23.02.18, 21:31
Pan Krzysztof będąc na Wyspach zawitał do filharmonii by przypadkiem lub nie, wysłuchać koncertu. Pan Krzysztof, zresztą znany i lubiany krytyk muzyczny usadowiwszy swoje wyczulone lędźwie w wygodnym siedzisku lub nie, zastygł w pozycji leciutko wyprostowanej a z drugiej strony nieco zgarbionej, powodem smartfon aktywny był. Pan Krzysztof, krytyk, co z nie jednego pieca jadł chleb, i nie takich tuzów muzyki i nie tylko muzyki oceniał i wystawiał noty, przeszedł samego siebie. Skoro jakim zbiegiem okoliczności zawitał w murach filharmonii, jeśli już dane mu było brać udział w tej " imprezie", to kultura wymaga lub nie, by trzymać swędzące paluszki na smyczy.
A tak na marginesie, wielokrotnie drwił z wykształcenia Wałęsy, a tu zong, ukończona szkoła podstawowa, acz w "Srebrnej" nieco wyżej.
Obserwuj wątek
    • behemot17-13 Re: Meloman 23.02.18, 21:34
      www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wyszkowski-bedac-w-filharmonii-komentowal-na-twitterze-stroj-dyrygentki/dpx625s
    • behemot17-13 Re: Meloman 23.02.18, 21:45
      * niejednego
    • ave.duce Re: Meloman 23.02.18, 22:07
      Wyszkowski żądny przelewania krwi, oczywiście - cudzej.
      To mi wystarczyło do oceny tej miernoty wiele lat temu, więc nie dziwi już nic.
    • erte2 Re: Meloman 23.02.18, 23:26
      "Nie matura lecz chęć szczera...".
      Za pierwszej "Solidarności" rzeczony krytyk muzyczny wszedł był w kład redakcji "Tysola" którego naczelnym został Tadeusz Mazowiecki. Został "w uznaniu zasług" (WZZ) sekretarzem redakcji, jednej z najważniejszych funkcji w każdej gazecie, wymagającej sporej erudycji i dużej wiedzy. Niestety, nie nadawał się na to stanowisko i dość szybko stracił fuchę. I od tego momentu obraził się na cały świat, a czarę goryczy przelała kariera Lecha Wałęsy i jego pozycja w świecie.

      Nota bene coś ta "dobra zmiana" szczęścia do stolarzy nie ma. Tu "krytyk muzyczny" wyszkowski, tam entuzjasta "starego kina" bonkowski...
    • gat45 Re: Meloman 24.02.18, 17:55
      A napisał ten koneser, po co on w ogóle do tej filharmonii lazł ?
      Co do krów, to słyszałam, że Mozart znakomicie wpływa na jakość udoju, ale może Mendelssohn także. Tu się czepiać nie będę.
      • behemot17-13 Re: Meloman 24.02.18, 20:23
        Właśnie, koślawe dowartościowanie. Ludzie, człowieki będące na afiszu mają manie pokazania się w miejscach i sytuacjach za cholerę nie pasujących do możliwości intelektualnych, swoich. Najzabawniejsze jes to, że gawiedź nie oczekuje widoku zastygłej, posągowej fizys pana Krzysztofa, nie wymaga by delikwent kojarzony z delikatną flanelką pokazywał się w smokingu. Odbiorcy pana Krzysztofa są zdziwieni, podejrzewam.
        • gat45 Re: Meloman 24.02.18, 21:10
          Wiesz, smokingi już dawno przestały się kojarzyć z filharmonią czy z salą operową. No, chyba że to jakaś szczególna gala, ale takich to ja z kolei nie znam.
          Ale jeżeli ktoś nie wyczuwa, że obserwacje na temat krocza dyrygentki to nie jest podstawowy punkt sprawozdania z muzycznego spektaklu, to cóż.... Trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka