Dodaj do ulubionych

Dama blogująca - sprawozdawczość. Cz. 5.

29.04.13, 21:14
forum.gazeta.pl/forum/w,89075,133661278,133661278,dama_blogujaca_sprawozdawczosc.html
forum.gazeta.pl/forum/w,89075,137385458,137385458,Dama_blogujaca_sprawozdawczosc_Cz_2_.html
forum.gazeta.pl/forum/w,89075,139606435,139606435,Dama_blogujaca_sprawozdawczosc_Cz_3_.html
forum.gazeta.pl/forum/w,89075,141919552,141919552,Dama_blogujaca_sprawozdawczosc_Cz_4_.html
..................................................................................................................................

Kocia Wenecja
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Dama blogująca - sprawozdawczość. Cz. 5. 02.05.13, 22:57
      A gdzie Ponte di Rialto?
      • ewa9717 Re: Dama blogująca - sprawozdawczość. Cz. 5. 03.05.13, 08:46
        Na lewo od pałacu dożów ;)
        Niech no już Dama z ty Wenecji wróci i Panem Czesiem and co serca stęsknione pocieszy!
    • damakier1 Szczecin magnoliami słynie 03.05.13, 15:15

    • gat45 Panie Czesiulku, Pan pozwoli na chwileczkie.... 03.05.13, 19:03
      Mam tu dla Pana sprzet profesjonalny :

      https://www.westernstatespropane.com/images/debouchage_canalisation4.jpeg

      i do roboty !
      Co do rachuneczku to się umówimy, jeszcze tak nie było, żeby Gat fachmana ukrzywdził
      • panczesio1 Re: Panie Czesiulku, Pan pozwoli na chwileczkie.. 03.05.13, 21:54
        Bardzo dziękuję, ale doskonale radzę sobie przy pomocy tego prostego urządzenia:

        https://www.karolewscy.pl/galerie/p/przepychacz-kanalizacyjn_5747_m.jpg
        • ewa9717 Re: Panie Czesiulku, Pan pozwoli na chwileczkie.. 03.05.13, 22:06
          Idol osobiście!!!!
          Wzruszyłam się...
    • damakier1 Wiewiórek 04.05.13, 23:51

    • damakier1 Suczku... 06.05.13, 20:04

      • damakier1 O kotach dla Ewy i Gropy 08.05.13, 17:44
        Się naprawdę starałam, a wyszło, jak wyszło...
        • magdolot Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 01:33
          Fczoraj przyszła moja przyjaciółka z gończym pt. Flaszka. Miałyśmy się spotkać na Błoniach, bo gończy goni koty. Właściwie fszystko goni z obłąkańczym jękiem i brzdękiem i tak się czasem zapędzi, że nie wie kto kogo i sam siebie też goni opętańczo i omamy i nawet nic też goni i z fruwającymi uszmi znika za horyzontem... Gupi pies.

          Kot został zabezpieczony tak, że mógł na piętro zbiec, a psu żeśmy zamknęli bramkę na dzieci. I balujemy w kuchni i nagle znad pędzonej kawy widzę, że Flaszka się mierzy wzrokiem z Pimpą, co przyszła na próg. I zanim Flakona ucapić zdołałam, to kot zwiał... jak durny fcale nie na górę, ino do pokoju co ślepą uliczką jest, za nim Flaszka wypruła z jękiem brzdękiem gończym, a na końcu ja. Jak tam wpadłam, to właśnie kot desperackiego susa na górę szafy dał spod zęb gończego i odbił się, bidunio, od przyborów malarskich tatki usypanych w kupę na zawalonej szafie [a nalegałam, psiakrew, żeby to posprzątać!] i spadł był do kuwety z trzaskiem plastyku i szurgotem żwirku i oślepiwszy gończego fachowo fontanną żwirku zdołał dać susa za komputer. Ucapiłam Flakona za tylną gicz, zanim tam zanurkował rozpirzając drukarkę i masakrując modemy i zawlokłam do kuchni ciągnąc go za plecy, bo kudłuf toto nie ma. A kot smyrgnął na górę, czym dał mi argument na pocieszenie tatki, że się tak straszliwie nie przeraził, biduś, skoro jeszcze myśli a nie fpad całkiem w stupor i jakoś wybrnęliśmy i ojciec to prześladowanie kota pszeczymał.
          • damakier1 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 09:47
            I co? Powiedzieliście na koniec teraz to już musimy zrobić ten remont!?
            • magdolot Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 11:31
              Nie, bo wychowywanie ofiary jess be szczelnościom.
              Powodem właściwym był deszcz, co uniemożliwił Błonia. Ojciec może zafsze przestać fpuszczać gończych. Fszystkie normalne psy zachowują się w stosunku do Pimpy bardzo przyzwoicie.
              W stosownym czasie nawiążę do odgruzowania szafy, bom właśnie odgruzowała 2 pawlacze i jest ciuteczek miejsca. Zapchany jeszcze socjalistycznym badziewiem tatko na 100 metrach, co ma 3 piętra do śmietnika, przyzwyczaił się żyć po wierzchu na kupach gratów i świetnie się w tych kupach orientuje... Co roku na wiosnę mu wynoszę masę rzeczy, ale dopiero teraz dość czasu mam by orać i popracować nad psychologią wyrzucania. Bo jak "przychodzę wyrzucać", to broni. Teraz żem sprytnie poświęciła dzień na przylatywanie do tatki z każdym gównem z naiwnym pytaniem "a gdzie to położyć?" - "w śmietniku". Bingo. Ale śmietnik się zapchał i PKPS też.
              On sobie sam remontuje i po to mu przybory różnorakie.
              No i tygrysem jest i się fkurza, że znowu mu jakaś baba zaprowadza własne porządki i obsikuje teren. Tygrysem obolałym, ze dziurą we łapie, co stracił dostęp do tranu i bryka po własnym Maleństwie... i tak sobie lecimy po sinusoidzie.
              Jusz nie mam więcej chłopów do pochlastania i to mnie pociesza. Małż się uczy gotować i melduje sukcesy, choć Szacio f tajemnicy trochę mi jęczy skypem. Ta sytuacja ma wiele różnych plusuf.
              I miałaś rację, Damo, jak pocieszałaś Innę, bo mimo sinusoidy między tatką i mną uciera się nowa bliskość, której przedtem nie było. Łatwiej mi, bo to chwilowe życie pod jednym dachem, bo zaraz wracam do B. Panieńskie łóżeczko bes stwora co chrapie i kopie jak się po nim wywraca, też dobre strony ma. I świeża miłość kocia, delikatna, damska...
              Idę sprawdzić, czy maszyna mamy szyje 16 lat po jej śmierci. Trochę brrr, ale Tygrysu opaskę trzeba do ćwiczenia łapy, mu zrobię w kfiatuszki. I klocek na kliny jusz mam, więc pomolestuję stolarza i urosnę we własnych oczach i pewnie w tygrysich też.
              • damakier1 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 14:11
                O jakże dobrze Cię rozumiem, bo już mocno ponad 40 lat żyję z człowiekiem, który do tej pory nie może mi wybaczyć, że jakieś 10 lat temu wyrzuciłam mu sweter, który sobie kupił tuż przed maturą... I zasadniczo wzystkie przez te lata awantury miałam o to, co podle, podstępnie bądź bezmyślnie wyrzuciłam. Za to gotuje on świetnie i jak się Twój małż dobrego gotowania nauczy, to będę mogła mówić, że mam Twojego tatkę i małża w jednym.
                • magdolot Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 16:44
                  A ja mogę mówić jusz, że Erte jest Tygrysem, bo tatko fspaniale gotuje i robi przetwory [i ma pazury do kfiatkuf też i kota fszędzie].
                  Ale lecz jedyny horoskop co mi jak w dziamdzię macnął opisywał jak żyje tygrys z kotem, czyli tatko i ja. Horoskop był chiński. Tygrys radośnie se bryka totutotam, a za nim kot cichaczem sprawdza, czy tygrys drzwi domknął, czy gaz on dokręcił... a tygrysa to fkurza niezmiernie, ten namolny kot.

                  Niedawno tygrys marznąc zatrzasnął Pimpę na balkonie jak na zakupy leciałam a tygrys mi banię zawracał. Jak okno w kuchni po powrocie otworzyła żem, to mię kocie pyszczenie dobiegło, wyjrzałam bardziej, przerażona nieco, a tam kot na balkonie obok po kratach łapami wściekle walił i wył resztką sił. Chyba miał traumę, że tatko go na roślinkę przekwalifikował i odtąd żadnej cielęcinki, głaskania i kolan do spania, oj, nie! Jeno tkwienie w doniczce i bycie podlewanym?!
                  • damakier1 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 19:38
                    Pimpa w charakterze kfiatka na balkonie podlewana? - to strasznym być!

                    A co do horoskopów - jak się swego czasu okrutnie zrobił modny astrolog Leszek Szuman, to mi koleżanka jedna, dość mocno nawiedzona, jego "Horoskop partnerski" (czy jakoś tak) podarowała. Wynikało z niego niezbicie, że wziąszy pod uwagę daty naszych urodzin, nie tylko w żaden związek się wiązać, ale nawet "dzień dobry" powiedzieć sobie nie mamy prawa bez narażania się na pozabijanie wzajemne. Ale okazało się, że jakoś idzie wytrzymać.
                    • gat45 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 19:43
                      Akuratnie to samo oznajmił Tubylcu i mi horoskop, sprawniony nam w prezencie za dość ciężkie pieniądze przez kółko naszych znajomych na 20-tą rocznicę naszego ślubu. Krew powinna się była polać już 19 lat, 11 miesięcy i 29 dni wcześniej. Góra.
                      • inna57 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 19:55
                        Coś musi być z tymi astrologami nie halo. Ponoć lew z rybą nie idzie a nam już ponad 35 stuknęło czas jakiś temu. Tyle tylko że ja taka trochę wybrakowana ryba z przesilenia i są tacy astrolodzy którzy twierdzą że dla takich jak ja horoskopów brak ;)
                        • gat45 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 20:25
                          inna57 napisała:

                          > Coś musi być z tymi astrologami nie halo. Ponoć lew z rybą nie idzie a nam już
                          > ponad 35 stuknęło czas jakiś temu. Tyle tylko że ja taka trochę wybrakowana ryb
                          > a z przesilenia i są tacy astrolodzy którzy twierdzą że dla takich jak ja horos
                          > kopów brak ;)

                          Inna, wpędzisz całe forum w kompleksy tą swoją wyjątkowością. Mnie już wpędziłaś :(
                          • inna57 Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 21:59
                            Ja ? Ciebie ? Gdzieżbym śmiała. A bo to moja wina że się urodziłam w dniu przesilenia wiosennego o godzinie 7:07 do tego w czepku ;) No może i trochę moja, wszak mogłam albo pospieszyć się albo troszkę poczekać ;)
                      • magdolot Re: O kotach dla Ewy i Gropy 09.05.13, 20:09
                        My z małżem we fszystkich horoskopach stanowimy najgorszy możliwy układ - wodę i ogień na przemian i w ogóle apage. W naszym ja lew, on zimna ryba, w chińskim on ognistą małpą, a ja żem kot woda.

                        Horoskopy sprawiają nam straszne niespodzianki. Ze czteroletni Szacio usłyszał, że jego stare rodzeństwo to świnie po chińsku. I z roześmianą paszczą zaczął sobie wołać, że oni "są świnie, są świnie, są świnie!" i nagle zapytał:
                        - A co ja jestem?
                        - Szczur.
                        Uśmiech mu z paszczy w sekundzie zdmuchnęło i Szacio uderzył w płacz.

    • damakier1 Deszcze i burze majowe 10.05.13, 00:33

    • damakier1 Pan Czesio na rybach. 11.05.13, 19:09

    • damakier1 Na wysokościach 14.05.13, 22:40

    • damakier1 Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 09:46
      Gatu Kochany, dziękuję bardzo. Całe FzD przepraszam najpokorniej.
      To się więcej nie powtórzy.
      • ave.duce Re: Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 10:17
        No cośTy, cośTy > za rok znowu zakwitną ;)
        • damakier1 Re: Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 13:25
          Oczywiździe, Ave Przekorna;)
          • ave.duce Re: Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 15:38
            Chcesz się kłócić? ;)
            • magdolot Re: Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 16:24
              Ale ossssochozzzi?
            • damakier1 Re: Skończyły się magnolie, zakwitły bzy 16.05.13, 16:25
              Z Wodzową???? A w życiu!!!
    • damakier1 Zrybka 16.05.13, 19:07

    • damakier1 Parę zdjęć z ogrodu 18.05.13, 18:23

    • damakier1 Zrybki ciąg dalszy 20.05.13, 00:34

    • damakier1 Prezent od Gata 20.05.13, 23:11

    • damakier1 Re: Dama blogująca - sprawozdawczość. Cz. 5. 20.05.13, 23:12

    • damakier1 Wczoraj na działkach 24.05.13, 22:08

    • damakier1 Inwazja ślimaków 25.05.13, 22:52

    • damakier1 Psy z naszej ulicy - Figa 26.05.13, 23:31

    • damakier1 Moje małe safari 28.05.13, 01:28

    • damakier1 Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś... 29.05.13, 19:09

    • damakier1 Huknęło i walnęło 31.05.13, 20:27

      • ave.duce Re: Huknęło i walnęło 01.06.13, 20:22
        Abecadło z pieca spadło!
    • damakier1 Podpadłam... 04.06.13, 00:03

    • damakier1 Niesamowity kot 07.06.13, 00:44

      • ewa9717 Re: Niesamowity kot 09.06.13, 10:56
        Jadę w las z nadzieją, że po powrocie jakie słowo na niedzielę zastanę...
        • ave.duce Re: Niesamowity kot 09.06.13, 15:55
          Dzień święty święcić... w galerii handlowej ;)
    • damakier1 Kilka kocich zdjęć 09.06.13, 17:18

      • ewa9717 Re: Kilka kocich zdjęć 09.06.13, 18:38
        U nas nie ma zadnych galeriów, toteż z musu nad jezioro pojechałam ;(
        Dzięki, Damo, za nowy serwisik ;)
      • ave.duce Re: Kilka kocich zdjęć 10.06.13, 09:11
        Phi!
        • damakier1 Re: Kilka kocich zdjęć 10.06.13, 09:49
          Ojtam, ojtam... :)
          • ave.duce Re: Kilka kocich zdjęć 10.06.13, 19:25
            damakier1 napisała:

            > Ojtam, ojtam... :)
            >

            Przydałby się temu blogu jakiś pełnomocnik ds. równego traktowania SZOPKA!!!
            • damakier1 Re: Kilka kocich zdjęć 10.06.13, 20:04
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/va/ph/itjd/kaaDIBx5cgcWx6bdiB.jpg
              • ave.duce No dobra! Jedna fot. Szopka 11.06.13, 10:16
                wystarczy za nawałnicę kocich i wronich.
                • damakier1 Re: No dobra! Jedna fot. Szopka 11.06.13, 13:55
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/va/ph/itjd/Celv3mjb038Zah45aB.jpg
                  • ewa9717 Re: No dobra! Jedna fot. Szopka 11.06.13, 18:56
                    Franio, kiedy nie jest akurat Strrrrasznym Francem, wygląda na Maskota abo innego prymusa ;)
                    • ave.duce Re: No dobra! Jedna fot. Szopka 11.06.13, 21:01
                      Wygląda na pluszaka Pana Szopka, po prostu.
                      • damakier1 Re: No dobra! Jedna fot. Szopka 11.06.13, 21:04
                        Jednym słowem na robala...
    • damakier1 Wrona się nudzi 11.06.13, 01:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka