Dodaj do ulubionych

Byłem na grzybach.

22.09.13, 13:15
Sam, i pieszo, szedłem półtorej godziny tam gdzie samochodem jadę dwadzieścia minut, nazbierałem cały kosz podgrzybków, a szykowałem się na opieńki, a tych nie ma, wybiło je?
A i jednego prawdziwka capnąłem, wielkości kciuka, jakby kto pytał.
Moje nogi.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Byłem na grzybach. 22.09.13, 14:06
      A ja nie byłam, ale może się wybiorę niebawem.
      • magdolot Re: Byłem na grzybach. 22.09.13, 15:05
        Uj, zapomniałam, że jak wracałam fczoraj z zakupami, to żem widziała po ćmoku przez płot prawdziwka we własnym ogródku! Może on jeszcze tam stoi, bo tubylcy dziś walą na wybory i, mam nadzieję, nie oglądają się za cudzymi grzybami... Się muszę ubrać i letę go zbierać! Dzięki za przypomnienie!
        • ave.duce I co z tym grzybem? 22.09.13, 15:29
          Będzie fot.?
          • magdolot Re: I co z tym grzybem? 22.09.13, 15:47
            Jak mi powiesz, jak fotki z komóry fsadzić na Foruma!

            Jestem mega fkurwiona i oszukana przez cynicznego złodzieja maskującego się pod płaszczykiem przykładnie zmierzającego w kierunku urny wyborczej obywatela, co mi zapierdolił podstępnie 3 spore prawdziwki dziś i to z premedytacją, bo używając w tym celu noża!!! Ten cholerny zaprzaniec dwóch mniejszych nie sięgnął, widać zbyt daleko wyrosły od płotu i ta złodziejska łapa z maczetą mu nie sięgała, chujowi. Znaczy nie sąsiad z mej kamienicy, a sąsiad okoliczny bardziej. Łżeelita, psiakrew! Na przekroju widać, że były zdrowiutkie, buuu! Seriami nieposzczelane, buuu! Kupię sobie mauzera i będę się czaić na drania jak Janek z Czterech Pacernych, no. Howgh.

            Za to na trawniku pod domem znalazłam ze 12 małych grzybków, tych samych co rok temu ich nie pożarliśmy ze strachu, że są one felerne. Wyglądają jak małe prawdziwki, tylko nogi mają dość intensywnie żółte, a kapelusze za młodu ciemnobrązowe, a potem im jaśnieją. Te kapelusze są ufarbowane równiej niż normalnym prawdziwkom, bo normalne mają ciut jaśniejsze brzegi kapeluszy albowiem. Bym dostała instrukcję, jak fotki zaforumować, bym dodała i fotki tych dziwactw prawdziwkowatych ze prośbą o poradę.
            • damakier1 Re: I co z tym grzybem? 22.09.13, 17:17
              A u mnie w ogrodzie są takie:

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/va/ph/itjd/wJZt6BWHP6QsqjkKAB.jpg
              • behemot17-13 Re: I co z tym grzybem? 22.09.13, 17:45
                pieczarki, jak nic. znaczy bankowo.
                • damakier1 Re: I co z tym grzybem? 22.09.13, 19:01
                  Bankowo, nie bankowo, jedzone nie będą!
                  • behemot17-13 Re: I co z tym grzybem? 22.09.13, 21:45
                    Damo, jak zawsze masz rację. nie słuchaj podpowiedzi, nie wierz "ekspertom"
            • ave.duce Dama jest specjalistką, co widać poniżej :) 22.09.13, 20:24
              magdolot napisała:

              > Jak mi powiesz, jak fotki z komóry fsadzić na Foruma!
              >
              > Bym dostał
              > a instrukcję, jak fotki zaforumować, bym dodała i fotki tych dziwactw prawdziwk
              > owatych ze prośbą o poradę.
              • magdolot Re: Dama jest specjalistką, co widać poniżej :) 23.09.13, 00:16
                Dama ze aparatu ładuje odłamkowym. Może mi Szacio jutro dopomoże, jak ze szkoły wróci, bo tera śpi.
            • widz102 Re: I co z tym grzybem? 23.09.13, 12:41
              Wrzuć foty tych mniejszych. Od maleńkości na leśnegom ludzia wychowywany, w Prawdziwej Puszczy, to ci powiem :)
              • magdolot Re: I co z tym grzybem? 23.09.13, 21:28
                :)
                We środę przysiędę. Póki co dręczą mnie z wyprzedzeniem straszliwe skutki bomby i odbywam żałobę po grzybach z trawnika, bo mi je stado Turków kosiarką upierdzieliło... Ale foty fciąż mam! Nawet jednę poglądowę, bo borowika koło takiego grzybiego chwasta postawiłam.
                • magdolot Morze grzyb do rozkminiania 25.09.13, 20:54
                  Tu linek długo wyczekiwany przez znafcuf [bo słowo "ekspert" ostatnio zafszone].
                  Veni, vidi, vici!
                  fotoforum.gazeta.pl/a/72940.html
                  Linek jest do albumu z ogrodowymi grzybnymi dziwadłami. Trawnikowe dziwadła nie fszystkie rozjechano kosiarką, trzy z tablicy się uchowały i czekają na pożarcie. Podejrzewam je o maślakowatość pstrą, ale pewna nie jestem. Największy ma dość paskudnie toporne sito. To cisnę je i czekam, czy sito zsinieje. Niespecjalnie sinieje, na przekroju niespecjalnie takoż, troszku ciemnieje, leciutko burawe lecz przeważnie żółte.

                  Dziś znalazłam 2 borowiki i umieściłam na poglądowej tablicy z ocalonymi dziwadłami. 2 jeszcze rosną poza zasięgiem skubańca.

                  W albumie zamieściłam też maślaki Mendelejewa, które tak ochrzciłam albowiem mają na kapeluszach zielone plamy totutotam i po morzu pływają w sicie. Znalazłam je pode krzakiem. Lepio sie jak cza i pod niemowlęcymi koszulkami jak cza mają se żółte sitka.
                  Poza tym się snuje kilku muchomorów, jeden brązowy jak czekolada, z kropami, ale nie fotkowałam.

                  Polecam tesz albumy z prawdziwkami z ogródka. Szczególnie Wielgusowi, bo ten drań nie wierzył. Korpusik delicti z rocznym poślizgiem i śfieży, ze śladami po nożowniku i ocaleńcami.
                  • widz102 Re: Morze grzyb do rozkminiania 26.09.13, 14:18
                    Wydaje mi się z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa, że to lodzio miodzio megasmaczny borowik ciemnobrązowy (brązowy), o łacińskiej nazwie boletus aureus. Na czerwonej liście i w Polsce, i w Niemczech.
                    • widz102 Re: Morze grzyb do rozkminiania 26.09.13, 15:00
                      Im dłużej porównuję, tym bardziej ciemnobrązowy. Tylko co on taki kurduplowaty? A, jeszcze jedno - jeśli gdzieś tam blisko obok stoi jakiś kasztanowiec - to by potwierdzało rozpoznanie. Gdy w gogla pl wrzucisz sobie boletusa aureusa, to wśród zdjęć na samej górze nieco po prawej będą takie kropka w kropkę.... Ciekawe... Prawie pół wieku lat grzyby zbieram i jeszczem nigdy takiego osobiście nie dopadł...
                      • magdolot Re: Morze grzyb do rozkminiania 26.09.13, 23:29
                        Dziękuję za poradę bez konieczności proszenia pukadź i dzwoniź!

                        Kasztanofcuf u nas dwóch starych i grab jak cholera z 15 metrów od dziwadeł. Pod grabem właśnie, na mechatej górce, rosną te boletusy klasyczne grabione przez nożownika. Ale ciut komplikuje otoczenie bliższe, młodsze: świerk, 2 jałofce i tuja rzeczony trawnik sobie otaczają.

                        Wypluło mi po prawej, zaiste, ale pod tym się kryła czeska strona boletusowa ogólna, a co najmniej połowa wyplutych obrazuf, to nie aureusy, za to aureusy są tłumaczone na nasze jako borowik ciemnobrązowy. A moje ciemne są jeno w niemowlęctwie i fotki nie oddają fściekłej kanarkowości nogi i młodych rurek.

                        Poszłam ja Twoim tropem jak ten posokowiec po boletusach na skuśkę i najbardziej mi pasuje opis borowika królewskiego pl.wikipedia.org/wiki/Borowik_kr%C3%B3lewski
                        Pasi jak dzwon kanarkowatość z wiekiem przechodząca w oliwkę, żółty miąższ i niesinienie pod żadnym pozorem. Tylko kalifornijskie sinieją, ale Króle Kalifornijskie są na ogół prane na kfaśne jabłko, asz się odczarują lub chociaż przestaną pieprzyć.

                        Za to ta wiśniowość z opisu, co ja jej nie widzę i ten wzrost kurduplowaty, co ja go widzę na moim talerzyku... regiusowaty nie jest. Król co gilotyny nie sięga?! A w obecnych realiach/regaliach: ostrza od kosiarki?! To prędzej Robespierrek.

                        Znalazłam też borowika zajęczego, który jest dość kurduplowaty, może mieć zółty miąższ i nie sinieje pl.wikipedia.org/wiki/Boletus_subtomentosus w angielskiej wersji ma łacińską ksywkę Xerocomus subtomentosus, potocznie jest zwany boring brown bolete i to mnie rozwala.

                        Jak go zwau, tak go zwau, ważne że fszystkie dają się zeżreć. :)))

                        A jak widać na załączonym obrazku, dawna architektoniczna idea pt. "miasta ogrody" była bardzo w porzo, a sądząc po płodozmianie [5-6 rodzajów grzyb w jednym niedużym ogródku], po upływie stulecia awansowała nawet na "miasta lasy", bo tych cholernych grzybuf tu nikt nie uprawiał, same się zameldowały i rosną jak opętane.

                        > Prawie pół wieku lat grzyby zbieram i jeszczem nigdy takiego osobiście n
                        > ie dopadł...

                        Mnie dopiero małż zaraził, ale bazuję od lat w towarzystwie leśnika wykładowego z pierdolcem na punkcie grzyb i to dzięki niemu marynuję ametystowe lakówki na postrach gawiedzi, bo one zaiste są ametystowe. Kitram se w lesie kilka sztuk "na kolor".

                        Jak mi urosną nowe, to mogę wysłać Ci paczką, chcesz?
    • mila2712 Re: Byłem na grzybach. 22.09.13, 18:29
      To się nazywa mieć silną wolę ......bo skoro spacerkiem a nie samochodem :)
      Przyznaję się - wolę grzyby jeść a nie zbierać

      Co tam nogi......ile świeżego powietrza

      Zbioru gratuluję....dlaczego nie ma zdjęcia ?
    • jola.iza1 Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 18:37
      https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1235170_4823607646939_356979782_n.jpg
      • mila2712 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 18:59
        To sowy ?
        Ja bym była ostrożna ....no chyba, że masz w domu eksperta.
      • damakier1 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 19:00
        ŁOmatko, jakie piękne! A jakie pyszne!
        • izydor88 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 19:46
          U nas w domu jest zasada - kanie i polne pieczarki je tylko mój Luby.Wolałabym,żeby nikt tego nie jadł,ale skoro już - zawsze jest nadzieja,że Dziecko nie zostanie pełną sierotą...
          • jola.iza1 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 20:05
            Trudno, i niekoniecznie darmo, będzie co będzie, wierzę w Córkę, qrwa niekoniecznie, będą zdrowi, bo jakby Co, to ??
            • izydor88 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 20:15
              Wszystko będzie dobrze...mam nadzieję.Luby też musiał to cholerstwo zjeść.
        • ave.duce Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 20:23
          Jeść!
          • jola.iza1 Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 21:01
            Ty Szefowa nie bądż taka Hypka, zwróć uwagę na to co pod czarną kreską :)

            www.bossowski.pl/prywatny-atlas-grzybow/grzyby-jadalne-te-co-sam-zbieram/czubajka-kania/
            • ave.duce Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 23:00
              No i co?
              • jola.iza1 Re: Moja Córa była, zjeść? 23.09.13, 00:34
                No i chyba zjadły :) Nie ma jak panika, podejrzenia, i takietam. Sama nauczyłam, zaraziłam, jakbyCo, to se sama zostane.KretynkaM!
            • magdolot Re: Moja Córa była, zjeść? 23.09.13, 21:21
              > rel="nofollow">www.bossowski.pl/prywatny-atlas-grzybow/grzyby-jadalne-te-co-sam-zbieram/czubajka-kania/

              Żartowniś.
              Z wypiekami na tfarzy pobiegłam po "szatana" a tam mój ulubiony ceglastopory. Kocham go marynować, na przekroju żółciutki, potem sinieje, czernieje przy gotowaniu i potem czary-mary: w zalewie żółknie znuf pszepięknościowo. Lakówki ametystowe marynuję, a on tfierdzi że niejadalne. Lakówki na spółkie z pieprznikami trąbkowymi i klejówkami w moim autorskim słoiku niejednego jusz wystraszyli na glanc. Słoiczki pełne szatanuf, ha! Szacio ubóstwia trąbki.
        • man_sapiens Re: Moja Córa była, zjeść? 22.09.13, 22:55
          Słyszałem od lekarza - toksykologa, że kiedy zgłasza się chory (struty) i na pytanie czy jadł grzyby odpowiada "tak", to następne pytanie "czy były smaczne?". Odpowiedź "pyszne" powoduje zapalenie czerwonego światła i wycie syreny alarmowej,
      • widz102 Re: Moja Córa była, zjeść? 23.09.13, 12:46
        Ja bym zjadł. Zjadłem takich setki i żyję (mniam). Nawiasem mówiąc - kanie należą do rodziny pieczarkowatych czy jakoś tak... A - ta w lewym rzędzie druga od góry jakaś taka wymęczona - bym nie jadł, bo sklapciała i może być cieżkostrawna.
        Znacząca podpowiedź: muchomor sromotnikowy ma kapelusz DO 15 centymetrów średnicy. Ma BIAŁĄ nogę z NIERUCHOMYM wiszącym pierścieniem. Ma trzon - osłonięty na dole pochewką. Ma BIAŁE blaszki.
    • 99venus wróciłem z grzybów 22.09.13, 21:17
      rozpakowałem się i zabrałe do lektury.
      wyjechałem we wtorek,wieczorem padało
      środa pada bez przerwyod wtorku,w nocy tez
      czwartek - jak wyżej
      piatek bez zmian
      sobota,11.30 przestało.
      w przerwach pomiędzy Niagarą a potopem szybkie wypady do lasy.Podgrzybki,kanie i czasami borowiki.generalnie nie jest żle ale ponieważ już wróciłem do domu, to tam gdzie byłem z całą pewnością od jutra będzie słonecznie,ciepło a lud będzie chodził po dywanie grzybowym.i to mi się nie podoba.
      • jola.iza1 Re: wróciłem z grzybów 22.09.13, 21:47
        OczywiZda venusie, żeś po lubelszczyźnie jeździł?
        Ile można kombinować? Czuj, czuwaj, tak to leciało ?
        www.youtube.com/watch?v=OWYAThudScY
        A moze tak : www.youtube.com/watch?v=9Y0GEkNRIQo
        Nie zbieram , nie potrafię.


        -
        • 99venus Re: wróciłem z grzybów 22.09.13, 21:51
          nie,nie znam zupełnie lubelskiego i ciagle mi brakuje na to czasu a marzy mi się zwiedzenie Roztocza.byłem na ółnocy.śpiewom i żartom nie było końca bo bar był otwarty od porannej toalety.zaopatrzenie godne podziwu.
          i co robić przy nieustannym deszczu??????
          • jola.iza1 Re: wróciłem z grzybów 22.09.13, 22:11
            Był, pił, i po grzybach :)
            NIE JEDZ.
            A troszku żal.
      • ave.duce Re: wróciłem z grzybów 22.09.13, 23:02
        Na wszelki wypadek - nie wybieraj się na południe od obecnego miejsca swojego pobytu ;)
        • ewa9717 Re: wróciłem z grzybów 22.09.13, 23:11
          O matuś, a u mnie grzybna posucha!
          Damo, a te ogrodowe to nie niemeczki aby?
          • magdolot Re: wróciłem z grzybów 23.09.13, 00:11
            O, matuś, a u mnie BOMBA!
            Ćwierćtonowa, lotnicza.
            We fffftorek [we fstrętny ftorek, a jakżeby inaczej?!] dworzec we Poczdamie stoi całkiem i oby nie pofrunął - będą rozbrajali.
            No, zwyczajnie rozbrajający są. Jak ja, kurna, do szkoły dojadę?!
            Mam fkurza na Aliantuf z letkim poślizgiem czasowym.
            Nie doś, że lat temu 13 miałam dziurę w platanach, którą te dranie wyryły, to terasss mi jeszcze bombę na drodze do szkoły wrąbali!
            Dobrze, że Merkel znowu jest kanclerzem, ostrożna i skuteczna, na bombę poradzi.
            S tego fszystkiego jusz mię się grzybuf odechciało całkiem...
    • gat45 Re: Byłem na grzybach. 23.09.13, 11:22
      Wczoraj weszli my do lasu (dąbrowa) na małą godzinkę i wyszli my z koszyczkiem prawdziwków- niedorostków. Takich, co tu je się zwie "bouchons" i rzeczywiście przypominają kształtem korek do szampana.

      Zdjęcia nie mogę zamieścić jako iż że albowiem całość została pożarta.
      • damakier1 Re: Byłem na grzybach. 23.09.13, 12:01
        Trza było fotografować PRZED!
        • ave.duce Re: Byłem na grzybach. 23.09.13, 12:10
          Teraz - PO - to już tylko kwestia zaufania.
    • mariner4 Coraz mniej ludzi zbiera grzyby 24.09.13, 16:58
      W Norwegii znalazłem miejsca, gdzie w 30 minut zbierałem po parę kilo dorodnych prawdziwków. Całe polanki pełne rydzów. I nie widziałem zbieraczy.
      Tam prawie nikt nie zbiera. Pytałem o to Norwegów. Mówili, że kiedyś zbierali, a teraz już nie.
      I chyba w Polsce obserwujemy zanik tej rozrywki. Mój syn nie zna się w ogóle na grzybach i nie zbiera. Jego dzieci z całą pewnością na grzyby chodzić nie będą. Myślę, ze za pokolenie będzie tak jak w Norwegii i innych krajach.
      Ja lubię zbierać grzyby. Nie pra[padam za ich jedzeniem, poza suszonymi jako przyprawę i marynowane jako zakąskę. (podobno w obydwie strony smakują jednakowo).
      Rydze smażone są pyszne, kanie też, ale boję się już zbierać kanie.
      M.
      • ave.duce Zbierać i jeść - pod każdą postacią - mniamm... 24.09.13, 17:07
        Gorzej z czyszczeniem - najkiepściej pod tym względem z kurkami i gąskami.
        • czan-dra Re: Zbierać i jeść - pod każdą postacią - mniamm. 24.09.13, 17:39
          Trzeba spróbować zbierać nad morzem zielonki np w Białogórze, to dopiero jest kiepścizna, piasku się nie pozbędzie za żadne skarby.
          • ave.duce Re: Zbierać i jeść - pod każdą postacią - mniamm. 24.09.13, 19:22
            Gąski lubią piach, takie już one są.
            • izydor88 Re: Zbierać i jeść - pod każdą postacią - mniamm. 29.09.13, 12:42
              Byłam na grzybach - w okolicach Wolsztyna - Wielkopolska.
              Tyle czarnych łebków(podgrzybków),że aż nudno.
              Las rośnie porzundnie,sosenki w rzędach i grzyby też - schylałam się po jednego,a tu całe gniazdo.
              Gotuję zupę grzybową,a resztę suszę,bo u nas na Wigilię - zupa grzybowa+kapusta z grzybami...
              • magdolot Re: Zbierać i jeść - pod każdą postacią - mniamm. 30.09.13, 22:44
                Mniam!
                Jak mam grzyb powyżej możliwości, to je na cebulce podduszam i mrożę w kształcie tafelków, żeby można było cały na zupę chlup! i gotowe, albo kawałek ułamać plask! w mięcho i gotowe też. I kwartał jak malowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka