Dodaj do ulubionych

Problem z bratem

07.12.12, 21:39
Mój brat jest tylko rok młodszy ode mnie, w stosunku do mnie jest okropnie bezczelny, a ja nie daję sobie w kaszę dmuchać i odpowiadam mu chamstwem za chamstwo. Ale przechodząc do sedna sprawy, chodzi o to, że brat jest bardzo nieśmiały. Ma bardzo niską samoocenę, nie ma własnego zdania na żaden temat, w środowisku czuje się zagubiony i ogólnie boi się ludzi. W domu jest zupełnie inaczej: brat jest chamski w stosunku do mnie i do mamy, bezczelny, arogancki. Rodzice pogarszają sytuację traktując go jak księżniczkę. On ma 14 lat, a nawet do sklepu, czy śmieci wyrzucić sam nie pójdzie. Rozumiem, że nieśmiałość jest naturalną cechą człowieka i że każdy jest inny, ale w jego przypadku jest to po prostu chore. Nie wiem jak mam pomóc jemu, sobie i rodzicom...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Problem z bratem 07.12.12, 21:41
      Nie jesteś od wychowywanie brata i "wychowywania" rodziców.
      • mythos3 Re: Problem z bratem 08.12.12, 12:30
        Wiem, że nie jestem od wychowywania brata a tym bardziej rodziców. Ja chcę tylko pomóc, bo na dłuższą metę takie zachowanie będzie męczące. Nawet już jest
    • esteraj Re: Problem z bratem 08.12.12, 10:37
      Mythos, może zmień taktykę.
      Kiedy Twój brat chamsko się do Ciebie zwraca, zapytaj go czemu tak robi. Czy nie zna innej formy? Swoją postawą i zachowaniem pokaż mu, że można komunikować się w inny sposób.
      Będzie to wymagało od Ciebie spokoju i równowagi. Wiem, że to trudne zadanie, ale potraktuj to jak ćwiczenie dla samej siebie.
      Wyobrażam sobie mniej więcej taką sytuację:
      On mówi do Ciebie:
      - Wyjdź z pokoju Ty głupia idiotko.
      Zamiast reagować agresją, powiedz:
      - Przykro mi, że uważasz mnie za idiotkę. Powiedz, dlaczego tak o mnie myślisz?
      On:
      -Nie zawracaj mi głowy. Wynocha, ale to już!
      -No wiesz, potrzebuję zostać w pokoju, bo mam do odrobienia lekcje. Gdybyś jednak mnie poprosił, mogę iść na kompromis. Przy okazji zastanowiłbyś się, dlaczego jestem dla Ciebie idiotką. Poza tym, nie rozumiem, dlaczego taki inteligentny chłopak jak Ty (tutaj konieczny jest jakiś komplement skierowany w jego stronę, bo on wprawi go w pewien rodzaj zaskoczenia i złagodzi jego agresję, chociaż może tego od razu nie pokazać po sobie), tak się zachowuje.
      -Czy możesz już nie ględzić i wyjść stąd?
      -Dobrze, wyjdę żebyś mógł nieco ochłonąć. Potem niestety wrócę, bo mam dużo spraw do zrobienia.

      We wszystkich tego typu rozmowach nie daj się sprowokować do chamskiego zachowania.
      Kontroluj siebie, byś nie traktowała go jako wroga, pomimo jego agresji. Ty już wiesz, że ten jego sposób bycia może być metodą na odreagowanie jego niskiej samooceny.
      To nie znaczy, że masz mu ulegać. Chodzi o to, by nauczyć go uzasadniania żądań, a także pójścia na kompromis.
      Po dłuższym czasie uświadom go, że Ty nigdy go nie obrażasz, więc nie ma sensu, żeby on to robił, bo jest to bezpodstawne. Poza tym, Twoja pozytywna postawa będzie solidnym argumentem na to, że tak zachowują się mądre osoby i jeśli on tak nie potrafi, to tylko świadczy o tym, że on do nich nie należy.
      • mythos3 Re: Problem z bratem 08.12.12, 12:33
        To może poskutkować. Ale muszę się uczciwie przyznać, że ja święta też nie jestem i w złości potrafię go obrazić czy coś w tym stylu.
        Poza tym, żeby cokolwiek się zmieniło to każda ze stron musi dać coś od siebie, włożyć w to jakiś wysiłek. Sama nie osiągnę nic...
        • esteraj Re: Problem z bratem 10.12.12, 13:34
          mythos3 napisał(a):

          > To może poskutkować. Ale muszę się uczciwie przyznać, że ja święta też nie jest
          > em i w złości potrafię go obrazić czy coś w tym stylu.

          Dlatego proponuję Ci najpierw pracę nad sobą. Nie możesz dać się sprowokować, bo inaczej to będzie prowadzenie ślepego przez niewidomego.

          > Poza tym, żeby cokolwiek się zmieniło to każda ze stron musi dać coś od siebie,
          > włożyć w to jakiś wysiłek. Sama nie osiągnę nic...

          To wcale nie jest tak, że sama nic nie osiągniesz. Jeżeli będziesz wobec niego fair, on nie będzie miał powodu, żeby Ciebie źle traktować.
          Właściwie w każdym zachowaniu można odnaleźć jakiś pozytyw.
          Np. brat z dużą siłą wali w stół. Możesz mu powiedzieć, że ta siła przydałaby się chociażby w noszeniu ciężkich zakupów. Poza tym mógłby obronić Ciebie, gdy będziesz w zagrożeniu.
          Jeżeli krzyczy, to jego donośny głos przydałby się w ewentualnym wołaniu pomocy, a może powinien grać w teatrze...
          Postaraj się nie wyszydzać go. Obracaj w żart jego zachowania.
          -Ej Piotrek, no i po co te nerwy? Nie piekl się tak, bo Ci ciśnienie uszami wychodzi... :-)
          Staraj się rozładowywać atmosferę.
          Nie wymądrzaj się.
          Traktuj go jak młodszego, ale równorzędnego kompana, dla którego możesz być przyjaciółką i wzorem do naśladowania.

          Nie spodziewaj się efektów od razu, czy nawet za tydzień. Taki proces musi potrwać.
          Widać, że jesteś mądrą dziewczyną i z pewnością dasz sobie radę.
          • mythos3 Re: Problem z bratem 10.12.12, 16:59
            Dzięki :)
            Ale to nie jest tak, że ja nad sobą nie pracuję. Staram się poprawić swoje zachowanie, ale postawa większości członków mojej rodziny jest bardzo zniechęcająca, więc czasami nie widzę w tym sensu
    • soffia75 Re: Problem z bratem 10.12.12, 00:05
      Mam wrażenie, że swoją niepewność i zagubienie poza domem Twój brat rekompensuje sobie w domu. Rodzina pozwoliła mu wejść sobie na głowę, z rówieśnikami nie ma już tak łatwo...
      Jak już ktoś wcześniej napisał, nie do Ciebie należy wychowywanie brata, ani tym bardziej Waszych rodziców. Możesz natomiast spróbować porozmawiać z rodzicami, że dostrzegasz określony problem, że czujesz się z tym źle, i co oni sądzą na ten temat. Spokojnie i rzeczowo, bez wojowania i wzajemnych oskarżeń.
      Twój brat powinien być stopniowo włączany w codzienne obowiązki; nie może być tak, że teraz obsługuje go mamusia, a za kilka lat - żona. Może udałoby Ci się "podstępem" wciągać go do domowych zajęć, na zasadzie: "Czy mógłbyś pomóc mi w tym a w tym? Tobie to wychodzi lepiej niż mnie..." Jak się ruszy i pomoże - chwalić: "Bez Ciebie nie udałoby mi się zrobić tego tak dobrze/tak szybko (itp.). Ale mam zdolnego brata!" Z jednej strony go uaktywnisz, z drugiej - podbudujesz jego poczucie własnej wartości.
      • mythos3 Re: Problem z bratem 10.12.12, 16:56
        Próbowałam go wciągać do różnego typu zajęć domowych, ale zwyczajnie mnie wyśmiewa. Powoli kończą mi się pomysły, ale nie chcę się poddawać. Dorośli, że tak powiem, dostrzegają jego problem, lecz mam wrażenie, że nic z tym faktem nie robią. Dzień w domu wygląda tak, że brat wraca do domu po szkole, idzie przed komputer, gra kilka godzin i nie można mu powiedzieć, żeby wyłączył, bo reaguje agresją. W dodatku ja nie mogę się nawet spokojnie pouczyć, gdyż niestety komputer jest w moim pokoju.
        Kiedyś nawet odłączyłam internet... Delikatnie mówiąc brat zadowolony nie był.
        W każdym razie już naprawdę nie wiem jak mam mu to wszystko wytłumaczyć...
        • esteraj Re: Problem z bratem 11.12.12, 12:48
          mythos3 napisał(a):

          > Próbowałam go wciągać do różnego typu zajęć domowych, ale zwyczajnie mnie wyśmi
          > ewa. Powoli kończą mi się pomysły, ale nie chcę się poddawać. Dorośli, że tak p
          > owiem, dostrzegają jego problem, lecz mam wrażenie, że nic z tym faktem nie rob
          > ią. Dzień w domu wygląda tak, że brat wraca do domu po szkole, idzie przed komp
          > uter, gra kilka godzin i nie można mu powiedzieć, żeby wyłączył, bo reaguje agr
          > esją.

          W takiej sytuacji rzeczywiście potrzebna jest pomoc dorosłych.
          Może poproś rodziców, żeby podzielili obowiązki między Was oboje.
          Nie może być tak, że skoro jesteś dziewczyną, to na Ciebie spada całe sprzątanie. On też ma dwie ręce i nie jest już małym chłopcem.
          Wtedy Ty i on będziecie mieli czas dla siebie.

          Jeżeli brat gra na kompie, to poproś go, żeby założył słuchawki.

          > W każdym razie już naprawdę nie wiem jak mam mu to wszystko wytłumaczyć...

          Unikaj formy rozkazującej.
          Jest to dość trudne, kiedy czujesz jak on Cię ignoruje i robi na złość.
          Mimo to, nie daj się wyprowadzić z równowagi. Tłumacz i okazuj dobrą wolę. Jeżeli to nie pomoże, to znajdź jakiś jego słaby punkt, na czym mu bardzo zależy (może ma jakąś dziewczynę, z której opinią się liczy, a może potrzebuje od Ciebie pomocy w jakimś przedmiocie, lub znasz jakąś jego tajemnicę...) Będzie to trochę jak szantaż, ale musi być coś za coś. Inaczej staniesz się bezbronna.
        • soffia75 Re: Problem z bratem 11.12.12, 23:26
          mythos3 napisał(a):
          Dzień w domu wygląda tak, że brat wraca do domu po szkole, idzie przed komputer, gra kilka godzin i nie można mu powiedzieć, żeby wyłączył, bo reaguje agresją (...) Kiedyś nawet odłączyłam internet... Delikatnie mówiąc brat zadowolony nie był.
          A to jest prosta droga do uzależnienia od komputera... Rodzice podejmowali jakieś działania, czy i tu "dostrzegają, ale nic nie robią"?

          Czy w najbliższym otoczeniu jest ktoś, kto dla Twojego brata jest autorytetem? Gdyby taka osoba spróbowała przemówić mu do rozsądku, byłaby szansa, że przynajmniej przemyśli sobie jej uwagi.
          • mythos3 Re: Problem z bratem 13.12.12, 18:15
            Według dorosłych autorytetem dla niego jestem ja... Ale śmiem wątpić w prawdziwość tego stwierdzenia
            • soffia75 Re: Problem z bratem 13.12.12, 21:15
              Ja też myślałabym o kimś spoza kręgu domowników, osób najbliższych bratu - bo skoro z Wami robi sobie, co chce... Osobie nie przebywającej z Wami 24 h na dobę byłoby zresztą łatwiej spojrzeć na problem z dystansu i zauważyć jakieś istotne detale, których Wy, żyjąc w centrum wydarzeń, nie dostrzegacie.
      • a.nancy Re: Problem z bratem 11.12.12, 11:06
        > Twój brat powinien być stopniowo włączany w codzienne obowiązki; nie może być t
        > ak, że teraz obsługuje go mamusia, a za kilka lat - żona. Może udałoby Ci się "
        > podstępem" wciągać go do domowych zajęć, na zasadzie: "Czy mógłbyś pomóc mi w t
        > ym a w tym? Tobie to wychodzi lepiej niż mnie..." Jak się ruszy i pomoże - chwa
        > lić: "Bez Ciebie nie udałoby mi się zrobić tego tak dobrze/tak szybko (itp.). A
        > le mam zdolnego brata!" Z jednej strony go uaktywnisz, z drugiej - podbudujesz
        > jego poczucie własnej wartości.

        takie sztuczki może by zadziałały na 5-latka :)
        • soffia75 Re: Problem z bratem 11.12.12, 23:18
          A jeżeli nastolatek zachowuje się jak 5-latek i tak też jest traktowany w domu?... ;)
    • ma_dre Re: Problem z bratem 12.12.12, 14:30
      poczytaj jesli mozesz o terapiach behawioralnych, zachowanie twojego brata jest doskonalym przedmiotem tego typu terapii. W bardzo wielkim skrocie, polegaja one na tym, aby zle zachowania ignorowac, tak aby nie przynosily spodziewanego skutku, a wlasciwe nagradzac, by staly sie powszechne.

      Przekladajac na praktyke, wchodzenie w scysje z bratem nie jest dobra droga, musisz mu pokazac jak wyglada poprawna komunikacja miedzy ludzmi i nagradzac proby jej nawiazania, mowiac np. ciesze sie udalo nam sie o tym porozmawiac na spokojnie, wole jak sie wlasnie tak do mnie odnosisz... wypracowanie dobrych zachowan, gdy od lat 14 odtwarza sie negatywne wzorce, nie bedzie latwe.

      -----------------------------------------------------------
      moje postanowienie noworoczne : naprawianie świata zaczynam dzisiaj od siebie, przepraszam wszystkich tutaj, których uraziłam niekulturalnym zachowaniem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka