marsjanka.2
26.09.11, 13:18
jestem jedynaczka,bardzo zwiazana z rodzicami..Cale zycie mi pomagali,teraz rowniez w wychowaniu dzieci..Starszy byl ze mna przez 4 lata w domu,urodzilo mu sie rok temu rodzenstwo.Jak wspomnialam w sumie zawsze wiedzielismy sie nawet 5-6 dni w tygodniu...Mam nienormowany czas pracy ,wiec rodzice czesto zajmowali sie mlodym.Nocowal u Nich tez bez problemu i ogolnie mowiac bardzo lubil i kochal....W tym roku poszedl do przedszkola..Z dnia na dzien przestal lubic dziadkow,,jest zly gdy przychodza,nawet jak ich widzi to sie na nich zamachuje.Jest wsciekly jak nawet powiedza Mu "czesc",szturcha isc, karze wychodzic z domu...Mi caly czas powtarza, ze ich nie lubi..Dziadkowi nie pozwala nawet mowic czy brac mlodszego rodzenstwa na ręce.
Jestem zarazem mocno zszokowana tymi zmianami jak i zdenerwowana...Dostal juz kary,bury, ze tak nie wolnoitd..Niby rozumie,ale robi to samo..Rodzice tez samocno zdezorientowani,bo nie wydarzylo sie nic co bymoglo zmienic jego zachowanie.Jak go wypytuje czemu nie lbui juz dziadkow,czemu nie chce do niich chodzic nie potrafi mi wytlumaczyc....Nie wiem juz jak postepowac :(prosze o rade