Dodaj do ulubionych

Sprawka szatana?

06.12.11, 08:54
Uczniowie Zespołu Szkół w podzielonogórskiej Świdnicy niespodziewanie zaczęli mdleć. Dzieci osuwały się na podłogę, gdy przemawiał do nich biskup Stefan Regmunt. 27 uczniów trafiło do szpitala.
Nie znaleziono dotąd przyczyny masowych omdleń.
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Sprawka szatana? 06.12.11, 12:39
      Nie interesowałem się tym, ale ... skoro to w czasie przemowy hierarchy, to sprawa nabiera posmaczku i staje się bardzo interesujca ;)
      Musi, ten hierarcha, konszachty mieć...
      Nie na darmo - widać - ODD Rydzyk wołał, że nad Polską ZŁY krąży :D
      • ploniekocica Re: Sprawka szatana? 06.12.11, 13:34
        Ani chybi egzorcysty tu trzeba! Niewinne dziatki padały jak muchy w czasie przemowy świętego męża, a potem skarżyły się na ból głowy i słodki posmak w ustach - to musi być sprawka złego!
        On zawsze bierze się za duszyczki niewinne i je opętuje (opętywa?). Omen, omen i jeszcze raz omen. Dwadzieścia i siedem omenów w jednej szkole.
        • dupetek Re: Sprawka szatana? 06.12.11, 18:03
          Że też biskup wyszedł bez szwanku, bo w końcu 27 diabłów przegonić za jednym zamachem z niewinnych dzieciaczków, to wyczyn Guinnessa godny.
          • lumpior Szatan przy biskupie,a moze biskup szatan? 06.12.11, 18:08
            Nalezy to sprawdzic i winnego osadzic,Do pierdla z nim.
            • tojajurek Re: Szatan przy biskupie,a moze biskup szatan? 06.12.11, 20:16
              Kiedyś Skaldowie śpiewali naiwnie taką piosenkę:

              Oj, dana, dana,
              nie ma szatana,
              a świat realny jest poznawalny.
              Oj, dana.

              Życie jest formą istnienia białka,
              ale w kominie coś czasem załka.
              Czasem coś świśnie, czasem coś gwiźnie,
              coś się pokaże w samej bieliźnie.
              Oj, dana.

              Oj, dana, dana, dana, da, dana./x2

              Oj, dana, dana...

              Księżyc zachodzi, a Ziemia wschodzi,
              wszystko to wiemy, nic nam nie szkodzi.
              Tylko gdy mysza piśnie na dachu,
              wtedy krzyczymy z wielkiego strachu.
              Oj, dana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka