Dodaj do ulubionych

Jak postapic ,poradzcie mi...

05.01.10, 15:31
Czesc wszystkim!!! otoz mam taki problem ...zaczne jak to wszystko
bylo.Ja ulozylam sobie dobrze zycie wyjechalam zagranice mam dobrego
meza i niezle nam sie powodzi (´ja nie pracuje)Maz zarabia mamy
jedno dziecko.Ale ja zawsze mieszakajac zagranica marzylam o tym
zebym mogla tez kiedy tutaj miec kogs swojego z rodziny ,bliska mi
osobe (zaznacze ze dlugie lata nie mialam kolezanki).No i kiedys
nadarzyla sie taka sytlacja ze ja zaproponowalam mojej siostrze dwa
lata mlodszej odemnie zeby ona tu do mnie przyjechala i zeby na
poczatku u mnie zamieszkala i ulozyla sobie zycie tu na
stale.Jeszcze dodam ze chcialam jej z calego serca pomoc bo byla
samotna matka z dwojka dzieci.Na poczatku wszystko jakos bylo fajnie
bo chociaz siostra miala swoje juz mieszkanie to odwiedzala nas
czesto i byla wesola,usmiechnieta...ale po czasie gdy dostala prace
i zaczela bardziej sobie sama radzic stala sie nie do poznania.Juz
nie przychodzi tak czesto jak kiedys ,juz nie zaprasza nas tez do
siebie niekiedy nie idzie z nia porozmawiac a mine ma caly czas
jakby jej ktos umarl i daje mi do zrozumienia ze mam sobie juz isc
do domu.Niekiedy sa takie sytlacje ze przypomina sobie o mnie gdy
czegos potrzebuje -i ja wtedy nie odmawiam pomocy a potem znowu jest
tak ze siostra zachowuje sie jakby wrog (obca osoba)..za niedlugo
mamy w rodzinie komunie i wesele podejrzewam juz dzisiaj ze napewno
siostra bedzie jak zwykle w potrzebie i bedzie chciala pozyczyc
pieniadze ,ale ja juz dzisiaj mowie mezowi ze ja jej odmowie bo
dlaczego mam byc tylko dobra jak ona czegos potrzebuje,ja chce byc
siostra dla nie zawsze a nie tylko w potrzebie.Poradzcie mi cos co
wy o tym myslicie ,mnie to tak boli i nie umiem tego zrozumiec..
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 05.01.10, 16:21
      Nikt przecież nie każe pożyczać ci pieniędzy, poza tym, napisałaś, że pracuje,
      tzn. ma pieniądze. Dlaczego miałaby pożyczać w takim razie od ciebie? Mam
      wrażenie, że chyba masz jej za złe tę pracę, to, że poradziła sobie, bo
      skorzystała z tego, że pomogłaś jej na początku, a potem stanęła na
      nogi.Myślę,że wolałabyś pozostać w roli dobrej siostry, która zawsze pomoże, a
      tym bardziej młodszej, samotnej siostrze z 2 dzieci.
    • samsung80 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 05.01.10, 16:38
      Ja odnoszę wrażenie, że sprowadziłaś sobie siostrę jako "zabawkę" bo
      czułaś się samotna i ci się nudziło. Gdy siostra się usamodzielniła,
      odseparowała (co jest normalne, bo twoi najbliżsi to mąż i dziecko,
      a siostra ma prawo żyć własnym życiem) to znowu poczułaś dawną
      pustkę plus jeszcze poczucie, że siostra nie jest ci wystarczająco
      wdzięczna za pomoc, jaką jej okazałaś.
      Ty nie pracujesz i mam dużo wolnego czasu, pewnie się nudzisz i
      chciałabyś, by siostra poświecałą ci dużo uwagi. Ale ona ma pracę,
      dzieci, własne życie, może nawet z kimś się spotyka. Z siostrą
      (czyli tobą) chciałaby się widzieć moze raz na tydzień, dwa - tak na
      ogół zyją rodzeństwa. A ty zachowujesz się, jakbyś do niej
      przyrosła. Nic dziwnego, że mogą ją męczyć twoje wizyty, może nawet
      nudzą ją tematy waszych rozmów. Kto wie? Zacznij postrzegać siostrę
      jako osobny byt, któremu nalezy się prawo do decydowania o sobie.
      Tym jej pomożesz bardziej, niż pożyczką (której możesz nie udzielić,
      twoja sprawa).
      • krzysztof-lis mam podobne odczucia, b/t 05.01.10, 17:02

    • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 05.01.10, 19:32
      Pomogłaś siostrze stanąć "na nogi" i teraz oczekujesz za to wdzięczności?
      Wdzięczności w postaci tego, by siostra trzymała się Ciebie, z Tobą się
      przyjaźniła, odwiedzała Cię i zapraszała Ciebie do siebie. No, w ten sposób
      raczej przyjaciół się nie znajduje.
      Zastanawiałaś się dlaczego przez długie lata nie miałaś koleżanki. Nie pracujesz
      zawodowo, masz możliwość wygospodarować więcej wolnego czasu na życie
      towarzyskie, a mimo to przez długie lata nie miałaś koleżanki. Czy ten fakt nie
      skłania Cię do tego, by zastanowić się nad sobą samą?
      Jak często bywasz bezinteresowna? Jak często słuchasz innych ludzi, o ich
      pragnieniach, potrzebach? Jak często uśmiechasz się do innych, pomagasz innym,
      bywasz życzliwa? Ale tak spontanicznie i ze zrozumieniem, bez kalkulowania, bez
      oczekiwania wzajemności?

      Czy pomyślałaś, że Twoja siostra chciałaby ułożyć sobie życie nie koniecznie z Tobą?
    • groszek-5 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 13:11
      Moze i niektore panie macie i troche racji,ale ja osobiscie odebralam zupelnie
      inaczej osobe watku.
      Przeciez jest mowa o tym,ze chce traktowac siostre jak siostre i chce byc
      traktowana jak siostra.To,ze zaczela pracowac i sie usamodzielnila to wielki dla
      niej plus,ale nie znaczy,aby teraz traktowala siostre jak alarmowy bakomat i nic
      poza tym.Czy siostry nie powinny byc jak najlepsze przyjaciolki na dobre i zle?
      Ja z taka siostra bym zakonczyla wszelkie kontakty.Skoro nie chce byc ze mna w
      kontakcie jako siostra i pogadac,spotkac sie bez zadnej potrzeby,zwierzyc sie z
      drobiazgow i przy kazdej mojej spontanicznej wizycie miec odczucie,ze jestem
      intruzem-to dziekuje za taka siostre.
      Przy najblizszej okazji gdy by przyszla o jaka kolwiek pomoc-wygarnela bym to co
      lezy mi na watrobie i potraktowala tak z grobowa mina jaka ona mnie raczyla przy
      wizytach u niej.
      Szczerosc i otwartosc jest lepiej doceniana niz delikatnosc i omijanie
      tematow,ktore sa bolesne.Dla takich ludzi jak twoja siostra-to jest najlepsza
      terapia do przemyslenia swego postepowania.
      • kotek-55 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 17:56
        bardzo sie ucieszylam z odpowiedzi GROSZKA -juz stracilam nadzieje
        ze ktos mi tutaj odpisze ´´NORMALNIE´´ Pozdrawiam serdecznie
    • weronika.3 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 19:45
      Groszku, " traktowac siostre jak siostre " siostry przyjaciółki to więzi,
      które na ogół kształtują się przez lata. Na podstawie wypowiedzi kotek,
      wnioskować można, że takich więzi między nimi nie było. Sama kotek
      napisała: "marzylam o tym zebym mogla tez kiedy tutaj miec kogs swojego z
      rodziny ,bliska mi osobe (zaznacze ze dlugie lata nie mialam kolezanki).No i
      kiedys nadarzyla sie taka sytlacja ze ja zaproponowalam mojej siostrze..." Nie
      pisała o tym, że tęskniła za siostrą, że Jej brakowało siostry, lecz "kogoś
      swojego z rodziny". To daje do myślenia.
      Oczywiście nie oznacza to, że takich serdecznych więzi, nie można wypracować w
      dorosłym życiu. Można. Oczywiście, ze można. Trudne to jednak będzie, jeśli
      kotek nie zmieni nieco swojego sposobu widzenia sytuacji. Zbyt wiele
      spraw widzi przez pryzmat siebie, tak jakby Ona była w tym wszystkim
      najważniejsza. Nie wiemy też, czy to odsunięcie siostry, nie jest efektem tego,
      że zbyt mocno podkreślała wobec siostry ile to dla niej zrobiła, co to jej nie
      dała ile to razy ja do siebie zaprosiła lub gdzieś zabrała. Przecież nie o to
      chodzi w przyjaźni, wzajemnym zżyciu. Przyjaźń też nie wymaga codziennych, czy
      częstych kontaktów.Bywa, że przyjaciele nie widują się całymi tygodniami. Częste
      wzajemne wizyty, to raczej cecha "kumoszek" lub sąsiadek.

      Mam wrażenie, ze kotek czuje się rozgoryczona, tym, że Jej siostra
      znalazła pracę, ma własne życie.Jej siostra zaś, może nie chce już być Jej
      ciężarem. Może nawet nie wie (chyba nie rozmawiają na te tematy?), jest
      potrzebna, bo... No właśnie, dlaczego kotekpotrzebuje kontaktów z siostrą?

    • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 21:15
      Czy aby groszek-5 i kotek-55, to nie jedna i ta sama osoba?

      "Przy najblizszej okazji gdy by przyszla o jaka kolwiek pomoc-wygarnela bym to co
      lezy mi na watrobie i potraktowala tak z grobowa mina jaka ona mnie raczyla przy
      wizytach u niej."
      Załóżmy, że siostra przychodzi do Ciebie z prośbą o pomoc w ważnej sprawie. A Ty
      jej wygarniasz: "Nie. Nie pomogę Ci, bo nie wpadasz do mnie na ploteczki, nie
      powierzasz mi swoich małych sekrecików, nie zapraszasz mnie do siebie, a jak do
      Ciebie przychodzę, to nie masz dla mnie czasu i wypraszasz mnie" I z tak błahych
      , bo to są moim zdaniem, błahe, egoistyczne powody, no więc z takich błahych
      powodów odmówisz jej pomocy w ważnej dla niej sprawie???

      "Niekiedy sa takie sytlacje ze przypomina sobie o mnie gdy
      > czegos potrzebuje -i ja wtedy nie odmawiam pomocy " Tak, właśnie tak,
      przyjaciel, osoba życzliwa nie odmawia pomocy!Tak, właśnie tak, kiedy mamy
      kłopot, problem idziemy do przyjaznej, życzliwej osoby.

      Kotek-55, Twoja siostra sama wychowuje dwoje dzieci, sama na ich utrzymanie
      pracuje. Czy wiesz jak wygląda jej dzień? Czy pracująca kobieta z dwójką dzieci,
      pełniąca wobec nich rolę ojca i matki równocześnie nie może być na tyle
      zmęczona, że nie ma ochoty na siedzenie z Tobą i gawędzenie o tym i o owym? Może
      nawet nie ma na to czasu, bo trzeba zrobić to i owo w domu i przy dzieciach?
      Może woli zwyczajnie się położyć i zdrzemnąć? Może woli i widzi potrzebę pobycia
      z tymi dziećmi i porozmawiania z nimi, a nie z Tobą? Bo jest ich, a nie Twoja
      matką, bo może one tego potrzebują bardziej? Nic nie piszesz o wieku swojego
      dziecka i dzieci siostry.

      Każdy psycholog Ci powie: jeśli chcesz zmienić relacje między sobą i siostrą,
      zmiany musisz zacząć najpierw od siebie. Chcesz by siostra była wobec Ciebie
      inna? Najpierw zmień własne postępowanie. Przemyśl to, odkładając własne emocje,
      urazę na bok. Jeśli potrafisz wczuj się w jej sytuację, wyobraź sobie, że to Ty
      dopiero co stanęłaś na nogi, jesteś sama z dwójką dzieci i pewnie ze sporą
      ilością problemów (jeszcze pewnie bez solidnej stabilizacji materialnej), a tu
      najbliższa osoba ma takie pretensje i żale. Co byś zrobiła na jej miejscu?
      tematow,ktore sa bolesne.Dla takich ludzi jak twoja siostra-to jest najlepsza
      terapia do przemyslenia swego postepowania.
      • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 21:20
        "tematow,ktore sa bolesne.Dla takich ludzi jak twoja siostra-to jest najlepsza
        terapia do przemyslenia swego postepowania.
        " To przykleiło mi się nie
        chcący. Zapomniałam usunąć.
      • kotek-55 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 21:27
        uwierzcie mi jest tyle osob ktore uwarzaja tak jak ja wlasnie no ale
        coz kazdy ma swoje zdanie..pozdrawiam zycze milego wieczoru
        • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 21:38
          Nie chodzi o to ile jest takich osób. Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, czy te osoby
          mają rację.
          Mam nadzieję, że nie czujesz się obrażona tym co napisałam. Zdaję sobie jednak
          sprawę, ze mogło trochę zaboleć. Proszę przemyśl. Może Twojej siostrze bardziej
          od wspólnych rozmów towarzyskich, potrzeba kogoś trochę innego.
          Również pozdrawiam. Serdecznie.
          • kotek-55 do bas-bas-122 06.01.10, 21:51
            jestem ciekawa tylko co bys powiedzial jakby ciebie podobna sytlacja
            spotkala,osoba z ktora sie przyjaznisz naraz zapomniala o tobie ze
            istniejesz hmmmm..Tez by cie tam cos zabolalo albo jestes
            czlowiekiem bez serca i bys to olewal oooooooooooo...tak to wlasnie
            jest ZA DOBRA ZLYM SIE ODPLACA nawet ci wszyscy PROMINENT im odbija
            bo maja za duzo kasy no wiec gdzie tutaj zrozumienie z twojej
            strony,,pa
            • marzeka1 Re: do bas-bas-122 06.01.10, 21:57
              Kotek, czytam twoje odpowiedzi, strzelasz fochy, bo wyczytałaś coś, co ci się w
              odpowiedziach innych nie podoba, nie chcesz na swoją sytuację spojrzeć z innej
              strony, jesteś obrażona i wiesz co? Już nie dziwię się twojej siostrze.
            • bas-122 Re: do bas-bas-122 06.01.10, 22:10
              Jestem kobietą. Mam starszą siostrę, której się powiodło. Wyszła za artystę.
              Kiedy byłyśmy dziećmi zawsze trzymałyśmy się razem. Kiedy byłyśmy młodymi
              dziewczynami, zawsze byłam potrzebna siostrze, a to by dopilnować Jej jakiś
              spraw, a to by pożyczyć pieniędzy, a to...itd. Wyszła za mąż. Jej status
              materialny uległ ogromnej zmianie. Poszłam w odstawkę. Już nie miała czasu dla
              mnie. Na początku byłam zazdrosna. Czułam się jakbyśmy wzięły rozwód, czy co..
              Miałam wrażenie, ze Ją straciłam. Pogodziłam się z tym. Zrozumiałam , że takie
              jest życie. Ona ma swój świat, ja swój.Widujemy się rzadko, choć mieszkamy dość
              blisko siebie. W potrzebie do mnie dzwoni, albo przychodzi. Jeżeli tylko mogę ,
              pomagam Jej, choć kilka razy, gdy ja potrzebowałam Jej pomocy - odmówiła mi jej.
              Nie mam o to do Niej żalu. To moja siostra. Kocham Ją.
    • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 06.01.10, 21:57
      Skoro Twoja siostra przyjechała do Ciebie z dziećmi, to ufa Ci i zapewne bardzo
      kocha. Ty zaś, skoro siostrze pomogłaś w trudnej dla niej chwili też ją kochasz.
      Wyciągając do niej pomocną dłoń, pokazałaś, że stać Cię na duży gest, że jesteś
      wspaniała. Tyle, że nie możesz oczekiwać, że będziesz dla niej najważniejsza.
      Obu wam życzę powodzenia.
    • weronika.3 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 07.01.10, 04:12
      Ciekawe, czy kotek-55, napisała na PW do każdego kto wyraził swoją opinię o Jej
      problemie, czy tylko do mnie?
      :)))
    • bas-122 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 07.01.10, 06:36
      Pisze "poradźcie mi" i "co o tym sądzicie", a później na PW ma pretensje, bo
      wyraził człowiek swoje zdanie. Ja też dostałam wiadomość.
      Pisz śmiało kochaniutka na forum, co się będziesz czaić...?
    • alberta.5 Re: Jak postapic ,poradzcie mi... 15.11.10, 06:12
      Kotek. ja uwazam ze dopoki siostra cie potrzebowala to grala dobra siostre bo musiala .Po prostu byla zalezna od was.Jak sie troszke usamodzielnila to pokazala swoj charakterek. Napewno troszke sie juz ''dorobilas .''Masz meza.Moze siostra ci zazdrosci.Po prostu pogodz sie z iym ze siostra nie odwzajemnia twojej milosci i nie docenia twojej pomocy.Moge cie pocieszyc ze nie ty jedna masz problem z rodzina co przyjezdza z Polski.Jak moj szwagier przyjechal to az kipial z zawisci ze tak nam sie powodzi.Ale zostac nie chcial.Powiedzial ze nie bedzie tak za.....lal.Nie przejmuj sie,zyj swoim zyciem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka