Dodaj do ulubionych

Zaburzona mama

05.12.11, 10:39
Jestem mamą dwójki małych dzieci. Zdrowe, rozwijają się super. Mam też wspaniałego męża. I cholernie cierpię. Leczę się psychiatrycznie. Czuję się złą matką. Czynności związane z macierzyństwem sprawiają mi ból.Dominującym uczuciem jest żal. Patrzę na małe i żałuję, że są. Ostatnio zaczęłam uciekać w sen. Nie radzę sobie ze sobą. Boję się,że nie dam dzieciom dość miłości i bezpieczeństwa. Czy są mamy, które przechodziły przez podobne problemy? Czy zaburzona matka może wychować szczęśliwe dzieci?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Zaburzona mama 05.12.11, 12:20
      Jakbys miala zapalenie pluc albo zlamana noge to tez czulabys sie winna?
      Leczysz sie, to najwazniejsze.
      Od niedawna bierzesz leki? Korzystasz z psychoterapii?
      • bellaana Re: Zaburzona mama 05.12.11, 12:41
        Leki biorę od maja, w wakacje było nawet nieźle. Ale od jesieni zjazd w dół. Chodzę do psychologa. Czuję się winna, wiele kobiet niemoże mieć dzieci, ja mam i nie potrafię tego docenić. Każdy dzień jest walką ze samą sobą. Przestaję wierzyć w skuteczność farmakologii. Czuję się zdemotywowana.
        • nat.wroclaw Re: Zaburzona mama 05.12.11, 12:50
          Kurcze, a gdyby Twoje leczenie było jakos bardziej kompleksowe? Poza farmakoterapia i psychoterapią jakas terapia grupowa albo grupa wsparcia? Współpraca z fundacją, stowarzyszeniem na rzecz, czy inna organizacją pozarządową mającą w statucie wsparcie osób zmagających się z tego rodzaju trudnościami?

          Pozdrawiam Cie serdecznie
        • joshima Re: Zaburzona mama 05.12.11, 14:19
          bellaana napisała:

          > Leki biorę od maja, w wakacje było nawet nieźle. Ale od jesieni zjazd w dół.
          To może skonsultuj się z innymi lekarzami. Od maja to już chyba powinno być trochę lepiej.

          > Przestaję wierzyć w skuteczność farmakologii.
          Jeśli chodzi o problemu natury psychicznej, często sama farmakologia niewiele daje. Do niej trzeba dołożyć naprawdę ciężką pracę z dobrym terapeutą.
        • rulsanka Re: Zaburzona mama 05.12.11, 15:32
          Widocznie leki nie dzialaja, trzeba je zmnienic lub zmienic dawke.
          A robilas badania ogolne, krew, tarczyca itp? Czasem choroba somatyczna powoduje depresje i wtedy leki psychiatryczne g daja...
        • melancho_lia Re: Zaburzona mama 06.12.11, 14:02
          Rozważ zmianę leku, lub konsultację z innym lekarzem.
        • vocativa Re: Zaburzona mama 06.12.11, 14:05
          Ale przecież doceniasz!!!:)Chcesz zmienić to co jest niedobre leczysz się!!Robisz co możesz-to najważniejsze!!!
          Trzymaj się!!!Ściskam mocno!:)
    • lejdi111 Re: Zaburzona mama 06.12.11, 17:26
      mam tak samo. Opisałam to w tym wątku forum.gazeta.pl/forum/w,210,129269104,129269104,dlaczego_mam_wyrzuty_sumienia_ze_jestem_zla_mama_.html
      • bellaana Re: Zaburzona mama 07.12.11, 18:18
        Staram się angażować rodzinę, głównie babcie. Nie chcę przebywać z nimi sama. Najgorszy jest ten żal, że je urodziłam ... Nikt o tym nie wie, maskuję się jak mogę. Psycholog też zasugerowała zmianę leku, w sobotę jestem umówiona do psychiatry. Ja nie chcę być mamą, to mnie przytłacza, przerasta, to taka straszliwa odpowiedzialność. Nie potrafię jej unieść. Wcześniej miałam wszystko pod kontrolą, panowałam nad swoim życiem, teraz wypełnia je chaos.
        Do lejd111, mnie psycholog kieruje na terapię dda, moi rodzice nie byli klasycznymi alkoholikami, nigdy bym o dda nie pomyślała, ale ona twierdzi,że powinnam. Moja matka była bardzo zimną osobą, boję się,że skrzywdzę swoje dzieci jak ona mnie.
        • joshima Re: Zaburzona mama 07.12.11, 18:29
          Do może nie dda a ddd, choć pewnie Twój psycholog wie co mówi.
          • bellaana Re: Zaburzona mama 07.12.11, 18:32
            DDa na bank, bo dała mi konkretne namiary. Nie wiem nic nt ddd.
            • joshima Re: Zaburzona mama 07.12.11, 18:56
              Nie zrozumiałaś. Chodziło mi o to, że może lepsze dla Ciebie byłoby DDD (dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych). Ale może nie ma w okolicy a może rzeczywiście alkohol w Waszej rodzinie był powodem dysfunkcji i stąd propozycja DDA.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Zaburzona mama 08.12.11, 15:51
      Pani wie, że jest chora i podjęła leczenie. To jest najważniejsze
      Choroba psychiczna jest taką samą chorobą jak każda inna. Polega na zmianie reakcji chemicznych w mózgu. Leczenie polega na prawidłowym doborze leków i to czasem może dłużej trwać.
      Proszę się nie zniechęcać. Terapia farmakologiczna i psychologiczna jest bardzo dobrym skojarzeniem.
      W chorobach psychicznych często się zdarza, że myśli automatyczne są kierowane na jakiś obszar życia i przybierają dręczącą formę. U Pani jest to obszar macierzyństwa.
      Pani dzieci mogą nie dostrzegać Pani choroby, jeśli Pani zachowania nie są dziwaczne. Szczególnie jeśli na razie są małe, a Pani objawy chorobowe ograniczają się do w/w myśli automatycznych.
      Pojęcie szczęścia jest pojemne i dla każdego co innego oznacza. Dlatego, w ostatecznym rozrachunku dzieci mogą się dobrze mieć, ale pod warunkiem, że będzie Pani się leczyć. Proszę pamiętać, że dzieci mają też tatę, który może zneutralizować Pani niekorzystny wpływ pod na kontakt z nimi podczas Pani choroby.
      Jeszcze raz podkreślę, musi się Pani leczyć. A wtedy dzieci będą wiedziały, że na pewno mają odpowiedzialną matkę. Być może będą z tego powodu szczęśliwe. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka