Dodaj do ulubionych

Słowa na sobotę

28.06.14, 07:39
Polecam.

Rozmowa z Hanną Samson o jej nowej książce. Ale nie o książkę w moim polecaniu chodzi, bo przy okazji padają słowa, pod którymi mogłabym sie podpisać wszystkimi dost epnymi kończynami. O kobiecości, dyktacie mediów, świecie wyobrażonym przysłaniającym świat realny, potrzebie rewolucji, wartościach, przekazywaniu modelu życia i idei slow-life'u jako modelu życia wcale nie gorszego od tego, który nam wmówił wolny rynek.
Obserwuj wątek
    • mariner4 Jak słyszę słowo "rewolucja" 28.06.14, 09:40
      to z miejsca nastawiam się na nie.
      Żadna rewolucja niczego nie rozwiązała. Tylko spowodowała bezmiar cierpień.
      Życie podlega stałej ewolucji i nie ma drogi na skróty.
      Dawniej elity mogły sobie dywagować o różnych aspektach moralnych życia, podczas gdy większość ludzi była zajęta walką o przeżycie. I to się skończyło. Póki jest zapotrzebowanie na tandetę, to ona będzie oferowana. Ja mogę tylko tandety nie kupować.
      Mnie też się nie podoba wiele rzeczy w otaczającym świecie, ale jaka jest alternatywa? Elity mogą sobie podyskutować i nic z tego nie wynika.
      M.

      • chateau Re: Jak słyszę słowo "rewolucja" 28.06.14, 11:09
        W ogóle się nie nastawiaj.
        Pani Hanna zwykle ma sporo ciekawego do (o)powiedzenia.
        • mariner4 Nie twierdzę, że nie ma, ale 28.06.14, 11:31
          "rewolucja" to dla mnie zgrzyt.
          M.

          • chateau Re: Nie twierdzę, że nie ma, ale 28.06.14, 13:00
            Rewolucja ma wiele znaczeń. Hanna Samson zastrzega się, że chciałaby tej bezkrwawej.
            I to ma sens, np. Dania na początku XX wieku a Dania od lat 50-tych w górę to dwa różne kraje - faktycznie doszło do rewolucji.
            • mariner4 A ja uważam, że doszło tam do 28.06.14, 13:24
              ewolucji.
              Mam tam rodzinę. Można tam zdechnąć z nudów.
              Nie mógłbym tam żyć.
              Syte, uporządkowane i leniwe społeczeństwa ulegną nowym barbarzyńcom. Jak już bywało.
              Rzym wykończyli Germanie. Powody podobne. Sytość rodzi lenistwo. Europa ustąpi Azji, bo brak nam woli walki.Tamci nie mają nic do stracenia.
              M.
              • chateau Re: A ja uważam, że doszło tam do 28.06.14, 14:04
                Zmiana w czasie jednego pokolenia to nie jest ewolucja.
                Europa ustępuje zarówno Azji jak i jeszcze nie skrystalizowanemu kalifatowi, o czym perorował Sienkiewicz podczas spotkania z Belką.

                Mieszkałem w Nørrebro kiedy jeszcze tamtejszych Talibów można było policzyć na palcach. Nørrebro to kwintesencja Kopenhagi, żadne tam Christiania czy Støget. Dzielnica obok czynnych portów, kamienice bywa że po 6 pięter, oczywiście bez windy i oczywiście ze wspólną ubikacją na piętrze. Jak się tam wprowadziłem to od razu stanął mi przed oczami H.C. Andersen. Fasady i szyldy na parterze współczesne, ale reszta żywcem wzięta z jego kartek.

                Obok tego zagospodarowana na świątynię buddyjską willa po jakimś duńskim naziście (ewidentnie w ramach retorsji), rzut beretem piękny park ze stawami zrobionymi z pozostałości nieużywanego kanału ochrzczonymi przez kumpla jako "oziera." W parterowych komunałkach weekendowe imprezy organizowane spontanicznie przez mieszkańców. W centrum Kopenhagi niebiali mieszkańcy Nørrebro rozdają ulotki i rozmaitej treści gazetki, od lewackich po kalifackie.

                Tam nie jest nudno. Zależy gdzie nogę postawić.

                PS. Rower podpieprzył mi ktoś właśnie w Nørrebro, a zjeździłem na nim kawał Kopenhagi.
                Znajomy Duńczyk wyjaśnił mi, że to nie jest do końca tak, że ktoś mi go ukradł, po prostu pożyczył sobie niezapięty rower, więc jak trafię gdzieś też na niezabezpieczony to mogę go pożyczyć. Ale żebym uważał podczas pożyczania ;-)
                Odpuściłem, rower kosztował mnie 6 piw.
      • ploniekocica Re: Jak słyszę słowo "rewolucja" 28.06.14, 16:33
        Liczyłam na Ciebie, Marinerze, że się z wieloma tezami Samson nie zgodzisz. Ale widzę, że poprzestałeś na przeczytaniu mojego postu i leadu.
        Nie uważasz, że wypowiadanie się krytyczne na takiej podstawie to trochę jak buczenie przed teatrem jako protest przeciwko nieobejrzanej sztuce?
        • mariner4 Napisdałem tylko, że 28.06.14, 18:41
          mam uczulenie na słowo "rewolucja". Nie odniosłem się natomiast do tekstu pani Samson.
          M.

        • mariner4 Napisałem tylko, że mam 28.06.14, 18:43
          uczulenie na słowo "rewolucja". Nie odniosłem się wcale do tekstu pani Samson.
          M.
          • gat45 Rozumiem, że tak samo źle reagujesz na rewolucję 29.06.14, 08:53
            na przykład w nauce ? Bo nie da się zaprzeczyć, że istnieją rewolucyjne odkrycia.

            Bardzo niewygodne musi być takie uczulenie. Spróbuj może jakoś się wyleczyć : pierwszym etapem byłoby przemyślenie, że "rewolucja" to ni tylko sankiuloci i bolszewicy. Drugim : spokojne zastanowienie się nad właściwym i pełnym znaczeniem tego słowa.
            Życzę powodzenia w kuracji !
            • mariner4 Mam na mysli przewroty rewolucyjne 29.06.14, 09:37
              Z całą pewnością wiesz o co mi chodzi. O rozwiązania siłowe w stosunkach społecznych
              Słowo "rewolucja" bywa nadużywane. Historia czasem przyspiesza. Ale czy to jest rewolucja?
              Mówi się o rewolucji technologicznej.To już zresztą było w przeszłości i to nie mniej spektakularnie niż obecnie.
              Na przykład. Ostatnia bitwa drewnianych, żaglowych okrętów liniowych miała miejsce podczas Wojny Krymskiej w 1855 roku. 10 lat później były już pełnowieżowe, stalowe pancerniki z odtylcową gwintowaną artylerią i wyłącznie z napędem mechanicznym. Skok gigantyczny chyba porównywalny ze skokiem w elektronice w porównywalnym okresie czasu.
              Moje obawy przed rewolucją nie dotyczą skoków technologicznych, choć w przypadku zbrojeń nie jest to już oczywiste. Mnie chodzi to, że ja nie chcę aby ktokolwiek wymuszał zmiany siłą robiąc sobie eksperymenty na żywych społeczeństwach.
              M.
              • magdolot Re: Mam na mysli przewroty rewolucyjne 29.06.14, 10:12
                mariner4 napisał:
                > Mnie chodzi to, że ja nie chcę aby ktokolwiek wymuszał zmiany siłą robiąc sobie >eksperymenty na żywych społeczeństwach.

                OK. A teraz umieść to zdanie w kontekście wywiadu pani Samson, a nie żaglofcuf i zobaczymy co się porobiło. :)
                • mariner4 Ja sie nie odniosłem do poglądó pani Samson, tylko 29.06.14, 10:31
                  do rewolucji w ogóle.
                  M.
              • chateau Re: Mam na mysli przewroty rewolucyjne 29.06.14, 11:06
                Tylko że te eksperymenty dzieją się często samorzutnie. To nie zawsze jest tak, że przyjdzie jakaś pani Samson, coś powie, później urzędnik nakaże i mamy rewolucję.
                Rozumiem niechęć do słowa rewolucja (tej co ma czerwone paznokcie), ale rewolucja z reguły wynika z potrzeb społeczeństwa. Problem jest wtedy, gdy te potrzeby są wykorzystywane przez mających misję od boga czy kogo tam innego jako środek do zdobycia władzy.

                Wracając do Danii. Może bywa dziś w niej nudno, ale nie jest opresyjnie. A niecały wiek wstecz był to kraj absolutnie nie do życia. Do lat 30-tych Hamletowskie "Dania jest więzieniem" pasowało jak ulał.
    • magdolot Re: Słowa na sobotę 29.06.14, 10:25
      Czytałam ją w trakcie obłąkanego pakowania dóbr, jednym okiem, odpoczywając chfileczkami i przysiadając na brzeżku, czyli z uwagą niepełną i też także ofszem odniosłam takie wrażenie, że bym się podpisała ręcami i nogami. Chyba zrobię to jeszcze raz, ale znowu latam.

      Za to dzięki antraktowi na łosie dorwałam dwa fajne teksty, pierwszy mi anatomicznie i fizjologicznie wytłumaczył to co od dawna wiem, a drugi dodał argument temu, co od dawna tfierdzę. Z komentarzy pod drugi wynika, że czytelnik nie zrozumiał NIC i nauka nagminnie myli mu się z ideologią...
      1. neurodydaktyka, czyli dlaczego Amerykanie mają rację zadajonc dziatwie eseje zamiast wypracowań i dlaczego po jednej takiej lekcji dziatfa ciągnęła mnie do końca roku za ubranie na szkolnym korytarzu by zadać kolejne pytanie...

      wyborcza.pl/1,137662,16101243,Neurony_w_szkolnej_lawce.html
      2.
      wyborcza.pl/1,75400,15121444,Neuroseksizm_uczonych__czyli_draka_o_plec_mozgu.html
      [bańdzie afera? - zapytała z nadzieją Żyrafa.]
      • ewa9717 Re: Słowa na sobotę 29.06.14, 11:17
        To, o czym mowa w pierwszym tekście, co mądrzejsi nauczyciele próbowali uświadomić naszym "reformatorom" od dawna. Smutne, że polska oświata mimo to coraz bardziej brnie w biurokratyczno-testowe bzdury... I końca tego na razie nie widać.
        • magdolot Re: Słowa na sobotę 29.06.14, 23:40
          Poleciłam ten tekst dziatfie, co mnie wygnała z domu, bo obchodzi 18-tkę. Ich pierwsze skojarzenie było: Yyyy, pewnie kolejny tekst o tym, że uczniowie są głupi. - A właśnie, że nie! -odrzekłam z niekłamaną satysfakcją. - O tym jacy uczniowie są mądrzy i jak nasza szkoła to latami psuje.

          A tak przy okazji: stopnie i nagrody można wykorzystywać i państwotwórczo . Graduacja Szacia mi się baaardzo podobała, choć był i apartheid - wyróżniający się uczniowie dostąpili spotkania z ambasadorem [bo szkoła zagraniczna] i z jego rąk brali dyplomy Educational Excellence podpisane przez Obamę i żółte sznurki na togi, żeby sterczeli z tłumu zwykłych uczniuf na dalszym ciągu graduacyjnego jubla. Te dyplomy z podpisem prezydenta to fajny sygnał dla dziatfy, że kraj jest dumny jak ona się dobrze uczy. Mądrzejsza wersja czerwonego paska.
          Ambasador mówił do nich. O swojej karierze szkolnej i własnych wyborach i rad im udzielał jako starszy kolega: nie bójcie się popełniania błędów, bo to na nich człek się uczy. W sumie kilka godzin uroczystego żegnania maturzystów z kfiatkiem dla każdego i z szampitrem w lobby na koniec. Śfiadectwo się odbierało w takt wybranej przez się muzyki, i na tle dwóch własnych zdjęć: z początku i końca szkoły [12 lat różnicy] rzuconych na ścianę. Ten szczegół mnie rozwalił: patrzenie jak te kajtki porosły jak drożdże.
          Bardzo dobrze wykonany rytuał przejścia!


          U nas chyba główną uroczystością związaną z maturą fciąż jest studniówka... A może się mylę? - zapytała z nadzieją Żyrafa. [ ichni bal maturalny się po graduacji odbywa]


    • ave.duce Re: Słowa na sobotę 01.07.14, 15:46
      A ja polecam - zwłaszcza zwolennikom "twardego chowu chłopców" (niestety, nie ma zapisu)

      Mężczyźni przeciwko przemocy - Z Adamem Ozgą rozmawiali Sergio de Arana, Grzegorz Wrona i Łukasz Wójcicki

      ps. z komentarzy pod zalinkowanym przez Kocicę artykułem -

      raven_raven
      3 dni temu

      Feminizm to choroba

      Można się zabić własną pięścią ;)
    • ploniekocica Słowa na wtorek 15.07.14, 15:17
      wyborcza.pl/duzyformat/1,139243,16254150,Czule_slowka.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Duzy_Format
      i jeszcze tu
      elabmag.pl/article/124-jak-zmienic-mentalnosc-przecietnego-polaka-wedlug-prof-zimbardo
      A ze swej strony chciałam powiedzieć, że ja wredna aspołeczna socjopatka od wielu wielu lat 99% ludziom, z którymi mam przypadkowy kontakt werbalny (sklep, urząd, biblioteka itd.) życzę miłego dnia i co najmniej 75% tych ludzi się wtedy uśmiecha i też mi życzy. Co najmniej 50% poznanych w tych okolicznościach opowiadam spontanicznie jakieś głupoty i też to przeważnie skutkuje. A gdy jestem z którymś ze swoich dzieci i te głupoty mówimy do siebie nawzajem to czasem śmieje się do nas pół kolejki.
      A do wielu ludzi na ulicy się po prostu uśmiecham, a już na pewno obdarowuje spontanicznym komplementem niemal każde napotkane zwierzę (czym brzydsze i starsze tym chętniej). I to nie jest żaden eksperyment, ani nie piszę tego, że pokazać, jaka cudna jestem, bo robię to dlatego, że jest tak po prostu łatwiej i lżej, i przyjemniej.
      I wewogle jednym z niedostatków niemania psa jest to, że jak zaczynam szczerzyc pysk do każdego psiego człowieka to nie wszyscy od razu rozumieją, o co mi chodzi, bo jak byłam przyczepiona do psa to rozumiała znakomita większość. Howgh.
      • ave.duce Słowa na czwartek 30.07.14, 20:22
        ... pewnie się zaraz całe forum na mnie obrazi ...

        A takiego, o!
    • ave.duce Słowa na śśśrodę - 10.09.14, 07:41
      Demokracja i autokraci
    • ploniekocica Słowa na wyborcze zielone świątki 24.05.15, 17:49
      Lektura moim zdaniem obowiązkowa
    • ave.duce Słowa na sobotę - wywiad z A. Holland 11.02.17, 13:39
      ... Nacjonalizm pojęty jako wiara, że jesteśmy najlepsi i najważniejsi. Przekonanie, że wykluczając innych i koncentrując się na naszym narodowym egoizmie, uda nam się zachować naszą pozycję i bezpieczeństwo. Czerpanie siły z przekonania, że inni są gorsi, że nie mają prawa, by godnie żyć, w związku z czym nie budzą w nas empatii, odruchu solidarności. Do czego takie nastawienie doprowadza, już przerabialiśmy w XX wieku w sposób dramatyczny. Dość długo, przynajmniej w Europie, ta szczepionka totalitaryzmów i Holocaustu okazywała się skuteczna. Wydaje mi się, że właśnie przestała być. Grozi nam, że będziemy wchodzić znowu do tej samej rzeki.
      Ale w międzyczasie środki zagłady niesamowicie się rozwinęły, więc to nie będzie już do końca ta sama rzeka
      ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka