Dodaj do ulubionych

Sławomir Nowak?

12.02.11, 09:18
Powiedziałabym: dziękuję, nie skorzystam.
Obserwuj wątek
    • gat45 Zależy do czego. Ciężką walizkę dałabym mu ponieść 12.02.11, 11:27
      A poza tym nigdy nie mów nigdy. Ja też nigdy nie przypuszczałam, że będę zmuszona jeździć Nitrasem.
      • ave.duce Słowo: nigdy nie padło ;) 12.02.11, 13:55
        Ale sądzę, że Nowak padłby pod ciężarem ciężkiej walizki, np., z Kempą w środku.
        • gat45 Ja bym miała nosić Kempę w walizce ? Ja ? 12.02.11, 15:07
          Nosić ? Kempę ??? Czy Ty się dobrze czujesz aby ?
          • ave.duce A kto Cię wie ... Cię > jeżdżącą 12.02.11, 19:07
            Nitrasem.
            • gat45 Ostatecznie mogę Kempę w bagażniku wozić. 12.02.11, 19:19
              Nitrasem. I rozładować w wiadomym miejscu. Tak, gdzie się Nitrasem dojeżdża. Co ty na to ?
              • ave.duce Masz taaaki duży bagażnik? 13.02.11, 08:21
                Podaj dokładne parametry i namiary punktu przecięcia się długości z szerokością.
                • gat45 Aktualnie : 14.02.11, 10:48
                  48st00'42.57"N
                  2st43'47,35"E
                  • scoutek Re: Aktualnie : 14.02.11, 11:02
                    Gat, jesteś nieziemska:))))))))))))))))
                  • ave.duce Nie, Moja Dobra Osobo, aktualnie, ino 14.02.11, 11:27
                    tam, gdzie Nitrasem rozładujesz... Muszę się upewnić, że to dobra droga na S. i zacząć się okopywać.
    • maniasza Re: Sławomir Nowak? 12.02.11, 15:29
      Miszura (z akcentem na a).
    • mala200333 Re: Sławomir Nowak? 12.02.11, 15:44
      Jak pomysle o Kempie to od razu Nowak wydaje mi sie szczytem intelektu
    • ave.duce Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 17:22
      ... "nie było wczoraj, ani nie ma dzisiaj finalnej decyzji, co do składu tej delegacji, to na razie są jeszcze
      dywagacje,
      prezydent się zastanawia tak, aby uwzględnić różnego rodzaju opinie, które się już pojawiają i kontrowersje, które są pewnym zaskoczeniem dla nas w tej kwestii" ...

      Niedouk.
      • ploniekocica Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 17:39
        Tu bym polemizowała
        Jednym słowem, wyrazy dywagować, dywagacje rozszerzyły znaczenie, stały się neosemantyzmami. Dla większości Polaków dywagować to dziś po prostu roztrząsać coś, rozważać, dyskutować o czymś, a dywagacje to rozważanie, roztrząsanie czegoś. Nie wierzę, by coś się w tej kwestii zmieniło, by rodacy zaczęli używać omawianych słów zgodnie z pierwotną definicją. W dodatku są to wyrazy modne, popularne (dywagacje wyparły chyba na dobre rzeczowniki wypowiedź, rozmowa, dyskusja, polemika, rozważanie). Z faktami językowymi trudno walczyć, namawiam więc językoznawców do tego, by nowe znaczenie dywagować, dywagacji odnotowali wreszcie w słownikach.
        • ave.duce Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 17:41
          Wiem.wiem > zmieniajmy sobie znaczenie, jeżeli nie znamy pierwotnego. Całkiem jak ze spolegliwością.

          ps. to jednak białe jest białe?
          • ave.duce Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 17:49
            A co do autora tego blogu > po swoich doświadczeniach z prof. Miodkiem > nie ma dla mnie pewniaków, oprócz Bralczyka i Markowskiego.
          • ploniekocica Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 17:51
            Sorki, język jest tworem żywym. Będę się kłócić do krwi ostatniej chociaz pana Nowaka nie lubię.
            Od kiedy pamiętam słowo dywagacje używane było w mowie potocznej jako luźne rozważania. Przypominam piosenkę Skaldów Dywagacje wiejskiego listonosza, której tytuł nie miał mówić o bzdurach plecionych przez tegoż, ale o jego przemyśleniach na rożne tematy podczas wielokilometrowych wędrówek. Osobiście pochodzę z rodziny inteligenckiej od pokoleń, jestem wykształcona humanistycznie i chociaż znam pochodzenie tego słowa to znacznie częściej spotykałam się w mowie z jego wtórnym znaczeniem. Także z ust bardzo światłych humanistów z tytułami naukowymi.
            • ave.duce Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 18:11
              Ależ w porządku. Nie mam zamiaru dłużej medytować nad jakimiś dywagacjami ;)

              ps. dostanie Ci się reprymenda :))) anwadowa >>>
              • ploniekocica Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 18:25
                Linka do blogu podałam albowiem był pierwszym miejscem, gdzie wyłuszczono to, co ja sama na ten temat uważam.
                Ja podejrzewam, że wtórne znaczenie słowa dywagacje z ironiczno-kokieteryjnego kontekstu, w którym używali go np. profesorowie (także moi) na wykładach, pamiętnikarze itp. "To takie moje luźne dywagacje", "tak sobie tylko dywaguję", "no to sobie podywagowaliśmy", "dywagacje na temat" itd. Ponieważ te ich "nudne i obok tematu" dywagacje wcale nie były nudne i obok to się wzięło i zrobiło, że one w ogóle nie muszą być nudne, rozwlekłe i nie na temat.

                ps. gdzie?????? :((((( się boję
                • ave.duce Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 03.03.11, 19:05
                  Nie dość, że durna, to ślepa ;) Spójrz na sygnaturkę ;)
            • olga_w_ogrodzie Re: Sławomir Nowak i "dywagacje" ;) 30.05.11, 18:39
              chociam osobą, która nie lubi niekórych nowin, np. "Postaci
              w książce naszkicowane są ciekawie." -
              zgadzam się jednak w kwestii "dywagacji".
              "dywagacje" mają już dwojakie znaczenie - roztrząsanie nie na temat, ale też, luźne gadki niekoniecznie nudne.
              podobnie "spolegliwy" - ten na którym można polegać, ale i ten, który się podporządkowuje.

              czy, często stosowane przeze mnie "onegdaj" - nie w znaczeniu "przedwczoraj" lecz w drugim znaczeniu - "kiedyś", "drzewiej".

    • ploniekocica Durnam 03.03.11, 18:34
      AAAAAAAAAAAAAAAAAA idiotka
      To były Medytacje. Tak się na tych dywagacjach i listonoszach zafiksowałam, że plamę dałam. Za chwile gotowam napisać, że Brandys stworzył Dywagacje pocztowe.
      Debilka ze mnie.
      • ploniekocica Re: Durnam 03.03.11, 18:39
        Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że zjadłam już siedem pączków.
        A poza tym sama niekonwencjonalnie traktując język okrutnie się najeżam, jak się komuś nie pozwala.
        • ave.duce Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:04
          To jesteś siedem razy bardziej storturowana niż był onegdaj Prezes!
          Herbatę z cytryną pijesz?

          ps. co innego "niekonwencjonalnie", a co innego "niedbale".
          • ploniekocica Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:16
            Rooibosa piję waniliowego. A storturował mnie dosłownie tak zwany były ojciec moich dzieci przynosząc im pączki (całuję rączki, całuję rączki) w ilościach przemysłowych. Jedno dziecko nie je programowo i zresztą go nie ma, a drugie je, ale już nażarte i też gdzieś polazło. Zatem ponieważ nie lubię jak się żarcie marnuje to się umartwiam milionem tłustych i pysznych kalorii.
            • scoutek Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:19
              ploniekocica napisała:

              > Rooibosa piję waniliowego. A storturował mnie dosłownie tak zwany były ojciec m
              > oich dzieci

              brakowało mi słowa "byłych" do kompletu;)))
              a tak na marginesie i retorycznie: zastanawiam się, czy ten były jeszcze Cię lubi czy wręcz przeciwnie.... albo chciał Ci zrobić przyjemność albo zabić... hmmmm
              • ploniekocica Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:34
                scoutek napisała:

                > ploniekocica napisała:
                >
                > > Rooibosa piję waniliowego. A storturował mnie dosłownie tak zwany były oj
                > ciec m
                > > oich dzieci
                >
                > brakowało mi słowa "byłych" do kompletu;)))
                > a tak na marginesie i retorycznie: zastanawiam się, czy ten były jeszcze Cię lu
                > bi czy wręcz przeciwnie.... albo chciał Ci zrobić przyjemność albo zabić... hmm
                > mm
                >
                >
                To jest niezwykle trudne pytanie i tez je sobie często zadaję, nie znajdując zresztą odpowiedzi. Bowiem były ojciec moich niebyłych dzieci zużywa tyleż samo energii na nielubienie mnie, ile kiedyś zużywał na lubienie mnie. A lubił mnie podobno bardzo.
                Ponieważ sytuacja owa trwa od lat ponad dziesięciu to nie sposób się nie zastanawiać i nie pytać retorycznie.
                Pączki natomiast podarował chyba bez premedytacji, bo znając go i jego niechęć do wydawania pieniędzy zapewne je od kogoś dostał. W normalnych okolicznościach pożarłoby je jedno z moich niebyłych, to, które ma 190 cm, jeszcze rośnie i zamiast talerzy używa półmisków i salaterek.
                • scoutek Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:43
                  ploniekocica napisała:

                  wielkie dzięki za odpowiedź, na którą nie czekałam, bo co mi do tego, prawda?;))

                  > pożarłoby je jedno z moich niebyłych, to, które ma 190 cm, jeszcze rośnie i za
                  > miast talerzy używa półmisków i salaterek.

                  a tu się powinnaś cieszyć, bo mogłoby używać tac i mis;))
                  • ploniekocica Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:51
                    To przepraszam, że odpowiedziałam :)

                    Tace i misy, a nawet miednice są pewnie przede mną. Aczkolwiek już to na czym aktualnie je nie mieści się w zmywarce.
                    Natura jednakowoż jest sprawiedliwa - drugie z moich dzieci nie je dosłownie nic, a zamiast talerzy używa maleńkich kompotierek.
                    • scoutek Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 19:54
                      nie przepraszaj, cieszę się, że odpowiedziałaś, chciałam tylko podkreślić, że nie chciałam być za wścibska

                      no, to przynajmniej równowaga w rodzinie
                      pączki Twoje, a reszta się dzieli na dwa nierówne:))
                      • ploniekocica Re: Bez przesadyzmu, plizz ;) 03.03.11, 20:03
                        No. Na szczęście jeśli chodzi o płcie to wielkość i apetyt są szczęśliwie podzielone. Czasami sobie dywaguję, co by to było gdyby było odwrotnie - zamiast Shreka i Dzwoneczka ogrzyca i mały książę?
        • damakier1 Tłusty czwartek w maju??? 30.05.11, 17:44
          ploniekocica napisała:

          > Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że zjadłam już siedem pączków.

          A co dywagacji, zgodziłabym się z PaniąKocicą, gdyby nie to, że wtedy moje dzieło poetyckie z gatowego wątku "juz wiem, już wiem" straciłoby rację bytu. Zatem mojej zgody na żadne harce z dywagacjami nie ma!
          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,123693676,123697295,Re_Juz_wiem_juz_wiem_.html
          • ave.duce A co, nie wolno? ;) 30.05.11, 18:12
    • ave.duce Sławomir Nowak 30.05.11, 11:15
      niczym Grzegorz Napieralski?
      Też Obamie fot. komórą pstrykał?

      Różni się ambicjami > Sławuś raczej nie wystartuje w wyborach prezydenckich ....
    • damakier1 Re: Sławomir Nowak? 30.05.11, 17:48
      ave.duce napisała:

      > Powiedziałabym: dziękuję, nie skorzystam.

      Powiedziałabyś tak Sławomirowi Nowakowi? Najpiękniejszej w klasie???

      ---------
      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)
      • ave.duce Re: Sławomir Nowak? 30.05.11, 18:14
        damakier1 napisała:

        > ave.duce napisała:
        >
        > > Powiedziałabym: dziękuję, nie skorzystam.
        >
        > Powiedziałabyś tak Sławomirowi Nowakowi? Najpiękniejszej w klasie???
        >
        > ---------
        > "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
        > (aut.: ToJaJurek)

        Tak. W końcu w klasie się nie liczy. Liczy się tylko to, co we WSI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka