Dodaj do ulubionych

Duży donos na T. z b. na W. w K.!!!

17.04.11, 22:38
Ja no comment, może auTorkA coś bąbelnie bańkowo?

https://images43.fotosik.pl/811/91578f5986a92d7cgen.jpg

#

https://images38.fotosik.pl/791/54fd709a80de2660gen.jpg

#

https://images40.fotosik.pl/793/1b9c934c7f9e828egen.jpg

#

https://images39.fotosik.pl/805/8b1e57b1af8c5571gen.jpg

#

https://images45.fotosik.pl/813/132db096aa860658gen.jpg
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 17.04.11, 23:00
      Ilustracje bardzo ciekawe. Teraz prosimy o opowieść. Niech się ta auTorkA nie da długo prosić.
    • olga_w_ogrodzie Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 17.04.11, 23:47
      pięknie tam pod W. w K.
      i bąble cudne.
      a na dodatek tam już kwitną drzewa.
      też czekam na opowieść niecierpliwie.
      • olga_w_ogrodzie Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 17.04.11, 23:49
        jeszcze raz obejrzałam fotki i tak bardzo,
        bardzo, bardzo tak
        zatęskniłam za miastem K.
    • ta Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 01:49
      Ano było tak.
      Jak wymyślę i mam nieprzepartą ochotę, to wykonam :).

      Uwiedziona urokiem bąbli i ich przyjaznym oddziaływaniem na ludzki nastrój czas jakiś temu w mieście K., powzięłam zamiar pokojowego wybąblenia swojego psychicznego udręczenia sprawą S. [Starałam się opisać, co mi w duszy grało i czemu owo wybąblenie jest dla mnie tak ważnym w innym wątku na Dworumie]. Ostrogą zaś były wyczyny rocznicowe. Przebywam rzutami w K., ostatnie dni stały się zatem na wybąblenie okazją i choć w pędzie zakręconym okrutnie byłam, to czas na happening oczyszczający znalazłam.

      Nabywszy stosowną aparaturę przygotowałam ją do rażenia na wzgórzu ( prezentacja w załączeniu). Swoją drogą nikt nie reagował na to, że siedzi kobita, majstruje przy dziwnym plastikowym pudełku, odkręca śrubki, mocuje baterie, wlewa doń jakiś płyn - no słowo daję, że mogło to wyglądać baaardzo podejrzanie, a ludzi kręciło się w tym miejscu bardzo dużo podziwiających panoramę ze wzgórza.
      Na zdjęciu prezentacyjnym celowo wykadrowałam w tle pustą kolumnę, jakby czekającą na Postać ( że też jeszcze nikt nie wpadł na TEN pomysł ?).
      Następnie udałam się krokiem godnym i zdeterminowanym ku miejscu, gdzie gromadzą się wszystkie wycieczki, czyli z brązu makiety. Ustawiłam broń samobąblującą i uruchomiłam. Potem przyszło tylko obserwować reakcje :)
      Zaskoczenie totalne, rozdziawione buzie, uśmiechy, podskoki, radość. Dzieciaki pierwsze, ale i nieśmiało dorośli. Kilkoro dzieci przeszczęśliwych, skaczących, goniących bańki i po chwili bardzo zainteresowanych konstrukcją maszynki probowały zgłębić jej tajniki. Zintergrowały się błyskawicznie gorąco dyskutując.
      Na ławeczce obok dwie dziewczyny szkicujące katedrę uśmiechnęły się promiennie, gdy bańki pofrunęły w ich stronę, inne trzy młode anglojęzyczne damy wpadły w zachwyt i strzelały fotki w chmurce bąbli. Jedna z uczestniczek ukraińskiej wycieczki stała rozanielona, jak zaczarowana i wygladała, jakby świat poza tym zjawiskiem przestał dla niej istnieć. Jestem przekonana, że wróciła do jakiegoś pięknego dla niej wspomnienia. Inna pani z tej samej wycieczki poprosiła, bym zrobiła zdjęcie jej aparatem i kucała, podskakiwała i nurzała się w bąblach jak malutkie dziecko :).
      Część z tych, którzy bąble zauważyli była wprost osłupiała, i widać było ogromny wysiłek intelektualny, by pojąć (ale ossso ? , te bezowocne próby niemal słyszałam ;) )
      Zanotowałam jeden przypadek wyrażnie niechętnej reakcji pary młodych ludzi, którzy ostentacyjnie wstali z ławeczki i odeszli, gdy wiatr dmuchnął bańki w ich stronę, ale już wcześniej zauważyłam, że międlą jakiś problem wenętrzny swojego stadła i byli w ogólnie nieprzyjaznym nastroju.
      I tak się bąbliło, aż nadszedł Pan Mundurowy...
      cdn
      • olga_w_ogrodzie Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 02:19
        czytałam z tchem zapartym, uradośniona i zwruszona, a także zarówno ufantazjowana
        obrazami w głowie tego, o czem opowiadasz.
        a zwruszyła mnie inicjatywa, pomysł, natchnięcie, śmiała realizacja
        i niezwykła zwykłość i poprostość sytuacyjna.

        no bo niby kto za małego baniek nie znał, a jednak
        w takich okolicznościach się one stały niebiańskie, oryginalne,
        symboliczne.

        i jakie reakcje ludzkie wspaniałe.

        i jak, Ta, nam to pięknie opowiadasz.

        się już nie mogę dalszego ciąga doczekać.
      • trusiaa Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 08:15
        Ta zaczarowała dorożkę, dorożkarza, konia i mię też :)
      • damakier1 Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 11:29
        No, Matko Boska, chyba Cię ten Pan Munduruwy nie ukrzywdził???!!!
        • trusiaa Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 12:54
          Myślę, że zachwycił się też i oboje pląsali wśród bąbelków, aczkolwiek Pan M. powściągliwiej, bo na służbie przecież był :)
    • ploniekocica Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 13:05
      Poza wszystkim się wzruszyłam z powodów osobistych. Ostatni tydzień wakacji jednego z moich dzieci, a jedyny mój spędziliśmy w K. Głównie na Kazimierzu. I było przecudnie i po powrocie wszystko miało być cudnie i normalnie (pomijając politykę rzecz jasna). Ale oczywiście nie było i się zaczęło pieprzyć, z którego to pieprzenia nie wyszliśmy po dziś dzień i nadzieje marne.
    • ta Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 14:04
      Lecę dalej ( mam poważną ułomność w kumaniu tzw"drzewek", więc nie wiem czy dobrze wklejam)

      Zajęta obserwacją pląsającej w bańkach sympatycznej Ukrainki i robieniem jej zdjęć oraz udzielaniem odpowiedzi Przyszłości Narodu zainteresowanej konstrukcją maszyny nie zauważyłam, że nadchodzi Pan Mundurowy. Byłam w kuckach, gdy zobaczyłam jego służbowe buty ze sprzączkami i wpuszczonymi doń czarnymi portkami tuż przy mnie. Z pozycji tej wydał mi się ogromny i groźny. Odruchowo już Władza Umundurowana będzie mi się źle kojarzyć, zwłaszcza z zaskoczenia, jak to bywa u przedstawicieli mego pokolenia, więc niczego dobrego nie oczekując, powoli przyjmując pozycję wyprostowaną szykowałam się na odpór.

      Jak tu wyłuszczyć Władzy powody w słowach krótkich i trafiających? Niemożliwe !
      Postanowiłam trwać przy odpowiedzi typu " abo tak !!!" uznając ją błyskawicznie za najlepszą strategię.
      Pan Mundurowy przeszedł był krokiem statecznym mimo, rzucił okiem bacznym wokół i nie pisnąwszy słowa odszedł z twarzą skupioną. Słuszną była jego decyzja, albowiem wdawać się w dyskusję z osobą niewinnie sobie bąblującą byłoby dla władzy, sądzę, niepoważne. Ciekawe, czy zdał raport z "zajścia" i w jaki sposób :).
      Chwilę potem zwinęłam majdan (żegnały mnie uśmiechy), rzuciłam okiem raz jeszcze ogarniając piękno miejsca, rozkwitające różową chmurą drzewa, żałując, że czasu mało, by spełnić własny rytuał spaceru po wzgórzu własnymi ścieżkami...
      Następna stacja - Smok
      cdn
      • olga_w_ogrodzie Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 15:13
        no to ja teraz idę się uwiośniać, a jak przylecę, to tu zaraz zerknę.
        może już będzie zeznane co u smoka było.

        /nie wiem czy to te drzewa z takimi malutkimi jakby różyczkami i kolcami na gałązkach, widać na fotkach.
        może to już jakieś owocowe z różowym kwieciem.
        te z różyczkami bardzo lubię, ale nie wiem ja, jak się nazywają one.
        kiedyś myślałam, że to różaneczniki, ale różaneczniki to wszak rododendrony - masę tychże nasadziłam onegdaj w ogrodzie.
        oraz jukki masę takoż.
        to było w hołdzie ich zimozieloności i proteście przeciw ogrodom w zimie tylko szarym,
        a, w przypadku najlepszym, białym./
        • ta Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 15:28
          Te z "różyczkami" to krzewy tzw migdałki ( nie mylić z migdałowcami, które także mają kwiaty bladoróżowe i różyczkowe, ale większe, i są drzewami, w Polsce rzadkie) Drzewa na wzgórzu to raczej jakieś ozdobne owocowe, bardzo stare i rozłożyste. Wyeksploruję to dokładnie przy następnej okazji.
          Masz palmy w @ :)
          • olga_w_ogrodzie Re: Duży donos na T. z b. na W. w K.!!! 18.04.11, 21:38
            dziękuję !!!!

            prześliczne.

            fakt.
            przypomniałaś mi, że, gdy mała byłam, to tak z koleżankami na te z różyczkami mówiliśmy - migdałki.

            a koło mnie rosną drzewka właśnie z różyczkami.
            młodziutkie, ale ładnie kwitną.
            te różyczki są ciemniejsze, niż na krzewach.

            będę czekała na efekty kolejnej eksploracji.
    • ta Smok 18.04.11, 23:17
      Pod Smokiem zastałam głównie rodziców z małymi dziećmi czekającymi, aż smok zionie ogniem. Ustawianie ustrojstwa na podstawie smoka nikogo nie zaniepokoiło, ani nie zainteresowało. K. już tak ma, tyle dziwnych ludzi prezentuje tam swoje dziwne pomysły, że mieszkańcy i turyści przestają zwracać uwagę na szczegóły. Dopiero gdy zabąbliło pojawiły się reakcje podobne, jak poprzednio, zachwycone dzieci, zdziwienie, a potem uśmiechy na twarzach dorosłych.
      Dzieciom zdecydowanie bardziej podobało się bąblenie, niż zianie ogniem i mimo okrzyków opiekunów zwracających ich uwagę na zionięcie, miały te gorące bluzgi gdzieś. Ot widać było jak na dloni, że człek z przyrodzenia łagodnym stworem jest i by zaczął przejawiać upodobania do ziania, trzeba nad nim popracować czyli skrzywić.

      Bąblenie trwało krótko, bo goniły mnie inne zobowiązania. Poziom stresu związanego z kirem smoleńskim okrywającym kraj zdecydowanie mi się obniżył. Przed akcją, gdy myślałam o drogich mi miejscach w K. nasuwał się nieodmiennie obraz wykrzywionej wściekłością twarzy pp, teraz uśmiecham się na wspomnienie zabąblonego widoku na Katedrę.

      Wracając spacerem nad Wisłą zobaczylam parę słusznie dojrzałych ludzi siedzących na ławeczce.
      Pani wpatrzona była w Pana wzrokiem jednoznacznie rozkochanym, chłonąca każde jego słowo w najwyższym skupieniu. Pan perorował głośno o "wielopoziomowym szczęściu" i cokolwiek to nie miałoby znaczyć, wyraźnie dawał Pani do zrozumienia, że żywi do niej uczucia podobne.

      I tak to miło zamknęła mi się akcja duszy umaltretowanej ratowania
      w K., mieście magicznym, gdzie wszystko zdarzyć się może...



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka