chmureczka33
10.01.13, 12:34
Zalozylam tutaj watek,bo wierze ze ktos mi poradzi..Moze ktos przechodzil przez cos podobnego..Probuje uniezaleznic się od Ojca.Jest wspanialym ojcem,cale zycie taki byl.Jestem jedynaczka,jestesmy bardzo ze soba związani...Bardziej niz z Mama.Jest tylko jeden problem,w swoim zyciu mial kilka pomyslow na zycie,na bizness.Niestety ostatni okazal sie niewypalem.Ma duze dlugi,wspolnik go oszukal..Mam swoje zycie,swoja rodzine, a jakby zyje zyciem Rodzicow..Nie moge przestac ciagle myslec o ich problemach.Jestem szczesliwa jak u nich jest lepiej (wiecej klientow), a jak juz cos jest nie tak ( ktos odmawia czy cos) to od razu jestem zdolowana..Nie moge patrzec jak Ojciec sie zadrecza.On nic nie mowi,zawsze udaje,ze jest ok,ale ja wiem,ze jest inaczej...Jest mi zle,ze nie moge sie oderwac od tych uczuc..Zamiast zyc swoim zyciem od kilku lat zyje codziennie zyciem problemow rodzicow...Ciagle jestem zestresowana,spięta....Mam takie uczucia jak Autorka innego postu..ale nie z powodu alkoholu u Matki tylko z powodu sytuacji materialnej Rodzicow:(Nie wiem jak sie choc troche od tego odciac:(Musialam sie wygadac,przepraszam..