Dodaj do ulubionych

mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za marną

18.08.10, 23:47
witam serdecznie.
znów postanowiłam zasięgnąć Waszej opinii na temat sytuacji jaka ostatnio jest
w moim życiu.
krótko mówiąc wygląda to tak:

1) od kilku miesięcy szukam pracy, nie jestem już w stanie zliczyć ile cv
wysłałam i na ilu rozmowach w sprawie pracy byłam - niestety bez rezultatów
(parę razy już prawie się udało, ale prawie robi wielką różnice i wciąż szukam)

2)zapisałam dziecko do przedszkola mimo iż nie jest to dla mnie łatwe bo jakoś
nie potrafię wyobrazić sobie całej tej sytuacji gdy dziecko nie jest ze mną -
ale walczę z tym czymś bo wiem, że nie tylko moje dziecko do przedszkola
będzie chodziło, a poza tym gdy pójdę do pracy to co bym z dzieckiem zrobiła.

3)trafiła mi się właśnie praca, a właściwie dwie prace z jednej firmy.
nie jest to szczyt moich marzeń ale skoro od paru miesięcy nie mogę dostać
pracy to wezmę wszystko (oczywiście bez ofert sexualnych żeby zaraz nie bylo
dopisków )bo sytuacja finansowa w naszym domu jest kiepska , a właściwie coraz
gorsza.

praca o której mowa to sprzątanie klatek schodowych od 5 lub 6 rano na jakieś
max 5 godzin od poniedzialku do piątku,
a druga to sprzątanie banku popołudniu na jakieś 2 godziny też bez weekendów.

mowie dziś mężowi o tym, że mam możliwość aby zacząć tam pracę do dwóch
tygodni a ten mi na to, że co to za praca, że dziewczyna w moim wieku żeby z
miotłom latała i do tego za taka marną kasę.

zrobiło mi się strasznie dziwnie i przykro bo przecież robię to dla nas a ten
mi tu z takimi tekstami wyjeżdża.

skoro nie ma nic innego a z pracą teraz ciężko to wydaje mi się, że nie ma co
oglądac się na rodzaj pracy tylko brac to co jest, jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • sauerkirsch Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 18.08.10, 23:53
      Ja bym podjęła pracę (osobiście wolałabym bank, tylko co z opieką nad dzieckiem?).
      Marudzeniem faceta się nie przejmuj. Kto wie, czy za niedługo nie zacznie
      marudzić, że musi cię utrzymywać.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 00:01
        sauerkirsch napisała:

        (osobiście wolałabym bank, tylko co z opieką nad dzieckiem
        > ?).

        bank oczywiście jest lepszym rozwiązaniem. tam praca jest od 15ej a przedszkole
        do 17 lub 18 tego jeszcze nie wiem dokladnie więc zdążyłabym wrócić a jeśli
        nie to mąż robi na 3 zmiany więc móglby dziecko odbierać a co 3 tydzień
        musiałabym zawieź dziecko do rodziców na 3 godzinki.
        sęk w tym, że do pracy w tym banku mialabym około 45 kilometrów ale w dwie
        strony więc chyba nie jest to tak drastycznie daleko ale oczywiście mężowi
        włączył się problem gdy mu powiedziałam, że do pracy tam jeździłabym samochodem.
        stwierdzil , że nie ma mowy, że mam sobie na autobus chodzić.
        • sauerkirsch Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 00:12
          Musisz sobie przeliczyć, ile pensji pożre ci paliwo.
          Jeśli samochód jest wspólny, to z jakiej racji on ci zabrania? Nie bardzo rozumiem.
          • nie.wiem.czy.to.ja Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 00:36
            sauerkirsch napisała:

            > Musisz sobie przeliczyć, ile pensji pożre ci paliwo.
            > Jeśli samochód jest wspólny, to z jakiej racji on ci zabrania? Nie bardzo rozum
            > iem.

            przeliczałam ile by to wyszło. jadąc autobusem około 160 zl, jadąc samochodem
            około 200.
            zostałoby mi z wyplaty jakieś 650zł więc jak za 40 godzin pracy w miesiącu
            wydaje mi się to ok.

            samochód jest wspólny ale mąż twierdzi , że skoro on nie jeździ autem do pracy
            to ja też nie będę bo samochód za bardzo by się eksploatował ( jak dla mnie auto
            jest po to aby jeździło a nie stało).
            dodam tylko, że mąż autobusami i tak do pracy nie jeździ tylko samochodem z
            kolegami którym płaci za dojazdy prawie spod domu do samego miejsca pracy
            • leni6 Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 07:21
              Policz to paliwo jeszcze raz. Wyszlo ci bardzo malo. Zrobisz prawie 2 tysiace
              kilometrow miesiecznie. Ja bym zaplacila za to ponad 500 zl. Nawet jak na super
              oszczedny samochod na gaz to dziwnie malo.
              • nie.wiem.czy.to.ja do leni6 19.08.10, 08:43
                leni6 napisała:

                > Policz to paliwo jeszcze raz. Wyszlo ci bardzo malo. Zrobisz prawie 2 tysiace
                > kilometrow miesiecznie. Ja bym zaplacila za to ponad 500 zl. Nawet jak na super
                > oszczedny samochod na gaz to dziwnie malo.

                przeliczalam pare razy ile wyszłoby na paliwo ( mąż sobie też liczył).
                miesięcznie wychodziłoby około tysiąca kilometrów, samochód mam na gaz a pali
                nie dużo, do tego gaz jest za około 2zł więc stąd takie koszty dojazdów.
            • mmk9 Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 09:43
              nie.wiem.czy.to.ja napisała:

              > zostałoby mi z wyplaty jakieś 650zł więc jak za 40 godzin pracy w
              miesiącu
              > wydaje mi się to ok.

              jestes pewna, że dostaniesz 20 zł za godzinę sprzątania w banku ? A
              może to sciema z tymi 2 godzinami dziennie, albo wypłata za caly
              etat, a ty dostaniesz 1/3 lub 1/4 ?

              • nie.wiem.czy.to.ja do mmk9 19.08.10, 10:08
                mmk9 napisała:

                > nie.wiem.czy.to.ja napisała:
                >
                > > zostałoby mi z wyplaty jakieś 650zł więc jak za 40 godzin pracy w
                > miesiącu
                > > wydaje mi się to ok.
                >
                > jestes pewna, że dostaniesz 20 zł za godzinę sprzątania w banku ? A
                > może to sciema z tymi 2 godzinami dziennie, albo wypłata za caly
                > etat, a ty dostaniesz 1/3 lub 1/4 ?
                >
                >
                stawka wyplaty jest stała za cały miesiąc pracy, czas pracy nie jest określony
                dokladnie tzn max ma się na wszystko 4 godziny ale widzialam co tam jest do
                zrobienia i można zrobić to w dwie godziny.
                tam po prostu trzeba przyjść o danej godzinie , zrobić swoje i do domu wracać
    • blue_romka Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 07:28
      To sprzątanie warto wziąć, skoro z finansami krucho, a niczego
      innego nie ma. W między czasie możesz nadal szukać innego zajęcia.
      Przedszkolem się nie martw, maluchy ok.3. roku życia mają już
      potrzebą socjalizacji, więc nie patrz egoistycznie tylko weź pod
      uwagę dobro dziecka (poza tym nie nauczysz go w domu tego, co tam
      etc).
      Nie podoba mi się sposób, w jaki Twój mąż rozmawia z Tobą i załatwia
      różne sprawy. Bądź bardziej stanowcza i stawiaj na swoim.
      • nie.wiem.czy.to.ja do blue_romka 19.08.10, 08:52
        blue_romka napisała:

        > To sprzątanie warto wziąć, skoro z finansami krucho, a niczego
        > innego nie ma. W między czasie możesz nadal szukać innego zajęcia.


        tak też właśnie chciałam zrobić aby podjąć te prace a w międzyczasie czegoś
        szukać bo tak jak jest teraz na dłuższą metę się nie da.
        już tyle miesięcy szukam pracy i nic, a nie mam znajomości które pozwoliłyby mi
        dostać pracę dlatego tak myślalam aby wziąć to co jest.
        dodam tylko, że biorąc te dwie prace plus jedna którą mam jako tzw fuchę mój
        zarobek wychodziłby większy od męża.


        > Przedszkolem się nie martw, maluchy ok.3. roku życia mają już
        > potrzebą socjalizacji, więc nie patrz egoistycznie tylko weź pod
        > uwagę dobro dziecka (poza tym nie nauczysz go w domu tego, co tam
        > etc).


        co do przedszkola to tak próbuję sobie to tłumaczyć, że to dla dobra dziecka
        (fakt nie jest to łatwe co pokazują nieprzespane ostatnio noce bo za dużo o tym
        myślę).
        tłumaczę sobie, że przeciez nie tylko ja jedna byłaabym mamą ktora pracuje , a
        jej dziecko jest w przedszkolu.
        są ludzie ktorzy przecież już maluszki do żłobka daja i to na 10 godzin.
        chciałabym dać sobie z tym radę - zobaczymy jak to będzie 1 września.


        > Nie podoba mi się sposób, w jaki Twój mąż rozmawia z Tobą i załatwia
        > różne sprawy. Bądź bardziej stanowcza i stawiaj na swoim.

        ja również nie jestem z tego zadowolona, niekiedy jak "dosypie" mi tekstem to aż
        się czlowiekowi odechciewa wszystkiego.
        to tak jak z tą pracą teraz - ucieszyłam się, że będzie nam lepiej finansowo a
        ten ma taką gadkę żeby tylko mnie zniechęcić albo żebym czula się głupio w takim
        charakterze pracy.
        jemu jest głupio, że sprzątam bo gdy inni pytają czy jego żona pracuje on mowi,
        że nie, a wtedy inni chwalą się jakie to ich kobiety mają super pracę w biurach
        czy w sklepach bądź gdziekolwiek.
        • blue_romka Re: do blue_romka 19.08.10, 09:18
          nie.wiem.czy.to.ja napisała:
          >jemu jest głupio, że sprzątam bo gdy inni pytają czy jego żona
          pracuje on mowi, że nie, a wtedy inni chwalą się jakie to ich
          kobiety mają super pracę w biurach czy w sklepach bądź gdziekolwiek.

          Praca w biurze czy sklepie nie musi być wcale super pracą.
          A jak mu przeszkadza, że sprzątasz, to niech sam czegoś poszuka,
          żebyś nie musiała.
          Puszczaj mimo uszu te uwagi, bo niepotrzebnie Cię ukochany dołuje.
          Rób to co uważasz za słuszne.
    • alba27 Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 10:17
      Sprawa jest prosta, nie macie kasy to bierzesz tą pracę a w
      międzyczasie szukasz innej, z mężem nie dyskutuj, jak będzie cię
      krytykował to powiedz, że znasz już jego zdanie na ten temat i nie
      musi się powtarzać jak katarynka a jak gardzi tymi pieniędzmi to
      sobie je na osobne konto odłożysz.
      Dziecko w przedszkolu sobie poradzi. Też miałam wątpliwości i bardzo
      sie bałam tego momentu, ale okazało sie że dzieci się
      zaklimatyzowały i wyszło im to na dobre.
    • ladyvadera Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 19.08.10, 10:33
      Z jakiego miasta jestes? Napisz na priva.
    • ma-lwina Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 25.08.10, 00:13
      Pracę podejmij. Sprawdź czy w rzeczywistości będzie to wyglądało tak jak to
      sobie wyobrażasz. Dalej szukaj innej pracy. Dziecko od 3 roku życia POWINNO
      chodzić do przedszkola, bo potem sobie będzie gorzej radziło wśród rówieśników.
      Problem z autem też miałam. Przestałam pytać i się po jakimś czasie przyzwyczaił
      (musiałam przetrwać dłuugie miesiące utyskiwania). A może też znajdziesz
      współdojeżdżających? Pan mąż musi się po prostu przyzwyczaić do nowej sytuacji,
      a ciężko to znosi. Widocznie taki typ. Podejrzewam, że już masz wypracowane
      metody jeśli Ci na czymś zależy. Zaciśnij zęby i wytrzymaj, przecież to Twój
      ślubny - na pewno nie jest taki okropny, w końcu zrozumie albo się pogodzi.
    • mgla_jedwabna Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 25.08.10, 23:47
      Tak niezależnie od waszej sytuacji finansowej, opcji dojazdu, przedszkola itd.:

      Sprzątanie jest bardzo ważną dla społeczeństwa pracą. Żadna instytucja nie dałaby rady funkcjonować bez sprzątaczy/sprzątaczek. Natomiast społeczeństwo świetnie poradziłoby sobie bez wielu "przedstawicieli handlowych" "pracowników reklamy" (pracujących nad tym, jak wcisnąć kolejny kit) typów "rozkręcam własną firmę" (jedyny widoczny ślad działalności: to że typ coś kręci) itd. Są to zawody, w których często pracują faceci majacy się za coś i pogardzający kobietami wykonującymi nisko płatną i mało prestiżową, ale potrzebną pracę sprzątaczek, salowych, woźnych, kucharek, kasjerek, kelnerek, opiekunek do dzieci, "na produkcji" w fabryce itd.
      • mgla_jedwabna Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 25.08.10, 23:48

        To tak a propos "twoja praca jest bez sensu". Nie jest. Oczywiście, nie bierz, jeśli wyliczysz, że ci się nie opłaca, ale jesli weźmiesz, to wiedz, że robisz coś pożytecznego i z sensem.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: mąż do żony" twoja praca jest bez sensu i za 30.08.10, 08:23
      Pamiętam Pani poprzedni wpis i uważam, że konsekwentnie dąży Pani do
      wyznaczonego celu, mimo różnych dylematów i wątpliwości.
      Jestem zwolenniczką przysłowia "Żadna praca nie hańbi". Uważam, że umiejętność
      dostosowania się do aktualnej sytuacji życiowej, elastyczność, pokonanie
      własnych psychicznych ograniczeń i używanie racjonalizacji jest dowodem
      dojrzałości. Pani dojrzałość wyraża sie w podjęciu pracy, która jest dostępna a
      którą jest Pani w stanie wykonywać. Zasili ona przecież domowy budżet, nawet
      jakby to była obiektywnie niewielka kwota to i tak warto. Dodam, że praca ma
      poza zyskiem finansowym także zysk psychologiczny związany z podmiotowością
      współczesnego człowieka i z jego poczuciem tożsamości.
      Mąż jest niechętny tej sytuacji, bo woli widzieć Panią zależną, bezwolną,
      bezradną. Ma wtedy nad Panią większą władzę, nawet jeśli ta jego potrzeba jest
      nieświadoma.
      Ponieważ jest Pani dorosła i niezależna w swoich decyzjach, zdanie męża należy
      wysłuchać, ale decyzje podjąć samodzielnie. Z mężem należy jedynie uzgadniać
      sprawy opieki nad dzieckiem.
      Mąż swoimi tekstami może wspierać tylko jedną część Pani własnego dylematu.
      Stąd Pani rozterki.Skoro tak rozważnie podejmuje Pani decyzję, nie warto tego
      trudu niweczyć. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka