06.08.17, 18:44
Kompletnie nie rozumiem tego słowa. Zamglone pojęcie o znaczeniu tego słowa znam. Jednak, przyglądając się rzeczywistości urodził się dylemat, raczej powstały wątpliwości. Jak rozumieć seksizm? Czy seksualność jest domeną kobiet czy też facetów? Jak zachwycam się kształtami kobiety jestem seksistą, a jak kobieta zerknie na bicepsy, jest estetką? Skąd mniemanie, pogląd, że każdy tekst zawierający choćby promil zachwytu nad sylwetką kobiety jest seksistowski, a w drugą stronę komplementem z lekką nutą fantazji. Coś się pogubiłem w pytajnikach, kontynuuję. Znaczy kończę, nie rozumiem seksizmu, w połączeniu z feminizmem to w ogóle.
Aaaa, tekst spłodziłem po strasznych! słowach Owsiaka względem Pawłowicz.
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: Seksizm 06.08.17, 19:11
      Zamglone pojęcie o znaczeniu tego słowa znam.
      * mam
    • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 05:59
      Zbiór definicji, które pozwalają rozróżnić podstawowe pojęcia.
      Czy seksualność jest domeną kobiet czy mężczyzn - żartowałeś? :)

      Skąd przekonanie, że kobieta jest wówczas estetką? Wszystko to kwestia proporcji i dobrego wychowania, płeć nie ma z tym nic wspólnego.

      Owszem, słowa Owsiaka były straszne i dał plamę, zupełnie niepotrzebnie.
      Nie ma ludzi bez wad i to był wypadek przy pracy, ale zapaszek pozostał.
      • 99venus Re: Seksizm 07.08.17, 07:27
        Będę bronił Owsiaka do upadłego.Nie wiem czy ja bym powiedział publicznie to co on ale w zaciszu domowym mówię o tej babie jeszcze gorzej.Pawłowiczówna od momentu upublicznienia swojej osoby wielokrotnie pokazywała swoją agresywną,chamską twarz.Nigdy nie spotkało się to z żadną reakcją PiS.Nie wiem czy to chamstwo ma w sobie i jest trwałą cechą jej charakteru czy też jest to gra na pokaz i robienie sobie popularności wśród menelstwa ale jest to wyjatkowo obrzydliwa osoba.Nie ona jedna po tej cnotliwiej,parafialnej stronie.
        ps
        zniknęła równie atrakcyjna Kempa.co się z nią stało??zaszyła się na komisariacie w Olesnicy?
        • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 08:01
          Przez moment zwątpiłam w Ciebie, Venusie, za: Będę bronił Owsiaka do upadłego.

          Później sam zauważyłeś słusznie: Nie wiem czy to chamstwo (Pawłowicz) ma w sobie (...) czy też jest to gra na pokaz i robienie sobie popularności wśród menelstwa.
          Schlebiać najniższym gustom i instynktom, więc dołączyć do menelstwa jest bardzo łatwo, ale czy da się stamtąd wrócić?

          Nie wiem czy ja bym powiedział publicznie to co on ale w zaciszu domowym mówię o tej babie jeszcze gorzej.
          Jestem pewna, że nie powiedziałbyś tego publicznie, bo masz wyczucie, co jest dopuszczalne prywatnie (w pełni podzielam Twoje zdanie na temat Pawłowicz), a co nie przystoi, zwłaszcza osobie, która kształtuje opinie, cieszy się powszechną sympatią i szacunkiem.
          • scoutek Re: Seksizm 07.08.17, 08:15
            Też byłam poruszona tekstem Jurka
            Ale jak przeczytałam jego wyjaśnienie przyjęłam je za dobrą monetę i odpuszczam mu.
            Jak dla mnie wystarczy
            Ta było okropne, ale ta baba zasługuje na to i na wiele innych, bo jest ... Sami wiecie, co ja tu będę się wymądrzać. A takie owsiakowe przeprosiny bez przeprosin to i tak o niebo więcej niż kiedykolwiek od niej i jej formacji za te wszystkie zniewagi otrzymamy
            • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 08:34
              Yyyy... gdyby ktoś mnie zapytał, jak pomóc takiej osobie, to pierwsze o czym bym pomyślał, co miałbym w głowie, co mogłoby pomóc, to element przyjaźni, miłości i przytulenia
              Dla mnie seks to właśnie przytulenie, to pieszczoty, to wszystko to, co możemy dać bliskiej osobie w najbardziej intymny sposób. Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym!

              Nie słyszałaś bardzo podobnych tekstów z ust polityków, księży z drugiej strony barykady? Klasyczna ściema i wykręty, niepotrzebnie brnie dalej. Owsiak jest szczerym facetem, impulsywnym, takie cienkie wywody do niego nie pasują.



              • gat45 Re: Seksizm 07.08.17, 09:41
                Jest taki wytrych "przepraszam, nie powinienem był tego powiedzieć". Człowiek swojego poglądu nie odwołuje, przeprasza tylko za formę (czas, miejsce...) wypowiedzi.

                Czy wszyscy ludzie, których jeszcze szanowałam, uparli się, żeby mi i to niewiele zabrać ? Czy już naprawdę muszę się ograniczyć tylko do kręgu własnych znajomych ? Panie Owsiak, opamiętaj się pan! Bóg ci powierzył resztki nadziei Polaków !
                • trusiaa Kocico, nie bądź taka - pożycz zabijnię 07.08.17, 13:05
                  Godzinę temu, wyniki ankiety

                  Czy Jurek Owsiak powinien przeprosić Krystynę Pawłowicz?
                  Tak - 17% i nie 83%

                  Komentarze w przeważającej części - jak Kryśka Jurkowi, tak Jurek Kryśce i dobrze.

                  Zastanawiałam się, skąd to się bierze i chyba znalazłam odpowiedź:

                  grey-sky:
                  "Jestem kobietą przeważnie popieram kobiety. Tym razem popieram Owsiaka.
                  Nie wiem skąd tyle wrażliwości w stosunku do Pawłowicz, która nie raz dowiodła ze jakakolwiek wrażliwość jest jej obca.
                  A rada Owsiaka jak najbardziej słuszna. Seks dobrze wpływa na ludzi i na ich stosunek do innych."

                  Takie buty! Ale przecież nie o wrażliwość w stosunku do Pawłowicz tu chodzi, tylko o troskę o wrażliwość Owsiaka.

                  Wszystkim wolno odpłacać pięknym za nadobne, każdemu wolno publicznie dowolnie obrażać przeciwnika, jeśli ten przeciwnik jest chamem?

                  Wyobrażam sobie Tadeusza Mazowieckiego, papieża Franciszka, profesora Bralczyka (lista jest długa) w sytuacji, gdyby ktoś im publicznie naubliżał. Czy by odpłacili pięknym za nadobne? Wykluczone! Spodziewałabym się ciętej riposty, inteligentnego rozbrojenia agresora, bez uciekania się do prób poniżenia go.

                  Czy osoba pokroju Pawłowicz jest w stanie kogoś obrazić? Czy posła Kaczyńskiego zdradzieckie mordy, element animalny obrażają ludzi świadomych swojej wartości?
                • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 14:10
                  Wśród komentarzy pojawiły się zarzuty wobec, między innymi, Młynarskiej i Borowskiego, że nie spodziewano się tego po nich, że przegięli, że upominając się o przeprosiny... dołączyli do PiSu, że szukają posady w TVP.

                  Kiedy się obudzę i będzie normalnie?

                  • 99venus Re: Seksizm 07.08.17, 17:12
                    W Polsce nigdy.Przeczytaj:Fantomowe ciało króla-Jan Sowa.
                    • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 17:49
                      Jak tylko na nią trafię - przeczytam. Na razie przejrzałam niektóre recenzje - tezy przedstawione w pierwszej znam - miałam dobrego nauczyciela historii w liceum.
                      Obraz Polski autor maluje dość ponury, odarty z romantycznych złudzeń. Pocieszam się, że Polska nie jest wyjątkowa, każda nacja ma coś za uszami, żyje legendami, ma kompleksy.
                      Cała nadzieja w młodych, którzy od lat wczesnoszkolnych podróżują, kontaktują się ze znajomymi z całego świata, mają za nic upiory przeszłości i nie dadzą się stłamsić zaściankowi. Młodych Polaków Zachód nie przeraża, czują się Europejczykami, nie są zahukani,nieufni, podejrzliwi.
    • gat45 Re: Seksizm 07.08.17, 09:51
      Ja zdecydowanie nie lubię słowa seksizm. Na co dzień mam z głowy, bo we Francji przyjął się raczej machisme (od macho), co zdecydowanie lepiej mi pasuje jako słowo oddające to, o co chodzi w tym zjawisku. Nie ma po polsku czegoś podobnego?
      • ave.duce Re: Seksizm 07.08.17, 13:14
        Maczyzm dotyczy jednej płci, seksizm zaś może odnosić się i do kobiet, i do mężczyzn. Tak mi się widzi.
        • gat45 Re: Seksizm 07.08.17, 14:17
          Fakt. Wpadłam w pułapkę stereotypu :(
    • ave.duce Re: Seksizm 07.08.17, 14:00
      Masz szczęście, bowiem gdyby na FzD pojawiła się niejaka poseł K.P., odpowiedziałaby krótko (cytuję): Spierdalaj.
      • behemot17-13 Re: Seksizm 07.08.17, 18:36
        Przede wszystkim mam szczęście, że i pomimo niepoukładanych myśli nigdy nie zostałem Tu! wyrzucony na margines.
        Zdanie o Pawłowicz, moje zdanie nie ociera się nawet o komplement i nie chodzi o fizjonomię, kształty, potocznie wygląd, a o sposób funkcjonowania w polityce, o charakter i sposób wypowiedzi.
        Co mnie zniesmaczyło, to, że Owsiak nie powinien swojej opinii o pannie Krystynie wypowiadać akurat w czasie tego festiwalu. Woodstock jest imprezą dla młodych, czasami gniewnych, czasami pobudzonych, czasami bezmyślnych. Przypuszczam, znaczna część uczestników, co ja piszę, zdecydowana większość uczestników ma w nosie "ekstrawagancję" Pawłowicz, jej obelżywe wypowiedzi i jej życie erotyczne.
        Jeśli już chciał dopiec pannie Krystynie, okazji jest bez liku.
        • ave.duce Re: Seksizm 07.08.17, 18:50
          Owsiak sam sobie zrobił kuku...
          „Na Woodstocku dochodzi do szczucia na Kościół i promuje się wartości satanistyczne”. No i niech sobie gada.
          Dziwię się, że ktoś zwraca uwagę na te brudy, które wydobywają się z paszczy pani K.P.
          • m.c.hrabia Re: Seksizm 07.08.17, 19:02
            ave.duce napisała:


            > Dziwię się, że ktoś zwraca uwagę na te brudy, które wydobywają się z paszczy pa
            > ni K.P.
            >

            a ja się dziwię ,że się dziwisz , historia pełna jest przykładów, nie zwracania uwagi na fetor z nie jednej paszczy , dość bolesne wręcz tragiczne w swych skutkach.
            • ave.duce Re: Seksizm 08.08.17, 11:10
              Co innego wiedzieć, a co innego - reagować, przydając takiemu "nikomu" ważności.

              ps. jak Ci się podoba nazwanie "nowej" części naszej dzielnicy Żoliborzem artystycznym?
    • m.c.hrabia Re: Seksizm 07.08.17, 18:17
      ciekawe ,że dla kobiet 50+ słowa sex jak słowa kupa , w tak zwanym towarzystwie nie wypada wymawiać ,
      dla tych kobiet sam akt to tylko w nocy, pod kołdrą i po ciemku , słowa Jurka są godne potępienia.
      dla kobiet 40- , to słowa z najlepszymi życzeniami, aby żyła długo i szczęśliwie, bo sex to nie tylko przyjemność i obowiązek prokreacji ale i zdrowie, są godne pochwały.

      • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 18:34
        O matko sałatko, skąd u Ciebie takie poglądy?
        A może kogoś zacytowałeś, tylko zapomniałeś o cudzysłowie?
        • m.c.hrabia Re: Seksizm 07.08.17, 19:22
          trusiaa napisała:

          > O matko sałatko, skąd u Ciebie takie poglądy?
          > A może kogoś zacytowałeś, tylko zapomniałeś o cudzysłowie?

          życie , samo życie.
          • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 19:35
            Z Twoich słów wynika, że miałeś bardzo skąpe doświadczenia w tej dziedzinie... a może żadnych i opierasz się na opiniach kolegów? Najlepsze lata za Tobą, tyle Cię ominęło, eeech.
            • m.c.hrabia Re: Seksizm 07.08.17, 19:39
              trusiaa napisała:
              Najlepsze lata za Tobą, tyle
              > Cię ominęło, eeech.

              fakt, najlepsze są za...................
              • trusiaa Re: Seksizm 07.08.17, 19:56
                Zadziwiłeś mnie dzisiaj, nie Ty jeden zresztą - pozornie luźny temat, a dzięki niemu na Kraju ujawniło się liczne grono piszących mężczyzn, których nie podejrzewałam dotąd, że na temat seksu, roli i powinnościach kobiet mogą prawić takie dyrdymały. Gdzie się panowie tak dokształciliście w życiowych kwestiach? W koszarach, klubach kibica, męskich kółkach różańcowych?
                Strach się bać, słuchając komunałów prosto z Frądzi, jakby Terlikowski, Ziemkiewicz i Cejrowski - znani znawcy kobiet, a już seksu (z kobietami, ofkors) w szczególności, byli Wam autorytetami. Jakaś powszechna chwilowa pomroczność, czy też dotąd nie mieliście okazji błysnąć poglądami?
      • gat45 Re: Seksizm 07.08.17, 18:38
        Myślałam, że jesteś mądrzejszy, hrabio.
        Jeszcze jedno złudzenie rozwiane :(
        • m.c.hrabia Re: Seksizm 07.08.17, 19:24
          gat45 napisała:

          > Myślałam, że jesteś mądrzejszy, hrabio.
          > Jeszcze jedno złudzenie rozwiane :(

          ciekawe ,że i mnie podobne myśli nachodziły , i jeszcze się nie rozwiały:)
      • buldog2 Re: Seksizm 08.08.17, 21:14
        Pewnie są i takie środowiska, ale ogólnie rzecz biorąc - nonsens w szeregu aspektach. Co więcej, przynajmniej wśród rozgarniętych nie do pomyślenia.
    • mu_ndek Re: Seksizm 08.08.17, 01:44
      Mam takie wrażenie, że wszelkie uwagi dotyczące, natury gatunku- skierowane do konkretnej osoby mogą być uznane za seksizm (reakcja/uwaga - o zezwierzęceniu Owsiaka – wyrażona przez rzeczniczkę nieokreślonej płci – wydaje się potwierdzać, że jej ugrupowanie pragnie za wszelką cenę stłumić wszelkie ,,naturalne,, skłonności odziedziczone po kuzynach –zaprzeczając ewolucji a przede wszystkim własnemu – no jednak – zwierzęcemu pochodzeniu) .

      Pozostając przy naszej nieco uproszczonej wykładni seksizmu czyli - tradycyjnym ,,chamstwie,, skierowanym do płci przeciwnej wydaje się, że Owsiak poruszając się na poziomie pewnej gatunkowej emocjonalnej szczerości naruszył , ideologię poprawności politycznej
      i akurat -z jego strony, niektórym - wydaje się to wyjątkowo bolesne a innym w pełni uzasadnione – biorąc pod uwagę - wcześniejsze durne uwagi posłanki . (oczywiście idealną odpowiedzią na durne zarzuty posłanki - jest odpowiedź na piśmie skierowana do kancelarii sejmu ,zwracająca uwagę na niezgodne z prawdą i nie w pełni parlamentarne wypowiedzi posłanki prof. sklepowej P – nie mówiąc już o satanizmie czy innym debilizmie. Trudno jednak spodziewać się wylewnych przeprosin czy jakiejkolwiek reakcji porównywalnej do tej której jesteśmy teraz świadkami ) Oczekiwanie od samców – szczególnie w tak lekko zapyziałej mitologicznie grupie kulturowej jak nasza – przestrzegania neutralności płciowej na równi z tymi którzy już od dawna trenowani są przez różne zachodnie odmiany feminizmu w ugruntowanych demokracjach – jest także idealizmem.

      Posłanka P - jako polityk (mając niewątpliwie pewne podmiotowe- zaostrzone fizjologicznie predyspozycje) – uczestniczy w zaplanowanej strategii/grze własnego ugrupowania, realizując plan, prostych zrozumiałych dla elektoratu- komunikatów wyjaśniających i recenzujących wszelkie społeczne wydarzenia (zazwyczaj chamskich komunikatów – bo tego wymaga zrozumienie elektoratu)

      Owsiak natomiast postanowił naruszyć ową grę polityczną wyrażając swój sprzeciw w sposób (mimo wszystko życzliwie - aczkolwiek niepotrzebnie ) bezpośredni/uproszczony i adresowany konkretnie do osoby a nie do założeń programowych - dodatkowo skomplikował ocenę (z uwagi na płeć) poruszając tę tak czułą strunę feministyczną. Złamanie schematu zazwyczaj jest emocjonalnie cenne a pomieszanie porządków bywa ożywcze szczególnie kiedy mówi się do młodych.
      ( Do żadnego (na razie ) procesu nie dojdzie ponieważ zasługi ciotki profesorki w dziedzinie chamstwa - są znacznie bardziej spektakularne. Przed sądem - nie można zasłaniać się zadaniami partyjnymi –oczywiście do czasu kiedy zadania partyjne nie staną się również zadaniami sądów)

      Jest wielkie wydarzenie – zgromadzenie w czasach- napiętych emocjonalnie – i jest hasło kierowane do świata - ,,Make love, not war - Kryśka,, - tyle tylko- że teraz takie przesłania muszą przybierać postać psycho-fizjologicznej porady kierowanej do konkretnych osób - ale to chyba nie jest wina Owsiaka – bo wcześnie mu się to nie zdarzało a Kryśce ciągle.

      Oczywiście przeprosił i słusznie – na szczęście, ja nie jestem żadną postacią publiczną (no chyba, że rzeczywiście wybierzecie mnie prezydentem) i mogę sobie pozwolić na dystans do ,,poprawności politycznej,, (doceniając jej wartość) oraz dystans do feminizmu (doceniając jego wartość i jej także)
      • magdolot Re: Seksizm 08.08.17, 04:24
        Szkoda, że Owsiaka mój nieustający kandydat prezydencki Mundek lepiej przetłumaczył na ludzkie niż sam Owsiak się. [Traduttore traditore] Widać, niestety, autorytety zaczynają masowo wypowiadać się zrozumiale dla elektoratu PiS. Upojny target sobie, kurwa, wynaleźli i wybrali. Cytowane wyżej przez Truu yyyytłumaczenie też na owym poziomie, niestety. By miau na myśli to, by wrzasnął "Niech ją ktoś przytuli!"
        https://demotywatory.pl/uploads/201112/1324657188_by_klarcia123_600.jpg
        Bo to już daaaawno szlagwort i sam się pcha na usta. W pierwszej chwili mi zapachło "Seksmisją" bo słyszę Stuhra. Normalnie w uszach mi stoi. A on tutaj akurat dość kosmaty był. :-)

        Niestety to właśnie owo yyytłumaczenie do cna odziera mnie z wątpliwości, że to miało być "Niech ją ktoś wreszcie przerżnie!" I ten Owsiakowy niezupeł mnie mierzi. Bo jak już olewać poprawność, to walić trza prosto z mostu, po męsku, bez memłania, głupawego mrugania, ślinienia itepe.
        Ja żem raz odpysknęła Pawłowicz na jej post na FB lecąc jej równiusieńko obelga za obelgę i kapitalik za kapitalik, jeno moje obelgi były smaczniejsze i bardziej wyszukane.

        Ale... panów lecących mocno zleżałym Hipokratesem mam już zdecydowanie powyżej kokardy. Chyba jednak ciut przeceniają swoją aparaturę. Fiut jako panaceum? Zabawa w doktora...
        I tutu radośnie zanuciła:

        "Jesteś lekiem na całe zło
        I nadzieją na przyszły rok
        Jesteś alfą omegą, hymnem, kolędą
        Oto cały Ty, nienazwany Ty... "

        Najlepszy dowód na ewolucję? Pono fffszystkie człekokształtne obelgi tyczą się fiuta i wzwodu, zaś ta konkretna... jest wyjątkowo paskudnie wyewoluowana. Raz, że panaceum a dwa, że ja sam nie zdołam, błe, ale niech ktoś się poświęci i powierci w tej babie. Damski odpowiednik tego akurat cymesiku chyba nie istnieje... i choć znalazłabym kilka pomysłów... chyba nie zacytuję, bo jeszcze mie ktoś znufff doprawi wąsy z powodu żądania przeze mnie takiego właśnie parytetu, aby na wyjściu uzyskać przyzwoity seksizm miast osłizgłego machizmo?

        Make love not war jest ujmujące. I strasznie wielka szkoda, że nie przyszło Owsiakowi na myśl na Woodstocku. Jednakowoż rozumiem go, najzwyczajniej po ludzku, bo na pisiakach hamulce czasem popuszczają, a na tej pani szczególnie i właśnie z takim podtekstem, bo się chce w miętkie walić. Sama ją byłam nazwałam [bodaj] Macierzyństwem Niepokalaną Świętoszkowatą Panienką, lecz po primo odpowiadając na jej równie rozbudowaną chamską obelgę obrębie tej samej płci, a po secundo jak najbardziej w kontekście, bo rzecz mojego macierzyństwa oraz wychowywania przeze mnie mojej dziatwy tyczyła. I czuję się niewinną po dziś dzień i nie czuję się w tym wypadku seksistką ani ciut, czego i Owsiakowi życzę.

        Sygnaturka dobrała mnie się z automatu, ale jakżesz!
        :-)))
        • trusiaa Re: Seksizm 08.08.17, 06:54
          Drodzy Państwo M. i M. jak ja Was nie lubię, no! Przyleciałam do kąpa o świcie, żeby do wczorajszej dyskusji dorzucić swoje trzy grosze, a tu - pozamiatane. Najlepsze argumenty przedstawione, make love, not war (nie cierpię, Cię Mu_ndku!) wykorzystane, podsumowanie "takie moje", wnioski celne. Nic, tylko się zaszczelić!
          Ale mi się dzionek zaczął.

          P.S. Magdolocie, nareszcie jesteś, bo mnie już skręcało - za długo byłaś nam nieobecną.
          • magdolot Re: Seksizm 09.08.17, 02:47
            Kochani, otusz ja fffcale nie jestem. A szczególnie w necie. Zez lasu wychynęłam, przeleciałam jak meteor przez leworucję sądowę i porwawszy pływackie majtki się usmażyłam nad wyraz bezmyślnie na bronzowo, bez netu [latego nie odpo Scoutkowi na wiral, bo nie wiem co to, kurna, jest wiral, a dopadło mnie na lotnisku i zaraz potem fciągnęło do leja ze słono wodo na cacy], a teraz znuf mnie za uszy ciągną f te kszaki bes prądu i na potęgę nękają... zaś upał, co żem go, jak sądziłam, skutecznie odleciała, nadchodzi i grozi, synowie optyków znuf wieszczą straszliwy Arrrrmageddddon, pono w dodatku z gradem, a namiot mi sparciał przez wieki...
            Ostatnio mię njusy nie sużą wybitnie. Latego z onych wybrałam Dupę Maryni, bo widzi się ona ponadczasowa jakaś. I... nie umiem wejść na Foruma nie przeczytawszy njusów. Spróbuję się nauczyć.
            Przepiękne kenijskie żyrafki de Scout zakarbuję ja sobie dobrze, bo od lat chodzą za mną góry Ngong i baronowa Blixen, a żyrafki mnię chyba przelały tę czarę i nóżką zatupię obutą we szklany pantofel, kontrolnie poszturcham królewicza i zażądam workshopa tamuj albo obok. A nuż?
            Fajnie mieć o czym pomarzyć i na dodatek pozytywnie jakoś, a nie żeby kogoś ze szczętem sponiewierało, na glanc popierdoliło i nie zostały po nim nawet kółka na wodzie, nawet tyle żeby kojoty miały nad czym płakać... Być polizanym takim atramentowym jenzykiem, wow!

            ---
            Sądzizm.
            Pewna urocza kobita, co rodzicom jej pierun załatwił chałupę na cacy, miesiąc temu swego ojca pogorzelca cytowała mi, co niepisi ze szczętem, ale myśl niecną wyraził, że masakracja sądów bardzo potrzebna jest i mi go cytowała gałami przewracając, że niby taki niepisi i mundry, a pieprzy jak potłuczony... Fczoraj, za uszy mię ciągnąc we kszak, okazała się już przeewoluowana na stronę rodziciela, gdyż bierze ona se na kark dodatkowy kredyt by rodziciele odzyskali jakiś dach nad głową zanim nastaną chłody, a tu się okazuje, że mimo wpłacenia zaliczki 2 miesiące temu... umowy na chatkę nową posunąć się dalej nie da, gdyż [uwaga, uwaga!] jedna z pań sprzedających właśnie się dowiedziała, w sześćdziesiątym roku życia właśnie się dowiedziała, jak NAPRAWDĘ miała na imię jej mamusia i jak sama ma na drugie, a że felerne i kłamliwe dane figurują nie tylko w umowie przedwstępnej, lecz i w księgach wieczystych, to... będzie bal!
            Ale nie to dzieweczkę ową do cna rozpłaszczyło i na prawnikuf poszczuło i mściwy z niej dobyło zgrzyt zęb, lecz nasz umiłowany ciąg dalszy. Otóż stoliczna prawniczka rzekła jej, że wystarczy w tej sprawie, że owa pani złoży prostujące sprawę oświadczenie przed notariuszem, a on już jest władny to fszystko ciupasem odkręcić i umowę uklepać na czysto. Migusiem. :-)))
            Ale rzecz cała dzieje się na prowincji, więc stamtąd se zaraz usłyszała, że takie mecyje to są możliwe w Warsiawie, a na porządnej prowincji fffcale nie, gdyż tutaj sprawy zależą od dobrego humoru pani prezes sądu, co z panią od ksiąg wieczystych się spotyka na kawie i obydwie panie, jeżeli się fkurzą taką stoliczną obrzydłą bezczelnością i tego rodzaju chamskimi żądaniami, łacno mogą załatwić, że nikt nigdy i nijak nie zdoła wyprostować tej buby we księgach wieczystych i pozamiatane, bo... nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?! A na dodatek tamtejszy pan notariusz już się był mocno obraził niecną supozycją, że on mógłby cokolwiek, gdyż jego honor ucierpiał gdy się był dowiedział, że błędne dane był fpisał w umowę i stroi fochy miast i pracowicie się skupia na swoim Autorytecie Okrutnie Nadszarpniętym i W Maliny Podstępnie Fpuszczonym.
            A cała rzecz się stała, gdyż ponieważ albowiem inkryminowana pani nieopatrznie wystąpiła o nowy dowodzik i musiała dostarczyć akt urodzenia i polecieć po nowy, który okazał się po sześćdziesięciu latach [?!]... gruntownie poprawiony. Właśnie straszyłam małża, że może ciągle nie być świadomy, że od zaffsze ma na imionko Genowefa i co on pocznie, bidunio, jak USC mu kiedyś takie cegłówę nagle spierdzieli na goowę?! Człek nie zna dnia i godziny.

            Jednym słowem ojapie do entej potęgi i najlepiej się udać się we totalne kszaki, bo ftedy ręka mniej swędzi i można dystansu podłapać, aby mordercze skłonności pofściągnąć na tyle, by zdać sobie sprawę, że akurat pan Zero tego całego burdelu nie zmieni na lepsze, tylko na jeszcze gorsze i jeszcze bardziej nie mamy pańskiego płaszcza, więc weź się pan spłaszcz nie przerywając nam chłeptania kawki, bo inaczej będzie duża buba.

            A jutro będzie o chrapaniu. Bo dziś już nie mam siły. Chłodnik zrobiony, humus zrobiony, ogród podlany, pszenica posiana i niech ten Armagedon. Wreszcie.
        • scoutek Re: Seksizm 08.08.17, 11:42
          Lotka, już się martwiłam o Ciebie. Dowodem na to może być żyrafa, którą Ci posłałam a która puka Ci w okno :)
          • ave.duce Re: Seksizm 08.08.17, 12:13
            Puk, puk w okieneczko –
            wstań, wstań, wstań, dzieweczko
            żyrafie wody dać...
        • eva.68 Re: Seksizm 08.08.17, 14:19
          Się ftrącę nieśmiało. Było o seksie, ale nic o fiucie. W wypowiedzi Jurka O. Czy nie doczytałam? (Mogłam. Się nie chciało mi ze szczegółami.)
        • mu_ndek Re: Seksizm 09.08.17, 00:31
          Ola- hola hop i tadana ! I dobrze ,mam nadzieję wszystko(a jeśli nie wszystko to z czasem)

          Chętnie bym opowiedział jak to jest - z naszym współczesnym gatunkowym, werbalnym zastępowaniem pewnych czynności seksualnych (czyli zdecydowanie niewerbalnych ,chociaż również z krzykiem) - wykonywanych przez naszych najbliższych krewnych w ramach komunikacji społecznej - ( czyli poniżające i na wszelki wypadek oraz dla potwierdzenia przewagi – symbolicznie chędożenie a czasami zdecydowanie nie symboliczne oraz bez zbytniego rozróżniania płci – i jak się to objawia w obecnym życiu społecznym) - ale bym mógł być posądzony o jakiś – małpizm bądź nieumiarkowany szympansizm , a co gorsze – przynudzanie.

          Cieszę się –Magdo w locie – bombył jako ten bom we flaucie pobrzękując takielunkiem bez kierunku - tudzież poniekąd, lekko zaniepokojony o Tę - która tak rozsądnie zadeklarowała swój wybór w przyszłych wyborach.
          • magdolot Re: Seksizm 09.08.17, 04:52
            Chyba już ffffszystko, gdyż dzisiaj we wannie znienacka poczułam się sobą, a nie jakimś wymiamlanym smętnym szczępkiem czegoś bliżej nieokreślonego, co się wydostał z pralki. Stąd może wezbrany ocean fspółczucia dla pani Krysi Pucio Pucio?

            Chętnie bym ja posłuchał nieumiarkowanie szympansistowskich reweli o chędożeniu werbalnym tudzież symbolicznym. Zostałam ja kiedyś wychędożona nad wyraz symbolicznie przez jakieś miejscowe guru od tego chędożonego mnicha od ustawień, tego, no, Hellingera, po tym jak żem mu wyćwierkała radośnie, co pobieżnie ja mniemam o jego gurru ze sznurru i tych gusłach na susłach. Sprawę ułatwił Sylwester i me okazjonalne przyobleczenie w miniówkę z koralików a la wodewil z lat 20-tych. Musi wychędożenie mu było okropnie potrzebne. Ja to gruntownie olałam, reakcję se darowałam, a jedyne co mnie zastanowiło, to odstęp. Czas, co upłynął między moim ćwierkaniem a tym chędożeniem. Musi człek jakoś wolno kojarzy lub cyzelowanie zemsty nietoperza zajęło mu okropnie długo, ale z pewnością on przez ten czas nie sublimował. Po objawach sądząc - małpizował raczej, a może zwyczajnie psił...

            Ostatnio mi się myślało na motywach naukowego traktowania kobiet a szczególnie matek bejsbolem przez różne trącące myszą teorie naukowe, wydające drzewiej obfite plony w rękach które leczą [pani córka ma autyzm gdyż traktowała ją pani ozięble, pani syn jest gejem gdyż... itepe itede] i pomyślało mi się, że być może warto by zgłębić ów temat od strony psychiki autorów owych teorii naukowych i gleby na którą padały, a dokładnie: ich lęków. A przy okazji by wyszło jeszcze takie szydło, czy te lęki dotyczą jeno matek, tych harpii, co ich całkiem bezbronnych sadzały na nocnik, czy fffszystkich straszliwych kobiet, potencjalnych harpii...
            Całą sprawę mi nasunęło zakonotowanie kosmicznej ilości odsłon na YT kretyńskiej piosenki:

            "Człowiek ten miał niepewny dość wzrok
            Prosił o żar wpatrzony gdzieś w mrok
            Wciągnął dym i nim skryła go noc, tak powiedział

            Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam
            Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam
            Nie wierz nigdy kobiecie, nie ustępuj na krok
            Bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd

            Ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd, już po tobie

            Dookoła miasto całe właśnie kładło się spać
            Tyle z tego zrozumiałem, że coś z nim jest nie tak"

            Ostatnia linijka trochę sprawę ratuje. Jakby.
            Anyway, tę kosmiczną ilość odsłon zapewne wykonało moje pokolenie mężczyzn [hymn?] i sobie mam nadzieję, że młodsi faceci może już trochę mniej spietrani i powolutku idzie ku dobremu...

            Szalenie mądrze zadeklarowałam mój wybór, fakt. Do cna mnie uwiodła wyborcza ulotka.
            Zaś powaliło ze szczętem oświadczenie "zaznałem miłości".
            Zasyłam wagon agapy. Najlepszej, wybranej skrzętnie.
    • eva.68 A dlaczego... 08.08.17, 14:17
      Owsiaku nie wolno zachować się czasem głupio? Tak polucku?
      • ave.duce Re: A dlaczego... 08.08.17, 16:38
        Wolno i z ostrożna ;)
        • eva.68 Re: A dlaczego... 08.08.17, 20:00
          Gdyby Owsiak był ostrożny może nigdy byśmy o nim nie usłyszeli? :)
    • ave.duce A jednak - wg mnie - warto 08.08.17, 16:44
      J.O.: - Pani Krystyno, przepraszam, że w tej sposób wystartowałem do pani. Jestem pierwszy, który może także panią Krystynę przytulić. itd.
      K.P.: - To nie były żadne przeprosiny, to był nieszczery happening, w cudzysłowie przeprosinowy, który był kontynuacją występu Owsiaka na Woodstocku. itd.

      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pawlowicz-odpowiada-na-slowa-owsiaka-nie-czuje-sie-przeproszona,763162.html
      • eva.68 Re: A jednak - wg mnie - warto 08.08.17, 20:02
        Warto. Myślącą istotą jest. Jednak. Chociaż wolno. :)
        • buldog2 Re: A jednak - wg mnie - warto 15.08.17, 21:43
          Niezależnie od sytuacji, nie życzyłbym sobie, by mnie Owsiak (płci dowolnej) przytulał. Podobnie jak i panna Krysia (także płci dowolnej).
      • behemot17-13 Re: A jednak - wg mnie - warto 08.08.17, 21:22
        Mazurek wydaje oświadczenie, zostaną podjęte kroki prawne w obronie czci i godności, bo skandaliczna wypowiedź przecież. Sama "poszkodowana" nie wyklucz takiego trybu, wszak panna Krystyna na piedestale skromności, wstrzemięźliwości języka,i cnót wszystkich i wszelakich, a przecież - www.pudelek.pl/artykul/106839/pawlowicz_o_protestujacych_polkach_zachowuja_sie_jak_ulicznice_infantylne_pajacowanie_wykolejonych_kobiet/
        Owsiak wypowiedział zdanie, wypowiedział na pewno nie w tym czasie i w tym miejscu i podczas też. Riposta i nadęcie w wykonaniu pań Mazurek i Pawłowicz (aaaa, Mazurek o samotnych matkach) to już nie hipokryzja, to Rów Mariański, dno dna, bez chwili refleksji, retrospekcji raczej.
      • trusiaa Re: A jednak - wg mnie - warto 09.08.17, 06:25
        To oczywista oczywistość była, że Krycha focha strzeli właśnie po przeprosinach.
        W dodatku wcale nie jestem pewna, czy spontaniczna porada Owsiaka w ogóle do niej dotarła, a jeśli nawet - czy ją obeszła. Zapewne dopiero ktoś życzliwy poinformował ją o zajściu, a potem odbyła się narada produkcyjna, co zrobić z tak wyjątkową okazją, która sama w ręce się pcha - stąd pogróżki Mazurek.
        Ci, co Jurka nienawidzą serdecznie, już wyobrażają sobie pokazowy proces, co tam: komisję śledczą, która przez lata całe będzie analizować "woodstockowe taśmy prawdy "i przesłuchiwać wszystkich co do jednego wolontariuszy z Orkiestry, of kors Owsiaka prewencyjnie skaże się wcześniej na galery, żeby sobie nie myślał.


    • man_sapiens Re: Seksizm 08.08.17, 16:53
      Seksizm to jak nacjonalizm. Przekonanie, że inna płeć (inna narodowość) jest gorsza od mojej płci (narodowości). Gorsza, bo nie moja.

      To, co powiedział Owsiak do Pawłowicz nie było ani odrobinkę seksistowskie - równie dobrze mógł był to powiedzieć Jarosławowi Kaczyńskiemu albo agresywnemu kierowcy na drodze.
      Przy okazji okazało się, że w Pisie nie tylko Pawłowicz ma jakieś przedziwne problemy z własną i cudzą seksualnością. Oczywiście Owsiak mógł to, co powiedział rozmydlić i ubrać w jakąś piękną historię. Na przykład o nieszczęśliwych ludziach, którzy są samotni, ta samotność wywołuje w nich nienawiść do innych ludzi i nie potrafią się wyrwać z tego błędnego koła samotności powodującej izolację i niespełnienie wyzwalających nienawiść prowadzącą do samotności... A przecież najprostszą receptą na wyjście z samotności jest dobry seks. Itd. itp. - ale tak się nie gada na imprezach w rodzaju Przystanku.
      Gdyby Pawłowicz i pisaki nie mieli dziwnych odchyleń w kwestii seksu, to potrafiliby zapewne dowcipnie a złośliwie Owsiakowi odpowiedzieć (chyba się rozmarzyłem - pisiaki i dowcip...).
    • m.c.hrabia Re: Czy Owsiak nie miał racji? 11.08.17, 14:33
      Krystyna Pawłowicz
      21 godzin temu

      Pan Piotr Fronczewski, bardzo dobry aktor właśnie świadomie/?/ przyłączył się do oficerów byłej SB, mazgułów od "kulturalnego stanu wojennego", bojówek zadymiarzy nienawidzących modlących się ludzi i "wyjątkowej kasty", której "sprawiedliwości" najwyraźniej jeszcze w swym życiu miał szczęście nie poznać.
      Stanął dziś tam, gdzie dawniej stało ZOMO.
      Można jeszcze jakoś zrozumieć niektóre rozhisteryzowane emerytowane i przedemerytalne koleżanki ze sceny pana Fronczewskiego. Ale jego - szkoda, bo w pamięci o nim pozostanie już - jak plama - ta jego ostatnia, niestety , antypolska "rola".
      Scena jednak bardzo odgradza od realnego życia, a izolowanymi łatwo,jak widać,TVN-owi,gazWyb., różnym piątym kolumnom, histerykom i cwaniakom manipulować.

      444

      127

      71

      uważam ,że miał 120%
      • scoutek Re: Czy Owsiak nie miał racji? 15.08.17, 22:00
        I Jurek Owsiak za te słowa Krystyny tfu Pawłowicz przeprosil pan Piotra.
        No

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka