Dodaj do ulubionych

Radzę sobie przypomnieć te czasy

08.12.15, 13:14
Pamiętacie portret wodza w każdej klasie, w każdym urzędzie a i w pewnym bardzo krótkim okresie nawet w każdym domu. To właśnie teraz wraca w trybie pilnym. Portret "nadęta wszech czasów" a zarazem brata "umiłowanego wodza" ma zawisnąć w każdej instytucji państwowej. I to nie jest żaden żart.
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 13:22
      Niech sobie zawiśnie.
      Wiszący chyba zawsze, prędzej czy później, spadali z hukiem.
      Przy pomysłach obecnych władców, raczej wcześniej...(*)
      *Tak sobie powieszczyłam dla lepszego samopoczucia.
      • ewa9717 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 15:17
        U mnie w klasie trójkami wisieli: Gomułka, Cyrankiewicz i jeszcze jakiś. Za Gierka już nie wisieli.
        To kogo po bokach jarkacza proponujecie?
        • tojajurek Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 15:28
          Ja miałem w podstawówce lepszych patronów na ścianie: Stalin (najwyżej), Bierut i Rola-Żymierski.
    • man_sapiens Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 15:17
      Muchy będą portretowaną obsrywać, jak to Szwejk zauważył.
    • ave.duce Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 17:36
      W mojej klasie wisiał tylko orzeł. Bez korony, ale orzeł.
      • magdolot Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 22:40
        Ja też miałam tylko orła. W stanie wojennym koronę dolepialim i mu zabierali, aż raz jakiś geniusz narysował ją palcem na zakurzonej ścianie i odkurzać ściany już "im" się nie chciało i do matury dotrwało tak, do wakacji czyli.

        A jeszcze przed stanem wojennym, to mogliśmy powiesić krzyż obok orła. Wtedy uczniów pytano, czy chcą (sic!). Moja klasa zadecydowała, że wiara jest sprawą prywatną i obwieszać nią ściany nie trzeba, bo w klasie są dwie niewierzące osoby i przemocy religijnej w niej, panie, nie bańdzie. Jedna dziefffczynka była za i jej tak właśnie przetłumaczyli, a jak się upierała, to jej oświadczyli, że na sobie może nawieszać krzyżyków ile tylko uniesie i basta. Się nawet nie odezwałam w tej sprawie, ale nie zapomniałam tego moim wierzącym kolegom. :-)
        • ewa9717 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 08.12.15, 22:45
          Orzeły nad tablicą wisiały zawsze, ale do Gierka na ścianie prostopadłej do tablicy wieszano (przynajmniej w pipidówku i okolicach) trójce: Gomułka, Cyrankiewicz i X albo Marks, Engels i jakiś trzeci. Nie pamiętam tych trzecich ;)
          • inna57 Ten trzeci :) 09.12.15, 10:06
            Ten trzeci to był Lenin.
            https://4.bp.blogspot.com/_QJJ0aA_wYt4/Smi1npxLCSI/AAAAAAAAAE4/BsIvS0D54Yg/s400/marx+engels+lenin.jpg
            To był standardowy wystrój pracowni języka rosyjskiego.

            A jak obecnie obstawiacie nową trójcę?

            Ja obstawiam:
            centralnie - muchomor
            po prawicy - zbawca
            po lewicy - umiłowany duch
            • ewa9717 Re: Ten trzeci :) 09.12.15, 10:22
              Nie, Lenina rozrózniałam, inny jakiś.
              • estella50 Re: Ten trzeci :) 09.12.15, 10:26
                ewa9717 napisała:

                > Nie, Lenina rozrózniałam, inny jakiś.

                A nie był to Bierut?
                • ewa9717 Re: Ten trzeci :) 09.12.15, 10:42
                  estella50 napisała:

                  >
                  > A nie był to Bierut?
                  Chyba nie, bo do szkoły poszłam za Gomułki, Bierut wtedy był już chyba be.
                  • estella50 Re: Ten trzeci :) 09.12.15, 12:14
                    Skojarzyło mi się może z filmami z epoki.
                    Ale męczy mnie ten trzeci...
          • gat45 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 10:45
            Popytałam i jako trzeciego do Gomułki i Cyrankiewicza zaproponowano mi Aleksandra Zawadzkiego, Edwarda Ochaba, Mariana Spychalskiego lub Henryka Jabłońskiego - kolejnych przewodniczących Rady Państwa. Pasuje ? Bo mnie te nazwiska, przyznaję, niewiele mówią...

            Na trzeciego do Marksa i Engelsa moje źródło również zdecydowanie typuje Lenina. Czasy, gdy było ich czterech, to nie dla Ciebie, Ewuniu (Marks- Engels - Lenin - Stalin)
            pinterauctions.com/images/201111/20111107_7236-73052.jpg
            • ewa9717 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 11:07
              gat45 napisała:

              > Popytałam i jako trzeciego do Gomułki i Cyrankiewicza zaproponowano mi Aleksand
              > ra Zawadzkiego, Edwarda Ochaba, Mariana Spychalskiego lub Henryka Jabłońskiego
              > - kolejnych przewodniczących Rady Państwa.
              Też mi się wydaje, ze był to któryś z PRP (czy jak tam się to zwało).
              >
              > Na trzeciego do Marksa i Engelsa moje źródło również zdecydowanie typuje Lenina
              Moja niedoskonała pamięć jednak się upiera, że to nie był diadia Wołodia. Jego twarz doskonale znałam z innych rozlicznych okazji.
              • gat45 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 11:15
                ewa9717 napisała:

                niedoskonała pamięć jednak się upiera, że to nie był diadia Wołodia. Jego
                > twarz doskonale znałam z innych rozlicznych okazji.

                Marks, Engels i Nie-Lenin ???? Ewuniu, zaczynam podejrzewać, że do jakiejś dysydenckiej szkoły uczęszczałaś.
                • ewa9717 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 11:25
                  gat45 napisała:
                  >
                  > Marks, Engels i Nie-Lenin ???? Ewuniu, zaczynam podejrzewać, że do jakiejś dysy
                  > denckiej szkoły uczęszczałaś.
                  Moze już zabrakło Lenina do mojej klasy i dali kogoś z dalszych szeregów? A pipidówek, więc pewnie i szkoła, był zdrowo pomigany, np. miejski I POP nosił feretron podczas procesji Bozego Ciała ;)
        • eulalija Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 09:20
          Masz wojenną maturę Magdolot?
          Tak z ciekawości pytam, bo może by skrzyknąć silniejszą grupę i o jakieś kombatanckie papiery wystąpić? Był jakiś, kto maleństwem w obozie przejściowym w Pruszkowie w barze mlecznym matuli się skrywał i o takież papiery po 89' wystąpił. To jaką my, maturzyści 82' i następnych traumę przeżyliśmy. Należy się?
          • jot6 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 09:50
            pozdrawiam szanownych zebranych, w uzupełnieniu do powyższych słów - miałam znajomego.który niemowlęciem będąc,był przez matkę wożony w wózeczku,a pod sobą skrywał różne różniste zakazane gadżety - a to gazetki,a to broń,a to inne papiery...czy Waszym zdaniem może wystąpić o kombatanckie papiery?
            • ewa9717 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 09:57
              Może, wszak lat temu kilka był precedens!
          • magdolot Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 12:00
            Mam wojenną maturę, Eulalijo.
            Odszkodowanie za studniówkę niebyłą mogę przyjąć w naturze. :-)
            • eulalija Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 12:15
              Ja studniówkę miałam.
              Tyle że godziny nieco upiorne były.
              17 - 21 żeby młodzież mogła do domciu dotrzeć przed gadziną;)
            • aga-kosa Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 12:20
              Moja pamięć sięga do połowy ubiegłego wieku. Wisiał w klasie Bierut i Stalin.
              Na pochodach pierwszomajowych byli niesieni czterej: Marks, Engels, Lenin i Stalin.
              W dniu śmierci dobroczyńcy narodów JW Stalina miałam obowiązek płakać.
              Potem długo wisiał tylko Gomółka.
              Portrety "ważnych" były noszone w pochodach, co łączyło się z nieprzyzwoitymi żartami.
              Były też niesione hasła o nierozerwalnej przyjaźni i RWPG
              typu: Co mielibyśmy w Polsce gdyby nie RWPG - Wszystko, albo też o handlu z ZSRR My im wysyłamy wieprzowinę a oni za to biorą od nas cukier. ;) aga
              PS całkiem współczesne: Jak na imię miał Marks ? - Engels
              • inna57 Re: Radzę sobie przypomnieć te czasy 09.12.15, 12:53
                A w okresie "przyjaźni" z CHRLD był taki dowcip że w ramach wymiany handlowej dostajemy od nich milion pepeg (do podzelowania)

                Chyba pamiętacie co to były "pepegi". Dla młodszych info - pepegi to rodzaj szmacianych tenisówek, zwykle nie przeżywały jednego sezonu.

                Chyba już czas odkopać moje archiwum dowcipów z tamtych czasów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka