ewelinabiedrowska 06.02.12, 22:31 ewelinabiedrowska.blox.pl/html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
erte2 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 00:40 ewelinabiedrowska napisała: Strasznieś egzaltowana. Taka więcej pęsjonarka (to nie jest błąd, tak ma być). Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 00:57 sama lubię sugerować trzykropkami niedopowiedzenia, ciągi dalsze, ale w tym przypadku, te ... to są używane zamiast kropek. krótko mówiąc, trzykropkowe szaleństwo. jak dla mnie, podnosi to jeszcze poziom egzaltacji o którym mówi Erte. Odpowiedz Link
magdolot Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 01:11 Taki Hrabal potrafił napisać powieść bez znaków przystankowych jednym tchem i się czytało! Ale to miszcz krytych kortów jest. Mnie o prostotę zawyło po kilku zdaniach Twych i więcej nie byłam w stanie. Teraz porobię za naganiacza: stowarzyszenie-sla.pl/ podobna szkoła pisania jest w Wawie przy IBL. Może Cię to zainteresuje... Powodzenia na niwie! M Odpowiedz Link
trusiaa Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 09:12 A pomyśleć, że kiedyś pamiętniczki zapięte na kłódeczkę i pod materacyk w łóżeczku panieńskim schowane były lekturą, która cieszyła oczy jedynie swych autorek. I komu to przeszkadzało?! Odpowiedz Link
inna57 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:05 Masz rację Trusiuu, pamiętniczek, kłódeczka i pod materacyk. Pisanie bloga wymaga pewnej dozy ekshibicjonizmu ale czy każdy musi mieć bloga. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 10:40 Te wszystkie jędzowate mądrale powyżej napisały szczerą prawdę, ale Ty, Ewelino, nie poddawaj się bez walki! Skorzystaj z rady Magdolota, dużo czytaj, a za rok przyneś do Dwora nowe pisanie. Niekoniecznie chyłkiem. Powodzenia! Odpowiedz Link
scoutek Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 10:55 dziękuję za to, że się odważyłaś pisać i nam o tym pisaniu chyłkiem napomknąć wiem, że pisanie nie jest łatwe, a ocena cudza ciąży, ale się nie daj i pisz wiem co mówię, samam w strachu na temat opinii o moim pisaniu blogowym Odpowiedz Link
gat45 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:13 A ja podziwiam odwagę i mam malutką uwagę techniczną : luźne stosowane znaków przestankowych kłóci się optycznie z czcionką o kroju okrągłym (były wyżej uwagi o oczopląsie trójkropkowym - wg mnie byłby mniejszy, gdybyś zastosowała surowy Arial na przykład, nawet nie Arial Rounded, ten zwykły). Mam też wrażenie, że teksty "dziwne" nie powinny być dodatkowo udziwniane czcionką, bo się za dużo tego dobrego robi. Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:26 Dziewczyna tłucze swoje na wielu forach, pod różnymi nickami. Charakterystyczne nieznośne zawieszanie tekstu na trzech kropkach. Ileż już.... panience... natłumaczono, ileż krwi... utoczyła z cierpliwych... ech... Nie... dajcie... się ... Odpowiedz Link
gat45 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 12:13 Jako że sama chyba zbyt często używam trzykropka ? trójkropka ? - no, trzech kropek, to... No, sama rozumiesz.... Wyrozumiałość mam większą albo co ? I jeszcze jedna sprawa, od pewnego czasu już ona za mną chodzi. Kiedy podziwiam Wasze tu przepiękne teksty (nicków nie muszę wymieniać, prawda ?) i czasem smętnie dumam, czemuż ach czemuż sztuka pięknego ujmowania myśli w słowa mnie w udziale nie przypadła. No i właśnie dorwałam pewnien tutejszy tekst o tłumaczach, gdzie jedna ze znanych osobistości tego światka twierdzi o tak : prawdziwie dwujęzyczne są osoby, które przeszły z jednego języka na drugi (edukacyjnie rzecz biorąc) w wieku 13-15 lat. Mają już dobrą bazę pierwszego języka i czas na opanowanie drugiego. To podobno najlepsi tłumacze kabinowi, ale i w przekładzie pisanym całkiem-całkiem. Natomiast ten gwałtowny przeskok językowy w delikatnym wieku uczuciowego rozchwiania sprawia, że na ogół marnie im idzie twórczość słowna własna, bo każde słowo jest podwójne, rozchwiane i autorowi zdaje się zawsze niewłaściwie dobrane, kiedy chodzi o wyrażanie uczuć własnych. No i przede wszystkim osobnik taki nad każdym slowem się zastanawia, żadne nie jest oczywiste i nie przychodzi samo z siebie. Nie wiem, o ile to prawdziwe, ale mnie trochę pocieszyło :) Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 22:28 Ty TA... na pierwszym forum się oznajmiłam i ŻAŁOSNE te wasze teksty na szczęście mam do czynienia z prawdziwą na codzien PUBLIKĄ i prawdziwą na codzień KRYTYKĄ i tymi, którzy potrafią ja wyrażać, dzieki Bogu cóż...trochę kultury... Odpowiedz Link
erte2 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 23:44 ewelinabiedrowska napisała: ...na szczęście mam do czynienia z prawdziwą na codzien PUBLIKĄ Krewnych-i-znajomych Króliką ? Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 23:56 ewelinabiedrowska napisała: > Ty TA... > na pierwszym forum się oznajmiłam i ŻAŁOSNE te wasze teksty > na szczęście mam do czynienia z prawdziwą na codzien PUBLIKĄ i prawdziwą na cod > zień KRYTYKĄ i tymi, którzy potrafią ja wyrażać, dzieki Bogu > cóż...trochę kultury... Te Ty! Ubodło? Bo znam twoją "twórczość" z innych forów, gdzie opędzić się ludzie nie mogli i uciec spod zalewu twoich natręctw i kropek? Zważ, że oszczędzono cię tutaj , a i na szczęście ironii nie czytasz, więc ci lżej. O kulturę wołasz? Ty? No! A to z dedykacją dla ciebie, równie dobre, jak twoje: Nurzam się w świetlistości ogromniejącej....obejmuje mnie przestworzami swoich mocy....będę sobą zaciskając powieki...na...zawsze...palczaste promienie czeluści zwichrzone myśli czeszą...nie odmieni mnie... myśl... i czas...nie pytaj...strwożone strużki namiętności ślizgają się w pienistości...nie...nie...nie wracaj, nie odchodź...bądź strwożonym oddechem...pawim ogonem... Ile metrów takiej "twórczości" potrzebujesz ;)? Odpowiedz Link
gat45 Szanowna Pani Ewelino B. 08.02.12, 07:31 ewelinabiedrowska napisała: > Ty TA... > na pierwszym forum się oznajmiłam i ŻAŁOSNE te wasze teksty > na szczęście mam do czynienia z prawdziwą na codzien PUBLIKĄ i prawdziwą na cod > zień KRYTYKĄ i tymi, którzy potrafią ja wyrażać, dzieki Bogu > cóż...trochę kultury... Kiedy Artyście nie wystarcza pisanie do szuflady i przedstawia swoją twórczość na forum publicznym, to sam się obnaża i naraża na krytykę. Widzę, że ma Pani swoją "prawdziwą publikę", której krytyka Pani odpowiada. Radzę więc przy niej wiernie trwać, bo obawiam się, że drugiej takiej Pani nie znajdzie. Z serca radzę. Skoro u nas znalazła Pani "brak kultury", to aż się boję myśleć, co będzie gdzie indziej. Tak więc dziękujemy za wizytę i żegnamy życząc powodzenia. Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 22:16 dziękuję za radę, takie czasem się przydają pięknie pozdrawiam Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 22:14 cóż powiedzieć mogę...chyba tyle tylko, iż pięknie dziękuję za ciepłe słowo i przyjazną przestrzeń.... i Ty pisz nie bacząc na wszystko...na NIC... ja nie przed taka publiką występowałam , tamta była nieco poważniejsza i coś mnie się dostało...ale, ale pozdrawiam pięknie:) z chęcią poczytam Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:57 jak najbardziej jestem za pisaniem dla siebie, gdy ono pomaga i gdy się ma potrzebę taką. ciekawi mnie jednak czemu jest to zachęcanie do pisania, by innym pokazywać je. jest wiara, że po pobraniu nauk, ta Autorka już będzie pisała ładnie, zgrabnie tak, że aż rzesze się rzucą, by czytać ? w tej chwili sytuacja jest taka, że o wiele łatwiej czytaczom trafić na niezły blog, niż blogerom dorwać fajnego czytacza. prawdziwe aż polowania na czytaczy się odbywają. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 15:29 > ciekawi mnie jednak czemu jest to zachęcanie do pisania, by innym pokazywać je. > jest wiara, że po pobraniu nauk, ta Autorka już będzie pisała ładnie, zgrabnie > tak, że aż rzesze się rzucą, by czytać Może będzie, ale raczej nie będzie. Jednakowoz tego, co się dużo naczyta, nikt jej nie odbierze! Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:20 ewelina napisała (na blogu): [...]powiedzieć SŁOŃCU: Dzień dobry mały przyjacielu! Jestesteś takie piękne... I co na to mały przyjaciel? Dawaj. Odpowiedz Link
trusiaa Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:28 ta napisała: > I co na to mały przyjaciel? Dawaj. Przecież stoi wyraźnie: SŁOŃCE bierze mnie w swoje ramiona... Każdy czułby się malutki... w takiej sytuacji...? cisza, samotność i tylko ja dookoła WSZYSTKIEGO... Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:36 W rzeczy samej Trusiu. Spodziewałam się, że SŁOŃCE cosik odpowie gębą, a ono tylko bez słów wzieno. Ja gadane lubię, żywe, krwiste, tu i teraz. Takie tam słońce mie wzieno a ja dookoła wszystkiego, to jakby nie do mnie. Się nie znam na takim onym. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 11:41 E, ani razu ci się nie marzyło takie ostre męskie wzięcie bez słów? Zawszeć pogadać można i po... Odpowiedz Link
trusiaa Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 12:02 Złoty SŁONIEC prawdziwy... To takie piękne, że nie ogarniam, a zWruszenie ściska mię za garŁo. Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska TA... 07.02.12, 22:30 napisz coś o sobie i rzuć ze złości kapciem. będzie lepiej Odpowiedz Link
ta Re: TA... 08.02.12, 00:08 ewelinabiedrowska napisała: > napisz coś o sobie i rzuć ze złości kapciem. będzie lepiej Moje...kapcie śnią o potędze...chłód nocy...goreje...nad nimi... napisz...napisz...na...Pisz...o...kapcie...moje...mo...je...j...e... O! O! K...apcie, O! O! K...a...pcie...nie...nie rzucaj mnie...pnie rozdarte, listy pomięte... kapcie wybebeszone...ratuj sówkę...choinówkę...k..a...pcie.... Palcyma... zorzy rozsiewam... wiatr...niech...ka..p...Cię...uwaga...rzuca...m... Odpowiedz Link
ta Fotografią się zajmij raczej :) 08.02.12, 00:33 Zajrzałam do Twojego albumu, nieźle fotografujesz :) Łapiesz tematy, dość dobrze kadrujesz, świetne makra. Zdjęcie z rudym kotem na wystawie księgarni w ciepłym, przyjaznym klimacie. Popracuj, a będziesz dobrym fotoreporterem, bo wrażliwości ci odmówić nie można. Literaturę zostaw innym. Hej, trzymaj się. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Fotografią się zajmij raczej :) 08.02.12, 12:04 Dzięki, Ta, żeś mi uwagę na Fotki Eweliny zwróciła. Faktycznie, bardzo fajne zdjęcia, a co najciekawsze - komentarze pod nimi bardzo sympatyczne, normalną polszczyzną pisane. Gdyby zamiast z wielką literaturą, Ewelina z tym fotograficznym albumem przyszła, na pewno lepsze przyjęcie by ją spotkało. Odpowiedz Link
illmatar O rany 07.02.12, 13:14 Nie wiem, Ewelino, czy oczekiwałaś takich reakcji? Wystawiasz się dobrowolnie na komentarze tutejszej loży szyderców. Nie napiszę co ja sama sądzę o stylu Twojego pisania, przejrzałam bardzo pobieżnie. Odsłanianie duszy jest zawsze ryzykowne, ale nieco mniej gdy nie wchodzisz na proscenium. Dusza, to jednak rzecz intymna, a skok z wieży z duszą jako spadochronem niebezpieczny. Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska do illmatar 07.02.12, 22:47 cóż powiedzieć mogę...chyba tyle tylko, iż pięknie dziękuję za ciepłe słowo i przyjazną przestrzeń.... i Ty pisz nie bacząc na wszystko...na NIC... ja nie przed taka publiką występowałam , tamta była nieco poważniejsza i coś mnie się dostało...ale, ale pozdrawiam pięknie:) z chęcią poczytam Odpowiedz Link
illmatar Re: do illmatar 08.02.12, 11:44 Dziękuję za podziękowanie. Śledzę bój ten nierówny z ciekawością. Ewelino, podziwiam autopastisz: Moje...kapcie śnią o potędze...chłód nocy...goreje...nad nimi... napisz...napisz...na...Pisz...o...kapcie...moje...mo...je...j...e... O! O! K...apcie, O! O! K...a...pcie...nie...nie rzucaj mnie...pnie rozdarte, listy pomięte... kapcie wybebeszone...ratuj sówkę...choinówkę...k..a...pcie.... Palcyma... zorzy rozsiewam... wiatr...niech...ka..p...Cię...uwaga...rzuca...m... Postaram się zwięźle: nie chciałam dorzucać kamyka do chóru obsikującego murek. Ale muszę, gnana si...łą m...ą wew...nętrzną, najdelikatniej jak umiem. Niestety to. Odpowiedz Link
gat45 Re: do illmatar 08.02.12, 12:11 Mam dwa pytania, bo ja okropnie boję się źle coś zrozumieć : 1] Naprawdę uważasz pozostałe wpisy w tym wątku za chóralne obsikiwanie murku (murka ?) 2] Dlaczego pyszny pastisz Tej nazywasz autopastiszem pani Eweliny ? Odpowiedz Link
illmatar Re: do illmatar 08.02.12, 12:37 Zacznę od tyłu: Nie doczytałam, że to Ta autorką, myślę szybciej niż rozumiem. Już na sam widok tego poematu przyjęłam śmieszące mnie założenie, że pani Ewelina wykazuje się oto poczuciem humoru i dystansem do siebie samej, nawet chciałam doradzić, żeby dalej szła tą drogą, a może się podniesie, ale co ja tam radzić będę, odpuściłam. Co do murka: prowokacja moja całkiem zamierzona. Tok rozumowania następujący (pewnie znów o wiele za szybko postępujący ;-). 1. Przyszedł nick pewien, chyba świeży, na FzD (nie sprawdziłam, czy świeży, znów hipoteza). 2. Fora mają to do siebie, że tworzą zwarte środowiska, co warto uwzględnić. FzD przoduje w tej dyscyplinie p.t. "Tworzenia zwartego środowiska". 3. Wyobraziłam sobie następnie, jak mogłabym narysować taki obrazek: zwarte środowisko. Otóż ono by było koniecznie murkiem otoczone. Nie murem, murkiem. Da się go przeskoczyć, szczególnie że wirtualny. A murek dlatego, że wydzielone terytorium musi mieć wyznaczone granice. 4. Jak nazwałam gdzieś wyżej FzD (oczywiście pod pewnym względem, FzD jest bardziej złożone): loża szyderców. Czyli chór i to zgrany. 5. Obraz "murek" plus obraz "zgrany chór = loża szyderców" też bym mogła narysować. W wersji soft i w wersji hard. Jaką rolę pełnią murki w środowisku wszyscy wiemy. Jak chór vel loża szyderców działa, wszyscy wiemy. Teraz wyobraź sobie wersję soft i hard. Dla żartu wybierz hard. Odpowiedz Link
illmatar Re: do illmatar 08.02.12, 12:43 Aj, jeszcze najważniejsze: ponieważ właśnie dołączyłam do chóru recenzentów (link dla p. Eweliny), to ten niepokojący epitet mnie też dotyczy. Odpowiedz Link
gat45 Re: do illmatar 08.02.12, 12:46 Ale może poczekamy z tym siusianiem na świeżym lufcie aż mrozy zelżeją ? Odpowiedz Link
trusiaa Re: do illmatar 08.02.12, 14:42 gat45 napisała: > Ale może poczekamy z tym siusianiem na świeżym lufcie aż mrozy zelżeją ? Rozwinę ten postulat: aż wszystkie babeczki nauczą się siusiać na murek, bo np. taka ja - bez wlazł kotek nie wyobrażam sobie czynności tej. Odpowiedz Link
illmatar Re: do illmatar 08.02.12, 14:45 Dziewczyny! Aby do wiosny! Technikę się opracuje odpowiednią :-) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 16:45 Cudne, poetyckie ulotne słowa rozdzielone niedopowiedzeniami. Z akcenetem na te ostatnie. Literetura zmuszająca do refleksji, do zatrzymania się na moment w bezruchu egzystencjonalnej zadumy. "...ładnie zapachnieć kawą, wtorkowym porankiem i jakże trudno żyć nie będąc w skórze poety wielkiego... ale nie to powodem mych zmartwień... bo jestem sobie w podskokach SOBĄ i tak mi z tym dobrze... nie spieszę do bycia kimś innym i cóż, myślę sobie o poranku, że najważniejsze, by ze sobą czuć porozumienie i robić, co dyktuje serduchno... Właśnie i otóż to, skoro serducho podpowiada taką formę ekspresji to nie należy jej w sobie dusić, tak jak nie należy tłamsić złych emocji. Trzeba to wykrzyczeć... Wyrzucić z siebie nim wieczoru kurtyna zasłoni radość słońca a zimne światło ksieżyca przypędzi złe duchy, które szarpać będą ostrymi zębami jaźń z cicha łkającą... Tym krytykanckim ( nie krytycznym) zołzom ( powyżej) zadedykuję słowa zaczerpnięte z twojego blogu: łatwo wyrażać opinie, dać osąd o ludziach... a jakże niełatwa sztuka osądu samego siebie... jak niewątpliwie miło jest czasem z siebie się pośmiać... jak niewiele robimy czasem sami, jak wiele nam u innych przeszkadza, jak wiele nas u innych razi... hmmm... to godne uwagi... doprawdy Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 17:34 Takeś mnie, Wielgusie, wzruszył wielkodusznością i wyrozumiałością swą, że zaraz się do Kapituły kopyrtnę by Order Anioła Dobroci ze Złotymi Skrzydłami i Sercem Gorejącym dla Cię zawnioskować. Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 17:46 Przyłanczam się do wnioskodawczyni. A cytata z wiegusa :l " Wyrzucić z siebie nim wieczoru kurtyna zasłoni radość słońca a zimne światło ksieżyca przypędzi złe duchy, które szarpać będą ostrymi zębami jaźń z cicha łkającą... " niech służy za appendix do wniosku o odznaczenie. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 17:57 Dziękuję, traktuję to wyróżnienie jako laur i zachętę do założenia osobistego bloga, na którym mógłbym podzielić się za wami słowem gęstym, gorącym wypływającym z serca jak magma z zastygłego wulkanu. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:02 Wielgus zszedł z podium i nie mógł otrząsnąć się ze zdumienia, które na dobre i na złe przykleiło się do niego.. ...popatrz, popatrz, Wielgusie - powtarzał w myślach - to niespotykane i niebywałe zarazem! To jedyne w historii forum, które w regulaminie odznaczania przewiduje ordery za nazwanie kogoś "zołzą". Odpowiedz Link
illmatar Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:06 Wielgusie, chyba wyróżnienie jeszcze nieprzyznane, cieszmy się z samej zapowiedzi i liczmy na sprawny proces umedalowywania. Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:10 Moja osoba mentalnie i duchowo cieszy się na myśl samą. Odpowiedz Link
gat45 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:14 Twoje pisanie nagrodzone i uwypuklone przez Tę bardzo piękne było i zaiste medali godne. Niemniej zdecydowanie za mało w nim było znaków przestankowych. Sugerowałabym Ci także wprowadzenie oznaczeń muzycznych = jeden mamy na zwykłej klawiaturze - # - ale bemola nie umiem znaleźć :( Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:24 Double KrzySZ mam w tekście umieszczać, aby zostać docenionym za styl i formę graficzną..?! Zaprzeczyć zasadom, sprzeniewierzyć się im, ulec..!? Dla nagrody, medalu, orderu i zaspokojenia próżności, krzyżem się posłużyć? Jakże to ? I w tym momencie szurając sandałami na scenę wszedł element zwątpienie by zakłócić wewnętrzny monolog bohatera - CZYŻ OPRZEĆ SIĘ ZDOŁAM... ## Odpowiedz Link
gat45 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:31 pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCyk Uważam, że to znak bardzo uzyteczny. Coś jak pół wykrzyknika. A bemola mi brakuje, bo korzystnie zastąpiłby o to o :( Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:37 Każdy molek by mógł zastąpić, nie tylko bmolek. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:29 gat45 napisała: > Twoje pisanie nagrodzone i uwypuklone przez Tę [...] No jak przez Tę? Jak przez Tę? Przecież Ta się tylko przyłANczyła! Odpowiedz Link
gat45 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:33 Ta wyciĄGła najlepszy fragment. Zdecydowanie. Żeby tak jeszcze trochę ten interpunkcji sypnąć, to by było dopiero # Odpowiedz Link
ta Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 21:27 damakier1 napisała: > No jak przez Tę? Jak przez Tę? Przecież Ta się tylko przyłANczyła! O! nie tylko, droga Damo, nie tylko! Przede wszystkim uwYPUKliłam, najpierw dostrzegłwszy, a potem wysupławszy. Ty po całokształcie poleciałaś, a ja skupiłam się na pracy analitycznej. Chwała mi za to. Ot co. Moje uwypuklenie uwypukliła Gat, niech fakt ten zamknie strumień twej zawiści raz i na zawsze! Odpowiedz Link
dupetek Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:22 Phi.., ale medal. Zresztą mi to pasi, bo i tak większość uznaje, że Dupetek to Wielgus:) Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:26 Będziesz go nosił w dni nieparzyste. Zresztą, dogadamy się. Odpowiedz Link
dupetek Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:30 Jeśli tak, to fajny order dla nas zdobyłeś! Odpowiedz Link
tw_wielgus Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:32 Spoko, spoko, jeszcze go nie mamy teraz biurokracja musi wniosek przetworzyć. Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska do tw_wielgus 07.02.12, 22:37 pięknie dziękuję za piękne słowa oko wrażliwego człowieka przykuwają takie akapity.. nie chodzi o pochlebstwa ale o te PRZYJAZNĄ PRZESTRZEŃ dziękuję za zrozumienie tego, co tak bardzo osobiste... miej się pięknie Odpowiedz Link
trzecikot Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 17:01 ...ładnie zapachnieć kawą, wtorkowym porankiem i jakże trudno żyć nie będąc w skórze poety wielkiego... ale nie to powodem mych zmartwień... bo jestem sobie w podskokach SOBĄ i tak mi z tym dobrze... nie spieszę do bycia kimś innym i cóż, myślę sobie o poranku, że najważniejsze, by ze sobą czuć porozumienie i robić, co dyktuje serduchno... łatwo wyrażać opinie, dać osąd o ludziach... a jakże niełatwa sztuka osądu samego siebie... jak niewątpliwie miło jest czasem z siebie się pośmiać... jak niewiele robimy czasem sami, jak wiele nam u innych przeszkadza, jak wiele nas u innych razi... hmmm... to godne uwagi... doprawdy Dupa nie pamiętnik, że tak powiem. Waćpannie chłopa trza i tyle. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:27 a tu czasem nie ma miejsca, negatywne najchętniej, ocenianie tych, którym się wytyka, że oceniają ? asertywność, to, m.in, umiejętność grzecznego wyłożenia co i jak, gdy idzie o pojedyncze sprawki, w tym, jak uważam, prawo do powiedzenia jak też się czyjąś odbiera twórczość. pojedyncze sprawki, powtórzyć się odważę, a nie człowieka w ogólności. zwłaszcza, gdy Autorka sama, jak tu, twórczość swą do oceny na tacy podaje. onegdaj się mi zadawało, że prawa nie mam, by przyznać, że coś się mi nie podoba, bo mogę zranić do krwi, zatem, by nie kłamać : tylko chwalić bądź milczeć mogę. teraz uważam, że to d..., a nie asertywność. a jednak jakoś się tu czuję skarcona wraz z innymi, którzy wyznali, iż proza Autorki im niespecjalnie leży. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:39 > a jednak jakoś się tu czuję skarcona wraz z innymi, którzy wyznali, iż proza Au > torki im niespecjalnie leży. A co Ci się karceniem wydawa? Odpowiedz Link
trusiaa Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:42 Oj, że TW zołzy o nas (niektórych) napisał? Troszkę go tylko za to sprałam, a na przeprosiny medal mu się da i będzie po sprawie. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 20:50 damakier1 napisała: > > A co Ci się karceniem wydawa? ano jakoś tak się poczułam, ale jest prawdopodobne, że się mi myli, jak zwykle, gdy pani Ave jest wciętą. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 20:55 Pani Ave się wcięła? Mam nadzieję, że w ciepełku gdzieś siedzi, bo na mrozie to podobno niebezpieczne. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 21:32 damakier1 napisała: > Pani Ave się wcięła? Mam nadzieję, że w ciepełku gdzieś siedzi, bo na mrozie to > podobno niebezpieczne. ja mówię, że wcięta Szefowa - zniknięta czyli, co może być przyczyną mego braku poczucia stabilności czyli platformy stabilnej, a tu natychmiast insynuacja, iżby po prostu przypieckowo przycupnęła była nawaloną będąc srodze ? no doprawdy ! to już zakrawa. Odpowiedz Link
damakier1 Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 22:32 No żeby wcięta jest zniknięta czyli napisać, to już pojęcia trzeba nie mieć o wyobrażeniu! Zakonotuj sobie: święta, znaczą święta stuknięta, znaczy walnięta pięta, znaczy pięta wcięta, znaczy Alina Janowska - Ta mała piła dziś-------------- "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą." (aut.: ToJaJurek) Odpowiedz Link
trzecikot Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 19:19 Bardzo cie proszę - przestań nadużywać tego onegdaj, które nie znaczy tyle, co ongi/ongiś. I żadne Bralczyki tego nie zmienią. Odpowiedz Link
trusiaa Re: takie chyłkiem pisanie moje... 07.02.12, 18:40 Dzięki Ci Ewelinobiedrowska, że podzieliwszy się z nami całą sobą, całą swoją osobą, tak ubogaciłaś forum tutejsze zimowo niemrawe i pod zaspą przypśniałe. Twój blog będzie nam kopalnią cytatów cudownych i źródłem niepowtarzalnych przeżyć. O! Motto już ciśnie mnie się usta: Dłoń tęskni do pióra a w mojej głowie północna krzyczy pustka... Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:07 Zazdrościwszy zawistnie tutejszym Mistrzom Pióra (a raczej klawiatury) kiwam smutno głową nad swoim losem, gdyż znając jedynie proste żołnierskie słowa na kształt komend wpisywane, nigdy nie doczekam się nawet złamanego ćwierćodznaczenia za twórczość literacką. Niestety nie umiem kwieciście bajdurzyć a musicie wiedzieć, że marzeniem moim jeszcze z lat edukacji podstawowej było pisarzem zostać takim jak Bolesław Prus ( Tata podetknął mi "Lalkę" do czytania, gdy byłam w czwartej klasie). Tak więc z zapartym tchem czytam grafomańskie teksty łapiąc, że one grafomańskie dopiero z ostatnim przeczytanym zdaniem ponieważ delektuję się każdym niezwyczajnym zwrotem pieszcząc formę w myślach. I zazdraszczam bo los pokarał mnie umysłem ścisłym i co najwyżej mogę sprawnie przeprowadzić przebieg zmienności funkcji a takie jak Wielgusa nagradzane orderami formy nie dla mnie, nie dla mnie:(... Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:12 Dzidziu! Ducha nie gaś. Czy Ty wiesz, że bez Ciebie byłoby nam okropnie źle? Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:16 Nigdzie się nie wybieram Trusiu:) Jestem do Waszej dyspozycji. Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:21 Uff. Nie tylko się nie wybieraj, ale pisz! Nie wiem jak cała reszta nas, ale ja bardzo lubię Cię czytać. Bardzo. Odpowiedz Link
gat45 Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 19:26 forum.gazeta.pl/forum/w,89075,133109977,133122747,Re_takie_chylkiem_pisanie_moje_.html i poużalały nad sobą (snif mocno belomowe). Chodź, Dzidzia, idziemy się pocieszać ! Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 19:53 gat45 napisała: > i poużalały nad sobą (snif mocno belomowe). Chodź, Dzidzia, idziemy się pociesz > ać ! No to chodź. Mamy jakiś pomysł na pocieszenie? Zaznaczam, że wymagająca za bardzo nie jestem. A Trusieńce dziękuję za...za wszystko[chlipie wzruszona] Odpowiedz Link
gat45 Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 20:10 Posiedzimy w ciepłym kąciku, pogadamy sobie o smętkach. Nic tak nie pociesza, jak gadanie o smętkach. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 20:15 Ja tam nic nie mówię, ale powiem, bom jak wiadomo wredna: otóż, drogie panie Gat oraz Dzidziu, odbieram te Wasze smętki w wątku tym li i jedynie, jako kokieterię. albo Prostym żołnierskim słowem: pogięło Was? Odpowiedz Link
gat45 Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 20:24 Nie - na sugestię i na pytanie. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 20:36 gat45 napisała: > Nie - na sugestię i na pytanie. To nie było ani pytanie, ani sugestia. To komplement był:) Szczery bardzo, ale uzasadniać mi się nie chce, bo uzasadnienie jest oczywiste. Odpowiedz Link
ta Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 21:14 Kocico płonąca, węzłowato i celnie wyraziłaś, co wyrazić chciałam, ale wobec nienagannej, pięknej, dopieszczonej polszczyzny pani Gat bojam się do Niej odezwać bardziej bezpośrednio. Ręca mi się wtedy częsom, kołkiem paluchy stajom, przecinki sięm mnożom albo i gubiom i nawet wszystko inne też. Oj, Gat, krygujesz się, o Pani :) Takoż i samo dzidzia_b :D Hej. Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 21:26 Bosz! Gdzie mnie do Gat?! No weźcie! Odpowiedz Link
ta Re: Tośmy się obie w tym wątku posmęciły 07.02.12, 21:28 Dzidzia, nie szalaj. Ciebie się czyta, tyś krew i sól, miąższ i ananasy. Rozumujesz? Pisz!:) Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:41 Nie desperuj tak Dzidziu, bo jest dużo więcej kreatywnych pól niż wypisywanie głupot kosztem tropikalnych lasów, wydawców, trudu drukarzy, introligatorów i innych !! Nigdy ambicji pisarskich nie miałem i wypracowania z polskiego ograniczałem do pół strony, a w porywach do jednej ku rozpaczy mojej polonistki. Na forum lubię sobie pogadać i tyle, a jeśli masz ochotę, to pozwalam Ci się we mnie zapatrzeć jako na antygryzipiórka:) Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:48 Czuję że medal nadchodzi... a nominacja od słów: Dupetkowi Antygryzipiórkowi będzie się zaczynała. Ale na medal to trzeba sobie zasłużyć, proszę Dupetka. Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:54 Proszę Trusi; pół medala już dzisiaj dostawszy (dni parzyste) nie mam potrzeby się ścigać, zwłaszcza że nie czuję dyszenia konkurencji na karku:) Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:56 Kto Trusię wychlastał nożycoręcami wrednymi?? Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 19:57 Sorr! Przez chwilę Trusia mi z ekranu zniknęła:(( Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:00 TUM jest. Zaraz, o jakie "półmedala w dni nieparzyste" Dupetkowi się rozchodzi? Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:04 Już wiem: Wielgus, miłosierny ten Samarytanin, z Dupetkiem medalem się podzielił. Teraz odczytałam bo i mię pół wątku wessało. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:06 On sieM Fcale nie dzielił. KażdEN jeden wie, że Dupetek to nick Wielgusa i z wicewersją. Odpowiedz Link
gat45 Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:09 Trusiuu, Trusiuu (potrząsa głową i patrzy niespokojnie). Czyżby było Co umkło, że Dupetek i TW to nie tylko bracia w BW, ale praktycznie jedność ? Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:17 Jaka jedność? Przecież każdy myślący zauważy, że Wielgus większe głupoty wypisuje niż ja! Odpowiedz Link
ploniekocica Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:24 dupetek napisał: > Jaka jedność? Przecież każdy myślący zauważy, że Wielgus większe głupoty wypisu > je niż ja! Owszem, ale to tak dla niepoznaki.A poza tym jest doktor Dupetek i mister Wielgus. Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:31 :)W doktora, to ja się bawiłem w dzieciństwie:), a TeWu potrafi być grzeczny, to fakt! Odpowiedz Link
trusiaa Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:24 A to już na rozdwojenie jaźni zakrawa. Odpowiedz Link
gat45 Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:24 Dupeteczku ! Przyznajesz się ! Doszłam do tego rozumowaniem, którego prostota równa jest tylko analizom pewnego znanego Zespołu. Może mnie przyjmą ? Odpowiedz Link
dupetek Re: A mnie się smutno zrobiło:( 07.02.12, 20:32 Masz zadatki na międzynarodowego eksperta:) Odpowiedz Link
magdolot Mili moi Państfo! 08.02.12, 02:23 Pani Gat, nie mogę znieść jak pani tak ubolewasz, O, Siostro Perłami Gacąca To Tu To Tam i flaki zwyczajnie od tego przewracają mi się, a potem podejrzewam, że się za dużo naczytałaś tej jaskini platońskiej i latego te nędzne cienie Ci przed oczkami migają tak, że rzekomo spływają Ci z pióra. Platon mięśniakiem był, a ksywkę zaliczył, bo bary i igrzyska... bym się nim za bardzo nie przejmowała. I na złudzeniach optycznych się nie znał zwyczajnie, bo na gołą babę rozwaloną w brodzie Freuda kalendarzowo nie załapał się, biedaczek. Poza tym ostatnio czytałam "Zabić drozda" i maniacko mi się zwidywałaś jako Marie Louise Smyk Finch. Pani wdzięk pisarski, o Pani Gat, jest zwyczajnie nie do wydźwięczenia i niniejszym przyłączam się pokornie do wielkodusznych zachęt pisarskich jakich Pani udzieliła Ewelina. I tylko dodam, że gdyby fszyscy swe pióra tak srogo traktowali, jak Pani Gat, to nie tylko net, ale także księgarnie by ziały straszną pustką... Pani Dzidzia chromoli jak potłuczona też, bo we prozie cholernie potrzebna jest logika i precyzja tudzież streszczanie się, a i funkcje się mogą przydać, to ftedy funkcjonalna jest takoż, a prozą, panie, żyjemy, więc to ważne jest. A jak jeszcze cosinusem zafaluje pięknie i tangensem świśnie, tu i ówdzie się gausowato pogarbi i poleci prostą w nieskończoność, to już miodzio jest. A jak się Pani jeszcze na fizyce zna, to Pani może miętko naprać Houllebecqua, bo on się nie zna, a pisze! Humaniści jak stado łosiuf w nauki ścisłe się ryją, to pani wolno w Literaturę, a co?! Dla Pani Tej poproszę o medal. Za poetyckie pisanie, za palczaste promienie czeluści i za strwożone strużki namiętności. Howgh. A dla pana TW po prostu brak mi słów. [Trzykropek.] Odpowiedz Link
ploniekocica Całkiem nie chyłkiem - Pani Ewelino 08.02.12, 12:21 Się w temacie nie wypowiadałam, bo mi się zwyczajnie nie chciało. A pisanie pani, pani Ewelino, ani mnie ziębiło, ani grzało, bo wiele jest takich pisań w internecie i piszących, którzy się wzajemnie chwalą w ramach niepisanego sieciowego zwyczaju "jak ja cię pochwalę, to ty mnie pochwalisz i wszyscy będziemy szczęśliwi'. Ale zachęcona opiniami o zdjęciach rudego kota weszłam ponownie na pani blog (blogasek chciałoby się wręcz rzec) i przeczytałam wpis dzisiejszy, a tam tłustym drukiem: hmmm, może przede wszystkim to, iż arcyważnym, by wiedzieć, ile jest się wartym na tym buntowniczym, pozbawionym delikatności świecie, pełnym śmieci, przyczęsto brutalnym i jakże łatwym, pełnym prostackich, pochopnych opinii, ludzi w nudzie skąpanych, żyjących życiem innych, bo sami pozbawieni są własnego. Fajnie pani z tym wpisem, nadwrażliwa pani Ewelino w objęciach słońca? Odpowiedz Link
gat45 Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 12:27 poszła w dół liczba wiekolropków. Myslę, że dostarczyliśmy Pani Ewelinie tematów na najbliższy miesiąc. Pewna dawka jadu zneutralizuje może dotychczasową przedawkowaną słodycz ? A do Pani Eweliny mam pytanie : czy dobrze zrozumiałam ? Wolałaby Pani, żeby z naszej strony nie było żadnej reakcji ? Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 12:37 W samej rzeczy, drogi Gacie, w samej rzeczy. Mogłaby wręcz powstać przypowieść, jak to łyżka dziegciu w beczce lukru zamieniła zwiewną leliję w syczącą anakondę. Ale po co... (tu się wielokropek wprosił:) A szanownej Pani Ewelinie dedykuję (już cytowany na tym forum) wierszyk Agnieszki Osieckiej, bo pasuje jak ulał. Małe kotki Najgorsi są ci wrażliwi. Co oni z nami robią - z ludźmi o grubej skórze, grubszym groszu, zdrowym sercu, żelaznej woli, stalowych nerwach i wiecznym śnie sprawiedliwych... Odpowiedz Link
magdolot Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 13:17 A możeśmy stadem prostackich śmieciuf jednak? Czy myśmy właściwie docenili to piękne zdarzenie? Bo to przecie prawie jakby sam Mietek Grodecki do nas zaszedł chyłkiem z poezyją swą... i nam ją rzucił przed wieprze... Czyśmy prawo mieli tak Dziefczę rozzłościć? Czyśmy mieli prawo aż tak ingerować w ten blog, że stracił całą słodycz, być może bezpowrotnie... Ta cudna, rozwalająca afirmacja życia tak całkiem down the drain... I czy to nie jest z naszej strony strasznie seksistowskie, że Mietka doceniamy, a Ewelinie bronimy równości na prawach parytetu? Tylko Witek nam może odpowiedź dać. Bardzo proszę więc Witka o moralno filozoficznę analizę owego zdarzenia. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 13:35 Może i coś napisałabym od siebie na takie magdolocie dictum, ale się nie ośmielam w podświadomości mając podejrzenie, co też może rzec Gat na takie obrazoburcze porównanie. Odpowiedz Link
gat45 Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 13:39 Nie lękaj się # i wal ! Miecio ma pomnik w duszy mej od spiżu trwalszy i nic go nie naruszy Odpowiedz Link
magdolot Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 13:35 Mam adekwatne określenie na nas i nasze wredne działania: ZAFSZONE DEMIURGI... Ewelina go jeno z delikatności wielkiej nie użyła pewnie. I tylko jeden Wielgus pod nie nie podpada, bo moralnie obronił się, a przynajmniej tak ciągle się wydaje.... Letę. Odpowiedz Link
ploniekocica Re: Zauważ jednak, Kocico, jak radykalnie 08.02.12, 13:39 magdolot napisała: > Mam adekwatne określenie na nas i nasze wredne działania: > ZAFSZONE DEMIURGI... > Ewelina go jeno z delikatności wielkiej nie użyła pewnie. I tylko jeden Wielgus > pod nie nie podpada, bo moralnie obronił się, a przynajmniej tak ciągle się wy > daje.... jakie tam demiurgi PARSZYWE ZOILE ROBACZYFKI! ZAFSZONE TEŻ! Odpowiedz Link
illmatar Materiał źródłowy na temat b/t 08.02.12, 14:57 www.youtube.com/watch?v=gc_kaa4Gg18 Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska do PAŃSTWA 09.02.12, 22:16 ależ ja naprawdę Państwa podziwiam, nawet na swój sposób lubię:) i ani ani złego nie myślę. dorobiliśmy się wolności wszak Odpowiedz Link
damakier1 Re: Całkiem nie chyłkiem - Pani Ewelino 08.02.12, 15:32 ŁOmatko, po cóżeś mnie Kocico z powrotem na ten blog posłała? Teraz, gdzie się nie obrócę, wszędzie mi GĘBA Eweliny prosto w oczy patrzy. To strasznym być! Odpowiedz Link
kanciasta Będąc całkiem już niemłodą... 08.02.12, 19:12 ...grafomanką pełną gębą, chciałabym w tym miejscu podziękować Wszystkim, którzy mnie oszczędzili w czasie, gdym nagminnie w swojej grafomanii trzykropków używała. Zwłaszcza dziękuję Tej z zamierzchłych czasów początków forumów:-)) Jestem jak najbardziej serio, chociaż z uśmiechem :-)) Odpowiedz Link
ta Re: Całkiem nie chyłkiem - Pani Ewelino 08.02.12, 22:46 Też się odnieść miałam Damo do "GĘBY patrzącej mi w oczy" (wykrętas albowiem to okulityczno/stomatologiczny mrożący krew), gdym spotrzegła "strugiem" coś tam coś tam płynące i strug ów porwał mję był do krain poezji ułudnych... Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska Re: Całkiem nie chyłkiem - Pani Ewelino do TA 09.02.12, 22:10 ha ha pani TA... cieszę się , iż bawi się Pani dobrze. pieknie pozdrawiam Odpowiedz Link
ewelinabiedrowska do ploniekocica i do Państwa 09.02.12, 22:06 ja nadwrazliwa, to fakt proszę Pani ale nie tak by się przechylić. bawi mnie intensywność reakcji na mój blog w ramach pewnego eksperymentu, pracy na temat społeczeństwa w sieci. a krytyki się nie boję i nic mnie nie dotyka z Państwa szczypiec...cóż, nie piszę wszakże ani dla Pani, ani nie pragnę się nikomu przypodować...ja po prostu mam swoje życie i mam coś do powiedzenia. nie zadufana w sobie i nie pragąca wbrew Państwa opiniom wychwalać się i żebrać "czytajcie mnie, jejku, ja taka samotna"... to niestety nie Państwo drodzy. ale kilka uwag w rzeczy samej wzięłam pod przemyślunek. pozdrawiam pięknie i życzę pięknego życia!!! Odpowiedz Link
ave.duce Wiwat, wolność! 09.02.12, 11:40 Każdemu wolno pisać, na szczęście każdemu wolno tego nie czytać. I na tym optymistycznym akcencie poprzestanę. Odpowiedz Link
magdolot Re: Wiwat, wolność! 04.04.13, 14:45 Tknięta straszliwym podejrzeniem zajrzałam sobie na blog. Najpierw uffnełam z ulgą. Potem... kac mię dorwał i stwierdzam flozoficznie, że życie, kurna, jest ciężkie. Ja niegdyś pierwszego kwietnia złamałam se nos i fszyscy chichotali i to było traumatyczne przeżycie, ale nie aż tak, jak poszukiwanie własnej tożsamości i niefczesne próby komunikacji międzyludzkiej we konsumpcyjnym społeczeństfie: ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- poniedziałek, 01 kwietnia 2013 czy poszukuję własnej tożsamości. poszukuję siebie w ulicach Poznania znajomych, w zapachu ubrań, w twarzach ludzi, we wszystkich zatroskach, które po ławeczkach przed laty pozostawiałam, w moich młodzieńczych marzeniach, w związkach z ludźmi, w miłości kroplach, które kapały kiedyś, w mojej TU naiwności pozostawionej, w bezgranicznej w Człowieka wierze... znajduję kogoś. czy to jestem ja? nie rozpoznaję kobiety w lustrze, która we mnie wpatruje się... czy ostatnie lata zmieniły mnie aż tak... 22:43, eveline2010 Link Komentarze (3) » dialog jakieś międzyludzkie komunikacji zwarcie zaznaczam. może patrzę INACZEJ. a może za dużo wymagam... może. pytania spływają po płaszczach ludzkich, swetrach i bluzkach. o ziemię rozbijają się i żyją jeszcze z minut 7. potem nie zostaje NIC. połowiczność w stosunkach człowiek - człowiek. nie wiem co robić. nie chcę walczyć za wszelką siłę o uwagi utrzymanie. bo i po co. ale już mi się nie chce na pytania odpowiadać. o mnie. na plecach wyrosło mi zniechęcenie. DIALOG upada w społeczeństwie konsumpcyjnym. jest skrzywiony, nieszczelny, nieszczery, zagubiony, krótki, sypki... powiedz, że inaczej jest Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardziej) 28.04.13, 02:25 Jeszcze dwie godziny temu deszcz napieprzał po szybach jak wariat a w oddali słychać było pomrukiwanie burzy. Ciemne niebo raz po raz przeszywały błyskawice rozświetlając horyzont. Mnie one- te błyskawice- kojarzyły się wyłącznie z paroksyzmami bólu jakie rozdzierają ciało chorego człowieka. Burza jednak przeszła bokiem a ja czuję niedosyt. Bo gdyby rozpętała się burza taka jak pan Bóg przykazał, gdyby gromy grzmiały, pioruny waliły, ulewa huczała to po wszystkim nastąpiłoby katharsis. Okropne jest to niedopowiedzenie, wszystko wisi jeszcze w powietrzu jak miecz Damoklesa. Kiedyś może spadnie ucinając łeb hydrze ale teraz ta cisza (pozorna cisza, bo jednak słychać odgłosy ludzi śpiących i czuwających, nawet bezszelestnie czuwających, jednak ich oddech jest słyszalny w tej ciszy) wyzwala we mnie demony. Czas stanął w miejscu ale prawdę mówiąc chcę by w w tym miejscu pozostał. Ale nie! Sukinsyn jednak płynie, przesuwa się, mija zmuszając mnie do podjęcia decyzji w wyznaczonym terminie. Nienawidzę podejmowania decyzji pod przymusem! Dlaczego nie można żyć tak jak to dzikie stworzenie, które beztrosko( znowu pozornie) hasa po ukwieconej łące? Już to skubnie soczystej trawy, już to uda się w pogoń za motylem a potem rąbnie się na ziemię i będzie patrzeć w niebo oglądając bezmyślnie chmury. Nie da rady.... Trzeba pozostać rozsądnym, myślącym człowiekiem, trzeba mądrze działać, być odpowiedzialnym. Szlag by to trafił! Zewsząd daje się słyszeć jakieś pikanie, to chyba maszyna, która robi "ping", monotonny szum czegoś tam bynajmniej nie daje usnąć. Nie wzięłam dziś tabletki, która pozwala odpłynąć w niebyt. Są takie, po których w piętnaście minut traci się przytomność i usypia pozostając bez snów. Czasem to jest dobre ale nie wtedy, gdy trzeba podjąć decyzję. Dzisiaj więc nie śpię i kłębią się we mnie różne uczucia, między innymi uczucie rozczarowania, że nie było wściekłej burzy. No to sobie chyłkiem popisałam pisząc właściwie o niczym. Musicie to docenić, bo pisanie o niczym w długim tekście jest sztuką przez duże SZ. Pseudo, kurwa, filozoficzne wywody. Ha,ha, ha!!! Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardz 28.04.13, 11:04 a mnie się podoba wywód ten nie- pseudo -filozoficzny. cięzko tam spać. to wiem. dobrze móc wtedy co innego - czytać, pisać w naprzykładzie. uścisków tony, Dzidziu. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardz 28.04.13, 11:34 Dzidziu! To żadne pseudo, kurwa, filozoficzne wywody, tylko rozmowa z nami, która - mam nadzieję - przyniosła Ci w tę bezsenną noc trochę ulgi i może pomogła w podjęciu decyzji. To, co napisałaś przypomniało mi moje własne nocne leżenie pośród tych wszystkich rurek od róznych aparatów i kroplówek, do których byłam popodłączana i powiem Ci, że choć nie ciążyła mi konieczność podejmowania żadnych decyzji, bo czy przeżyję rozstrzygnąć miał tylko czas, to w Twoim pisaniu odnalazłam tyle moich odczuć i myśli z tamtego mojego czasu, że nagle najbliższą osobą na swiecie mi się wydałaś. Dzidziu, ja Ci to wszystko piszę po 20. latach od tej mojej, pełnej strachu i poczucia beznadziejności, nocy bezsennej i nawet nie wyobrażasz sobie, jak błyskawicznie minie Ci 20 lat od tego Twojego pisania (i jaka będziesz stara, ha, ha, ha!). A to, że umieściłaś ten post w wątku Eweliny dobitnie świadczy o tym, że wszytko będzie OK. Osoba o tak przewrotnym poczuciu humuru jest Fszak nie do zdarcia. Odpowiedz Link
trusiaa Re: Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardz 28.04.13, 18:59 damakier1 napisała: nawet nie wyobrażasz sobie, jak błyskawicznie minie Ci 20 lat od tego Twojego pisania (i jaka będziesz stara, ha, ha, ha!) I się fftedy będziesz, Dzidziu, nazywała Dzidzia Piernik, a do mnie móffić będziesz: Trusia Pierdziusia. Odpowiedz Link
magdolot Re: Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardz 28.04.13, 11:59 No, popa, przed chwilą podesłałam Ci motylka. To teraz kęsek soczystej trawy i kawał nieba z chmurami. Duuuży kawał nieba dla Szanownej Pani, a mlecze są bardzo smaczne zaś ich leciutka goryczka w sam raz na katharsis. Filozofowie to koncesjonowane zadufki z pieczątkami, a Ty piszesz o tym, o czym oni teoretycznie i często bez zrozumienia i w dodatku z koturnów. Wypełniasz ich wypociny treścią, którą oni pracowicie oddestylowują z emocji i katalogują, a myślowy szkielecik nabijają na szpileczkę i jeb! do gablotki za szkiełko i oko, aż w końcu udaje im się zapomnieć o tym, że istnieją emocje i stają się bezradni jak dzieci miotane dziwnymi paroksyzmami we mgle. Kiedy byłam w kawałkach, mój jaśnie oświecony małż sprezentował mi książkę, w której pewien jaśnie oświecony pan prezentował pożytki matematyki i życiową bezradność matematycznych tumanów, których każdy zrobi w konia, zagrają w trzy karty, posłuchają jasnowidza... a na koniec tak się rozpędził, że zmaścił rozdziałek o chorobach i wypadkach. I stwierdził tam naukowo, że jak przypadek losowy dopada oświeconego człeka, to on myśli statystyką [przypadki się zdarzają] i przechodzi nad sobą i swoim losem do porządku dziennego. Mundrze i śfiatle tak. A tuman matematyczny będzie zadawał gupawe pytanie: dlaczego AKURAT ja?! Pierdyknęłam tą książką o ścianę i pomyślałam tak: "Och, ty zdrowy, zadowolony z siebie bucu! Jeszcze cię nie dopadło." Ty jesteś cała. Kompletna. Prawdziwa. I dzięki temu, jak już spuścisz na hydrę ten decyzyjny miecz i łeb się odturla w cholerę, będziesz mogła się ponapawać bezmyślnym zwierzęcym bytem. Na trawce, pod chmurką, z motylkiem. Decyzje z głębi trzewi są dobre. Decyzje wykłębione z kłębu po nitce są słuszne. To właśnie ta nitka, która prowadzi do czereśni Damy via zawarczenie na pierdoły przewrotnie tu opiewane przez Pana Jajurka. Dobrze jess. A teraz podniebna sałatka z mleczy przez całe Forum na skuśkę. Należy się. To ciężko zapracowana sałatka i trzymam kciuki za smak każdego kęsa. I dużo, dużo miejsca, żeby się walnąć na plecki i odpocząć. Wywalić z uszu maszynę, która robi ping i pomyśleć zapach trawy wiosennej do syta. Odpowiedz Link
tojajurek Ja pierniczę! 28.04.13, 12:14 Czytam, czytam i coraz bardziej czuję się jak Puchatek, który zaglądał do nory Królika. Zapewne mój stary aparat poznawczy pozostał analogowy i wewogle działa kiepsko z wiekiem. Chyba pójdę obalić flaszkę dla poprawy odbioru. Odpowiedz Link
magdolot Re: Ja pierniczę! 28.04.13, 12:33 Żeby usłyszeć zapach wiosennej trawy najlepszy jest hasz. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Takie nocą pisanie moje(chyłkiem jak najbardz 29.04.13, 10:07 Z tą pseudofilozofią to pojechałaś po bandzie. A decyzja - jaka by nie była - będzie słuszna. Odpowiedz Link