Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc!

10.06.10, 12:32
Nie wiem jak rozmawiac z synkiem(5 lat),o tym,że jego ukochana ciocia
umiera.Nie wiem jak mu wytłumaczyc,co się dzieje.Samej jest mi ciężko,a co
dopiero,jemu.Nie chcę aby przeszedł traumę.Czy po winnien widziec ciocie w
takim stanie(a przyznam że nie chce tam chodzic)?
A z drugiej strony jak powiedziec cioci,ze on nie chce tam byc?
Proszę nie odsyłac mnie do lektur o umieraniu,nic nie dają.
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 12:48
      Nieco offtopicznie: skoro lektura ksiazek o umieraniu nic nie daje, to na jakiej
      podstawie sadzisz, ze lektura forumowej zbitki cokolwiek da?
      • black_tangens Moje doświadczenie 10.06.10, 12:54
        Kiedy miałam właśnie 5 lat zmarł mój ukochany wujek. Tylko że tu była zasadnicza
        różnica, bo on nie umierał powoli tylko został zabity. Pamiętam z tego okresu,
        że bardzo pomogło mi wytłumaczenie babci (zresztą matki wujka), że wujek teraz
        będzie pośród aniołków, że patrzy z nieba jak ja się bawię i cieszy się że
        jestem taką ładną dziewczynką itp. - dzieci w tym wieku na to się nabierają
        (apropos: teraz nie jestem zbyt wierząca ale wtedy to mi pomogło). Nawet byłam z
        rodzicami na pogrzebie, z tym że trumna była zamknięta, bo jak się po wielu
        latach dowiedziałam – rodzice nie chcieli bym patrzyła na ciało. Traumy nie
        przeżyłam (m.in. dzięki wytłumaczeniom babci i temu, że wielu szczegółów
        dotyczących okoliczności śmierci dowiedziałam się dopiero gdy byłam prawie
        dorosła), choć długo mi go brakowało i za nim tęskniłam. Jeśli chodzi o
        odwiedziny u cioci to nie mam doświadczenia ale myślę tak na moje wyczucie, że
        jeśli on nie chce tam chodzić – jak napisałaś – to nie powinnaś go zmuszać. Być
        może umierająca ciocia jest zresztą w nieciekawym stanie. Cioci trzeba to jakoś
        wytłumaczyć, choć wiem że to niezmiernie trudne. :-(
    • blueklara44 Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 12:54
      Każdy z nas jest inny i każdy przeżywa na swój sposób.
      Mój syn ma 12 lat i zawsze na "różne" tematy rozmawialiśmy otwarcie i
      odpowiednio do jego wieku.
      Myślę, że sam znasz najlepiej swoje dziecko, wiesz jaki jest poziom jego
      wrażliwości.

      Jeśli syn nie chce chodzić do chorej cioci (nawet tej naj), uważam, że powinnaś
      dać mu pełne prawo odmowy tych wizyt. Ja powiedziałabym, że ciocia jest chora,
      bardzo chora. Jeśli Mały zna jako tako temat śmierci można powiedzieć, że
      istnieje możliwość, że ciocia odejdzie. Nie wiesz kiedy, ale może się tak
      zdarzyć. Ja mówiłam, że każdy z nas kiedyś umrze, jest to naturalną koleją losu.
      Rodzimy się, żyjemy i umieramy. Tak mamy to już "ułożone" i nie zmienimy tego.

      Możliwe, że uznasz, że "łatwo mi mówić" skoro sytuacja mnie bezpośrednio nie
      dotyczy. Z perspektywy czasu i doświadczeń życiowych mogę Cię jedynie zapewnić,
      że wiem doskonale o czym piszesz. Ja mówiła dziecku wprost (odpowiednio do
      wieku, wprowadzając konkretną "wiadomość" stopniowo do świadomości dziecka) i na
      dzień dzisiejszy uważam, że sprawdziło się doskonale, ponieważ syn wie, że go
      nie okłamuję, że jestem wobec niego szczera. Nawet w obliczy śmierci bliskiej osoby.
      • aggu Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 13:50
        Mój synek też ma 5 lat, przeżył już 2 śmierci i 2 pogrzeby
        (pradziadka i noworodka - wszystko b.bliska rodzina), jest bardzo
        dobrze zaznajomiony z tematem. Wydaje mi się, że im wcześniej
        zacznie się dziecko oswajać z tematem śmierci i nieba, tym mniejsza
        to trauma.

        Na pewno łatwiej jest wytłumaczyć śmierć starszych ludzi - każdy na
        starość umiera, po przeżyciu cudownego życia. Nie wiem, ile ciocia
        ma lat, ale mój mały "zaakceptował" śmierć pradziadka, zrozumiał, że
        żył bardzo długo, miał wiele dzieci, wnuków, prawnuków, taki
        starowinek już był i nie miał siły żyć dalej. A teraz jego dusza
        żyje w niebie razem z aniołkami i patrzy na nas z góry.

        Mimo, że minęło już trochę czasu, mały czasem się rozmarza, że jakby
        miał taki wóz strażacki z taką baaardzo długą drabiną, to by po niej
        wszedł na chmury do pradziadka i się z nim pobawił. A z drugiej
        strony rzuca czasem, że on "nigdy nie chce iść do nieba". Uspokajam
        go wtedy, że przed nim jeszcze długie, długie życie.
    • miacasa Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 14:06
      A dlaczego uważasz, że powinnaś informować pięciolatka, że ktoś umiera/jest w
      agonii? Jak ciocia umrze, to mu powiesz i jeśli uznasz to za stosowne zabierzesz
      na pogrzeb. Teraz mów mu tylko, że ciocia jest chora, odwiedziny zaaranżuj na
      zasadzie "zaniesiemy chorej cioci..." i poproś synka o pomoc dając mu np.
      suchary do zaniesienia jako ważne zadanie. Wizytę ogranicz w czasie, bacznie
      patrz czy nie jesteście dla cioci męczący i zachowaj pogodny uśmiech choćby cię
      żal łamał. Bardzo współczuję trudnej sytuacji ale odchodzenie bliskich jest
      częścią naszego życia, częścią historii naszych rodzin, najczęściej to my
      dorośli mamy problem z przekazaniem dziecku złych wieści a nie ono z ich przyjęciem.
    • 3zosia-2009 Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 15:32
      Syn przeżył śmierc dziadka.Bardzo było mu ciężko bo bardzo go kochał.I tak jak
      syn agga,też chciał miec taką drabinę,aby móc sprowadzic dziadka na ziemię.Ale
      mój syn znowu zaczął budowac groby i to mnie martwi.
      • verdana Re: Proszę o pomoc! 10.06.10, 16:50
        Brutalnie, wybacz. jak długo jeszcze ciocia będzie zyć? Jak choroba
        cioci odbija się na codziennym życiu?
        jestem zwolenniczką mowienia dziecku prawdy, ale nie mowienia
        absolutnie o wszystkim. Jesli ciocia umrze za tydzień - ma prawo
        wiedzieć. Ale czekanie na czyjąś śmierć jest doświadczeniem,ktore
        potrafi spowodować załamanie doroslych ludzi. Życie w strachu,
        czekanie na śmierć kogoś bliskiego nie są dla pięciolatka. Chyba, ze
        w domu stale się o tym mówi, wszyscy chodzą przygnębieni - lepiej,
        zeby wiedział, niz się domyślał.
        dziecko w tym wieku łatwiej pogodzi sie ze śmiercią, niz z
        parotygodnowym źyciem w stresie.
    • 3zosia-2009 Re: Proszę o pomoc! 11.06.10, 09:29
      Kiedy,skąd mamy wiedziec?!Bardzo bym chciała aby zdarzył się cud.Ale prawda jest
      taka,że zakończono leczenie i już bierze morfinę.
      A z synem rozmawiam,ale jego przeraża chyba widok cioci,(bez włosów i
      nienaturalnie chudej).Wczoraj powiedział,że lubi ciocie(nie kocha jak zawsze
      mówił),ale to nie jest już jego ciocia.
      Nie chodzimy smutni,żyjemy a raczej staramy życ w miarę normalnie,bo mamy
      niemowlę.Mój mąż by się dawno załamał gdyby nie nasza mała córcia.
      Nie życzę nikomu przechodzic,przez to.To straszne,że człowiek nic nie może zrobic.
      • sebalda Re: Proszę o pomoc! 11.06.10, 15:34
        Może nie w Waszej sytuacji czekania na najgorsze, ale później, jak się stanie,
        parę podpowiedzi, jak rozmawiać:
        dzikiedzieci.pl/index.php?strona=120
        • kochamkotyijuz Re: Proszę o pomoc! 14.06.10, 08:03
          Ja dzis mam zly dzien i ci powiem ,ze jestem zla na ciebie ,ze
          dopusilas do tego, ze twoj syn juz tylko lubi ciocie ktora kiedys
          kochal.Po co mu chora ,nienaturalnie chuda, lysa ciocie w ogole
          pokazujesz???
          Moj ojciec zmarl jak mialam 5 lat.Glaskalam go po zimnej twarzy jak
          lezal w trumie i juz wtedy mowilam mu ,ze go kiedys tam zobacze bo
          on idze do nieba a ja tu z mama zostaje bo mam przedszkole i mama ma
          prace a jak bede duza to kiedys do niego dolacze.Gdyby mi
          powiedziano ,ze tatus wroci to do teraz czekalabym na niego.
          Wazna jest prawda nawet brutalna.Maluch zaakcepuje to latwej niz
          myslisz.
          A jak myslisz jak sie czuje chora, blada, chuda ciocia obserwowana
          ze zniesmaczeniem przez swojego lubienca,twojego syna????
          Zastanowilas sie nad tym???
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Proszę o pomoc! 16.06.10, 18:51
      Dużo dobrych rad jest w linku, który podesłała "sebalda". Są tam odwołania i
      cytaty z pani Dolto, francuskiej psycholożki, którą bardzo cenię. Na naszym
      forum też już parę razy pisałam jak rozmawiać z dziećmi o śmierci.
      Tutaj powtórzę, że lęk przed rozmowami z dziećmi na ten temat jest lękiem
      dorosłych przed śmiercią i wszystkim co się z tym łączy.
      Również dorośli uznali, że świat dziecka to z założenia świat beztroski. I
      dorośli muszą o te beztroskę dbać, odsuwając od dziecka sytuacje, które w
      naturalny sposób w życiu są kłopotem, ale które trzeba przeżyć. A to nie jest
      prawda. Nawet w dzieciństwie pojawia się i śmierć, ale także choroba, smutek,
      zmiana, strata. Trzeba uczyć dziecko obcować z tym i radzić sobie. To część
      rodzicielstwa.
      Proszę też pamiętać, że dziecko musi się nauczyć wchodzić i wychodzić z takich
      stanów. To, że teraz buduje groby, to jest być może jego dziecięcy sposób na
      oswajanie sytuacji, a nie od razu wiejący grozą przejaw patologii.
      Grób to przecież też kawałek rzeczywistości.
      Jak jest w domu trudna, smutna sytuacja to dom na jakiś czas cichnie. Przecież
      nie będzie to trwać wiecznie. Tego też niech się uczy.
      Co do odwiedzania cioci, to w tym trzeba podążać za dzieckiem.
      To akurat może być dla niego trudne, budzić lęk, niezrozumienie czy nawet
      wstręt. I nie dlatego , że jest okrutnikiem lub niewdzięcznikiem. Uczucia
      przychodzą i odchodzą, mieszają się. Dziecko nie zawsze umie się zachować w
      sposób zsocjalizowany pod naporem takich uczuć. Dorosły to już umie dziecko
      nie. Trzeba dziecku tłumaczyć dlaczego wygląd cioci się zmienił, dlaczego
      ciocia się zmieniła. Uczyć jak powinien się zachować, ale jak bardzo protestuje
      wobec odwiedzin nie przymuszać . Ale rozmawiać o tym. Cóż, pojawiło się u
      Państwa życie w swojej najbardziej naturalistycznej formie. Agnieszka
      Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka