99venus
13.06.16, 18:16
W sobotnim wydaniu GW zamieszczony jest wywiad z prof.Samsonowiczem,znakomitym historykiem.Prof.Samsonowicz,człowiek niezmiernej zacności i olbrzymiej wiedzy popełnił niestety w swoim życiu błąd.Poważny błąd.Jak powszechnie wiadomo błąd jest w niektórych przypadkach znacznie gorszy od zbrodni.Pierwszy stwierdził to Talleyrand i moim zdaniem jest to prawda.
Otóź prof.Samsonowicz w rządzie Tadeusza Mazowieckiego pełnił funkcję ministra edukacji narodowej do początku 1991 roku.Jako minister przeszedł do historii wprowadzając nielegalnie i nieroztropnie religię do polskich szkół.Dzisiaj w wywiadzie twierdzi,że był to błąd(a więc więcej niż zbrodnia) ale kościołowi się to należalo!
Sympatyczny profesor w moich oczach popełnił zbrodnię (nie bądźmy nadmiernie restrykcyjni)oddając polską oświatę i szkołe w pacht kościołowi co powoduje wieloletnią zapaść cywilizacyjną i kulturalną na dziesiątki lat.
Szybko smutnych skutków tego się nie zlikwiduje.
Ale mnie dręczy pytanie:dlaczego i za co się to kosciołowi NALEŻAŁO??