jestem.dobry
05.03.13, 10:18
Drogie Panie,
Mam pytanie, czy jak się pokłócicie o cokolwiek (drobiazgi) z mężem/partnerem to idziecie spać do dziecka czy innego pokoju? Może znacie takie przypadki?
Jeśli odpowiedź jest twierdząca, to czemu? Żeby ukarać swojego faceta? Bo jesteście dotkliwie zranione i potrzebujecie odosobnionego? Bo myślicie, że już nic nie chce was łączyć z tym ...(bip)?
Moja żona często robi takiego focha i nie wiem co o tym myśleć. Jest mi przykro, pusta połówka łóżka dołuje mnie, odbiera mi poczucie bycia z żoną na dobre i na złe. Może to moja reakcja jest dziwna i nie powinienem się tym przejmować? Chciałbym wiedzieć, czy kobiety tak po prostu mają czy też tylko mnie się to przytrafiło. Żona powtarza, że ludzie się kłócą i to jest dobre, ale jeśli efekt kłótni to oddzielne spanie przez kilka dni, to czegoś tu nie rozumiem. Dodam jeszcze, że żona lubi spać ze swoją mamą (przy okazji wizyt, "bo sobie poplotkują dłużej") lub z 5-letnim synem. W dzieciństwie podobno, jak była obrażona, to chowała się do szafy. W ogóle w jej rodzinie w relacjach między rodzeństwem lub między matką a dziećmi "fochy", obrażanie, zrywanie kontaktu na kilka lat, jest normą. Boję się, że ze mną też tak zerwie, bo się obrazi.