tojajurek
30.01.13, 14:45
Chodzą mi po głowie różne rzeczy, a wśród nich przeróżniste piosenki, ongiś śpiewane w wesołej kompanii męsko damskiej. Aliści czasem siedzi mi w pamięci fragment jedynie, choć melodie zawsze świetnie pamietam.
Przypomniało mi się właśnie jak kiedyś wspólnym wysiłkiem zestawiliśmy wszystkie zwrotki barowej pieśni "W Ołomuńcu na Fiszplacu" (jeśli ktoś nie był wtedy na forum, to chętnie przytoczę odtworzony pełny tekst).
Teraz mam ćwieka w postaci starej piosenki, śpiewanej na ogół po kolejnej butelce wina.
Ale pamietam tylko dwie zwrotki i refren, a na żadny portalu, ani w guglu tego nie znajduję.
Nie mam też pojęcia skąd ten utwór pochodzi.
Szło to tak:
Jakem jechał od Gliwic, hejla, hejla, pst,
Nie miałem waluty nic, hejla, hejla, pst.
Ref.: Hej, hejla, pst, ta srula, pst,
Ta hejla, hejla, pst, pst, pst,
Za górami, za lasami,
Hejla, hejla, pst.
Jak mnie wzięli na odwach, hejla, hejla, pst,
Ja z kolegą siup przez dach, hejla, hejla, pst.
Ref.: Hej, hejla...
Nie wiem co dalej.
Może ktoś coś słyszał?