Dodaj do ulubionych

Azaliż Pan Prezydent dobrze uczynił

20.09.14, 17:49
apelując do Solorza-Żaka?

... "W sobotę przed południem Bronisław Komorowski spotkał się w Belwederze z Zygmuntem Solorzem-Żakiem. Prezes Polsatu pozytywnie odpowiedział na apel prezydenta i jeżeli reprezentacja Polski zagra o złoto siatkarskiego Mundialu, niedzielną transmisję spotkania będzie można zobaczyć w odkodowanym kanale" ...

Solorz łaskawca, Komorowskiemu wydaje się, że zbiera punkciki, a mnie sytuacja zdaje się żenującą być..
Obserwuj wątek
    • man_sapiens Re: Azaliż Pan Prezydent dobrze uczynił 20.09.14, 19:12
      A mi ta sytuacja nie wydaje się być żenująca.
      To jest żenująca sytuacja.
      • ave.duce Re: Azaliż Pan Prezydent dobrze uczynił 20.09.14, 21:43
        "Ciemny lud" tego i tak nie kupi, a "nieciemny" oceni niekonieczne pozytywnie. Ciekawy byłby sondaż, ale taki z prawdziwego zdarzenia, a nie na portalu tym lub owym.
        • baabeczka Re: Azaliż Pan Prezydent dobrze uczynił 20.09.14, 22:42
          To jest nawet niesmaczne :-( tym bardziej,ze od poczatku byla mowa o pierwszym meczu na otwarcie i ostatnim na zakonczenie, wiec nie rozumiem pana prezydenta:-(
        • damakier1 Re: Azaliż Pan Prezydent dobrze uczynił 20.09.14, 23:04
          Ojtam, ojtam - fakt, że lansują się obaj panowie nawzajem, ale w końcu nikomu krzywda się z tego powodu nie dzieje. Ja właśnie odeszłam od telewizora cała w emocjach, przez cały mecz pazury gryzłam i świetną zabawę miałam, a teraz adrenaliną przepełniona się cieszę, że każden jeden, kto tylko chciał będzie, jutro walkę o złoto razem ze mną oglądać będzie i będzie się też świetnie bawił.
    • mariner4 W systemie demokratycznuym prezydent 21.09.14, 08:21
      nie pełni rolio władczej i nie może nic kazać obywatelowi.
      Solorz nie zrobił niczego, co by nie było niezgodne z prawem.
      Mnie się też nie podoba kodowanie wystepu Polaków w imprezach sportowych wysokiej rangi, ale to nie wina Solorza. Tylko tych, co stworzyli takie możliwości.
      M.
      • gat45 Re: W systemie demokratycznuym prezydent 21.09.14, 08:27
        Właśnie.
        Dopóki istnieje publiczna TV i abonament, to tego typu imprezy powinny mieć zagwarantowaną obecność na "otwartej" antenie.

        Ale żeby Głowa Państwa dopraszała się łaski jakiegoś brzydkiego kapitalisty - to rani moją obywatelską godność płatnika podatków. Za te pieniądze ja mam mieć prezydenta, który tak się nie poniża.
        (wiem, że "poniża" to w tym przypadku za mocne określenie, ale lepsze za nic nie chce mi przyjść do głowy)
        • mariner4 Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 09:44
          Mówimy chyba o czymś innym. Czy prezydent może coś komuś nakazać, czy też prosić, to dwa odrębne zagadnienia.
          Pomiędzy TV publiczną w Polsce, a po prostu normalną TV jest taka sama róznica jak pomiędzy domem, a domem publicznym.
          Inna sprawa, że TVP dostaje kasę z abonamentu, a komercyjne stacje nie. Tymczasem za pieniadze z abonamentu powinny być kupowane programy tzw misyjne, bez względu jaki nadawca je nadaje. W tym wypadku transmisje sportowe powinny temu podlegać.
          TVP konluruje nieuczciwie z nadawcami prywatnymi. Dostyaje górę pieniędzy i szasta nimi.
          M.
          • gat45 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 10:05
            Tak jest, tym razem mówimy chyba dokładnie o tym samym :
            1. Prezydent nie może nakazać, ale ze względów prestiżowych nie powinien prosić
            2. Skoro dostaje pieniądze z abonamentu i z budżetu, publiczna TV powinna transmitować imprezy sportowe, którymi pasjonuje się społeczeństwo

            • damakier1 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 10:14
              A co jest poniżającego w poproszeniu?
              • gat45 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 10:32
                Toć pisałam, że "poniżający" to epitet o kilka numerów za duży.
                A co jest w tym niefajnego ? Mnie się to wydaje tak oczywiste, że aż głupio mi tłumaczyć.
                Kiedy zwracamy się do kogoś z jakąś prośbą, to są dwie możliwości : albo chodzi tylko o dobrą wolę proszonego, albo o pieniądze (ewentualnie : także o pieniądze). W tym drugim przypadku proszący powinien zawsze mieć na względzie, że pozostanie dłużnikiem proszonego. A mnie się nie podoba, żeby Prezydent RP był w najmniejszym nawet stopniu dłużnikiem jakiegoś pana Solorza. I nie życzę sobie, żeby taki dług wdzięczności zaciągał w moim imieniu. Powinien był zadbać, żeby obywatel to miał w abonamencie, skoro to jest sprawa warta zainteresowania najwyższego urzędu RP, który piastuje pan B. Komorowski.
                • gat45 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 10:39
                  PS Widzę, że pominęłam w wyliczance proszenie bez poczucia długu, czyli z pozycji żebraczej - czym dałam dowód, że nie o rzeczywiście poniżające proszenie mi chodziło od początku.
                • damakier1 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 11:48
                  Kiedy zwracamy się do kogoś z jakąś prośbą, to są dwie możliwości : albo chodzi tylko o dobrą wolę proszonego, albo o pieniądze (ewentualnie : także o pieniądze). W tym drugim przypadku proszący powinien zawsze mieć na względzie, że pozostanie dłużnikiem proszonego.

                  Jest jeszcze inna możliwość: i poproszenie, i spełnienie prośby są równie opłacalne tak dla proszącego, jak i dla proszonego. Nie uważam, żeby pan Solorz (nie "jakiś", tylko po prostu zwyczajny) był pod przymusem wyrażenia zgody. Jestem przekonana, że zanim doszło do upublicznienia całej sprawy, obie strony uzgodniły już jej wynik i pan Solorz dobrze sobie wykalkulował, że ma szansę na zdobycie sympatii i przychylności dla swej stacji być może większej, niż zapewniłaby to reklama za większe pieniądze od ewentualnych wpływów za zablokowaną transmisję meczu. A pan prezydent, zanim wybrał się na spotkanie z Solorzem dobrze wiedział, jaka na jego prośbę będzie odpowiedź.
                  Jakoś nie mogę w sobie wzbudzić wzmożenia godnościowego i uważam, że zamiast dzielić włos na czworo, lepiej trzymać kciuki i cieszyć się z oglądania meczu. Oby wygranego!
                  • gat45 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 12:14
                    "Jakiś" przed nazwiskiem nie było pogardliwe dla osoby, tylko miało na celu oddanie braku znaku równości między prywatnym - czy nawet publicznym - obywatelem a Prezydentem.
                    Oczywiście, mogli się panowie właśnie tak porozumieć, jak piszesz, ale dla mnie to nie zmienia postaci rzeczy : pan Prezydent RP poprosił o coś pana właściciela prywatnego przedsiębiorstwa. O coś, za co ten przedsiębiorca słono zapłacił. I co ten przedsiębiorca w końcu łaskawie się zgodził dać.
                    Zawsze przejmuję się Twoją krytyką, Damo i zwykle uznaję ją za słuszną. Ale nie tym razem. Albo się szanuje powierzony najwyższy urząd zawsze, albo będzie się go miało w stanie spospolitowanym. Tertium non datur. Tak więc dla mnie nie jest to żadne wzmożenie godnościowe, tylko bazowe poczucie tejże godności - możliwe, że jestem na tym punkcie nieco nadwrażliwa. W moim prywatnym życiu obsługa próśb (z uwzględnieniem obu wektorów, czyli tak składanie próśb, jak ich przyjmowanie) to niezmiernie ważny i ważki problem. Chyba nawet jeden z najważniejszych wyznaczników bliskości z drugą osobą. W każdym razie, temat mam przemyślany fte i wefte i jak stąd aż do tamtąd i dookoła.

                    PS A meczu oglądać nie będę, bo i tak nic nie rozumiem z tych wszystkich gier zespołowych, ale życzę miłego oglądania wszystkim pasjonatom.
                    • damakier1 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 12:20
                      No to tym razem każda z nas pozostanie przy swoim, jakże słusznym, zdaniu :)

                      Ja też za dużo z tej siatkówki nie rozumiem, ale sercem oglądam, nie głową.
                  • ploniekocica Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 12:25
                    A się strasznie przeraziłam tego, co Ty Gacie napisałaś o proszeniu, Bo o ile to, że nie ma siatkówki w telewizji publicznej uważam za żenujące ( chociaz jak wiadomo nie mam telewizora i powinno mi być obojętne) to sam proszenia także przez prezydenta kogokolwiek o cokolwiek to powinna być kompletnie normalna sprawa. A niestety nie jest, co widać chociażby o pisaniu Gat o postawie żebraczej. Żeby umieć dawać trzeba nauczyć się także brać, żeby nauczyć się odmawiać bez poczucia winy trzeba umieć prosić o pomoc, o przysługę. o cokolwiek. To się zwykło nazywać asertywność, ale to po prostu normalne zdrowe podejście powinno być. A jak tego nie ma to mamy kłopoty z braniem, z proszeniem o pomoc nawet jak jej bardzo potrzebujemy, się motamy we własnym toksycznym wstydzie, w poczuciu nie do końca dobrze rozumianej godności, że postawa żebracza, że trzeba się odwdzięczać, że ktoś się łaskawie zgadza itd.
                    Oczywiście ja sama też mam z tym kłopoty :)

                    A tak wewogle to jest to tylko imo zagranie pijarowe i normalna ustawka, bo z tego, co widzę, to wykupić można dostęp do wszystkich meczów więc ci, co wykupili to już wykupili i pan Solorz niewiele straci.
                    • gat45 Re: Co do publicznej TV zgoda 21.09.14, 13:37
                      ploniekocica napisała:

                      > A się strasznie przeraziłam tego, co Ty Gacie napisałaś o proszeniu, [...]

                      czyli albo ja źle napisałam, albo Ty źle zrozumiałaś. Bo moje zdanie w niczym się nie sprzeciwia Twojemu, tylko inaczej rzeczy zwę.
                      Nie mówię, że nie należy prosić, tylko że trzeba mieć świadomość, że to działa w dwie strony. Postawa żebracza nie ma nic wspólnego ze statusem majątkowym. To taka postawa, kiedy proszący z góry zakłada, że sam nigdy nie daje, że jest tylko od brania.
                      Mam ciągnąć dalej ?
                      Jeżeli tak, to później,bo się wycofuję do ogrodniczych zajęć.
            • mariner4 Solorz ustąpił. 21.09.14, 11:01
              Może zadziałało: "Prośba prezydenta jest dla mnie rozkazem".
              Inny przykład. Prezydent nie może np mnie wezwać do siebie. Nie ma takich kompetencji. Ale gdyby mnie zaprosił, to faktycznie poczułbym się zobligowany tak jak poleceniem.
              TVP powinna mieć statutowy obowiązek transmisji ważnych wydarzeń.
              Ja bym opłatę koncesyjną którą Polsat zapłacił za prawa transmisji potrącił TVP z abonamentu i dał te pieniądze Polsatowi jako rekompensatę za uwolnienioe transmisji. I już. Pewnie nie matkiego prawa, ale tak powinno być.
              M.
              • magdolot Re: Solorz ustąpił. 21.09.14, 13:11
                Odpowiem słowami Kocicy:
                "A tak wewogle to jest to tylko imo zagranie pijarowe i normalna ustawka, bo z tego, co widzę, to wykupić można dostęp do wszystkich meczów więc ci, co wykupili to już wykupili i pan Solorz niewiele straci."

                I dodam, że fkurzą się ci, którzy wykupili. Jeśli się kupowało hurtem [abonamęt na fsio], to pół biedy.
                ------------------------------------------------------------------------------------------------------
                Ja także nie mogę się tym zwyczajnie cieszyć, bo sterczy mię w tym ością pan prezydent odstawiający Harruna ar Raszyda i nawrócony przezeń zuy wezyr Solorz i przemożne wrażenie, że ktoś leci ze mną w gumy, a nawet kilku ktosiów [szczególnie wraz z pogłoskyma o tuszczym działaniu w tle].
                I sterczy mi w dwójnasób bo raz, że mię ktoś traktuje jak dziecię we mgle [wdzięczności, to i pan Solorz i pan prezydent się spodziewają akurat od nas], a dwa że mię demoralizują jako dziecię szkolne. Tu mi się jakoś kojarzy różnica między polską szkołą, gdzie nauczyciel egzekwuje zadanie domowe i ma się pochylać nad imieninami cioci i zjedzeniem zeszytu przez psa i obie strony lecą sobie w gumy miast... jako w Hameryce wyznaczyć termin ze zapasem czasu i przegródkę do której dziecię ma wrzucić swą prackę ze świadomością, że jak ją wrzuci z poślizgiem, to traci tyle a tyle, a za to nie musi łgać. Jasne sytuacje i jak jest tak jest, a nie "po łaskawym namyśle" zupełnie inaczej.
                I ta demoralizacja jeszcze jedno piętro ma, najbardziej mnie osobiście fkurzające: hodowla tłustych misiów przez przedstawicieli władzy, w dodatku w moim imieniu!
                Niedawno, przy okazji afery taśmowej i gadki o tłustych misiach, ffffkurzył mnie do białości pewien opasły miś, któren zapałał śfiętym oburzeniem i w tym oburzeniu wygłosił w mediach perorę, że to jest strrraszny skandal i czarna niewdzięczność, bo on we swej charytatywnej łaskawości daje pracę dwóm tysiącom ludzi i nie dość, że ten obmierzły rząd na lubileusz jego fspaniałej firmy nie przybiegł poleżeć przed nim za to w podzięce pokotem, to jeszcze na dodatek szczela tak wredne gadki o misiach pod śledzia i setę w zaciszu restauracyj, no, wylazła ta jego prawdziwa morda jak dupa zza krzaka i ffffszystko wyszło na jaw!
                I czytając tę wypowiedź Pana Caritasa, pomyślałam, że opasłym misiom ktoś musi powiedzieć dość i rzeczywistość przybliżyć, bo im się w dupach równiutko poprzewracało. I mam fffkurzające wrażenie, że pan prezydent właśnie zabełtał Solorzowi w dupsku, że hej.

                Tak, Kocico, dawanie i branie jest git i powinniśmy się tego nauczyć, ale lecz nie w ten sposób. Belfer we mnie się wzdrygnął na poziomach trzech i uznał on to dawanie, za zwyczajną łapówkę.
                • ploniekocica Re: Solorz ustąpił. 21.09.14, 13:45
                  Się odnosiłam Magdolotu do słów Gata, co mnie przeraziły z leTka (choć je rozumiem) a nie do misiów żadnych. Bo ja misiów nie dopuszczam do siebie z troski o swój dobrostan natomiast abstrahując od misiów to, że prezydent prosi kogoś o coś nic a nic mi nie ubliża. No, ale ja jestem pierwsza naiwna i rodzę się codziennie z nowym zapasem wiary w ludzkość i z alzheimerem na wszystko zue, co było wczoraj.
                  • magdolot Re: Solorz ustąpił. 21.09.14, 14:06
                    > No, ale ja jestem pierwsza naiwna i rodzę się codzi
                    > ennie z nowym zapasem wiary w ludzkość i z alzheimerem na wszystko zue, co było
                    > wczoraj.

                    A jak tak samo się rodzę i nawet w pierwszej chfili mnię zdziwił wątek Ave, że asz spytałam małża i po namyśle poczułam, że mnię też coś sterczy ością i se siedziałam cicho i posty Gat fpuściły mnie na troop i wreszcie wytroopiłam, co takiego mnie sterczy.
                    Pożyteczne ćficzenie, bo od pewnego momentu pracowicie uczę się brać, a do niekrzywdzenia innych dodałam sobie postulat: i nie dawać się krzywdzić. A to niestety oznacza, że uśmiechnięta Pollyanna darowanemu koniowi zagląda we paszczę i analizuje stan zęb, a potem ewentualnie uśmiecha się dalej, lub nie.
                    I pooglądam transmisję towarzysząc Tygrysu, nakarmifszy go fcześniej po dach i nie czując wdzięczności ni w stosunku do prezydenta ni do Solorza i będzie to ekwiwalent zeżarcia czereśni, którą upierdliwy sprzedawca wpycha ci prawie przemocą do ryja na plaży, przyznania że smaczne i nie kupienia kilograma w zamian za zeżarcie tej jednej za darmo. :) Tyle.
                    • magdolot Re: Solorz ustąpił. 21.09.14, 22:07
                      2:1 dla nas. Zmieniam zdanie?
                      • ave.duce Miszcz!3:1 21.09.14, 22:39
                        Nie zmieniłam zdania...
                        • tojajurek Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 00:13
                          Miszcz miszczem jezd i cieszy niewymownie, że ón nasz własny. A do tego ón genetycznie patriotyczny jezd, o czym świadczyły frenetyczne śpiewy hymnu narodowego, osobista obecność Jego Misiowatości Pana Prezydenta (z jeszcze bardziej misiowatą Małżonką, choć osłupiałą z lekka) oraz równie frenetyczne gwizdy i wycia publiczności kierowane w stronę naszych rywali.
                          Jednakowoż wkurza mnie, gdy Pan Prezydent poniża się do upraszania łaski właściciela przedsiębiorstwa, aby zachował się przyzwoicie i rzucił ludowi (tzn. mnie) ochłap, który wcześniej sobie wyspekulował i kupił od innych pozbawionych skrupułów cwaniaków. I taki widok smuci mnie i rozbawia równocześnie, bo to jest jak prośba do kota, by ci oddał ogon upolowanej tłustej myszy. Odda, jak mu obiecasz dużą rybę. I nie chcę, żeby mój Pan Prezydent był w moim imieniu winien rybę cwanemu scierwojadowi. Ot co.
                          Ale jest to w sumie złość daremna, bo główna winę ponosi tu zjawisko obrzydliwej i nachalnej komercjalizacji sportu. Rządzą w nim ponadnarodowe korporacje, które obracają gigantycznymi pieniędzmi i mogą wszystko sprzedać i każdego kupić, albo przekupić. Efekt widzimy dokładnie - my robimy mistrzostwa Europy w futbolu, ale prawo ich ogladania musimy kupić od federacji, w której nic nie mamy do gadania. Tak samo jest z mistrzostwami w siatkówce itp. Tylko czekać, jak ktoś kupi na 10 lat wyłączne prawa do transmitowania mszy i obchodów kościelno-państwowych i zmusi mnie do obowiazkowego kupna abonamentu.
                        • magdolot Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 00:14
                          ŁAAAAA!!!
                          i jeszcze raz
                          ŁAAAAA!!!
                          A ja połowicznie zmieniłam.
                          Fszystkie anse aktualne, ale konieczny jest update.

                          Komorowski pomyślał o tym, o czym ja nie pomyślałam: A CO, JEŚLI WYGRAMY?! I MIAŁ RACJĘ JAK FIKS.
                          Od pięciu lat wzbiera we mnie traktat o dobrej i zuej dumie, od początku konfliktu ukraińskiego szczególnie [, bo się naoglądałam po pachy tej zuej dumy: z możliwości złamania nosa sąsiada; dobra duma to siąść wieczorem na przyzbie i patrzeć jak rośnie].
                          Siatkówka to bezkontaktowy sport - sumiennie podkreślam. Kapitalne młodziaki! Spokojne i rozgarnięte. Kapitalni kibice! Te 3 godziny były na wagę złota, dosłownie i w przenośni. Duma mnie rozpierała i kropka, duża kropka.

                          Dziękuję Ojcowi Narodu, że o tym pomyślał i to mi przeważa anse. Belfer we mnie robi Ojcowi szapobasik.

                          A Solorz, miś opasły... dostał, co mu się należało. Komorowskiemu wiwatowano jak mówił, z jednym wyjątkiem: kiedy dziękował Solorzowi, Spodek [nieobecnego Solorza] wygwizdał, co pilnie odnotowuję na użytek ludzi, którzy nie oglądali. Ffffszystkie proporcje tres bien gardee.
                          • tojajurek Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 00:21
                            Sprostowanie. Solorz był na sali. Pokazali jego korpus delikti wraz z gębą.
                            • magdolot Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 01:02
                              To jeszcze lepiej. :)
                            • scoutek Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 13:49
                              a czy ktoś zauważył, że pan prezydent jak dziękował właścicielowi Polsatu za odkodowanie, to mu zmienił imię?
                              powiedział "Piotrowi Solorzowi", a jemu na imię Zygmunt przecież
                              Ha!
                              • gat45 Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 13:53
                                Od otwierania jest św. Piotr, jak się jakoś panu prezydentu skojarzyło
                              • ploniekocica Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 14:58
                                scoutek napisała:

                                > a czy ktoś zauważył, że pan prezydent jak dziękował właścicielowi Polsatu za od
                                > kodowanie, to mu zmienił imię?
                                > powiedział "Piotrowi Solorzowi", a jemu na imię Zygmunt przecież
                                > Ha!
                                >
                                A to akurat tylko dowodzi (niekoniecznie chlubnie), że PP jest z panem Solorzem w komitywie osobistej, ponieważ pan Solorz używa/używał? prywatnie imienia Piotr, a nawet przez czas jakiś używał tego imienia publicznie - tylko wtedy miał też inne nazwisko.
                                • scoutek Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 15:09
                                  aaaa to tak jak z jedną moją znajomą, pierwsze imię Maria, używane Czesia :)
                                  • ploniekocica Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 15:48
                                    Zapewniam Cię, że to na pewno gorzej niż z Twoją znajomą. Tenże używał w swoim zyciu już co najmniej pięciu nazwisk i dwóch imion. Twarzy pewnie też ma kilka jak słynna kobieta Marii Czubaszek.
                        • trusiaa Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 09:57
                          Widzę, że społeczeństwo śpi, a taka ja - śffiętuję od fczoraj, nieprzerwanie: zdróffko!

                          https://blog.monkey-tie.com/wp-content/uploads/2014/07/tumblr_lie79gAVIH1qb2sjko1_500.gif
                          • damakier1 Re: Miszcz!3:1 22.09.14, 11:49
                            Społeczeństwo tyż śfffiętowało do rana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka