trusiaa
07.04.20, 08:40
Włatcy móch klecąc potworka pt. prawe i sprawiedliwe zasady głosowania korespondencyjnego, nie cofają się przed niczym.
Sasin, zapytany o możliwość dostarczenia w ciągu np. trzech dni kopert z pakietami wyborczymi do wszystkich wyborców, stwierdził, że przekroczy to zaledwie trzykrotnie zwykłe moce przerobowe pocztowców i jak najbardziej da się zrealizować, a w ogóle to będą przesyłki bezadresowe (jak ulotki wyborcze), co znacznie ułatwi rozdawnictwo.
Głosowanie będzie oczywiście tajne, ale jawne, bo każdy musi podać swoje wrażliwe dane i złożyć podpis. Co prawda koperta z oddanym głosem będzie zapakowana osobno, ale poczta ma wkrótce zyskać możliwość otwierania wszystkich przesyłek urzędowych, żeby "ułatwić dostarczenie pism (wyjętych z kopert i skopiowanych) - drogą mailową"!
Wybory będą jednocześnie dobrowolne i obowiązkowe - kara trzech lat więzienia grozić ma za przetrzymywanie (ukrywanie) kart do głosowania. Czyli: mogę oddać pustą kartę do głosowania, ale i tak muszę podać swoje dane i podpisać się - skoro pakiet będzie bezadresowy, muszę udowodnić, że go nie ukryłam.
Oczywiście, jeśli nie pofatyguję się do skrzynki/urny i zatrzymam pakiet u siebie, względnie nawet nie wyjmę go ze swojej skrzynki - trafię do mamra, a ze mną: ludzie z kwarantanny, ci, którzy utknęli za granicą, obłożnie chorzy, starsi - wszyscy, którzy nie dotrą do jedynej dostępnej skrzynki odbiorczej.