Dodaj do ulubionych

Nie daję rady!

11.12.11, 13:38
zostalam po raz kolejny zwolniona z pracy,sytuacja wyglada tak:skonczylam studia- mgr inż.rolnictwa/zootechnik i nie mogę znalezc w ogole pracy,bylam na stazu 6mcy,podziekowali mi,pozniej pracowalam na umowe zlecenie w sklepie kosmetycznym po 3mcach podziekowali,pojechalam do innego wojewodztwa po 3mcach podziekowali bo nie ma miejsca dla mnie,pozniej pojechalam na drugi koniec Polski po 8mies.mobbing/nie wyplacanie pieneidzy/brak urlopow odeszlam,zniszczona psychicznie,pozniej pracowalam jako kelnerka po 6mcach znow oszukiwal pracodawca,wykorzystywal,powiedzialam nie!podziekowali znowu,szukalam,szukalam,znow znalazlam w innym wojewodztwie,wyslali mnie na szkolenie za granice,wrocilam,podziekowali.........zalamalam sie,uwazam sie za uczciwa,pracowita,nie pyskuje,robie co mi kazą,nie biore urlopow,mam 30lat a tylko 1rok na umowe o prace,reszta to tylko zlecenie.......

sytuacja w domu tragiczna,mam tylko ojca,chytry,skapy,wylacza swiatlo,wylacza prad,chowa jedzenie,niszczy psychicznie,zyjemy jak pies z kotem

z chlopakiem...po 7mies.on nie wie czy mnie kocha czy chce byc sam,prosil zrobmy sobie przerwe

z przyjaciolkami...kazdy wspolczuje i mowi nie narzekaj;(

życ mi sie juz nie chce,za 2tyg.koncze obecną prace,tez na umowe zlecenie
co ja mam ze soba zrobic,gdzie isc,jak szukac pracy,gdy ciagle nic nie wychodzi?

Obserwuj wątek
    • 71tosia dasz rade! 11.12.11, 14:26
      masz dopiero 30 lat! Wiec o to ze kogos tam sobie znjadziesz bym sie nie martwila. Ten facet jest wart tego by z nim byc? Moze dobrze ze sobie 'zrobil przerwe' bedziesz miec wieksza szanse na poznanie kogos bardziej wartosciowego. A z praca, to co opisalas nie jest az tak wyjatkowa sytaucja dla ludzi startujacych do zycia zawodowego w kryzysie, to doswiadczenie wielu 30latkow. Zootechnik kojarzy mie sie z praca na wsi a ty szukasz jej chyba glownie w miescie, moze tu jest troche problem. Pozbieraj dane na temat duzych hodowlanych gospodarstw rolnych i zacznij wysylac CVs wlascicielom, im wiecej tym lepiej. Masz spore atuty, wyksztlacenie, szkolenia, mlody wiek, chec do pracy, wydaje sie zadnej pracy sie nie boisz, nawet takiej ponizej swych kwalifikacji. Podkresl te rzeczy w CV i rozmowach o pracy. Zawsze pozostaje czasowo rola opiekunki dzieci lub osoby starszej (z mozliwoscia mieszkania?), tu nawet w kryzysie jest duzo ofert pracy i w kraju i za granica. A co do mieszkania z tata, to tylko przejsciowa sytuacja. Unikaj konfliktowych sytuacji i nie wdawaj sie w dyskusje, przytaknij ze staruszek ma racje nawet jak nie ma, oszczedzaj wlasne i jego nerwy. Wiem ze to trudne ale potraktuj jego zlosliwosci tak jak traktuje sie je u dzieci (czyli nie nazbyt powaznie), za kilka/kilkanascie lat to on bedzie cie prosil o pomoc, niech juz dzis daje ci to emocjonalna przewage.
    • prochottka1 Re: Nie daję rady! 11.12.11, 19:16
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,131391403,131391403,Patologia_w_domu_Toksyczni_rodzice_Brak_pracy.html
      juz o tym pisalas tutaj
    • misiowamama-2 Re: Nie daję rady! 13.12.11, 15:13
      Wiesz co to jest Inspektorat Pracy, Inspekcja Handlowa, US, ZUS? To instytucje, do których należy się zwrócić, gdy pracownik, dzięki któremu taki sk....yn ma co do gęby włożyć i za co na Wyspy Kanaryjskie jechać, zostaje wykorzystywany. Jeśli nie ma innego sposobu, tak należy walczyć...
      Masz 30 lat, jesteś wykształcona, zdrowa (tak mniemam), i z tego co piszesz wnioskuję, że nie masz rodziny, dzieci. Wprawdzie nie wiem gdzie mieszkasz, i jak wygląda u was sprawa z bezrobociem, ale może warto postawić wszystko na jedną kartę i wyjechać? Może do jakiegoś większego miasta, tam gdzie pracy nie brakuje a i mieszkanie można znaleźć... Nie wiem czy masz na tyle siły ale z drugiej strony zastanów się co Cię tam trzyma? Ojciec-despota ? A może chłopak, który nie wie czy Cie kocha?...
      Póki co trzymam kciuki, może niedługo jakoś uda się znaleźć pracę ( dobrą) i uniezależnić od innych...
      pozdrawiam
    • maluskaeasy podziękuj panu Tuskowi 13.12.11, 21:04
      leckowa napisała:

    • amb25 Re: Nie daję rady! 14.12.11, 12:09
      Rzuc to wszystko i wyjedz do pracy za granice. Nawet praca ponizej kwalifikacji w wielu krajach pozwoli ci zyc spokojnie. A z czasem moze znajdziesz cos lepszego. Jezyk nie jest tak na prawde bariera (na poczatku przynajmniej).
      Po co ci facet, ktory chce od ciebie odpoczac? Niech odpoczywa. On nie jest Ciebie wart.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka