07.04.10, 21:30
Wiem że to straszne, ale dziś pomyślałam, że wolałabym, żeby mojej
córeczki w ogóle nie było. Nie musiałabym rano wstawać z łóżka, nie
musiałabym się starać (choć akurat tego i tak nie robię) nie
musiałabym się nią zajmować. Mogłabym być razem z moim ukochanym.
Cały czas planuję nasze życie w zaświatach, a te pragnienia są takie
odległe, nie mogę ich urzeczywistnić.. gdyby nie ona nie byłoby tego
całego, bólu, strachu, wszechogarniającej tęsknoty, nie musiałabym
tkwić w tym nieustannym piekle. Mogłabym w końcu zakończyć moje
cholerne życie. Moja córeczka to mój największy skarb i największe
przekleństwo. Nawet nie jestem dla niej mamą bo jak mogę nią być
skoro sama sobie ze sobą nie radzę, jak mogę jej to wszystko
wytłumaczyć skoro sama tego nie rozumiem. nie dam rady z niczym.
Chcę być tylko z TOBĄ kochanie!!!!!!
Obserwuj wątek
    • mar-y88 Re: Egoizm 08.04.10, 17:15
      Mogę powiedzieć tylko, że dziś już tak nie myślę.
    • agni-123 Re: Egoizm 08.04.10, 23:45
      Musiałaś mieć strasznego doła pisząc te słowa.I proszę Cię nie
      używaj słowże córka to czasem Twoje największe przekleństwo.To Twój
      największy dar.dany Ci abyś mogła przeżyć śmierć męża w miarę
      spokojnie.Dzięki niej żyjesz i będzisz miała siłę aby
      przetrwać.Uwierz mi.Pomyśl jak byś sie czuła na miejscu córki
      słysząc takie słowa.Ona też cierpi bo straciła ojca.Ty miałaś to
      szczęście,że znałas Go dłużej i teraz będziesz mogła córce
      opowiedzieć jaki wspaniały był jej TATA.Pozdrawiam i życzę siły w
      wytrwaniu.
      • beattrix120309 Re: Egoizm 10.04.10, 23:18
        mar-y88 To nie egoizm przez ciebie przemawia to chyba tylko zmęczenie życiem...w
        samotności.... dźwiganie tych wszystkich problemów w samotności. Każdy z nas ma
        chwile słabości...i ja też...ale tak jak pisze agni-123 nigdy nie mów że
        dziecko jest ciężarem.....bo jak by go zabrakło było by to dla Ciebie straszna
        tragedią..((
        Ostatnio czytałam wpisy na forum "żałoba, strata osierocenie" oraz " pomoc po
        stracie" i wiesz bardzo współczuje tym rodzicom co stracili dzieci. Ja ostatnio
        straciłam męża....26 lat temu mamę i dziadków ...ale nie wyobrażam sobie straty
        dziecka ....chyba bym tego nie przeżyła ( już wielkim bólem była utrata dzieci
        nie narodzonych ...(((( )

        Przytulam Ciebie i twoja córeczkę....jeśli będziesz chciała porozmawiać to
        proszę pisz.....meila znasz..))
    • justynakm1 Re: Egoizm 11.04.10, 10:26
      Nie mow tak bo grzeszysz!!!! Twoj Maz zyje w Twoim dziecku, masz
      wielkie szczescie, ze jego krew, jego geny sa w niej! Ja nie mam dla
      koo zyc, jedynie dla Rodzciow, siostry, ale nawet nie wiesz jaka
      pustka zionie moje zycie.... jestem w tym miescie sama, sa
      przyjaciele, ale oni maja swoje zycie...
      a ja wracam do pustego domu i malo nie zwariuje.
      • tilia7 Re: Egoizm 11.04.10, 11:28
        Dziewczyny nie krytykujcie.To straszne myśleć o śmierci dziecka-fakt.Ale wiemy
        tu wszystkie że Mary nie jest ani złym człowiekiem,ani wyrodną matką tylko po
        prostu umęczoną żałobą kobietą,zagubioną i bezradną w swoim bólu.Każda z nas ma
        takie momenty,kiedy myśli o najgorszym,kiedy wszystko i wszyscy przestają się
        liczyć,bo ból jest tak silny,że przesłania wszystko.Żałoba ma to do siebie,że
        choć z jednej strony na pewno nas jakoś uwrażliwia i uszlachetnia to z drugiej
        strony odzywają się też i złe myśli,złe cechy.Nie róbmy z siebie ideałów i nie
        każmy innym być ideałami.Jesteśmy ludźmi i wszystkie te odczucia są ludzkie-po
        prostu.
        • kasta4 TAK TAK TAK 11.04.10, 18:59
          A ja rozumiem cie w 100%. ten kto nie ma dzieci nigdy tego nie zrozumie a ten
          kto je ma nie zrozumie jego pozostania bez dziecka. Musialam zmuszac sie do
          zajmowania sie malym. Byl w mojej tragedi ciezarem a nie podpora. Podpora moze
          byc rodzina ale nie roczne dziecko. Mnie sily tez maly nie dal i nie daje. Tylko
          motywacje - ale sily musze szukac sama. Kocham go - ale jestem sama w bolu i
          walce. Roczny maluch nie bedzie cierpial z Toba ani walczyl!!! To ogromny
          obowiazek. Juz nie raz za te slowa mnie krytykowano ale kazdy przezywa to
          inaczej. Nie mozna generalizowac przezyc. Nier robcie tego - kazdy czuje to
          inaczej. Nie skaczcie sobie do gardel. ja tez mam takie dni i nie uwazam sie za
          gorsza. A kocham malucha na caly swiat. Sciskam.
          • agni-123 Re: TAK TAK TAK 11.04.10, 22:09
            Nikt tu nikogo nie potępia,tylko pisze swoje odczucia i próbuje
            dodać sił mar-y88.Wiadomo,że każdy przeżywa swoją żałobe inaczej,ale
            są dzieci i dla nich teraz powinnyśmy zyć.Wiem,że jest ciężko,ale
            nie mamy wyjścia.Odejście na własne życzenie to nie jest
            wyjście.Może jak dziecko nie daje namsiły to chociaz motywacje tak
            jak napisała tu kasta-4.Ale to już jest jakies wyjście z tej
            sytuacji.Mamy cel dla którego warto żyć.Pomyślmy o tych które nie
            maja dzieci-jak im jest ciężko.Nie maja tej cząstki naszych
            bliskich.Serdeczne pozdrowienia,siły i wiary w lepsze jutro dla
            wszystkich tutaj piszących.
            • beattrix120309 Re: TAK TAK TAK 11.04.10, 22:19
              Ja tez nie oceniam , ani nie potępiam....tez jestem mama i tez mam
              słabości....czasami opadam z sił bo wszystko co robię to robię z Madzią....nie
              mam nikogo kto by mnie wyręczył...((( I czasami nie jest mi lekko jak moja 3
              letnia córeczka się buntuje jak są dni kiedy tylko słyszę nie i nie....a mi już
              sił brakuje.... Nie wiem co robić...krzyczeć czy milczeć....((( Ale wiem że
              tylko jestem ja i ona i że żyjemy dla siebie.
              Nie potępiam.....ale przerażają mnie takie myśli bo boje się że Bóg mógł by
              mnie pokarać.
              Nie potępiam bo jesteśmy tylko ludźmi a to forum jest po to aby wylać swoje
              uczucia ...a my żeby wspierać i dodawać sobie na wzajem otuchy.
    • mar-y88 Re: Egoizm 12.04.10, 20:54
      Czytam ze zgrozą to co napisałam parę dni temu. Prostując chodziło mi
      o to że w tamtym akurat momencie totalnej słabości i załamania
      pomyślałam, że wolałabym aby moja córeczka nigdy się nie urodziła bo
      gdyby nie to że ja mam to ja także nie musiałabym żyć. (a nie o to że
      nie chcę jej mieć czy też nie chcę żyć mimo tego że ją mam) Teraz
      oczywiście już w pełni widzę że to szczyt egoizmu i mam olbrzymie
      wyrzuty sumienia, że tak myślałam. Mnie moje dziecko także
      mobilizuję, gdyby tak nie było to paradoksalnie pewnie bym nie
      myślała w ten sposób. Jest mi ciężko jak każdej z Was i chyba akurat
      ja jestem wyjątkowo słaba skoro mam takie myśli. mam wrażenie, że im
      bardziej się staram tym bardziej się gubie w sobie samej i jestem
      gorszą mamą. Też kocham moje dziecko nad życie tak jak każda matka.
      Życzę wszystkim DUŻO siły...
      • agni-123 Re: Egoizm 12.04.10, 21:51
        Nikt Cię nie ocenia mar-88 ani nie wątpi w miłośc do córki.M i
        szczególnie chodziło o to,aby Twoja córka nigdy nie dowiedziała się
        co myślałaś po śmierci jej ojca,bo to by było dla niej prykre mimo
        zapewnień o miłości do niej.Popatrz na to z drugirj strony,ze strony
        córki.Co byś pomyślała na jej miejscu słysząc takie słowa.Pomimo,że
        jest i druga strona tego medalu-córka w jakimś sensie uratowała Ci
        życie.Pozdrawiam.
        • angel259l Re: Egoizm 12.04.10, 23:45
          Ja z kolei uważam, że mój Synek jest moim BOHATEREM ,z resztą
          nie tylko moim...
          Ostatnio na ścianie powiesiłam Jego zdjęcia i napis 'Zanim minęła
          pierwsza minuta Twojego życia,byłam gotowa za Ciebie umrzeć' i
          codziennie mówię Jemu ,jak mocno Go kocham, mimo że On jeszcze nie
          jest w stanie zozumieć tego słowa, ale z pewnością czuje.
          Pomimo iż jest jeszcze malutkim dzieckiem, to ja uczę się od
          Niego więcej niżeli On ode mnie m.in.cieszyć się z małych,drobnych,
          niekiedy niezauważalnych rzeczy...
          Wiem ,że nigdy nie będzie tak ,jak miało być, wciąż ciężko mi w
          to uwierzyć, zostałam osierocona, ogołocona z marzeń i nie chcę ,aby
          moje dziecko ,kiedykolwiek ,chociaż przez chwilę musiało czuć się
          tak samotne i bezradne, chcę być dla Niego 'solidnym oparciem'...
          • kasik2222 Re: Egoizm 13.04.10, 08:52
            Mary, chyba każdej z nas przeszły takie mysli przez głowę. Nie rób
            sobie wyrzutów. Jesteś tu dla dziecka i będziesz. Bo tak ma być. Z
            czasem będzie coraz lepiej. Wiem to po dwóch i pół roku to już wiem.
            Tak jak napisała Angel. Dzieci uratowały nam zycie.
    • mar-y88 Re: Egoizm 15.04.10, 18:41
      Dzieci uratowały nam życie... chyba tak, choć tak jak ktoś już tu
      napisał dzieci nie koniecznie dają siłę, dzieci to odpowiedzialność,
      obawy, strach i tysiąc takich uczuć, ale to też radość i chyba dlatego
      nas ratują :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka