Dodaj do ulubionych

Może byc lepiej !!

28.12.09, 15:00
Minelo pol roku od czasu kiedy zmarl moj narzeczony a ja zostalam z 5
miesieczna wtedy corka. Po 6 miesiacach moge powiedziec ze zaczynam sie uczyc
zyc na nowo.Sciagnelam zalobe,spotykam sie ze znajomymi,wychodze gdzies do
pubu. Potrafie sie smiac.I to nie znaczy ze zapomnialam,ze nie kocham.Ale
uswiadomilam sobie ,ze mam prawo dalej ,szczesliwie zyc. Mam 21 lat,kochana
coreczke i chce powoli ukladac sobie zycie na nowo. Ale wiem,ze niezaleznie od
tego kogo spotkam, z kim bede Dawid bedzie moja jedyna,prawdziwa miloscia.Byl
moim pierwszym chlopakiem,z nim spedzilam cudowne 3 lata. I mimo wielkiego
bolu dziekuje Bogu ze dal mi go na mojej drodze.Bo teraz wiem,ze istnieje
milosc,prawdziwa -ktorej nawet smierc nie zniszczy.Napisalam tego posta
abyscie mialy nadzieje,ze bedzie lepiej.Ja przez kilka miesiecy plakalam kilka
godzin dziennie.Nie moglam patrzyc na szczesliwe pary z dziecmi. A teraz
moge,moge duzo wiecej.Czas ran nie leczy ale przyzwyczaja nas do nowej
sytuacji w ktorej w koncu sie odnajdziemy.
Obserwuj wątek
    • xxxkarolinkax Re: Może byc lepiej !! 28.12.09, 19:52
      " Czas ran nie leczy ale przyzwyczaja nas do nowej
      > sytuacji w ktorej w koncu sie odnajdziemy." -> święte słowa!!

      Jestem na podobnym etapie co Ty. Wychodze z 'tego'. Trzeba chcieć i się mocno
      zmobilizować. Nauczyć się kierować myśli innymi torami.

      Nigdy już pewnie nie będzie tak jak było, bo człowiek, który odszedł był
      niepowtarzalny, nie ma drugiego takiego.. ale nikt także nie powiedział, że nie
      bedzie jeszcze przepięknie. Tylko my sobie w głowie różne rzeczy kodujemy. A
      naprawdę może być lepiej!
    • isiogrze Re: Może byc lepiej !! 29.12.09, 12:29
      8 stycznia minie pół roku....
      Staram się żyć w miarę normalnie... przyzwyczajam rzeczywistość do
      braku mojej ukochanej żony....Chodzę na czarno, ale czerń nie ma dla
      mnie konkretnego żałobnego wymiaru. Potrafię się uśmiechać, potrafię
      zapłakać...Z dziećmi bawię się, śmieję, żartuję.. Tak po prostu
      TRZEBA. Doceniam ręce wyciągnięte z pomocą, nie odrzucam ich.
      Potrafię się cieszyć z choć najkrótszych przejawów szczęścia.
      Jeszcze wiele przede mną... ale wiele też za mną. Zachowuję
      szacunek... wiele miejsca w moim sercu.. zajęte na zawsze jest już...
      Ale też wiem.. że może być na nowo jeszcze kiedyś normalniej, choć
      całkiem inaczej....dopuszczam taką możliwość. Pozdrawiam was
      serdecznie i cieszę się z waszej radości.
    • kasta4 Re: Może byc lepiej !! 08.01.10, 00:10
      bardzo sie ciesze, ze dochodzisz do rownowagi.To chyba swiadczy o stabilnosci
      charakteru. jednak moim zdaniem to wszystko kwestia wlasnie jego itd. jedni np.
      latwo znosza krytyke inni nie potrafia sobie z nia poradzic. I chyba z tym jest
      tak samo. Przepraszam za taki pesymistyczny wywod ale mam gorszy czas. To roznie
      bywa. jedni skacza z okien, inni dostaja kopa energii aby przetrwac a jeszcze
      inni czekaja i czekaja i pisza czasami sobie tutaj ... i czekaja
      • xxxkarolinkax Re: Może byc lepiej !! 08.01.10, 13:35
        "Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki
        sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się,
        instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu
        bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć."

        Tak chyba właśnie jest ze mną. Tzn było na początku. Bolało tak bardzo, że aż
        brakowało powietrza.Następowały ataki paniki.I coraz gorsze, straszniejsze
        myśli.Byłam na granicy szaleństwa. I przyszedł w końcu taki dzień, kiedy
        zrozumiałam, że tak nie można dłużej - bo sama sobie kopie grób. I dlatego
        postanowiłam kierować myśli na zupełnie inny tor, kiedy zbliżały się do
        niebezpiecznej granicy. I tak udawało mi się przetrwać.
        Teraz jest trochę łatwiej. Nadal tęsknie, płacze..ale wiecie co? Moge
        oddychać.Nie dusze się.
    • edyta.g.25 Moze byc lepiej... 08.01.10, 22:52
      ...nie wierzylam w to ze kiedys tak stwierdze. Moj maz byl moja
      wielka, najwieksza miloscia, swiata nie widzialam poza nim.
      Pokochalam go najmocniej jak tylko mozliwe. Minelo 3.5 roku od kiedy
      Jego nie ma. Oczywiscie ze nadal mysle, tesknie i poplakuje sobie.
      Jest i bedzie w moim sercu juz na zawsze. Ale naprawde moze byc
      jeszcze lepiej ja sie wlasnie o tym przekonuje. Poznalam wspanialego
      mezczyzne, znowu czuje ze kocham tak naprawde cala soba. Jest
      wspanialy dla mnie ale co najwazniejsze dla mojego dziecka. Takie
      rzeczy kt. wydawaly mnie sie niemozliwe dla niego sa poprostu
      naturalne zupelnie.
      Naprawde moze byc lepiej ...
      href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10716;30/st/20060123/n
      /Nadia+Oliwia/dt/7/k/c352/age.png">Nadia Oliwia</a>
      "Kochać Cię było łatwo, zapomnieć niemożliwe"
      "Jeśli miłość do Ciebie umrze we mnie, to jakbym sama umarła..."
    • angel259l Re: Może byc lepiej !! 09.01.10, 18:00
      Po 10 miesiącach (jutro minie 300 dni) również mogę
      powiedzieć,że "Może być lepiej", jednak nigdy nie będzie tak,jak
      kiedyś .. uśmiech może powrócić i z pewnością będzie on piękniejszy,
      bo " Najpiękniejszy uśmiech ma ten, kto wiele wycierpiał"


      "Bez Ciebie tak pusto i oczom, i ustom. Smiech schowal sie w kacie i
      spi. Wieczory sie dluza, a ich jest tak duzo. Nikt bliski nie puka
      do drzwi."
    • wiolawarszawa Re: Może byc lepiej !! 09.01.10, 19:24

      Z perspektywy mojego upływającego czasu mogę powiedzieć, że jest
      inaczej. Nie zamykam się już tak bardzo w domu, spotykam się
      ze znajomymi, odbieram telefony, zaczynam powoli wkraczać w świat
      zajęć, które kiedyś przynosiły radość. Rozpoczęłam remont domu
      i dołożę wszelkich starań by wszystko mi się udało. Zaczynam żyć
      dniem dzisiejszym …. Zaczynam planować następny dzień… zaczynam
      po prostu żyć inaczej. Wiem, że sobie poradzę, tak naprawdę
      to przecież nie mam innego wyjścia. Ponadto nie mam już sił na
      rozpamiętywanie tego co .. było.. ( to bardzo boli a każde
      spojrzenie wstecz uświadamia mi jak wiele straciłam, powodując
      rozdarcie serca na nowo i łzy, które tak trudno zatrzymać) mam
      pełną świadomość, że już nie wróci tamto moje życie. Mój Mąż odszedł
      a ja cóż, zostałam tu i staram się odnaleźć choć cząstkę dziewczyny
      z przed dwóch lat dla siebie, dla moich bliskich, dla tych, którym
      na mnie zależy … dla Niego…
      Sama nie jestem ale czasem czuję się bardzo samotna i to jest
      to z czym sobie najtrudniej poradzić. Poranki…. tyle pustego miejsca
      obok mnie…. w ciągu dnia … brak świadomości, że po powrocie do domu
      przywita i przytuli uśmiechnięty, ciepły głos… noce w których tylko
      ja i cisza wokół… Każdego dnia uczę się „nowego” życia.
      Zostałam wypchnięta z jadącego samochodu i pozostawiona na drodze,
      która ma wiele zakrętów a za mną znak STOP-u … teraz ode mnie
      zależy co zrobię dalej, którą drogę wybiorę… staram się znaleźć
      siłę by zbyt długo nie stać i wybrać najlepszą z możliwych….
      Czy się uda, nie wiem ale będę próbować… a dzięki mojej dobrej
      Duszyczce wiem, że warto… próbować…
      Na wszystko potrzeba czasu…. wiary i nadziei, że jeszcze i dla Nas
      zaświeci słoneczko……
      Pozdrawiam…
      • alex2377 Re: Może byc lepiej !! 09.01.10, 20:14
        Dziewczyny!
        To takie fajne, kiedy się czyta, że któraś z nas dochodzi do jako
        takiej równowagi i zaczyna mysleć pozytywnie! Cieszę się z Waszego
        szczęścia albo chociaż chwil radości! Po prawie 3 latach u mnie jest
        różnie. Wiem już, że sobie poradzę w życiu beż Niego, choć tak
        bardzo mi Go brakuje każdego dnia. Choć musiałam udać się do
        terapeuty, bo nie radzę sobie nadal z niektórymi emocjami, to mam
        nadzieję, że to pomoże i w koncu jakoś poskładam rozsypane puzzle
        mojego wnętrza.... Mój dawny świat runął , ale staram się zdbudować
        nowy na zgliszczach bolesnych doświadczeń .
        Dziewczyny, trzymam za was (i za siebie) kciuki, oby nam się udało,
        przecież karta w końcu musi się odwrócić i będziemy jeszcze
        szczęśliwe!
    • kajetanb52 Może to za mało, na pewno będzie lepiej 11.01.10, 15:20
      Zrobię wszystko żeby tak było, nie mam zamiaru się poddawać depresji ani
      zatapiać w żalu. W weekend wziąłem aparat, ubrałem gumofilce i poszedłem włóczyć
      się po Kaszubach.Boże świat pięknie wygląda pod tym śniegiem. I mimo wszystko
      życie też jest piękne, a że potrafi zrobić lewatywę z roztopionego ołowiu?
      Trudno taki jego urok. No i wiosna idzie.... A z nią wszystko rozkwitnie na nowo.
    • beattrix120309 Re: Może byc lepiej !! 11.01.10, 21:54
      Bardzo pocieszające jest to co tu piszecie.....i pełna jestem podziwu dla
      wszystkich którzy wstają i maja ta siłę walki, są pełni optymizmu i patrzą w
      przyszłość. U mnie jutro będzie 10 miesięcy i jakoś na razie nie widzę tego
      optymizmu i tego lepszego jutra..(((( Nie mogę powiedzieć że jest tak jak po 2-3
      miesiącach ale nadal upadam i bardzo trudno mi jest się podnieść. Często
      brakuje mi siły do tej walki o słoneczny dzień. Nadal wstaje rano i żyje tylko
      dla Magduni....bo tylko ona mi została po mojej wielkiej miłości.
      Ostatnio często brakuje mi mojego męża i trudno i mi jet patrzeć jak świat się
      raduje.
      Ktoś pisał że idzie wiosna.....a mnie ona kojarzy się źle....((( chociaż kiedyś
      bardzo ja lubiłam..(((
    • madzik2-4 Re: Może byc lepiej !! 11.01.10, 22:02
      Ja teraz nie mam czasu na nic,minęło dziesięć miesięcy a u mnie pustaka,taka
      nijakość,zatapiam się w innych sprawach w innych problemach,osuwam żal na inny
      dzień,a potem na inny......zastępuję jeden problem,drugim problemem,a obecnie
      najwazniejsze dla mnie jest zdrowie mojej córci,obecnie jest w szpitalu po
      zabiegu i to właśnie zajęło całą moją głowe........W mojej pamięci nadal jest
      mój mąż,zajmuje wazne miejsce,ale nie zatapiam się już całkowicie w
      rozpaczy,żałobie,bo zycie jest jakie jest i musze mieć siły dzwigac inne sprawy
      które teraz pozostały na mojej głowie......
      • tilia7 Re: Może byc lepiej !! 11.01.10, 22:28
        U mnie nie jest lepiej po prawie 9 i pół miesiąca.Podobnie jak Bea mam złe
        skojarzenia z wiosną.Kiedyś to była ulubiona pora roku,teraz...Ogólnie wcale nie
        czuję żadnej poprawy.Jak się udaje jedne emocje oswoić to przychodzą inne,dotąd
        nieznane.Pod względem różnych,czasem koszmarnych odczuć i wrażeń jest wręcz
        gorzej niż było.Mam momentami wrażenie,że na początku było we mnie więcej
        odwagi.I wciąż się boję,że jednak zwariuję,że nie dam rady.Podziwiam tych co
        piszą,że im lepiej.Ale,bez obrazy,jak ktoś tak pisze po pół roku czy mniej to
        nie wierzę tak do końca,że faktycznie to prawda.A w każdym razie napawa mnie to
        zdziwieniem wielkim.
    • samotny_3 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 18:15
      Może być lepiej ? stawiam znak zapytania,ponieważ w moim przypadku wcale nie
      jest lepiej.Za 11 dni minie 6 miesięcy,a ja wciąż nie mogę zaakceptować tego co
      się stało.ostatnie dni są dla mnie nie do zniesienia,
      w tej depresji chyba już osiągnąłem dno.W czwartek idę do psychiatry aby mi
      zmieniła lek,ponieważ ten Coaxil wcale mi nie pomaga,nie widzę jakiejś widocznej
      zmiany w swojej psychice.Ile jeszcze trzeba przeżyć w takim stanie w którym
      ból,tęsknota i łzy będą towarzyszyć każdego dnia.
      Tilio
      Nie dziw się że komuś po 6 miesiącach może być lepiej,ludzie mają różne
      charaktery i czasami szybko zapominają o odejściu bliskiej mu osoby.Mógłbym
      przytoczyć kilka znanych mi sytuacji że tak niestety bywa,ale przytoczę tylko jeden.
      Mojej żony koleżanki mama odeszła gdy ona miała wtedy 15 lat,a jej ojciec już
      po 6 miesiącach przyprowadził do domu nową mamusię,która szybko zaczęła robić
      nowe porządki w domu wyrzucając na śmietnik ubrania które jeszcze pozostały w
      mieszkaniu po zmarłej.Ta pani opowiadała mi tą historię kiedy spotkaliśmy się na
      cmentarzu przy grobie żony.Więc jak widzisz Tilio,wszystkiego można się
      spodziewać po ludziach,jeśli nimi są.
      • kajetanb52 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 21:38
        Jest mi jeszcze daleko do "dobrze", chociaż proszki mi pomogły mocno. Podstawowa
        różnica między nami myślę polega na podejściu do tego co się stało. Ja wiem, że
        moja żona nie żyje i pogodziłem się z tym.
        Z tego co się stało wynika też, że nigdy już nie będzie tak jak dawniej. Po
        prostu nie może być. Mam wrażenie, że niektórzy tutaj ciągle liczą że ich połowy
        do nich wrócą. "Ty który wchodzisz żegnaj się z nadzieją". Nie wrócą, nie odezwą
        się, nie pomogą. Musimy żyć bez nich. I musimy starać się żyć dobrze. Moja żona
        miała wielki apetyt na życie i ostatnią rzeczą jaką by chciała byłoby moje
        załamanie się. Dlatego pokonam depresje i będę się cieszył życiem które mi
        zostało. I wcale nie oznacza to że o niej zapomnę. Zawsze będzie w jakiś sposób
        ze mną i na zawsze pozostanie bardzo ważna.
        • tilia7 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 22:32
          Kajetan,może masz rację,może jest tak,że ciągle się wydaje,że On wróci.Ale to
          też chyba po prostu kwestia tego,że każdy przeżywa to inaczej.Ja nie umiem nie
          tęsknić,nie płakać,czuć się dobrze i cieszyć życiem.Też się-wbrew pozorom staram
          żyć jak najlepiej-ale do "dobrze" albo nawet do zwykłego "lepiej" to jest
          odległość lat świetlnych.Nie wiem, może to zależy od wieku,charakteru,od rodzaju
          bliskości.Nie wiem.W każdym razie ja nie oceniam,jeśli tak potraficie to ok.Po
          prostu we mnie to budzi zdziwienie,ja nie rozumiem tego.Co innego jak dziewczyny
          tu piszą po trzech,pięciu latach-to ewentualnie jestem sobie w stanie
          wyobrazić,że można dojść do jakiejś równowagi.Ale po pół roku czy mniej?Nie wiem
          jak.Ale życzę powodzenia tym, którzy potrafią.I nie krytykuję nikogo,tylko to
          jest tak różne od mojego doświadczenia i odczuwania,że aż trudno mi wierzyć w
          to,co piszecie
          Pozdrawiam ciepło
          • kajetanb52 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 22:48
            Tilia ja nie jestem w równowadze, trzymam się jak pisałem dzięki proszkom. Po
            prostu chcę się doprowadzić do "normalności". To co tutaj piszę to jest mój cel,
            taki road plan na przyszłość. Praca moja wymaga bycia ode mnie czasami,
            przepraszam, twardym skurwysynem. I będę nim, tylko tym razem dla samego siebie.
            Choćby wymagało to połknięcia tony psychotropów i gwałtu na własnej osobie,
            doprowadzę się do "porządku". Ja nie oceniam ani ciebie, ani pozostałych którzy
            są po parę miesięcy, albo lat w żałobie. Ale z całym szacunkiem dla was, ja tak
            po prostu nie chcę.
            • tilia7 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 22:55
              Ok,jeśli tak potrafisz i jeśli będzie Ci z tym dobrze to ja Ci z całego serca
              życzę,żeby się udało.
            • xxxkarolinkax Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 22:58
              kajetanb52 napisał:

              Ale z całym szacunkiem dla was, ja tak
              > po prostu nie chcę.


              Ja też nie chcę.
              Wielu rzeczy nadal nie rozumiem..ale nie zastanawiam się już nad nimi. Bo po co?
              Nie ma sensu rozdrapywać ran. samemu zadawać sobie ból.
              Wg. mnie wszystko jest w głowie. I od nas zalezy co tam jest i jak to ułożymy.


              P.S. I moim zdaniem nie ma się co dziwić, że ktoś po pół roku stwierdza 'jest
              lepiej'. Widocznie jest bardzo silną osobą i wie, że nie ma innego wyjścia jak
              zebrać się do kupy i dalej stawiać małe kroczki.Ale zawsze są to kroki do przodu.
              • gajaga75 Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 23:45
                Kajetan,podpowiedz jak to zrobić. To już ponad siedem miesięcy,a mam wrażenie,że
                jest coraz gorzej.Usiłuje zapanować nad tymi emocjami ale to na chwile daje
                efekt.Już nic nie wiem,nie rozumie,mam dosyć tej ciągłej analizy co by było
                gdyby....Mój Mąż mówił mi....masz żyć...ułożyć sobie życie bo życie jest zbyt
                ciężkie aby dżwigać je samemu.A jak mam to zrobić i skąd czerpać siłę już mi nie
                powiedział...
            • targowanie Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 23:42
              kajetanb52 napisał:

              > Tilia ja nie jestem w równowadze, trzymam się jak pisałem dzięki
              proszkom. Po
              > prostu chcę się doprowadzić do "normalności". To co tutaj piszę to
              jest mój cel
              > ,
              > taki road plan na przyszłość. Praca moja wymaga bycia ode mnie
              czasami,
              > przepraszam, twardym skurwysynem. I będę nim, tylko tym razem dla
              samego siebie
              > .
              > Choćby wymagało to połknięcia tony psychotropów i gwałtu na
              własnej osobie,
              > doprowadzę się do "porządku". Ja nie oceniam ani ciebie, ani
              pozostałych którzy
              > są po parę miesięcy, albo lat w żałobie. Ale z całym szacunkiem
              dla was, ja tak
              > po prostu nie chcę.


              Bardzo odbre zdrowe, zdroworozsadkowe podejscie. Bardzo logizne. Jak
              wychodzenie z choroby. Tez mama wrazenie, ze.. sny o ktorych tu
              pisza, ze znaki, ze ta opieka daja wiarę w to, ze ONI WROCA. ONI NIE
              WROCA. BO ICH PO PRSOTU NIE MA. a ze są w glowie, na zdjeciach, w
              kwiatku ktory posadzili to... to co? ICH JUZ NIE MA!!
              Malo tego, my do nich idziemy..
              • tilia7 Re: Może byc lepiej !! 13.01.10, 10:41
                targowanie napisał

                "ICH JUZ NIE MA!!
                > Malo tego, my do nich idziemy.."

                Do kogo idziemy że pozwolę sobie spytac,skoro ich już nie ma?:)
        • isiogrze Re: Może byc lepiej !! 12.01.10, 23:45
          KajetanB52....
          Myślimy podobnie...
          Ja .. wiedziałem, że moja żona odeszła... przyjąłem to do wiadomości i
          zrozumiałem w kilka godzin po tym co się stało...
          ...wtedy też podjąłem pierwszą wiążącą decyzję... że zostaję.
          ...Dla dzieci. Skoro zostałem - muszę udowodnić - że nie na darmo - to jest moja
          determinacja do wychodzenia z rozpaczy. Jestem bez farmakologii... od początku
          nie chciałem , bez psychologa - to forum jest najlepsze...Co do tego kto, kiedy,
          jak i co... to nasze połowy tam na górze ... wiedzą wszystko...nic nie musimy im
          ... udowadniać...płaczem i niemocą...każdy jest inny...
          • nn-a Re: Może byc lepiej !! 13.01.10, 13:22
            Czytam wasze posty i w każdym z nich znajduję cząstkę swoich przemyśleń.U mnie też niedawno minęło pół roku.Na początku trzymałam się dzielnie ,a potem zaczęło być coraz gorzej.Wciąż czekałam na powrót mojego ukochanego ,nie mogłam się pogodzić z jego odejściem,zwłaszcza,że jego śmierć była dla mnie czymś nierealnym.Ot po prostu pojechał jak zwykle w trasę i pewnie niedługo wróci.Pogrążałam się w rozpaczy i nie mogłam normalnie funkcjonować.Trochę pomagały spotkania z psychologiem- leków nie brałam od początku.Aż przyszedł taki moment otrzeźwienia(pomogli mi tu bardzo przyjaciele i znajomi z forum)i zrozumiałam,że tak nie można,że na pewne rzeczy nie mamy wpływu.Muszę spokojnie pozwolić odejść mężowi
            Oczywiście nadal tęsknię,pojawiają się łzy i oddałabym wszystko, aby był z nami ale to nie jest możliwe,więc postanowiłam żyć w miarę normalnie.Coraz częściej uśmiecham się,mam czas na wygłupy z córką ,spotkania z przyjaciółmi.Mój mąż był miłością mojego życia długo się szukaliśmy i zawsze będzie miał miejsce w moim sercu,ale wiem,że nie życzył by sobie ,abym cały czas żyła pogrążona w smutku i rozpaczy.Dlatego może i musi być lepiej......

            "Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło "
          • nusia791 Re: Może byc lepiej !! 13.01.10, 13:28
            Zgadzam się z Tobą. To nie od nas to zależy co i kiedy los nam przyniesie, bo śmierć naszych mężów, żon tez nie zależała od Nas. Podobną strategię przyjęłam, bez prochów od samego pogrzebu, dla dzieci ...zostaję i dziękuję Wam że jesteście na tym forum, bo to najlepszy psycholog.
            P.S: Wreszcie się przełamałam i piszę a nie jak wcześniej tylko Was czytałam.
            Pozdrawiam
    • wiolawarszawa Re: Może byc lepiej !! 13.01.10, 19:43

      Przez długi czas łudziłam się, że mój Mąż wróci, że to wszystko co
      się stało jest po prostu nie możliwe...Potrzebowałam dość sporo
      czasu by zorientować się, że wmawiam sobie rzeczy, które nie miały
      racji bytu...ale to wiem dziś, wcześniej nie chciałam nic widzieć a
      tym bardziej słyszeć...
      Bardzo się cieszę, że Ktoś stara się walczyć z samym sobą,
      odnajduje siłę aby zacząć stawiać kroki do przodu, że nie zamierza
      się poddać, że pomimo bólu... nie chce żyć w takim zawieszeniu
      między dwoma światami. Ja nie dałam rady i wiem jak wiele mnie to
      kosztowało zdrowia i łez i dlatego jestem pełna podziwu dla tych,
      którzy się starają i bardzo mocno trzymam kciuki -by się udało...
      Bo wiem do czego taki stan może doprowadzić... A to, że jedni
      podnoszą się wcześniej(często muszą lub po prostu chcą) nie jest
      miarą Ich uczuć do swoich kochanych mężów czy żon i takie opinie
      mocno mnie dziwią... Każdy z nas jest inny i do jednych świadomość
      faktu dociera wolniej do innych szybciej... to rzecz bardzo
      indywidualna...
      W końcu i tak dotrze, więc jeśli u jednych wcześniej to należy się
      tylko cieszyć bo zaoszczędzą sobie wielu niepotrzebnych złudzeń,
      nieprzespanych nocy, złych myśli , cierpienia a przede wszystkim
      CZEKANIA ...które doprowadza do obłędu.. I myślę, że nawet z takim
      podejściem do swojego „nowego” życia...będą dni w których jeszcze
      nie raz zabraknie sił... Bo to już tak jest.
      Do mnie dotarło, że to już koniec... „tamtego” życia... i dlatego
      zaczynam otwierać drzwi, które wcześniej tak szczelnie zamknęłam...

      Pozdrawiam gorąco i życzę by się Wam i mnie udało...tak trzeba.

      P.s. nn-a .. Asinda jestem strasznie z Ciebie dumna...
      jesteś nieprawdopodobną Gadziną...wiem, że wiele Cię to kosztuje ale
      trzymaj tak... bo tak trzeba. Antosia potrzebuje zdrowej i
      uśmiechniętej mamy a...Twój Piotr zawsze będzie blisko Was ale
      już... dużo spokojniejszy. Buziaczek WIELKI:)
      • edyta.g.25 Re: Może byc lepiej !! 13.01.10, 22:58
        Zgadzam sie z tym co napisalas. U mnie minelo 3.5 roku jak nie ma
        mojego ukochanego meza. Tyle co wycierpialam i wylalam lez i ile
        zdrowia stracilam - to tylko moje. Nie ma dnia bym nie myslala o Nim
        i wiem o tym ze tak juz pozostanie na zawsze tak samo jak pozostanie
        gleboko na dnie serca zal za tym co sie utracilo . Wiem ze zycie
        jest tylko jedno i ze moj maz napewno nie chcialby widziec mnie
        smutnej zawsze powtarzal mi ze uwielbia kiedy sie usmiecham i lubial
        sprawiac bym sie jak najczesciej usmiechala...NA dzien dzisiejszy
        usmiecham sie i czuje sie porownywalnie tak -jak wtedy...kiedy byl
        On- moj najukochanszy maz...nie wiem jak dlugo...ale bez wzgledu na
        wszystko zawsze jest On w moich myslach i gleboko w moim sercu i na
        zawsze pozostanie wazna czescia mojego zycia.

        Nadia Oliwia
        "Kochać Cię było łatwo, zapomnieć niemożliwe"
        "Jeśli miłość do Ciebie umrze we mnie, to jakbym sama umarła..."
        • tilia7 Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 16:19
          A ja myślę,że ten przepłakany czas,choc cholernie trudny i bolesny
          nie jest wcale stracony.To normalny przebieg żałoby,upada się i
          płacze po to,żeby dojśc do ładu ze swoimi uczuciami,pogodzic się ze
          sobą,móc wstac i iśc dalej.Na wszystko jest czas.Nie trzeba go
          poganiac.
          Piszecie,że chęc szybkiego wyjścia z rozpaczy nie oznacza,że się
          mniej kochało ta osobę,która odeszła.Macie pewnie rację.Ale ja na
          przykład mam wewnętrzną potrzebę zatrzymania się w
          biegu,zastanowienia nad tym,co się stało,przemyślenia,oswojenia.Ale
          też oddania tą ciszą moją wewnętrzną,tym żalem,rozpaczą-hołdu temu
          człowiekowi,tej miłości.To nie znaczy,że nie chcę życ i że nie
          chcę,żeby było lepiej.Ale nie teraz,nie od razu.Dla mnie to jeszcze
          nie jest czas na lepiej.I jednak(nie obrażajcie się wszyscy,bo to
          tylko moja refleksja,którą pragnę wyrazic) przeraża mnie,że można
          tak lekko potraktowac śmierc,tak obok niej przebiec,jakby to było
          takie sobie NIC.Nie chodzi o to,czy ja wierzę,że On wróci.Chodzi o
          to,że On był i Go nie ma.Że był człowiek a została pustka.Moim
          zdaniem to zasługuje na żal,na płacz,na rozpacz,na zadumę.Ja
          potrzebuję przez jakiś czas w tej pustce pozostac,rozejrzec się,choc
          trochę ją zrozumiec.Potem,kiedyś może wstanę,może pójdę dalej.Ale
          teraz mój żal,moje cierpienie jest moim wyrazem miłości.Tak myślę i
          nic tego nie zmieni.
          • nn-a Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 17:38
            Tilia ja wcale nie lekceważę śmierci.I też uważam ,że nie można przejść żałoby ot tak sobie.Ja nadal tęsknię,kocham i odczuwam ogromną pustkę.Ale mimo wszystko uważam,że takie zatapianie się na długo w otchłani rozpaczy nie pozwala na życie tu i teraz. Ważne jest ,aby dobrze przeżyć żałobę z wszystkimi jej etapami,ale przeżywanie żałoby to sprawa bardzo indywidualna i nie wolno nam nikogo oceniać.I nie jest to wcale sprawa kalendarza.Jedni potrzebują mniej czasu inni więcej.I nie czuję się obrażona.To tylko moje refleksje.
            Żal,smutek ,zaduma ,pustka będą mi już towarzyszyć zawsze,bo nikt nie będzie w stanie zapełnić miejsca po moim ukochanym.Teraz zbieram się do kupki i żyję -moje dziecko mnie potrzebuje.
          • 0czarna74 Re: Może byc lepiej !! 15.01.10, 13:39
            Popieram Twoje przemyślenia tilia7 w 100% wiesz o tym doskonale. Ja tez na tym etapie żałoby czułam dokładnie to samo "jak można z takiego przeżycia podnieść się i iść dalej? jak można układać sobie życie na nowo?" Dziś wiem ,że można.I choć jest zupełnie inaczej to naprawdę jest dobrze, ale ja potrzebowałam bardzo dużo czasu na to ,żeby pogodzić się z tym co mnie spotkało,żeby to wszystko poukładać w jakoś logiczna całość.Moja żałoba była bardzo długim procesem i wymagała długiego czasu "rekonwalescencji".Dziś wiem ,że potrzebowałam tego czasu chociaż wypełniony był potwornym zwierzęcym bólem. Wiem ,że i Ty dasz radę.Wstaniesz i pójdziesz dalej już Ci to kiedyś pisałam pamiętasz? Tylko nie walcz z czasem .Nie warto. Poza tym nasza żałoba( Twoja i moja) ma trochę inne znaczenie-wiesz co mam na myśli. To bardzo boli. Pozdrawiam Cię serdecznie.
            • tilia7 Re: Może byc lepiej !!-Oczarna74 15.01.10, 14:45
              Dziękuję Ci z całego serca.Tak,to prawda,że nasza żałoba jest
              naznaczona jeszcze innym bólem.Może dlatego taka ciężka i może
              dlatego tak trudno nie tylko ją przeżyc,ale w ogóle chciec
              przeżyc.Mam nadzieję,że po jakimś czasie faktycznie i ja powtórzę za
              Tobą,że jest dobrze.Na razie u mnie nie jest i nie mam zamiaru tego
              na siłę przyspieszac,chocby nawet innych to DZIWIŁO.Natomiast bardzo
              się cieszę,że piszesz,że u Ciebie dobrze.Daje mi to nadzieję,przez
              podobieństwo naszej żałoby,że jakoś mimo wszystko wyjśc z tego
              można,choc Bóg mi świadkiem,że teraz trudno mi w to uwierzyc.
              Ostatnio trafiłam na takie zdanie,że wobec "takiej" śmierci człowiek
              staje przed "rzeczywistością o tysiącu twarzach".Dokładnie tak
              czuję.Nawet nie wszystkie "twarze" tej rzeczywistości zdążyłam już
              poznac,a co dopiero mówic,o jakimkolwiek uporaniu się z nimi:(((
              Pozdrawiam ciepło i dziękuję Ci jeszcze raz za słowo wsparcia
    • wiolawarszawa Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 20:42

      A czymże jest czekanie... Tym, że zawsze Był a teraz Go nie ma...
      Czekam ze łzami w oczach, zatopiona w miłości, smutku,żalu, rozpaczy
      i wreszcie zatopiona w myślach... a z każdą sekundą, minutą,
      godziną... z każdym dniem moje myśli zaczynają „oswajać” fakt, że
      już Go nie ma... ale serce ciągle tęskni,ciągle kocha, ciągle czeka,
      ciągle pragnie...mając nadzieję...

      I nie obrażam się tylko mnie dziwi ,że ktoś... kto czynnie
      uczestniczy w życiu tego forum, zna nasze najskrytsze myśli jest w
      stanie stwierdzić, że dla nas..Śmierć „to takie sobie NIC”...
      • biala999 Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 21:18
        Kochani, ja jestem dopiero na początku tej trudnej drogi... Nie mogę
        powiedzieć, że jest lepiej, jednak świadomość, że są osoby, które
        potrafią przez tę drogę przejść i znaleźć cel sprawia, że pojawia
        się nadzieja. Każdy z nas jest inny i pomimo, że łączy nas starta
        najbliższych nam osób, to inaczej będziemy tę stratę przeżywać.
        Uważam, że nikt nie ma prawa, by oceniać ani nawet "dziwić się" w
        jaki sposób i jak długo przeżywamy żałobę. To kwestia charakteru,
        siły, temperamentu, wiary, a nawet płci... Być może nie powinnam w
        tej akurat dyskusji zabierać głosu, bo u mnie nie jest lepiej,
        jednak mogę powiedzieć, że na pewno jest inaczej... Całe moje życie
        przewróciło się do góry nogami; wszystko się przewartościowało.
        Tego, co czuję (co czuje każdy z nas osobna) nie da się zmierzyć ani
        pokazać na jakiejkolwiek skali. Nie licytujmy się, nie oceniajmy...
        Dla mnie samej osoby, które piszą tutaj, że czują się lepiej są
        żródłem wiary w to, że kiedyś dla mnie też zaświeci jeszcze słońce.

        Pozdrawiam i życzę nam wszystkim, by kiedyś naprawdę było lepiej...

        "A Ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź..."
        • kasta4 Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 21:58
          Aja znowu nie wierze. Juz prawie 5 miesiecy a jest gorzej niz na poczatku - a
          juz bylo lepiej. ostatnio mialam taka godzine, w ktorej tak strasznie chcialam
          sie powiesic!!!! Sama walczylam ze soba. To okropne, obok w pokoju spal synek a
          mnie obsesyjnie ta mysl przesladoiwala - zrob to zrob to - koszmar.. Nie
          chcialam tego - to jak bym kogos w srodku miala i mnie namawial. Nie nie - nie
          zwariowalam. Mysle ze to jakas czesc kryzysu. Juz nieco lepiej. Ale z wiara w to
          LEPIEJ musze od poczatku zaczynac. sciskam was
          • xxxkarolinkax Re: Może byc lepiej !! 14.01.10, 22:43
            "przeraża mnie,że można
            tak lekko potraktowac śmierc,tak obok niej przebiec,jakby to było
            takie sobie NIC."

            Bedąc szczera - dla mnie to troche jakby dostać z kija w glowe. Taki cios
            poniżej pasa. Takie słowa..
            Często piszesz, że każdy ma prawo czuć to co czuje o przechodzić przez to w taki
            sposób jaki dla niego najlepszy. To dlaczego teraz oceniesz innych?? tak,
            własnie oceniasz.
            Trafiając na to forum szukałam wlasnie takich osób - które nie piszą za każdym
            razem jak im źle, jak życie stracilo sens - bo to sama dobrze
            wiedzialam...Chcialam czytać wypowiedzi osób, które 'oswoiły' tą
            rozpacz..potrzebowałam wskazówek, zapewnień, że świat sie na tym nie może
            kończyć. że przecież ja ciagle zyje i powinnam żyć a nie wegetować. że choć
            teraz jest okropnie, paskudnie i cholernie ale to cholernie
            ciężko..chcialam,żeby ktoś wręcz mną potrząsnął i powiedział "dasz rade
            dziewczyno, jesteś silna..On by nie mógł znieść widoku Twojej rozpaczy. Dla
            Niego walcz teraz Ty.o siebie". Takie miałam oczekiwania co do tego forum. Że
            postawi mnie na nogi, nie pozwoli się pogrążać w tym maraźmie.
            I bardzo sie cieszyłam, gdy ktoś pisał "hej, może być lepiej!" To jakby dawało
            niewidzielne skrzydła, żeby sie podnościć po każdym upadku.. Myślalam, ze nie
            tylko ja miałam/mam takie oczekiwania.
            A Ty sugerujesz, ze jak ktoś sie szybciej od innych otrząśnie, to przechodzi
            obojetnie wobec smierci ukochanego.. tak nie można:(

            Jedni być może chcą stale rozdrapywać te rany ..stale do tego wracac i stać w
            miejscu - dobrze, skoro tego chcą, niech tak robią. Ale inni być może wiedzą, że
            nie mają innego wyjścia jak iść choćby tip-topami do przodu. To zapewne sprawa
            silnego charakteru, samozaparcia, woli walki o to co jeszcze nam pozostało.. Ale
            napewno nie znaczy to, że ta smierć to dla nich takie NIC.
            Jeśli chcesz - trwaj w żalobie 2, 5, 10 lat.. ale powinno Cie choć odrobine
            ucieszyć,że inni sobie radzą szybciej. Może taki bodziec "skoro inni potrafią,
            to ja też spróbuje".

            Może w takim razie lepiej w ogóle nie pisać, że można stawać na nogi..
            • tilia7 Re: Może byc lepiej !!-do Karoliny 14.01.10, 23:07
              Teraz Ty mnie oceniasz a sama niby za to piętnujesz.Napisałam,że nie potępiam
              nikogo,każdy rozumie moje słowa jak che.A dziwić mi się wolno,zdziwienie nie
              jest niczym złym i nie niesie żadnych negatywnych emocji.
              Mnie z kolei to forum jest potrzebne po to,żebym mogła wylać swój ból i żal.I
              myślałam,że wolno mi tutaj to zrobić.Już nie mówiąc o tym,że wydawało mi się,że
              można tu podyskutować,wymienić doświadczenia.Nawet jeśli są inne niż innych.
              Przepraszam jeśli kogoś uraziłam,jeśli tak to z powodu własnego bólu i
              rozpaczy,nie ze złośliwości.
          • nn-a Re: Może byc lepiej !! Do Kasty. 15.01.10, 16:09
            Takie uczucia i mnie towarzyszą.Na szczęście nie miałam myśli samobójczych, ale to uczucie niemocy rozdarcia i głębokiej rozpaczy tez nie jest mi obce.Masz rację to pewnie część kryzysu.Teraz jest lepiej przed świętami było beznadziejnie,ale to lepiej teraz ,daje mi nadzieję na powrót do "normalności",chociaż wiem,że jeszcze nieraz będę upadać.Trzymaj się cieplutko.Życzę dużo siły,wytrwałości i pamiętaj nie jesteś sama.Zawsze będziemy się wspierać.Buziaki dla synka.
      • tilia7 Re: Może byc lepiej !!-do Wioli 14.01.10, 22:59
        Nie Wiolu,źle zrozumiałaś moje intencje.Chodzi mi tylko o to,żeby naprawdę przy
        tej śmierci na chwilę się zatrzymać.Na pewno nie miałam na myśli Ciebie.I jak
        pisałam nie miałam zamiaru nikogo obrażać,tylko po upływie ponad 9 miesięcy
        trudno mi zrozumieć(nie :osądzić czy ocenić-po prostu zrozumieć),że ktoś umie
        tak szybko (na przykład po pół roku czy mniej)powiedzieć,że jest lepiej,tak
        szybko się pozbierać.Ja nikogo nie oceniam-porównuję tylko do własnych przeżyć i
        widzę,że ja tak nie potrafię i jak na ten moment nie chcę.A Ty sama przecież
        dobrze wiesz,że są takie chwile,kiedy człowiek wręcz buntuje się z
        rozpaczy,przed tym "lepiej".Na takim jestem etapie i piszę o tym,bo to jest
        forum.Nikogo nie potępiam.Zdziwienie nie jest równoznaczne z krytyką.To proszę
        też o trochę wyrozumiałości.
        • kasta4 Re: Może byc lepiej !!-do Wioli 14.01.10, 23:13
          tilia7 - jak pisalam juz setki razy - mowisz moimi slowami.masz moje 100%
          poparcie. Wybaczcie durny przyklad - ale najwazniejsze ze zadziala (chyba).
          jedni kochaja dobermany a inni sie ich boja lub nienawidza. Nie oznacza to ze
          jedni sa gorsi czy lepsi. Mnie tez dziwi, ze nawet po 10 latach!!!!!!!!!!!!!!!!!
          mozna poukladac sobie na nowo zycie. Ale DZIWI mnie bo pewnie jestem na takim a
          nie innym etapie i mam taki a nie inny charakter itd. Ale absolutnie slowo DZIWI
          nie oznacza czegos gorszego!!!!!!!!!!!!!! Bo pewnie tam w glebi troche tym
          osobom zazdroszcze. Poza tym od tego forum chyba nie mozna czegos oczekiwac - a
          tym bardziej TYLKO wsparcia. Ja dostalam go cala mase tutaj za co zawsze bede
          dziewczynom wdzieczna ale ciagle trafia tu ktos nowy z nowym bolem i musi sie
          wykrzyczec i wylac swoj pesymizm. Mnie to tutaj pomoglo. sa duszyczki ktore
          wspieraja i sa takie jak ja ktore kazdego dnia mysla inaczej - raz maja sile i
          wespra a raz napisza ze nic nie ma sensu. takie jestesmy - i dlatego lubie tu
          czasem wpadac. zawsze mam wsparcie i zawsze towarzystwo do wylania lez.
          • kasta4 lorek08 14.01.10, 23:14
            i jak wspomnialam wyzej - zazdroszcze Ci troszke - zycze wszystkiego co naj.....
            nalezy Ci sie
          • tilia7 Re: Może byc lepiej !!-do Kasta4 15.01.10, 10:32
            Dziękuję Kasto za dobre słowo i zrozumienie.Jak pisałam
            słowem "dziwię się" nikogo nie chciałm obrażac,cieszę się,że
            wreszcie ktoś to rozumie.Przykro,że osoby,które na tym forum nieraz
            same upadały,traciły nadzieję i wiarę,krytykują,zamiast zrozumiec co
            właściwie chciałam powiedziec.
            • agni-123 Re: Może byc lepiej !!-do Kasta4 15.01.10, 14:39
              Każdy przeżywa swoją rozpacz po swojemu i każdy ma prawo napisać co
              czuje.Dziewczyny po co te emocje?Czy nie dość już przeszłyśmy.Ja po
              śmierci męża tez myślałam ,że z czasem będzie lepiej.Ja tak
              czułam,ale stojący z boku mówili że nie.Gdy już powoli(tak mi sie
              zdawało)podnosiłam sie z kolan,kolejny cios.Zwolnili mnie z pracy.W
              pierwszą rocznicę śmierci męża dostałam świadectwo pracy,ze słowami
              powodzenia.Ha,ironia losu.Ci co mnie zwalniają życzą mi
              powodzenia.Cały czas szukam pracy i mam już dość.Chciałabym cofnąć
              czas,może wtedy zapobiegałabym śmierci męża,który zawsze był dla
              mnie wsparciem pomimo swoich słabości.Pozdrawiam wszystkich.
    • lorek08 Re: Może byc lepiej !! 19.01.10, 22:33
      Kilka osob ,ktore napisaly w tym temacie uwazaja ze nie kochalam go tak
      naprawde(tak rozumiem niektore posty). tak nie jest. Te 3 lata z nim byly
      najpiekniejszymi latami w moim zyciu.Ale chce zyc dalej.
      Bardzo brakuje mi milosci,przytulenia.Minelo 7 miesiecy. Koniec zaloby,usmiech
      nie znacza ze o nim zapomnialam.Kazdego dnia pamietam,kazdego dnia ,,rozmawiam,,
      z nim po modlitwie.wciaz go kocham.
      • kasta4 Re: Może byc lepiej !! 22.01.10, 02:08
        Mysle, ze nie masz racji. Chyba nikt tutaj nie mysli ze nigdy nie kochalas -
        bron Boze!!!!!!!!!!!!! Tylko ze np JA zamykam sie na swiat - ja chce szybko
        przezyc to co mam do przezycia i umrzec wreszcie. I poniekad zazdroszcze takim
        osobom jak ty. Nie wiem tylko czy czasem nie jestesmy tak rozne ze w moim
        przypadku twoje terazniejsze zycie nie mialo by prawa zaistniec - kazdy jest w
        koncu inny. ja nie chce byc sama, brakuje mi wielu rzeczy i osob - nawet obcych
        - ale jak sie wyrwac?????? jak powiedziec swiatu ze jestem sama a nie chce?! Ja
        ci gratuluje i trzymaj sie - jestes mloda i nalezy ci sie jeszcze cos od zycia.
        jestes silna !
        • justynakm1 Re: Może byc lepiej !! 29.01.10, 16:00
          Witajcie! dawno nie byłam na forum, z roznych wzgledów. czytam Wasze
          wypowiedzi, tych, którzy nadal zamykają się na swiat, tych, którzy
          chca wyjsc do swiata i znow stac sie jego aktywna czescia..
          To był bardzo dlugi i trudny miesiac w moim zyciu. Dotkneło mnie
          najwieksze załamanie od smierci narzeczonego, doł, apataia,
          uciekanie w sen, strach: wszyscy znamy te emocje. Tesknota is mutek
          rozdzieraly mi serce...Bardzo, bardzo trudny czas.. 2 tygodnie temu
          na sesji u pani pscyholog uslyszalam, ze znow regres, ze nie ide do
          przodu. Powiedziala mi wprost kilka prawd, bolesnych jak cholera,
          powiedziala bardzo szczerze i otwarcie. Wiele lez mnie ksoztowaly,
          wiele...myslalam o tym, co uslyszalam, analizowalam. Nie pomoglo. W
          zeszlym tygodniu klotnia z rodzicami, z pzryjaciolmi, dosc swiata,
          zycia, WSZYSTKIEGO. czekalam na ksiedza po kolędzie, postanowilam z
          nim pogadac (od smierci K nie pogodzilam sie z Bogiem). Ksiadz
          mlody, ale rozgraniety, porozmawialismy. nie probowal niczego
          tlumaczyc tekstami typu "Bog tak chcia".. raczej powiedzial mi, ze
          zapewne z zyciu potrzebowalam aniola i oredownika i juz go mam. I ze
          to byl najlepszy czas dla K na zbawienie (niezbyt mi sie to
          podobalo, ale nie wscieklam sie, a moze nawet troche uspokoilam?)..
          Kolejny przepłakany wieczor, bicie sie z myslami, lekiem, strachem:
          co dalej? jak zyc? I doszłam do wniosku: musze wrocic do zycia..
          musze oswoic mysl, ze K odszedl, ze trwa i zawsze trwał bedzie przy
          mnie jako Anioł Stóz, moj Przyjaciel, Powiernik..ze nasza mialosc
          bedzie wieczna, On bedzie trwał we mnie zawsze, zawsze bedzie
          czescia mojego zycia i najwieksza milscia.. Ze smutek i lzy, i
          tesknota beda razem ze man dlugie lata..ze pytanie "Dlaczego?"
          bedzie wracalo wielokrotnie... ale On by chcial,zeby zyla, zyla
          pelnia zycia, bo zycie jest tak cholernie nieprzewidywalne i
          krotkie, ze nie wolno zatrzymac sie w przeszlosci... Mowie i pisze o
          tym, bo to daje mi sile, chce uwierzyc wto co postanowilam. To nie
          dzieje sie z dnia na dzien , z chwili na chwile.. ale wiem, ze
          MUSZE, chce zyc - cieszyc sie zyciem, ktore jest tak przewrotne i
          okrutne. Plakac mi sie chce strasznie kiedy to pisze, bo pustka po
          Kubie jest dotkliwa i sprawia ból, ale nie moze mnie blokowac. Musze
          ja oswoic, rowniez smutek i samotnosc, ale musze rowniez wierzyc, ze
          piekne chwile jeszcze przede mna. A to co pewne - do konca moich
          dnia czuwał bedzie nade mna moj najwspanialszy Anioł, mój Kubus.
          • xxxkarolinkax Re: Może byc lepiej !! 29.01.10, 22:49
            Dzielna dziewczynka:*

            Masz racje - On juz zawsze na zawsze będzie z Tobą. Masz osobistego Anioła Stróża.

            Ja mam teraz załamanie formy..ale minie. musi minąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka