powracajac-a
28.05.13, 16:00
czy kiedy sie pojawia to juz znak, ze to poczatek konca? dlaczego jedna strona nie rozumie drugiej? Maz jest typowym pracoholikiem, fajnym czlowiekiem, szanowanym. ilekroc mu mowie, ze czuje sie w naszym zwiazku samotna mam wrazenie ze to bagatelizuje albo po prostu uwaza, ze jest to niemozliwe by czuc sie samotnym wychowujac dzieci i majac meza.
szanuje go jako czlowieka, z serca zycze mu dobrze, ale czasami mysle, ze przezyc reszte zycia z kims, kogo sie kocha i z kim mimo wszystko czuje sie samotna nie ma sensu. znowu odejscie zrani i jego i dzieci i w jakis sposob mnie. sytuacja bez wyjscia jak dla mnie .