06.06.15, 15:59
Niestety, nie żyje. I w powieści i teraz.
Znaczy aktor Pierre Brice, prawie w ogóle nie znany, poza swoją życiowa rolą
Miał 86 lat.
Musiałam założyć nowy wątek, bo to dla mnie naprawdę osoba
a na blogu już pisałam o tych filmach z jego udziałem
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Winnetou 06.06.15, 16:00
      zapomniana linka do tekstu o Nim
      • ploniekocica Re: Winnetou 06.06.15, 16:29
        Matko, jak ja się w nim kochałam w pierwszych klasach podstawówki.
        I na dodatek kochałam się w nim fonetycznie.
        • scoutek Re: Winnetou 06.06.15, 16:50
          bosze, ja też..... strasznie byłam rozdarta między Winnetou i Old Shatterhandem, raz chciałam być Nszo-Czi a raz Apanaczi....

          co to znaczy fonetycznie?
          • ploniekocica Re: Winnetou 06.06.15, 17:06
            No, że się kochałam w PIERRE BRICE. Co do literki!
            Wewogle strasznie dużo rozczarowań fonetycznych w dzieciństwie przeżyłam. Na przykład takich, że Szire to Szajer, albo że Dżilbert to Gilbert, albo jeszcze, że Lizy są Lajzami, a Laury Lorami. No horror po prostu.
            Już o tym, że Joanna to Valancy, Małgorzata to Rachela, Tadzio Davy a Tola Dora, a moja imienniczka to Philippa nie wspomnę.
            • scoutek Re: Winnetou 06.06.15, 17:23
              aaaaaaaaaa, jasne

              te trzy tomy o Winnetou to pozyczała mi mama mojej koleżanki z klasy
              chyba jej podpadłam, bo pożyczała mi po jednym!
              musiałam oddać najpierw poprzedni by wypożyczyła mi następny
              nigdy nie zapomnę jak szłam do domu trzymając w objęciach ostatni tom
              a przy czytaniu ostatniego rozdziału, który się zaczynał tekstem:"Winnetou nie żyje!" beczałam tak strasznie, że mama przybiegła bo się zaniepokoiła moim rykiem
              a potem namiętnie latałam do pobliskiego kina, gdzie puszczali wszystkie te nakręcone części....


              z tą Rachelą to mnie zaniepokoili, jak przeczytałam oryginał
              czyżby to miało antysemickie podłoże? woleli przetłumaczyć na Małgorzatę?
              • tojajurek Re: Winnetou 06.06.15, 20:16
                A mnie wcześniej i znacznie bardziej ekscytowała powieść, w której występowały takie postaci jak Mały Kejuz, Igiełka Sosnowa i Sintagalaska (ciekawe kto z naszych forumowiczów wie, albo jeszcze pamięta o jakiej książce mówię). Nie słyszałem, żeby tę historię sfilmowano, a szkoda.
                • ewa9717 Re: Winnetou 06.06.15, 21:01
                  Byłam chyba jakimś profetycznum dżderem, bo - choć kochliwa jak mucha - Winnetou i wszystkie Oldy to byli moi bracia, a z kina wracałam rozkołysanym (uważałam, że kowbojskim) krokiem...
                  • tojajurek Re: Winnetou 06.06.15, 21:19
                    Tyż oglądałem oczywiście, ale nie mogę się powstrzymać od kąśliwej uwagi, iż fakt że wszyscy Indianie, nie licząc traperów oraz koni, gadali biegle po niemiecku, bardzo mnie do nich wówczas zrażał.
                    • scoutek Re: Winnetou 06.06.15, 21:41
                      Taaa, aufwiedersehn Apanaczi, to było coś
                      Ale "sorry Winnetou" weszło do języka, choć młodzi nie wiedzą skąd i po co
        • dystans4 Re: Winnetou 07.06.15, 16:41
          Może "werbalnie"? Czy jakoś tak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka