oppositiontotheworld
13.02.13, 00:18
Witam! moja sytuacja, jest dosc skomplikowana. Mam zaledwie 22 lata, 1,5 roczna corke i od prawie dwoch lat meza. Jestesmy teoretycznie w trakcie rozwodu.. 2 miesiace temu on mnie zostawil, poniewaz stwierdzil, ze mnie nie kocha.. Kilka dni pozniej dowiedzialam sie, ze przed slubem uprawial seks z mezczyzna.. Spotykal sie rowniez z kilkoma.. Nasze malzenstwo nie bylo bardzo udane.. Czeste klotnie, raz mnie uderzyl.. Pod koniec prawie brak seksu, zrozumienia.. Duzo klamstw. Zlapalam go na wielu takich akcjach. Dowiedzialam sie od kilku osob, ze ponoc sypial z mezczyznami rowniez w przeciagu ostatnich miesiecy.. Od miesiaca moj maz staral sie mnie odzyskac. Zmienil sie, zaczal sie nami interesowac. Kocham go nad zycie.. Wiec mu wybaczylam.. Stwierdzil, ze zdradzil mnie tylko przed slubem, reszta to pomowienia, zarty, lub inne absurdalne wytlumaczenia.. Przyjelam go spowrotem.. Bo brakowalo mi jego, seksu itd. jestesmy ze soba od 2 klasy liceum.. To moj pierwszy i jedyny partner seksualny. Nie wiem juz co robic.. Wybaczylam mu wszystko, on mowi, ze nie woli mezczyzn, ze to byla forma sprawdzenia sie i po jednorazowym seksie z tym skonczyl.. Z drugiej strony nie potrafie mu ufac.. Ciagle sie boje, ze znowu sie akcja powtorzy.. Nie moge przestac o tym myslec.. Niby jest super, ale ja mam juz obsesje.. Nie wiem, czy to ma sens.. Moja rodzina sie ode mnie odwrocila za to, ze do niego wrocilam. Jestem w tym wszystkim osamotniona..nie potrafie sie z nim rozstac, ale tez ciezko mu zaufac.. Co robic?? Pomocy!!!