anika9999
19.04.12, 19:11
Witam
Mam prośbę o poradę.Koledzy syna (8 lat) bardzo często przychodzą do nas na ogród (mamy duży trawnik). Na początku nie miałam nic przec8iwko temu, w domu zawsze też było pełno dzieci. Ale sytuacja robi się bardzo dla nas niekomfortowa bo mali sąsiedzi niszczą rosliny, architekturę ogrodową, roznoszą narzędzia ogrodowe, sypią kamienie na trawnik. W zeszłym roku takie sypanie na trawnik skończyło się zniszczoną kosiarką. Oboje z mężem powoli mamy alergię na kolegów syna, próbowałam delikatnie rozmawiać z dziećmi bo nie sądzę żeby niszczyli celowo, ale niewiele to daje. Dzisiaj straciłam cierpliwość bo poniszczyli wszystkie przygotowane podpory do roślin i zdeptali kilka roślin na mojej rabacie. Wygoniłam wszystkich do domów, synowi powiedziałam że bez naszego pozwolenia koledzy nie mają wstępu do ogrodu. Ale teraz syn rozpacza że wszyscy się na niego obrażą i nie będzie miał kolegów. Sama nie wiem jak dyplomatycznie rozwiązać problem, poradźcie proszę. Problem jest tym poważniejszy że syn na komunię dostanie dużą trampolinę i wiem na pewno że pół osiedla będzie na nią przychodzić. Nie mam nic przeciwko ale nie mam czasu pilnować ciągle bandy chłopaków.