szczurkidwa
07.06.10, 11:30
nie wiem czy to dobre forum na moje pytanie, ale w końcu chodzi o
życie rodzinne, otóż mam męża i dziecko, pracuję zawodowo, stanowimy
zgodną i kochającą się rodzinę...gdzie problem? ano mój mąż jest
osobą chorą/niepełnosprawną, praktycznie nie wychodzi z domu, nie
jest w stanie nic pomoc a jeszcze trzeba się zająć nim... kiedy
wychodziłam za mąż nie był chory, tzn choroba była ale w fazie
początkowej a rozwinęła sie w niedobrym kierunku...lepiej nie
bedzie, może być gorzej lub jak jest.
i z jednej strony wszystko jest na mojej głowie: praca zawodowa,
dom, sprzątanie, zakupy, gotowanie, itd, dziecko, dodatkowe zajęcia,
zawożenie, chodzenie po wszelkich lekarzach, aptekach, męża do
lekarza / przychodni trzeba zawieźć, przywieżć, no, wiadomo,
obowiązków masa...na jedną osobę
druga kwestia: nigdzie nie chodzimy razem! o spacerze we dwoje, o
kinie, koncercie, wyjeździe choćby do rodziny czy znajomych można
pomarzyć..., z dzieckiem na rower, rolki, spacer, do kina, czy
muzeum tylko ja, ja sama,
jak chodze sama / z dzieckiem to mam wyrzuty sumienia, ze on sam
siedzi cały dzien i jeszcze wieczór, jak nigdzie nie chodze to mam
klaustrofobię, ja z tych co w domu nie lubią siedzieć za długo,
marzę o pójściu z własnym mężem do kawiarni na kawę albo na spacer i
na lody w niedzielne popołudnie...
zazwyczaj jakoś się trzymam ale ostatnio nie radzę sobie już
psychicznie, mam taki żal, jak widze pary na spacerze w parku ... i
nie chcę być ciągle dzielną kobieta za jaka mnie uważa otoczenie...
na psychoterapię nie mam teraz ani czasu ani pieniędzy...
może ktoś ma podobne doświadczenia na forum....