Dodaj do ulubionych

I oni nie wyciągają łapy

12.07.14, 20:57
po pieniądze podatnika.
wyborcza.biz/biznes/1,101558,16308863,Gorace_premiery_gier_wideo__Zniwa_dla_polskich_producentow.html#BoxBizTxt
Jak ci nieudacznicy filmowcy. Zachciało im się Instytutów Sztuki Filmowej. Pogonić tą zgraję pozbawionych talentu i ambicji. Produkcja gier rządzi się podobnymi prawami jak kinematografia. Trzeba mieć pomysł, scenariusz i poszukać INWESTORÓW, a nie sponsorów.
Na co komu kino jednego widza?
M.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: I oni nie wyciągają łapy 13.07.14, 09:45
      Naprawdę uważasz, że tylko sztuka masowa ma prawo bytu ? Coś mi to przypomina.... Bo w końcu wszystko jedno, czy u podstaw stoi ideologia papierowa, czy rządzi niepodzielnie król-pieniądz, rezultat będzie (a chyba nawet już jest) ten sam. Według mnie nawet jeszcze gorszy, bo daje masom błędne wrażenie, że one naprawdę same decydują.
      Jeżeli o mnie chodzi, to jestem szczęśliwa, że choć część moich podatków idzie na dwie elitarne radiostacje - France Culture oraz France Musique - które nadają naprawdę wartościowe programy. Uwaga : bez reklam ! Istny raj dla ucha !
      Co ciekawe, te dwa państwowe programy radiowe mają ponoć nie za wiele słuchaczy, ale kiedy jest mowa o ich ograniczeniu, na cały kraj podnosi się wrzask protestacyjny, jakby słuchały ich miliony. Wnoszę z tego, że nawet ludzie pożerający na codzień masówkę gdzieś w podświadomości potrzebują wiedzieć, że istnieje coś lepszego i że kiedyś do tego dojdą. Albo tylko, że mogliby, gdyby im się chciało. I to jest bardzo pocieszające.
      • mariner4 Wcale tak nie uważam. 13.07.14, 13:22
        Kino z definicji należy do kultury masowej.
        Wymień jakieś znaczące dzieła kinematografii, które powstały za publiczne pieniądze.
        Obawiam się, że będzie trudno. Polscy filmowcy chcą robić te swoje wypociny za nasze pieniądze.
        Kino to taka dziedzina sztuki, że najpierw trzeba być solidnym rzemieślnikiem, a potem dopiero artystą.
        Wybitne dzieła filmowe powstają w efekcie selekcji z kina masowego. Najpierw jest solidna podstawa w postaci kina masowego. Ma to kształt piramidy. I na samym topie mamy kino wybitne. U nas rządzą ludzie w rodzaju Pazury, Zamachowskiego, Figury i innych nieudaczników obrażonych na to, że ich nie chcą oglądać zanadto.
        Zawsze trzeba sięgać źródeł zjawiska. Kino jest sztuką masową przede wszystkim. Kino o wyższych aspiracjach może być tylko efektem kina masowego.
        Gry to sprawa nowa. Tak jak początki kina. Dopiero wybija się na samodzielny rodzaj sztuki.
        Dlatego cieszy mnie, że młodzi ludzie osiągają tam sukcesy. W przeciwieństwie do zblazowanych, mających pretensje głównie do widzów filmowców.
        Polskie filmy oglądam w zasadzie tylko w TV. Szkoda pieniędzy na bilet.
        M.
      • gat45 Re: I oni nie wyciągają łapy 14.07.14, 07:35
        Przykład : dzisiejszy 10-cio minutowy serwis informacyjny o 7-ej rano na France Culture - kto zwyciężył w Mundialu dowiedziałam się w ostatniej minucie, po wiadomości o śmierci Lorina Maazela i tuż przed prognozą pogody. O Francji było ścisłe minimum syndykalne, też w drugiej połowie serwisu - zapowiedź defilady i tradycyjnego wywiadu prezydenta w telewizorze oraz protesty FN wobec uczestnictwa delegacji wojsk algierskich. Zaczęło się od Bliskiego Wschodu (Gaza) i Ukrainy.
        Dokładnie według mojej hierarchii ważności wydarzeń. No, może ja bym Lorina Maazela wywindowała wyżej, ale zdaję sobie sprawę, że nie byłoby to obiektywne.
    • ave.duce Bitwa 15.07.14, 23:08
      o kasę wygrana ;)

      ... 2 mln z PISF ...
      • mariner4 To jest arcy knot. 16.07.14, 08:36
        Zawsze trzeba zaczynać rozpatrywać jakieś zjawisko od samych źródeł.
        Chyba nie ma na świecie przykładu, aby jakieś wybitne dzieło filmowe powstało z publicznych pieniędzy. A jeżeli są takie to tylko wyjątkowo.
        Napisałem, że produkcja gier komputerowtych rządzi się podobnymi prawami co produkcja filmów.
        Musi być pomysł, scenariusz, źródło finansowania i producent.
        Gra "Wiedźmin" zebrała budżet o jakim filmowcy pomarzyć nawet ie mogą. W czołówce gry są wymienione patenty, prawa autorskie, które twórcy musieli nabyć. O ile wiem to numer 3 ma budżet chyba całej polskiej produkcji filmowej.
        Oni szukali inwestorów, a nie sponsorów.
        Polskie gry robią karierę na świecie. Coraz więcej światowych hitów powstaje w Polsce.
        Gry i kino to kultura masowa. Z samej definicji. Bez masowego widza (gracza) to po prostu umiera. Wybitne dzieła filmowe to szczyt góry u podstaw której leży kino masowe. Dobrze zrobione kino masowe. Tymczasem u nas obrażeni na cały świat "artyści"robią knoty totalne.
        Ponadto polskie kino propaguje nieudacznictwo życiowe. Pokazuje ludzi skonfliktowanych nieszczęśliwych i przegranych. (syndrom Miałczyńskiego) Nie było by w tym nic złego, gdyby nie jednostronność tego przekazu. To nieudacznictwo widocznie udzieliło się samym twórcom, bo za publiczne pieniądze produkują okropną tandetę. Nawet "klasyki" Barei to tak naprawdę jest tandeta. Nieźle opisuję epokę i stanowią jej niezły opis, ale arcydzieła to nie są.
        Żeby być artystą, trzeba być najpierw dobrym rzemieślnikiem. Znać swój warsztat, mieć opanowane techniki. Leonardo pozostawił po sobie tysiące szkiców wskazujących po prostu na permanentny trening. U nas rzemiosło brzmi niemal jak obraza.
        Twórcy gier nie mieli szans na państwowego sponsora i musieli sobie sami radzić.
        Ja od lat nie wydałem ani złotówki na bilet do kina, na polski film. Filmy te obrażają moją inteligencję. Oglądam tylko w TV i jak mi ktoś na jakimś nośniku podrzuci. Szkoda czau.
        M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka