agnes3131
23.05.12, 00:41
Poproszę o szczere opinie. Mąż ma własna firmę, zawsze pracował długo- do 19, teraz remontujemy jeszcze dom, wraca o 21- 22. Nieraz zdarza mi się zajrzeć do niego do firmy bez zapowiedzi (chociaż rzadko, a firma była blisko mieszkania, teraz jest przy nowym domu) i najczęściej siedział przy kompie. 2 dni temu poprosił mnie, żebym popilnowała robotników, a on pojedzie po towar. Przejrzałam jego firmowy e-mail i znalazłam e-maile z 1 dyrektorką, młodszą ode mnie o 5 lat typu: ona Krzysiu potrzebuje toner, on juz jedzie Królewno ( najczulsze słowo które do mnie wymawiał), ona: Krzysiu jestem jeszcze na zebraniu, czy będziesz po 16, on: jak ty będziesz to ja tez, czekam, wielbiciel; ona: Krzysiu potrzebuje tusz do drukarki, on: dla ciebie wszystko Agniesiu (do mnie tez tak mówi- te samo imie).... Zrobiłam mu awanture, powiedziałam, ze nie chcę go widzieć i ma nie wracać do domu. Nie odbierałam telefonów, napisał e-maile, że to jego kluczowa klientka, której dużo dla firmy zawdzięcza, ze to słowa w zartach, zeby się podlizać, nic nie znaczą, kocha tylko mnie itd... Czy napewno ma nie wracac, odpisałam ze nie chcę go widziec. Dziś dzwonił kilka razy, nie odbierałam, raz odebrał nasz 6-letni synek i powiedział mu gdzie jestesmy i ze wrócimy wieczorem. Przyjechał do domu ok 22. Te same tłumaczenie. Wyzwałam go i kazałam sie wynosić. Nawrzeszczałam, zryczałam sie itp. Kazał mi pomyśleć o synku, co mu robię, a do niczego nie doszło. Choć wiem, że często był zbyt miły dla innych kobiet, zwłaszcza z którymi współpracował, jakis czas temu przyrzekał mi, ze nie będzie odzywał się do innych kobiet w ten sposób, jak się okazało słowa nie dotrzymał. Nie wiem czy mówi prawdę, widziałam tylko te e-maile, ale zraniło mnie to dogłębnie. Między nami juz od jakiegoś czasu nie było idealnie. Moje rodzinne mieszkanie jest sprzedane, do końca maja muszę sie wyprowadzić, a nie mam teraz chęci remontować nowego domu i myśleć o tym. Powiedzcie obiektywnie, co o tym myślicie.Przepraszam za tak długi post.