ave.duce
23.04.16, 07:37
Niedawno przechodziłam z tragarzami koło pewnej knajpki.
W środku spotkałam syna znajomych, "świeżo" pełnoletniego, palącego papierosy i na mocnym rauszu.
Znam go od dziecka, zawsze mieliśmy bardzo dobry kontakt, do tej pory wymieniamy się czasem drobnymi uprzejmościami. Skądinąd wiem, że jego rodzice są przekonani, iż - jako sportowiec - alkohol pije w ilościach śladowych i od wielkiego dzwonu, a papierosów nie tyka. Wymieniliśmy spojrzenia, przywitaliśmy się i pożegnaliśmy.
Od tamtej pory nie rozmawiałam z jego rodzicami, ale niebawem to nastąpi.
... to tell or not to tell ...?