damakier1 19.09.13, 21:48 Co sądzicie o tym raporcie? Bo ja mam coraz więcej współczucia dla Adama Bieleckiego. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mila2712 Re: Broad Peak 20.09.13, 08:28 damakier1 napisała: > Co sądzicie o tym raporcie? Bo ja mam coraz więcej współczucia dla Adama Bieleckiego. Raport jest stronniczy. Ja w pełni się z nim solidaryzuję. Zrobienie z niego kozła ofiarnego jest zwykłym chamstwem. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Broad Peak 20.09.13, 09:02 To wszystko jest "gdybanie". Pod ... wywiadem z Anną Czerwińską ... znalazłam taki komentarz: "gdyby szli w grupie, zginęliby wszyscy". Odpowiedz Link
ave.duce Re: Broad Peak 20.09.13, 09:10 A co do samej Czerwińskiej, to akurat ona nie powinna tak ostro oceniać postępowania Bieleckiego po swoim zachowaniu na Nanga Parbat: ... "Wanda weszła ponad godzinę po nas. Powinnam zaczekać na nią, ale bałam się, że nie zdążę zejść przed nocą i pognałam na dół" ... Odpowiedz Link
ave.duce I jeszcze jedno: TU przed komputerem 20.09.13, 09:11 wydaje mi się, że ja poczekałabym... ale co bym zrobiła tam? Nie wiem. Odpowiedz Link
mila2712 Re: I jeszcze jedno: TU przed komputerem 20.09.13, 09:18 Góry nie dla mnie - mam potężny lęk wyskości :) Oczywiście łatwo oceniać - w domu, w paputkach, wygodnie przed komputerem.... Ja bym schodziła. Nawet gdyby Bielecki został to nic by to nie zmieniło. Odpowiedz Link
damakier1 Re: Broad Peak 20.09.13, 10:27 Właśnie ta rozmowa z Czerwińską zbulwersowała mnie najbardziej. Zwłaszcza to stwierdzenie "jestem tego świadoma. Wyciągnęłam z tego wnioski". Szkoda, że to wnioski prowadzą ją do łatwego potępienia innych. Nie mogę się też popgodzić z często powtarzanym argumentem, że Bielecki miał obowiązek poczekać, bo idąc na taką wyprawę, każdy musi być przygotowany na wszystko. Jeśli "na wszystko", to również na to, że w pewnym momencie każdy będzie walczył przede wszystkim o swoje życie i każdy będzie zdany wyłącznie na własne siły. Ja nie znam się na górach i nawet nie zastanawiam się, "co sama bym zrobiła?". I nieistotna w tych rozważaniach jest dla mnie odpowiedź (której nigdy nie poznamy), czy gdyby Bielecki poczekał, mielibyśmy mniej, czy więcej ofiar. Ale jest dla mnie całkowicie pewne, że gdyby Bielecki w tej sytuacji poczekał, byłby bohaterem. A uważam, że nie mamy prawa wymagać od nikogo bohaterstwa i nie wolno nikomu stawiać zarzutów, że bohaterem się nie okazał. Odpowiedz Link
ave.duce Re: Broad Peak 21.09.13, 10:54 A jeszcze większym bohaterem byłby, gdyby poczekał i... nie przeżył. Odpowiedz Link
scoutek Re: Broad Peak 20.09.13, 09:31 myślę podobnie jak poprzedniczki ale ja nie jestem obiektywna, mam skrzywienie prywatne, już pisałam o tym wcześniej Odpowiedz Link
mariner4 Mnie rzucił się w oczy jeden fakt 20.09.13, 09:39 mający kapitalne znaczenie. Oni nawet latem nie zdobywali przed tym wypadkiem ośmiotysięczników Jest to sport w którym ryzykuje się życiem. Każdy z nich powinien brać to pod uwagę. Ja bym za nic w świecie nie popłynął w samotny rejs dookoła świata jachtem żaglowym. Za dobrze wiem, co by mnie mogło tam spotkać. Może oni sobie nie zdawali sprawy ? M. Odpowiedz Link
mila2712 Re: Mnie rzucił się w oczy jeden fakt 20.09.13, 09:42 Ależ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństw. Wszystko zamyka się w jednym słowie PASJA :) Odpowiedz Link
ploniekocica Tyle wiemy o sobie 20.09.13, 10:24 ile nas sprawdzono. I ja się tego konsekwentnie trzymam. Możemy sobie gdybać, co byśmy w konkretnej sytuacji, o ile to jest normalna codzienna sytuacja. W okolicznościach ekstremalnych i to TYCH właśnie (pięć razy możemy zachować się jak bohater, a za szóstym stchórzymy) nic o sobie nie wiemy. Dlatego ja najdalsza jestem od potępiania kogokolwiek za cokolwiek, co zostało wymuszone okolicznościami, nawet niekoniecznie ekstremalnymi aż tak jak w tym przypadku. Od gór wysokich do list tajnych współpracowników SB. Że sparafrazuję już klasyka: "nie pie.....l, jak cię tam nie było". Odpowiedz Link
mroofka.reaktywacja Re: Tyle wiemy o sobie 20.09.13, 12:12 Kocica, zgadzam się. Łatwo się mówi o czymś co jest nam zupełnie obce... Odpowiedz Link
magdolot Cuda 20.09.13, 15:29 Nie do przecenienia dla mnie jest wkład pismaków w tę sprawę. Bardzo mnie rozczulił Wojciech Fusek swoją reakcją na raport. off.sport.pl/off/1,111379,14630285,Broad_Peak_dalej_rani.html#TRNajCzytSST Jego rozczarowanie, że raport, który było nie było, miał na celu ocenę postępowania uczestników tragedii nie poprawia wizerunku himalaizmu i himalaistów, nie przyczynia się do zrozumienia przez ludzi z nizin sensu podejmowanego w górach wysiłku i nie pomaga w odbudowaniu więzi pokoleniowej między starszym i młodszym pokoleniem alpinistów. I kończy swe utyskiwania postulatem szczególnym: "Jednak skoro już komisja zdecydowała się podnieść temperaturę dyskusji i nie zaciemniać obrazu okrągłymi zdaniami, to czy nie powinna odpowiedzieć sobie też na pytanie, jak i dlaczego doszło do tego, że Bielecki znalazł się w sytuacji, która go przerosła? A tej odpowiedzi w raporcie nie znalazłem. " Szczególność tego postulatu przejawia się właśnie w żądaniu owej odpowiedzi. Rozumiem, że raport ze śledztwa w sprawie katastrofy Costa Concordii [czyjekjejtam] powinien przede fszystkim przystępnie tłumaczyć szczurom lądowym, po co się pływa na cruisy, rozwiązać trudności w komunikacji międzyludzkiej kapitanów żaglowców i tych dziwnych parowców i wyjaśnić przystępnie, jakim cholernym cudem gogusiowaty baran znalazł się na kapitańskim mostku. Paralela niepełna, bo akurat dociekanie dlaczego kompletny baran dostał papiery kapitańskie ma dużo większy sens, niż dociekanie na jakiej cholernej podstawie himalaista został himalaistą. Wobec tego olejmy kwestię uprawnień kapitańskich i żądajmy na przykład jedynie odpowiedzi na pytanie, dlaczego dają je także gogusiom, stroszącym na mostku piórka przed co atrakcyjniejszymi pasażerkami. Zupełnie nie rozumiem panaFuskowych postulatów, także na tle raportu Maciarewicza, który ewidentnie spełnia postulowane przez pana Fuska funkcje: poprawia wizerunek prezydenta Kaczyńskiego i jego kancelarii, tłumaczy przystępnie dlaczego samolot fcale nie lądował we mgle na kartoflisku i próbuje pogodzić zwaśnionych Polaków wskazaniem wrażego spisku, który zdejmuje z wszystkich porządnych Polaków jakąkolwiek odpowiedzialność za zaistniałą tragedię. Jednak nawet raport Maciarewicza nie wyjaśnia dlaczego doszło do tego, że piloci znaleźli się w sytuacji, która ich przerosła, bo to jest pytanie do Pana Boga albowiem. Panom pismakom przypominam także, że nie tylko pani Czerwińska posiada życiorys. Pustelnik, Jankowski, Kochańczyk i Mazik też je mają, a więc do boju, panowie! O dogłębne zrozumienie skomplikowanej istoty himalaizmu przez niziny. Pilne eksploatowanie emocji Bieleckiego też w tym cholernie pomaga. Odpowiedz Link
man_sapiens Re: Broad Peak 20.09.13, 18:25 Nikt kto nie był wtedy i tam razem z Bieleckim i resztą nie ma prawa oceniać go. Rozliczy go Bóg albo jego własne sumienie, sędziowie sprawiedliwi chociaż czasem okrutni. Ja jestem przekonany, że gdyby wtedy został i czekał na resztę - to zginąłby. Jaki miałoby to sens, poza tym, że dziennikarze mogliby łatwo pisać takie wzruszające artykuły? Odpowiedz Link