Dodaj do ulubionych

Pytanie staropolszczyste

07.05.12, 21:12
Kocham różne takie dziwne wyrazy dawno zapomniane, których znaczenie zanikło. Lubie je zbierać i hołubić.
No to mam pytanie dla polonistów (domorosłych zwłaszcza), co znaczył ongiś wyraz "włóczebne"? Dla ułatwienia dodam, że znaczeniowo jest bliskie określeniu "wypalne".
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Pytanie staropolszczyste 07.05.12, 21:37
      Aleksander Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, s. 627
      (Wiedza Powszechna, Warszawa, 1985).
      • ave.duce Re: Pytanie staropolszczyste 07.05.12, 22:05
        A tu Zygmunt Gloger, Encyklopedia staropolska

        pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/W%C5%82%C3%B3czebne
        • trusiaa Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 07:46
          Zagwozdkę mam.
          Skoro włóczebne to niewinne łażenie po wsi w poszukiwaniu jaj i napitków, dlaczego miałoby mieć coś wspólnego z wypalnym? Nie dacie jaj - to my was ogniem i mieczem?
          • magdolot Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 18:16
            Jezusie Nazareński!
            Duuużo gorzej!

            Zguglałam, znalazłam:
            Zlecę usługę wyżarzania zmiękczającego detali wypalnych gat.

            Nie śmiem pytać, gdzie Gat może mieć takowe detale... ale najwyższy czas, by sprawić porządną ochronę pani Prezydentce! Żadnego, kurwa, wyżarzania! No pasaran.
            Zgłaszam się na ochotnika pod komendę Dzidzi.

            Mamy jeszcze chfilkę czasu, bo póki co:
            Zlecenie zostało zakończone bez wyboru Wykonawcy


            • tojajurek Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 20:07
              Wypalne - z tego co wyczytałem z różnych historycznych opisów - był wynalazkiem zapewne starym jak świat, a w bliższych nam czasach bardzo udoskonalonym w czasie wojen husyckich, a później też stosowany. Polegał on na pobieraniu haraczu za odstapienie przez jakąś armię (czy też zbrojną bandę) od spalenia w diabły jakiegoś miasta. Wcześniej, żeby zrobić odpowiednie wrażenie, palono jakieś mniejsze, wyrzynając dokumentnie ludność z psami i kotami włącznie. Potem inni już gładko płacili, a bandy były na tyle honorowe (i przewidujące), że wówczas wynosiły sie do następnego miasta. Dla przykładu - zetknąłem się z opisami, że w ten sposób, płacąc haracz, uniknął spalenia co najmniej dwukrotnie Wodzisław Śląski w 1459 i 1493 roku.
              • l_zaraza_l Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 21:41
                tojajurek napisał:

                > Wypalne - z tego co wyczytałem z różnych historycznych opisów - był wynalazkiem
                > zapewne starym jak świat, a w bliższych nam czasach bardzo udoskonalonym w cza
                > sie wojen husyckich, a później też stosowany. Polegał on na pobieraniu haraczu
                > za odstapienie przez jakąś armię (czy też zbrojną bandę) od spalenia w diabły j
                > akiegoś miasta. Wcześniej, żeby zrobić odpowiednie wrażenie, palono jakieś mnie
                > jsze, wyrzynając dokumentnie ludność z psami i kotami włącznie. Potem inni już
                > gładko płacili, a bandy były na tyle honorowe (i przewidujące), że wówczas wyno
                > siły sie do następnego miasta. Dla przykładu - zetknąłem się z opisami, że w te
                > n sposób, płacąc haracz, uniknął spalenia co najmniej dwukrotnie Wodzisław Ślą
                > ski w 1459 i 1493 roku.

                Aaa... Czyli, że chodzi o odpłatność za tzw. ochronę a w wersji mobilnej "popilnowanie autka"...
                • ave.duce Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 22:01
                  Czyli - tradycja w narodzie, ups! Narodzie nie ginie ;)
          • lackzadek Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 21:38
            trusiaa napisała:

            > Zagwozdkę mam.
            > Skoro włóczebne to niewinne łażenie po wsi w poszukiwaniu jaj i napitków
            > , dlaczego miałoby mieć coś wspólnego z wypalnym? Nie dacie jaj - to my
            > was ogniem i mieczem?

            Ze włóczebnym kojarzy mi się współczesny szwędaczek, ale z wypalnym?
            • l_zaraza_l Re: Pytanie staropolszczyste 08.05.12, 21:44
              lackzadek napisał:

              > Ze włóczebnym kojarzy mi się współczesny szwędaczek, ale z wypalnym?
              >

              Jakby szwędaczek chciał zajarać to można go poczęstować czymś wypalnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka