behemot17-13
04.02.17, 21:47
Naszła mnie chwila nostalgii i wymyśliłem sobie temat, o tych co odeszli a ciągle są w naszych sercach.
Zapewne, tak podejrzewam, w waszych sercach i wspomnieniach są takie osoby które wracają do Waszej przestrzeni jak bumerang.
W kilku zdaniach napiszę o swojej babci. Cóż, moja babcia jak to zazwyczaj bywa, była babcią na złe i dobre. Ale, to nie była zwykła babcia w potocznym słowa znaczeniu, była przede wszystkim strasznie wyrozumiała, cierpliwa , tolerująca moje wybryki, opiekuńcza itd. i co najważniejsze, zawsze ale to zawsze potrafiła uśmiechnąć się do mnie i nie tylko do mnie, gdy o uśmiech nie było łatwo. Dziwna rzecz, moja babcia z wiekiem pamiętała chwile ze swojego dzieciństwa a nie pamiętała co robiła dzień wcześniej i jak brzydko by to nie zabrzmiało, karmiła mnie swoimi wspomnieniami i jeszcze bardziej dziwniejsze, nigdy ale to nigdy te powtarzające się opowieści mnie nie nudziły, choć przyznaję się bez bicia, historie powielane mnie irytują.
Mam jeszcze jedną osobę którą mógłbym wspomnieć, jeśli ten temat wypali.
Tak sobie wymyślilem wątek, bo tu można o wszystkim bez narażania się na śmieszność, dlatego tu.