trusiaa
21.07.19, 13:17
Przypadek rodziny, która trzy dni czekała na poboczu ruchliwej drogi na pomoc zasmucił mnie.
Nie przez "znieczulicę" przejeżdżających kierowców - kto zauważyłby kartkę A4 z niewyraźnym napisem "SOS" na dachu samochodu? Historia rodziców z trzema chłopcami i psem mogła się skończyć tragicznie. Mieli pecha z samochodem, nie przewidzieli, że wyładują się telefony - zdarza się, ale siedzieć bezczynnie tyle czasu? Mijali po drodze zabudowania - wystarczyło pójść na piechotę kawałek, albo nawet nie ruszając się z parkingu, mogli stanąć w dramatycznych pozach z dziećmi na rękach, położyć się - zrobić coś dziwnego, co zaniepokoiłoby przejeżdżających. Ktoś zawiadomiłby policję. Podobno ktoś ich widział jak machali - też odmachał im wesoło.
Bez papierowej mapy, bez pomysłu co dalej - wiara w moc elektroniki omal ich nie zabiła.