Dodaj do ulubionych

Ale mam do dupy Walentynki :(((((

14.02.11, 17:12
Poszłam do Tesco po zakupy, polazłam do toalety, torbę powiesiłam na specjalnym haczyku i gamoniowato ją pozostawiłam. Nie dość, że to moja ukochana torba, to w niej: portflel i pieniądze, karty kredytowe, dowód osobisty, legitymacja zusowska i różne ważne dla mnie drobiazgi i zapiski. I jeszcze okulary (teraz piszę w jakichś starych rozpadniętych).
Weźcie mnie jakoś pocieszcie albo co...
Obserwuj wątek
    • dupetek Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 17:44
      Się przytulam do Ciebie cieplutko:(
      Zgłaszałaś? Czy są szanse odzyskać dokumenty, bo nie wiem jak u was w Szczecinie jest z kulturą złodziei. Karty kredytowe anulowałaś?
      • ave.duce Najważniejsze 14.02.11, 18:02
        anulować wszystko, co się da.
        W razie, jeżeli odeślą > odszczekasz i tyle.

        Damo, się jest bezsilnym w takich momentach, więc jedynie cieplutko Cię pozdrawiam, serdecznie ...I będę kciuk trzymać. Okulary to jest problem ... Ale będzie gUd, głowa do góry!
    • gat45 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:10
      My Cię tu kochamy, a tam podlece Cię okradają ? Ja się nie zgadzam ! Ja bym zaraz leciała szukać, bo mam szczęście do znajdowania cudzych zgubionych rzeczy. Może poślij wnuka, według mojej Niani święty Antoni od znajdowania najlepszy jest, więc może mały osobnik pod jego patronatem by się też nadał ?

      Wzruszone buzi Ci ślę. Wielki to kłopot, ale na szczęście tylko kłopot.
      • tw_wielgus Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:20
        Się dopisuję do Twoich słów, o ile pozwolisz.
      • dupetek Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:24
        Nadzieja marna Gat:( W Polsce nawet w kościele kradną:(
    • ploniekocica Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:19
      Niedobrze :(, ale wszystko się dobrze skończy. Na pewno!
    • olga_w_ogrodzie Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:34
      o Matko w Niebiesiech.
      utrata taka to jest jedna z wizji, która mię przeraża.
      ale trza się ogarnąć i działać.
      Damo Kochana, może oddadzą.
      leć Ty do tego tescowiaka.
      jeśli nikt nie oddał torebki, dobrze Ave mówi, wszystko spiesznie anulować.
      uściskuję Cię tak mocno, jak nie wiem co i telepatyzuję do tego, co znalazł, by oddał prędko.
    • scoutek Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 18:39
      Damo droga, będziesz miała nowiutkie, nie używane, czyściutkie....
      a jak oddadzą stare to pomyślisz, że ludzie jednak dobre bywają....
      Uśmiechnij się, kochana.....
      (ja sobie zawsze powtarzam, że nie ma tego złego co by na drogę nie wyszło. MOJĄ)
      • ave.duce Damo, specjalnie dla Ciebie > Stacha! :))) 14.02.11, 18:50
        Uśmiechnij się!
    • damakier1 Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :(( 14.02.11, 18:53
      No, rzecz jasna - prosto z tego tesca do swojego banku pojechaliśmy karty zastrzegać, i na komisariat zgłosić dowodu utratę. Mój mąż się bardzo nadaje do takich akcji - ja się rozmaćkuję, a on opoka, spokój i racjonalne dowodzenie, aż mnie szlag trafia. I w dodatku jeszcze "oj, ty biedaku" mnie mówi.... I człowiek nawet nie może jakiej awantury zrobić i żalu swego rozładować. Się w tej ochronie tesca umówiliśmy, że przy wieczornym sprzataniu przejrzą, czy kto mojej torby z dokumentami nie wywalił, ale słabą mam nadzieję.
      Jeszcze Wam opowiem, jak cudna torba to była - w kształcie sakwy, na długim pasku, z przepięknie wyprawionej czarnej skóry, na plecach miała specjalną kieszeń zapinaną na gruby metalowy zamek błyskawiczny, u góry torby też był taki sam zamek i można było nosić jako taką sakwę, albo w połowie ją zagiąć i spiąć taką zmyślną stalową klamrą i wtedy swą sakwowość traciła, robiła sie o połowę mniejsza i taka "eleganciejsza". Upolowałam ją dwa lata temu w temu w szmateksie za całe 25 złociszy. Tylko torby, tylko torby, tylko torby, torby, torby żal....!!!
      • dupetek Re: Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :( 14.02.11, 19:41
        Jest niewielka nadzieja, że dokumenty, okulary i torbę odzyskasz, bo na kasę nie masz co liczyć.
        Trzymaj się dzielnie!
        • tw_wielgus Re: Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :( 14.02.11, 19:58
          Kurna... Ty to masz talent do pocieszania. Jak będę miał doła to walę do Ciebie jak w dym.
          • dupetek Re: Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :( 14.02.11, 20:41
            Ciszej pisz! Bo Avcia coś dzisiaj na mnie cięta z zazdrości:( Ciiii...:)
      • jola.iza1 Re: Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :( 14.02.11, 19:51
        A co Ty do tej torby przywiązana, ha?
        Psy i koty są? Rodzina takoż?
        Dowód mam chiba piąty, karty trzeci raz. Może ja się mylę, może masz wieeelkie kwoty na kontach?
        Dwa dni, i zapomnisz :)
        • damakier1 Re: Dzięki wszystkim, mocno pokrzepiona jestem :( 14.02.11, 20:27
          Eh, nie widziałaś tej torby....
    • wylogowany.pielegniarz Monitoring 14.02.11, 20:47
      W marketach jest monitoring. Może nie w samych toaletach, ale poza nimi. Może nie wszystkie kamery działa, ale zawsze warto zapytać ochronę. W końcu mogą odtworzyć nagranie z konkretnej godziny, minuty... Ktoś, kto gwizdnął torebkę, z całą pewnością od razu udał się do wyjścia, więc, jeśli kamera łapie ten krótki odcinek pomiędzy toaletą a wyjściem(bo zakładam, że to Milczańska?), to można namierzyć. A jeśli tam nie ma kamery, to musi być kamera na zewnątrz, obejmująca parking i wtedy można sprawdzić czy ten ktoś nie wsiadał przypadkiem do samochodu, co jest bardzo prawdopodobne. Wtedy tylko numery i na policję. A, nawet jeśli się zmył na piechotę, to też warto dać zdjęcie policji z monitoringu, bo może go/ją mają "w katalogu". A jeśli nie, to chociaż i tak sprawdzić, bo prawdopodobnie to stały klient/ka. Trzeba nacisnąć na ochronę, a jeśli odmówią, to na policję, żeby sprawdzili nagranie. Im nie odmówią. Tylko trzeba się spieszyć, bo z tego co się orientuję, to nagrania ze stałego monitoringu, niezależnie od tego, co jest monitorowane, są przechowywane bardzo krótko.
      Jeśli masz konkretną godzinę i przybliżoną minutę, to może wyłapiesz kogoś ze swoją torebką.
      • wylogowany.pielegniarz Re: Monitoring 14.02.11, 20:51
        Generalnie obstawiałbym, że ktoś gwizdnął, od razu dał nogę ze sklepu i albo na piechotę albo, co bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że to jednak nie Galaxy w samym centrum miasta, odjechał samochodem. Tak sytuacja byłaby idealna, bo są numery tablic i sprawa załatwiona.
      • damakier1 Re: Monitoring 14.02.11, 21:23
        Dzięki, jak będę jutro pytać, czy nie znaleźli gdzieś w śmieciach, to zagadnę o ten monitoring.
        • ave.duce Re: Monitoring 14.02.11, 21:32
          To świetny pomysł.
        • wylogowany.pielegniarz Re: Monitoring 14.02.11, 21:47
          damakier1 napisała:

          > Dzięki, jak będę jutro pytać, czy nie znaleźli gdzieś w śmieciach, to zagadnę o
          > ten monitoring.


          Obawiam się, że skłonni do współpracy nie będą Musieliby pokazać nagrania i wpuścić do do pokoju "wielkiego brata", bo przecież sami torebki nie rozpoznają. A dostępu do takich rzeczy to ochrona zwykle strzeże jak niepodległości. Myślę, że będą robili problemy i będą próbowali Cię zbyć. Dlatego proponowałbym napomknąć o zgłoszeniu sprawy na policję i uzyskaniu nagrań poprzez policję. Jest szansa, że to pomoże, bo wpuszczanie policji to też dla nich nic przyjemnego.
        • tojajurek Trzymam kciuki :) 14.02.11, 22:23
          Widzisz, Złociutka, wyjątkowych ludzi spotykają wyjątkowe przeciwności. Ale kłopoty da się przetrzymać. Uszy do góry. Jeszcze ten pieprzony supermarket będzie dumny z Twoich wizyt i przybije tablicę honorową z marmuru, a na niej złotymi literami napis "Tu robiła zakupy, a nawet siku, Wielka Patriotka, Rewolucjonistka i Pisarka - Damakier".
          A jak oni tam nie staną na wysokości zadania, to przyjadę im nakopac do dupy.
          Ślę ciepłe fluidy.
          Jurek
          • damakier1 Re: Trzymam kciuki :) 14.02.11, 22:46

            "Tu robiła zakupy, a nawet siku, Wielka Patriotka, Rewolucjonistka i Pisarka - Damakier"

            Skąd wiedziałeś, że jak mnie umieścili na wystawie "Matki Solidarności", to mój mąż odrazu powiedział, że ja to nie żadna matka Solidarności, tylko ciotka Rewolucji?

            Za fliudy serdeczne dzięki:)
      • dupetek Re: Monitoring 14.02.11, 21:38
        Monitoring, to już rutyna policji!
    • maniasza Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 21:57
      damakier1 napisała:
      > Weźcie mnie jakoś pocieszcie albo co...

      No to ja "albo co..."
      Nigdy mnie nikt nie okradł wprawdzie (nie mów hop, wiem ;)), ale jestem w stanie sobie wyobrazić, co czuje człowiek okradziony. Jakbym takiego złodzieja dorwała, to.... (tu same brzydkie słowa i czyny).

      Ale, że ludzi dobrych nie brakuje, jak ktoś tu zauważył, to prawda - zdarzyło mi się trzy razy portfel zgubić/zostawić/zapomnieć. Oczywiście, w takim portfelu wszystko co chcesz, i nawet więcej :))
      Raz zostawiłam w małym sklepie na ławeczce takiej gdzie koszyki stoją, kiedy przekładałam zakupy do torby. Ot , położyłam obok koszyka, przepakowałam zakupy i sobie poszłam. Ktoś z zauważył go i oddał paniom sprzedawczyniom. Po paru dniach przyszłam do sklepu, a panie się pytają, czy ja czegoś nie zgubiłam.
      Za drugim razem po zrobieniu zakupów wsiadłam do auta i portfel wsadziłam zamiast do torebki, to do schowka w bocznych drzwiach auta. Zaparkowałam pod blokiem bo nie wzięłam ze sobą kluczy do garażu. Rano ktoś dzwoni do drzwi, otwieram , stoi jakiś facet z psem, i mówi że właśnie przechodził obok auta mojego , że znalazł przy aucie portfel, zajrzał do środka i wygląda na to , że jest mój. :)
      Trzeci raz zgubilam w knajpie. Położyłam otwartą torebkę na ławce i musiał wypaść. Zorientowałam się dopiero na drugi dzień,jak bank do mnie zadzwonił i powiedział, że ktoś wczoraj dzwonił i zastrzegł moje karty. Okazało się, że to kelner znalazł mój portfel i zadzewonił do banku i zastrzegł karty. Po czym portfel przekazał szefowi i ten czekał na mnie w restauracyjnym sejfie :). Ale muszę przyznać - że jak odebrałam swoj portfel, to....takiego porządku to ja w nim nigdy nie miałam :). Wszystko było posegregowane, papierowe pieniądze wg nominałów (nie było dużo, coś może ok stówy, może trochę więcej, ale dziesiątki, dwudziestki i pięćdziesiątka, jakoś tak), wizytówki ułożone w jednej kieszonce , a nie jak przed - w każdej kieszonce portfela gdzie popadło, zdjęcia bliskich elegancko wyrównane pod przezroczystym plastykiem. Wow! Byłam pod wrażeniem :)
      No i zostaje człowiekowi wiara w ludzi po takim czymś. I dobrze.
      A na złodziei nie ma rady, są wszędzie.
      Współczuję szczerze i głaszcze po główce w ramach pocieszenia.
      A nuż zwrócą? (choć zapewne bez gotówki).
      • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 22:47
        Bardzo krzepiące "albo co". Dziękuję.
    • mala200333 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 21:59
      Fakt...NIESZCZESCIE!
      Moze sie jakos odnajdzie?
    • man_sapiens Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 14.02.11, 23:29
      W gazetach w kółko powtarzają, żeby nie tylko kradzież kart, ale także dowodu osobistego zgłaszać w banku. Bo zdarza się, że złodziej na czyjś dowód np. bierze kredyt...
      Żeby ci było przyjemniej choć trochę - posłuchaj Dionne Warwick Piosenka smutna, ale bardzo ładna.
      A ten złodziej - niech za każdym razem, kiedy chwyci za twoją torebkę, dostaje nagłego, ostrego i długotrwałego ataku biegunki.
      • gat45 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.02.11, 07:49
        Kilka lat temu okradziono mnie z mniej ulubionej torby, ale za to z całą osobowością administracyjną w środku. W tym dwa paszporty. Oba zastrzegłam i potem dowiedziałam się przez "chody", że na mój paszport polski znalazł się na lotnisku wiedeńskim - wjeżdżała na nim do UE jakaś Ukrainka, a fracunski - w Barcelonie, z jakąś Rosjanką. Od razu zresztą policja mi powiedziała, że te moje dokumenty to łakomy kąsek dla wschodnich mafii, bo oni ten proceder przewidzieli. Zdjęcie - wystarczy że osobniczka ma +/- ten sam owal twarzy i kolor oczu oraz wiek circa about. Dodatkową atrakcją francuskiego paszportu było moje miejsce urodzenia - skoro w Polsce, to taka baba może słabo lub wcale nie posługiwać się francuskim. Aż się dumna zobiłam z takiej światowej kariery.

        Aha, a torbę odnaleziono po kilku dniach. Nawet porfel w niej był i taka saszetka na dokumenty. Ta ostatnia pusta, w portfelu karta honorowego krwiodawcy, karta do biblioteki miejskiej i jeszcze kilka podobnie cennych dokumentów. I przede wszystkim był w niej zaczęty w metrze kryminał. Nareszcie mogłam się dowiedzieć, kto zabił.
        • scoutek Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.02.11, 10:56
          na dworcu w Warszawie, a co
          kilka lat temu, gdy byłam służbowo w stolycy, drugiego dnia (i ostatniego) byłam umówiona pod Rotundą (hahaha, wszyscy przejezdni sie tam umawiają) z moim kumplem. Miałam jeszcze troche czasu do spotkania, więc postanowiłam sobie kupić bilet powrotny na pociąg na wieczór. W momencie, gdy dochodziłam do kasy dworcowe,j kumpel zadzwonił, by powiedzieć, że się spóźni ciutkę. Podeszłam do okienka z komórką w ręce, było KOMPLETNIE pusto dookoła, plecaczek położyłam na ladzie, pani powiedziałam jaki bilet chcę i chciałam wyjąć portfel. Komórka mi zawadzała, więc wrzuciłam do kieszeni marynarki. Zaczęłam dokopywać się do portfela i usłyszałam dzwonek telefonu, który brzmiał jak mój, ale dobiegał z oddalenia. Uśmiechnęłam się do pani w kasie, stwierdziłam, że taki dźwięk jak mój i klepnęłam sie po kieszeniach marynarki. TO BYŁ MÓJ!! Zobaczyłam tylko plecy w oddali. Ta baba w kasie musiała go widzieć, nie ma siły! Obok mnie przeciez nie było nikogo.
          Kupiłam bilet do końca, zadzwoniłam z automatu do prywatnego M by zablokował kartę sim i poszłam na spotkanie. Kumpel był pracownikiem mojego operatora zresztą (i na szczęście), pomógł mi bardzo i nasze spotkanie w całości przebiegło na komisariacie dworcowym, gdzie zgłaszałam kradzież....
    • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.02.11, 00:36
      Co by nie mówić, to jeszcze w żadne Walentynki tylu miłych słów i serdeczności, co dziś od Was nie usłyszałam. Aż sobie myślę, że jeśli nawet są one do dupy, to nie do takiej znów wielkiej...
      • trusiaa Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.02.11, 08:14
        Przyda Ci się na coś mój kciuk, Damo? Jeśli tak - trzymać go będę za Ciebie i pomyślne rozwiązanie Twoich problemów. I jeszcze:

        https://th.interia.pl/30,b9ec86fa4938306/1314.jpg
        • ave.duce Donoś, Damo, co "w temacie". 15.02.11, 10:29
          DołANczam się i czekam na wieści. DOBRE!
    • damakier1 No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 11:04
      Przed chwilą właśnie zadzwonił dzwonek do drzwi i miła pani przyniosła mi dowód, legitymacje i wszystkie karty. Znalazła w koszu na śmieci na przystanku autobusowym koło tesca. Wszystko było cement luzem. No, to już tylko okulary mam do zrobienia i torbe do odpłakania. Najważniejsze, że nie muszę latać i nowego dowodu wyrabiać.
      • ave.duce Yessssssssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 11:18
        Pozdrawiam. Serdecznie. Torbę się odkupi, daj fot. > poszukamy!
        • damakier1 Re: Yessssssssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 11:49
          No i jak mam zrobić fot. torbie, której już nie ma? Przboleję, pozostanie w mej pamięci jak Lenin wiecznie żywa.
          • ave.duce Re: Yessssssssssssssssss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 12:11
            E tam, może Pan Gugl Ci pomoże?
      • trusiaa Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 11:30
        Hura! :)

        https://www.jcsdesignz.com/import/graphics/Day/sun-happy-day.gif

        P.S. I okulary sobie wybierzesz nowiutkie i torba najpiękniejsza czeka już na Ciebie... gdzieś tam. :)
      • man_sapiens Nadzwyczajne złagodzenie kary 15.02.11, 11:46
        W związku z porzuceniem przez PT złodzieja/złodziejkę dokumentów bez ich wykorzystania ogłaszam nadzwyczajne złagodzenie kary: za każdym razem, kiedy weźmie twoją torebkę do ręki napad biegunki będzie nagły i ostry, ale odstępuję od jego długotrwałości.
        Okulary i tak dobrze od czasu do czasu robić na nowo. Może masz jakąś Visę z ubezpieczeniem lub coś podobnego, co by szkodę finansowo mogło złagodzić?
      • tw_wielgus Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 11:55
        No to cudnie. Chociaż jakiś jeden pozytywny akcent w tej całej historii.
      • olga_w_ogrodzie Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 12:16
        niech się darzy tej pani miłej.
        przynajmniej unikniesz szlajania się po urzędach.

        przypomniała się mi piosnka o szczecińskich doliniarzach :
        coś tam, coś tam
        "snują się szczecińscy doliniarze...
        kradną, kradną.
        nikt o tym nie wie.
        kradną, kradną
        na Niebuszewie.
        a komu co zginie to nie nasza wina.
        porządek wprowadza ludowa władza."

        się należy rozglądać za osobami w okularach z opisaną przez Ciebie torbą.
        • damakier1 Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 12:51
          O rany! Myślałam, że nic, co szczecińskie nie jest mi obce, a w ogóle nie słyszałam o takiej piosence!
          • scoutek Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 14:15
            Straaaasznie się cieszę, czułam, że część znajdzie się....

            ps. @
      • gat45 Damo ! Pojęcia nie masz, jak się ucieszyłam. 15.02.11, 14:03
        Ze względu na Ciebie, ale trochę i na własny rachunek. Jakoś tak mi się cieplej zrobiło.

        A torbę opisz możliwie dokładnie, będziemy szukać. Jeszcze się taki nie urodził, co by Trusię przechytrzył w wyszukiwarkach ! Ona ma jakiś dar. No i reszta zwierzyńca tutejszego też będzie szukać, węszyć, szperać i gmerać. Znajdziemy !!!! - powiedziałam z mocą.
        • damakier1 Re: Damo ! Pojęcia nie masz, jak się ucieszyłam. 15.02.11, 15:21
          Torba jest opisana powyżej w poście; 14.02.11, 18:53.
          ale jużem ją opłakała, niech sobie w mym sercu i pamięci zostanie, a wiosna idzie, po szmateksach se polatam i i następny cud kaletniczy wynajdę.
          W sparwie mych Walentynek do dupy ogłaszam happy end!
          • ploniekocica No i widzisz 15.02.11, 15:45
            A nie mówiłam
      • maniasza Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 15.02.11, 19:13
        No widzisz :)
        Co za radość!
        Równowaga w przyrodzie musi być - jak jest swołocz, to i dobrzy ludzie się znajdą.
      • dupetek Re: No to słuchajta - są jeszcze ludzie porządne! 16.02.11, 14:27
        Nieutulony z radości, że jednak w Szczecinie kultura złodziejska obowiązuje składam Ci wielkie Gratki!!!! Oczywiście głębiej wtulając się w akuratne detale:)))

        damakier1 napisała:

        > Przed chwilą właśnie zadzwonił dzwonek do drzwi i miła pani przyniosła mi dowód, legitymacje i wszystkie karty.....<
    • zapijaczony_ryj Dupa i walentynki to dobre skojarzenie 15.02.11, 11:34
      damakier1 napisała:

      > Poszłam do Tesco po zakupy, polazłam do toalety, torbę powiesiłam na specjalnym
      > haczyku i gamoniowato ją pozostawiłam. Nie dość, że to moja ukochana torba, to
      > w niej: portflel i pieniądze, karty kredytowe, dowód osobisty, legitymacja zus
      > owska i różne ważne dla mnie drobiazgi i zapiski. I jeszcze okulary (teraz pisz
      > ę w jakichś starych rozpadniętych).
      > Weźcie mnie jakoś pocieszcie albo co...

      A tak na poważnie to trzeba czym prędzej wszystko pozgłaszać gdzie trzeba.
      No i po prostu współczuję!
      • ave.duce Re: Dupa i walentynki to dobre skojarzenie 15.02.11, 11:46
        forum.gazeta.pl/forum/w,89075,122161946,122188016,No_to_sluchajta_sa_jeszcze_ludzie_porzadne_.html
    • damakier1 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 16:01
      No i co ten mój gupi mąż wygaduje, że ja przynajmniej raz na dwa lata koniecznie muszę dać się okraść? Na szczęście ten wątek założyłam i dokładnie sprawdzić mogłam, że od 14. lutego 2011. roku do wczoraj, czyli 14. maja 2014. roku, kiedy to znów opier... mnie dokumentnie w Carrfurze, minęło dokładnie trzy lata i trzy miesiące.
      Koc cudny, właśnie takiojakimmarzyłam oglądałam, na wózeczek go załadowałam, a jak do kasy poszłam płacić, to już nie miałam czym, bo specjalna kieszonka, zamykana na specjalny zameczek w mojej torbie nie zawierała już portfela, tylko wielką, czarną pustkę...
      Przyjedź, bo mnie ze wszystkiego opier... - załkałam w telefon i dalej to już rutynowo: bank, policja, a dziś Urząd Miasta i składanie wniosku o nowy dowód. Po 16. czerwca pani w UM się dowiadywać kazała, ale jak zaczęłam jej tłumaczyć, że kraj się zawalić może, gdy swego patriotycznego obowiązku spełnić nie będę mogła, bo bez żadnego dokumentu do urny mnie dopuszczą - zmiękła i kazała się dowiadywać.
      No i tak się rzeczy mają. Pocieszaliśta mnie wtedy, pocieszta mnie i teraz.
      • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 16:18
        Przytulam Cię, Damo, całą siłą mojego przytalania. I pocieszam pocieszaniem najpocieszajniejszym, ale czy Ty naprawdę musisz nosić dokumenty i karty w portfelu? Ciągle o to walczę z dziećmi moimi.
        Ja też jestem z tych, co to mnie okradają, więc w portfelu mam przeważnie resztę ze stówy, a karty i dokumenty w kieszonce wśród kart do bibliotek, rachunków itd. czasami mam tam też grubsze pieniądze. Każda próba wyjęcia tegoż zakończyłaby się wszystkiego wywaleniem na podłogę, albo do wnętrza torby.
        • damakier1 Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 16:42
          Dziękuję Ci, Kociczko Najmilsza.
          Nie muszę i zawsze, jak mnie okradną, to przez jakiś czas nie noszę, a potem jakoś tak samo mi się nosi.
          • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 17:29
            Ja Cię rozumiem, Damo, bo ja też zawsze próbuję porozkładać w torbie wszystko oddzielnie. O, teraz po Twoim wpisie znowu tak porozkładam. Tylko wiem, że najdalej za miesiąc wszystko mi się znowu zgrupuje w jednym portfeliku :(
            Nie wiem, co Ci powiedzieć na pocieszenie. Że mi się bardzo smutno zrobiło ? Przecież to Cię nie pocieszy. Ale się zrobiło.
      • trusiaa Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 16:53
        Najpierw kieliszek czegoś dobrego.

        https://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/25/2a/d7/252ad7ea4e610a2750cf76008fce9e1b.jpg

        Potem drugi.

        Na wieczór film ulubiony i kawałek Dorolkowego ciasta.

        Tak to widzę i kciuki trzymam, żebyś się nie martwiła już, Damo Kochana: najważniejsze, że załatwiłaś wszystko jak trzeba i teraz tylko czekać na nowe dokumenty.

        A kocyk powinna Ci rodzina dostarczyć natentychmiast.
        • damakier1 Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 17:01
          Kocyk już mam, zaraz na pociechę mi go mąż mój kupił. Zważywszy, że w tym portfelu pieniędzy tez miałam trochę, jest to najdroższy kocyk, jaki miałam w życiu. Ale też i najcieplejszy.
          • trusiaa Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 17:12
            Zuch mąż :) Się zawińcie w kocyk wspólnie, będzie raźniej.
            • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 17:19
              trusiaa napisała:

              > Zuch mąż :) Się zawińcie w kocyk wspólnie, będzie raźniej.

              I cieplej. I łatwiej głód znieść :)
      • ave.duce Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 22:13
        https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201012/1291490805_by_airetnia_600.jpg
        • magdolot Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 22:36
          Ja tesz, ja tesz chcę Damę pszytulić, tylko mieszka za daleko! Utulić, tylko już ją utula takie stado że się trudno przecisnąć, ale co tam! [Tul, tul, cmok, cmok, biednaśtymalusiabiedniusia docnawyrąbana przezśfińskiegobarana! By go sponiewierało na glanc, psakudę! Tul, cmok, cmok, tul.] Kocyk, myślałam, ale już Erte kupił...

          To chociaż serduszko, skoro to wątek walentynkowy...
          https://c.wrzuta.pl/wi16051/3d53fa1e000de7e4479f9754/serduszko_z_misiem
      • damakier1 Re: 14. maja tyż do dupy! 15.05.14, 23:37
        Ale ponapocieszana i ponaprzytulana jestem!!! Już mi smutno nie jest Fcale, a nawet myślę sobie, że warto było - piniądze to tylko piniądze wszak, karty bank mi zaraz nowe przyśle, dowód może nawet i przed wyborami nowy mi dadzą, a com się Waszą serdecznością nacieszyła, to moje! Ciepłym kocem opatulona zimnej majowej nocy hardo stawiam czoła i myślę sobie, że jest dobrze... A jeszcze jak wiadomy wniosek do Kapituły popłynie....
      • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 09:40
        Przykro mi Damo:(, ale będzie dobrze - dasz radę to przetrzymać i szkody naprawić:)
        Unikaj kolejnych takich historii, bo jak tak dalej pójdzie, to się uodpornisz na pocieszanie, że nawet medal Cię nie uraduje:(
        • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 09:49
          lodziarek napisał:

          > Przykro mi Damo:(, ale będzie dobrze - dasz radę to przetrzymać i szkody napraw
          > ić:)
          > Unikaj kolejnych takich historii, bo jak tak dalej pójdzie, to się uodpornisz n
          > a pocieszanie, że nawet medal Cię nie uraduje:(

          Gorzej jesli Dama czujność na złodziei z powodu medali straci i się po prostu da okradać :(
          • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 09:53
            Łomatkoo, a co będzie jak wszystkie medale jej gwizdną?:((( Może komisyjnie je odebrać i mi dać?:)
            • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 10:04
              Medali jej nie gwizdną, bo na medale Dama łasa (żeby nie powiedzieć pazerna), medali będzie pilnować, ale resztę majątku da sobie rozkraść, bo wszyscy ją pocieszają, medalują, kocyki kupują i wewogle.
              • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 10:24
                No faktycznie, nie pomyślałem, że Ona specjalnie złodziejom może portfel podtykać, bo w całościowym rachunku wychodzi na dużym plusie. Trzeba się przyjrzeć uważnie i Ertego uprzedzić.
                • dzidzia_bojowa Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 12:35
                  No, ale wy jesteście! Kocyka Damie żałujecie? Przytulań? To ja w takim razie bez żadnej okazji Damę tulić zamierzam cały rok bez okazji. O!
                  • dzidzia_bojowa Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 12:36
                    Aż mi się dwa razy "bez okazji" napisało. Ale chciałam podkreślić, że bez okazji:))
                    • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 12:44
                      Kocyka i przytulań jej nie żałujemy, ale medali i owszem :) I Ertego żłaujemy, jak mu Dama dorobek życia za medale rozpirzy, ha!
                      • damakier1 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 13:57
                        I Ertego żłaujemy, jak mu Dama dorobek życia za medale rozpirzy, ha! - i bez takich uwag najczęściej wypowiadanym przez mojego męża zdaniem jest I znowu trwonisz moje pieniądze. Jak to przeczyta, to już nie wiem, co będzie gadał.

                        -------------
                        "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                        (aut.: ToJaJurek)

                        Wrona i inne zwierzaki
                        • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 14:03
                          damakier1 napisała:

                          > I Ertego żłaujemy, jak mu Dama dorobek życia za medale rozpirzy, ha!
                          > - i bez takich uwag najczęściej wypowiadanym przez mojego męża zdaniem jest [i
                          > ]I znowu trwonisz moje pieniądze.[/i] Jak to przeczyta, to już nie wiem, co będ
                          > zie gadał.
                          >
                          > -------------

                          Ciąć?! Na fszelki?
                        • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:46
                          No co Ty, chłopa się boisz?:)

                          damakier1 napisała:
                          • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:52
                            Się nie dziw - jeszcze do niej per Żabciu się zwróci i co będzie wtedy, ha!
                            • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 16:00
                              No i przez złodzieja portfeli, Ertemu się teraz obrywa:( Może i słusznie, bo jakby Damie nie dawał pieniędzy, na zimę butów nie kupował, a na lato dziecko robił, to żadnych problemów by nie było:)
                            • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 16:00
                              Apropo wyzywania się mi przypomniał mi się offtopicznie fragment książeczki "Przyślę panu list i klucz" o nałogowych czytaczach. Tam pan domu (przed wojną się do dzieje) wchodzi do domu cytując Słowackiego: "Piramidy czy wy macie..." , a na widok służacej kończy frazę "... obiad dla głodnego człowieka". Po czym obrażona służąca skarży się pani, że "pan ją od piramidów wyzwał".
                      • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 14:28
                        ... to cięłam ja, Gat
                        • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 14:51
                          No, to ja już nie wiem, kto wyszedł na większego agresora - ja czy Erte :))))
                          • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:05
                            Ja tam nie dociekam :)
                            Ze znaną wszystkim odwagą cywilną unikam drażliwych tematów i chowam głowę w piasek
                            • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:16
                              Ja też nie wiem, ale myślę, że jakby się Dama faktycznie Ertego bała to by nic takiego na forumie nie napisała. A ja tym bardziej gdybym w 1% myslała, że Dama ma się czego bać i moich medalowych przekomarzanek nie potraktuje jak żartu, to takoż bym nie jęnęła ani słowa w tym kawałku.
                              • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:21
                                Jak tak to by trzeba było od Dupetka chlastać :)
                              • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:23
                                To co, mam odszarzyć ?
                                Co ja zrobię, że na wszystkie tematy z pieniędzmi związane reaguję nerwowo. Od dawna wiem, że moje do nich podejście nie jest powszechne, tyle razy już mi się zdarzyło niechcący kogoś dotknąć, że teraz wszystko na ten temat odczuwam jako drażliwe.
                                • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:28
                                  Zostawiam Ci całkowicie wolną rękę (tę z nożycami), o Kocico.
                                  Szefowej nie ma, a ja zawsze w roli moderatora czuję się bardzo niepewnie. A teraz jeszcze niepewniej :(
                                  • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:30
                                    Mnie to tam zwisa, ale na 200% jestem pewna, że co do Ertego mam rację :)
                                    • damakier1 Re: 14. maja tyż do dupy! 18.05.14, 00:24
                                      Ojej, ale się tu narobiło! Aż się za głowę złapałam. Jak dla mnie, to nic ciąć, wyszarzać i w ogóle nie trzeba.
                                      Ale, jak już jest okazja to powiem tak: w realu mam męża i nieraz zdarza się, że na forum o nim wspomnę, ale używam wtedy określenia "mój mąż", a nie "erte". Bo jako damakier niekoniecznie muszę na forum jako żona ertego występować. To już troszkę moją prywatność nadwyręża.
                        • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:18
                          A co się stało, bo nie widziałem/czytałem?
                          • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:27
                            Nic się nie stało. Żartujemy tu wszyscy, a przynajmniej taką mam nadzieję.
                            • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:30
                              Też myślę, że żartujemy, ale Gat jakiś post ciachnęła i z Waszego dialogu wynika coś..., no właśnie co?
                              • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:33
                                Mam Ci przesłaś na maila?
                                • lodziarek Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:37
                                  Już widzę, Dama włączyła się w przekomarzanki:)
                        • gat45 Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:34
                          gat45 napisała:

                          > ... to cięłam ja, Gat

                          A teraz przywrócił to Gat, który nigdy nie zmienia zdania
                          • ploniekocica Re: 14. maja tyż do dupy! 16.05.14, 15:40
                            gat45 napisała:

                            > gat45 napisała:
                            >
                            > > ... to cięłam ja, Gat
                            >
                            > A teraz przywrócił to Gat, który nigdy nie zmienia zdania

                            Ale Gat był pod wpływem wrednej i bardzo zuej kocicy. Napoleonki zbrodni, ha!
                            • ave.duce Re: 14. maja tyż do dupy! 17.05.14, 23:25
                              Kremówka wadowicka, ot co!
    • izydor88 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.05.14, 17:18
      Ja mam odwrotnie - już trzy razy znajdowałam portfel z pieniędzmi i dokumentami...
      Dokładam wszelkich starań,żeby wszystko wróciło cało do właściciela,ale odwrotnie to nie działa,bo gdy mój mąż na chwilę zostawił w pizzerii saszetkę z dużą ilością pieniędzy - na stolarza + wszelkie dokumenty i karty kredytowe - wyparowało!
      Ale ja nadal znajduję i robię swoje - ostatnio - tydzień temu!
      • ewa9717 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.05.14, 20:36
        Ja w znadowanio-gubieniu mam remis.
        Ale, Damo, może W.C.Sz. Kapituła się domyśli i choć medal Damy Czternastkowej nada?
        • ave.duce Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 15.05.14, 22:14
          Wniosek złóż, bez tego ani rusz ;)
          • dzidzia_bojowa Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 16.05.14, 07:41
            Damo, może trochę za późno, ale dołączam się do przytulań i pocieszeń. Biedactwo:(((

            I jednocześnie straszna złość mnie wzięła na tych parszywych złodziei. Nie mogę zrozumieć, no nie mogę, jak tak można kogoś wziąć i okraść!!! Nigdy nie potrafiłam się z tym pogodzić. Żeby tak ludzi haniebnie krzywdzić, straszne!
            • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 16.05.14, 13:52
              Dziękuję Ci, Dzidziu. Na przytulanie nigdy nie jest za późno :)
              • tojajurek Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 16.05.14, 14:49
                Też siem przyłonczam do ubolewań. Niestety z powodu powodzi potencjalnej, wałów wszechobecnych i opadów nagminnych - miałem uwagę rozmytą i nieuważną całkiem, więc ważne wiadomości jakoś mi przeszły bokiem.
                Ale teraz z całom mocom, siłom i godnościom osobistom przesyłam złodziejowi życzenia, żeby siem Damokierowom krzywdom udławił, łapy mu odpadły, oczka wpadły do wrzącego rosołu, czapka na nim zgorzała aż do dupy, a tę zaanektował biskup do gry w dupę biskupa.
                Na pocieszenie - Miła Damo - mogę jednak stwierdzić z satysfakcją, że przynajmniej medale nie doznały uszczerbku.
                Pozdrówka.
                J.
    • ta Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 20.05.14, 19:58
      Posieszycielstwo niosę Damie, wszak to tylko kawałki plastiku i papieru - cóż to wobec innych różnych, coby nigdy ciebie, ani twojej rodziny nie dopadły. Uładzi się, nowe kartoniki przyjdą.

      Co do dodupnych Walentynek, to moje tegoroczne były do najdupszej dupy pod słońcem, uwierzcie mi na słowo, bo opowiadać hadko :(.
      • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 20.05.14, 23:03
        dziękuję najserdeczniej. karty już nowe dostałam, czekam jeszcze na nowy dowód, ajak mi nie przyślą w tym tygodniu, to mi wyjazd do Enerde,na który mnie zaprosili jeszcze za stare kombatanctwo przepadnie. NO i nie będę mogła głosować.
        Na domiar złego mój nowiusieńki komputer padł i morduję się teraz na starym laptopie, który ma takąklawiaturę, że szlag mnie trafi na pewno,

        A po takich najdupszych Walentynkach to musowo być lepiej i najlepiej!!!
        • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 20.05.14, 23:06
          Acha,a mój nowiutki komputer jutro zabierają donaprawy, ale com się dzisiaj przez pół dnia nagłowiła, gdzie mogłam sprytnie gwarancję i paragon schować, tego mi nikt nie odbierze,
        • magdolot Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 21.05.14, 12:43
          Nie może być. Dzie do Enerde? Bo ja tesz w Enerde!
          • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 21.05.14, 12:50
            A nie wiemdokładnie. gdzieś bliskoSzczecina.
        • ta Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 21.05.14, 23:23
          Damo, okazać się można przed Komisją innym dokumentem ze zdjęciem, a paszportem to już napewno.Paszport masz ? No to nie martw o dowód.
          • damakier1 Re: Ale mam do dupy Walentynki :((((( 22.05.14, 00:13
            Nie mam NICZEGO.
            A na liczniku mam 102.
    • ave.duce 100 : 103 21.05.14, 16:45
      Cuda- niewidy!

      Nic nie jest wycięte - na liczniku przy wątku mam 100, a w wątku jest postów 103...
      • magdolot Re: 100 : 103 22.05.14, 01:01
        U mię niniejszy jest 107.
        P.S. Zostałam "wyjącą hasbarą"! I nawet se sprawdziłam co to jess. I wię!
        • ave.duce 104 : 107 22.05.14, 09:17
          A dzie zostałaś?! Nie zostawaj, powracaj tu, gdzie nadwiślański brzeg.
          • magdolot Re: 104 : 107 22.05.14, 11:57
            109
            Na Śfiecie, bo żem broniła "nazistowskiego UJ" [oskarżonego o sadystyczne pastwienie się nad nieszczęsną prof. Raźny] przed naszą Łeb Brygadą i wykłuła jej ślepia profesorem Zubowem. Rozwalcowana na placek brygada wykonała klasyczny myk - nadbudowała pilnie watek ponad moimi fpisami.

            Powala mnie ta logika: nazistów, jak ogólnie wiadomo, usilnie bronią Żydzi. Jał! Z tego chyba wynika, że hasbara i zionaziole to prawie to samo? A fszystko przez to, że określenie mnie "leniwym ćwokiem" nie wywarło pożądanego wrażenia...

            Przy okazji odkryłam, że krakowskie narodofce uwielbiają się wozić na trumience Tischnera. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka