scoutek
18.10.17, 12:26
Na fb i twitterze mocno rozkręca się ta akcja i nawet dzisiaj się z jednym posprzeczałam
Jedna z fejsbukowiczek opisała większość wydarzeń z życia kobiety takich jak: dwie próby gwałtu, zaczepki na ulicach, ekshibicjoniści w krzakach, ocierania w środkach komunikacji miejskiej, próby obmacywania przez księdza, kolegów, durne dowcipy znajomych w pracy i w szkole... Koleś skomentował to tekstem, że ale miała pecha, tyle na raz w życiu...
Najpierw pomyślałam, że to ironia
Potem się okazało, że nie, on nie uwierzył w taki tłum molestantów dookoła
Twierdzi, że generalizuję, ale ja twierdzę, że afera jest bo wreszcie odważyłyśmy się głosić prawdę w tym kraju, w którym jest przyzwolenie na wszelkie tego typu teksty a do tej pory było zamiatane pod dywan