Dodaj do ulubionych

Sprawa Strauss-Kahna

21.05.11, 00:21
50% Francuzów wierzy, że Strauss-Kahn został wrobiony (przez kogo- tu głosy są podzielone).

Zastanawiam się, czy gdyby został złapany na terytorium innego kraju niż Stany Zjednoczone ten procent wyglądałby tak samo.


Trudno uwierzyć, że Strauss-Kahn to odpowiednik naszego Łyżwińskiego.

Trudno uwierzyć, że Roman Polański to odpowiednik Łyżwińskiego.

Wszyscy potencjalni przestępcy seksualni zanim kogoś zaatakują powinni przyjrzeć się zdjęciu Łyżwińskiego i zapytać samych siebie - czy ten przestępczy czyn, czy to upokorzenie ofiary którą maja zamiar skrzywdzić są warte tego, żeby potem ludzie porównywali ich do polskich parlamentarzystów skazanych za przestępstwa seksualne.


Gat - napisz co o tym myślisz. Gdzie byś postawiła ptaszka/ Wrobili czy nie wrobili? Pan dziennikarz z Polsatu Chrabota, twierdzi, ze wrobili, po okazało się że prost..tfu, pokojówka była czarna, a jakoś nie chce mu się wierzyć, zeby molestował czarną. A nawet jeśli czarnej mu nie podsunęli, to wiadomo, za czarną dostanie co najmniej 10 lat więcej. W imię politycznej poprawności.

Skoro u nas takie gówno się wylewa, to co tam u was we Francji musi się dziac.
Obserwuj wątek
    • ex.mila Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 00:24
      To trudno uwierzyć to w cudzysłów powinnam wziąć, na wypadek nieporozumień. Ale wiem, ze na tym forum nie muszę być aż taka skrupulatna.
    • olga_w_ogrodzie Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:04
      badania DNA wyplutek pokojówki pewno rozstrzygną co i jak.
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wielki-upadek-poteznego-czlowieka-jak-do-tego-doszlo,wid,13429627,wiadomosc.html
      myślałam, drogą swoją, iż do seksu oralnego, to można zmusić grożąc bronią.
      a w ogóle, na miejscu molestanta, to bym się bała oralnie powierzać osobie molestowanej.

      • ex.mila Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:12
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > badania DNA wyplutek pokojówki pewno rozstrzygną co i jak.

        co to "wyplutek"? niby się domyslam, ale nie wiem czy to określenie medyczne.




        > myślałam, drogą swoją, iż do seksu oralnego, to można zmusić grożąc bronią.

        do seksu jakiegokolwiek, do poddania się przestępcy niepotrzebny jest tasak, niepotrzebna beretta. Wystarczy że powie- wiem, gdzie mieszkają twoje dzieci.


        > a w ogóle, na miejscu molestanta, to bym się bała oralnie powierzać osobie mole
        > stowanej.
        >

        :-) na pewno się z tobą zgadzam,chociaż pojęcia nie mam co masz na myśli.
        • olga_w_ogrodzie Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:19
          wyplutka wymyśliłam - to to czym ona po tym seksie oralnym miała splunąć.
          oczywiście przymusem może być taki szantaż, jakiego przykład podajesz, ale w wypadku tego faceta, nie podejrzewam szantażu, ni posługiwania się jako straszakiem, bronią.

          a na myśli mam dokładnie to czy taki molestator się nie boi, że ofiara w desperacji, upokorzeniu, gniewe, weźmie i odgryzie narzędzie gwałtu.
          • ex.mila Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:34
            Niem mam więcej siły. przez sześć ostatnich godzin dawałam z siebie wszystko. Tak, wiem - tylko po to, żeby prasowanie odłozyć na sobotę.

            • olga_w_ogrodzie Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:40
              złóż się na łono barłogu, że zaczerpnę określeniową rewelację z FK.
              ja się zaraz też złożę, tylko włosy mi wyschną i pralka skończy robotę.
              śpij efektownie.
              • ex.mila Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:43
                olga_w_ogrodzie napisała:

                > złóż się na łono barłogu, że zaczerpnę określeniową rewelację z FK.


                To było śliczne. przyznaję.


                > ja się zaraz też złożę, tylko włosy mi wyschną i pralka skończy robotę.
                > śpij efektownie.


                Życz mi bezsennych nocy. Taka "nic" jest właśnie dzisiaj - będę zaglądać a nie będę miała z kim pogadać.
          • ex.mila Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 01:37
            "wyplutek" to mega- słowo.
    • ave.duce Re: Sprawa Strauss-Kahna > wieści od Gat :) 21.05.11, 07:55
      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,125284856,125308368,Aj_aj_aj_aj_.html
    • gat45 Re: Sprawa Strauss-Kahna 21.05.11, 12:35
      Nie mam pojęcia, czy wrobili. Wydaje mi się trudne do uwierzenia, żeby ktoś na pewnym poziomie zachował się tak, jak to opisuje prokurator. Ale mnie się w ogóle gwałt w głowie nie mieści, więc moje zdanie niewiele tu znaczy.

      Przy okazji zauważyłam ciekawe zjawisko : we Francji słucham tylko bardzo spokojnej w tonie rozgłośni France Culture i o tym, co się dzieje, rozmawiam tylko w kręgu przyjaciół i znajomych. Nie bywam nigdzie, gdzie mogłabym zapoznać się z tzw szeroką opinią. Nie dojeżdżam już nawet do pracy metrem, gdzie mogłabym coś ciekawego podsłuchać.
      Pod tym wzgędem moje wycieczki na FK sprawiają, że więcej mam styczności z przejawami społecznego zdurnienia w Polsce niż we Francji.

      Podsumowując sprawę DSK : o ile dobrze zrozumiałam funcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w USA, to nikt niczego ciekawego nie powie przed procesem. Wiem tylko, że obrona DSK już wynajęła detektywów, żeby sprawdzić życiorys pokojówki do czterech pokoleń wstecz. Facet, do którego ona dzwoniła z policji i który udzielał wywiadów jako jej brat okazał się bratem tylko duchowym, czyli przywódcą kółka modlitewnego, do którego należała heroina wydarzeń. Coś się wspomina również o koronnym dowodzie, że DSK był jakoby wtedy zupełnie gdzie indziej (w restauracji z własną córką) i na swoje szczęście zapłacił własną kartą kredytową. Ale bardzo szybko ten motyw gdzieś zaginął.

      Jednym słowem - nie mam pojęcia, jak to wszystko naprawdę się odbyło. Mogę tylko powiedzieć, że Francuzi osłupieli na widok zdjęć DSK w kajdankach nie dlatego, że on dobry, mądry czy lubiany, ale dlatego, że pokazywanie zdjęć podejrzanego "w sytuacji uwłaczającej jego godności" jest ustawowo zakazane. Pod paragrafem karnym. Każde państwo po swojemu uznaje, co to znaczy domniemanie niewinności. Dlatego też polskie akcje aresztowań pod okiem kamer zawsze wydawały mi się nie z tego świata.
    • ex.mila Czytałam w tygodniku Forum 05.06.11, 22:06
      przedruk artykułu z Die Zeit gdzie przedstawili 10 punktów dla których najbardziej prawdopodobne jest, że go wrobili. Jutro pozwolę. Dzisiaj o tym piszę, bo jutro mi z głowy wyleci.
      • maniasza Re: Czytałam w tygodniku Forum 05.06.11, 22:56
        Nie da się wrobić nikogo, jeśli ten ktoś sam nie daje ku temu powodów.
        Czy to Łyżwiński, Lepper, czy inny jakiś tam prezydent Olsztyna, czy nawet Polański, czy DSK.
        Sami się wrobili. Na własne życzenie.
        Inni tylko to wykorzystali.
        A to różnica.
        Wrobić a wykorzystać fakt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka