Dodaj do ulubionych

Nieśmiały nastolatek

26.01.14, 08:18
Jak mu pomoc? Nie wchodzi łatwo w relacje towarzyskie z rówieśnikami, trochę czasu minie zanim oswoi sytuację, przełamie się. I zacznie zamiast monosylabami odpowiadać dłuższym tekstem. Wynika to chyba z niskiej samooceny.
W kontaktach z dorosłymi jest jeszcze gorzej. Na lekcjach chociaż doskonale zna odpowiedź, nie zgłosi się sam do odpowiedzi. W przypadku np. błędów w klasówce nie podejdzie, nie wyjaśni.
W sprawach organizacyjnych nie dopyta, nie dowie się dokładnie. Lekko przestraszony nawet w sklepie czy na poczcie.

Wiem, że jemu samemu to przeszkadza bo mówi to otwartym tekstem; najbardziej boi się blamażu. Że ktoś wyśmieje , zakpi. Żal mi go strasznie. Jak mu pomóc, jakich zachęt używać co mówić, jakie książki czy filmy podsunąć?
Muszę coś z tym zrobić bo robię się coraz bardziej drażliwa i nerwowa jak słyszę jego opowieści na temat kolejnych porażek. Wiem! To jeszcze bardziej go dołuje ale nie zawsze zdążę się pohamować. Delikwent ma lat 13 i jest w 1-szej gimnazjum.
Obserwuj wątek
    • noname2002 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 09:08
      Jako była nieśmiała nastolatka(bałam się np. powiedzieć "dzień dobry" sąsiadom) radzę jak najmniej zwracać uwagę na nieśmiałość syna, jedni są przebojowi, inni nieśmiali. Im bardziej się tym przejmujesz i robisz z tego problem tym będzie gorzej. A już najgorzej chyba porównywać do pewnych siebie i przebojowych, to już do końca odbiera wszelką odwagę. Ale jednocześnie trzeba dawać szansy do pokonywania nieśmiałości, nie wyręczać, posyłać na pocztę, do sklepu, do lekarza, do załatwienia swoich spraw w szkole.
      A co do relacji z rówieśnikami, mnie też to zajmowało dużo czasu, ale za to jak już się odważyłam, to nawiązywałam bardzo trwałe przyjaźnie.
      • verdana Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 09:39
        Jeśli jemu samemu to przeszkadza, to albo spróbować - razem z synem - umówić się, ze będzie się to sam starał przełamać (na przykład raz w tygodniu zgłasza się do odpowiedzi, idzie do sklepu, ale nie tylko kupić bułkę, ale i zapytać, kiedy będzie dostawa krakersów). Jakk mu się nie uda - to może jednak psycholog.
    • koronka2012 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 12:01
      Też byłam nieśmiała, ale na szczęście wyrosłam z tego gdzieś w 8 klasie.
      Nie powinnaś zwracać na to nadmiernej uwagi, żeby nie zapętlić problemu, z drugiej strony to utrudnia życie na tyle, że warto coś z tym zrobić.

      Jeśli syn porusza temat - to minimalizować lęki, podkreślać, że blamaż to nie koniec świata, moze zdarzyć się każdemu, w dodatku - każdy ma takowy na koncie, nawet ci przebojowi. I po prostu trzeba nauczyć się z tym żyć, oswajać obawy.

      Synowi mozna pomóc - są np. kursy wystąpień publicznych, gdzie ćwiczy się pośrednio również takie umiejętności jak przełamywanie lęków. Bardzo wiele dorosłych osób też ma z tym problem. Niestety tu książki nie pomogą, tylko praktyka.
    • asfo Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 12:56
      Można wyszukiwać sytuacje powodujące niewielką, możliwą do opanowania ilość lęku - takie gdzie zachodzi kontakt z ludźmi w przewidywalny sposób i jest mała szansa na konflikt, zaplanować co może się wydarzyć i jak na to odpowiedzieć a potem poćwiczyć w praktyce. Kupowanie czegoś w sklepie bez samoobsługi, zamawianie przez telefon, pytanie o rozkład jazdy na infolinii itp.

      Pomocne może być kontaktowanie się z innymi przez internet - jakieś czaty, wieloosobowe gry on-line, media społecznościowe itp. - to łatwiejsze od kontaktów twarzą w twarz. Można się przyłączyć do jakiejś grupy fanów czegoś tam i dodatkowo brać udział w spotkaniach towarzyskich organizowanych przez takie grupy. Łatwiej się przełamać, kiedy spotyka się kogoś z kim się wcześniej wymieniało wiadomości i ma się jakieś wspólne zainteresowania.

      Dobre są też "papierowe" gry RPG, bo każdy uczestnik jest zmuszony do aktywnej interakcji. Można się zapisać do klubu albo poszukać ogłaszających się w sieci Mistrzów Gry.

      Za młodu też to miałam - na szczęście z wiekiem powoli mijało. Nawet teraz czasem zdarza mi się załapać fazę, że się nie mogę przełamać żeby pójść i coś załatwić. Na szczęście rzadko. Powyżej wypisałam rzeczy które pomogły w moim przypadku.

      Odradzam wszelkie próby zmuszania do "wzięcia się w garść i zachowywania normalnie". Skutkiem będą katastrofy towarzyskie które tylko pogorszą sprawę.
      • zuzi.1 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 13:25
        Jakie aktywnosci ma Twój syn ( w tym sportowe), w czym uważasz, że jest dobry, jakie hobby, co robi zazwyczaj w wolnym czasie, czy ma przyjaciela z którym utrzymuje bliższe kontakty?
        • aqua48 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 14:58
          Pomagać można wzmacniając wiarę w siebie, wskazując na pozytywne cechy i zachowania nastolatka, organizując mu dodatkowe zajęcia z dziedzin które go interesują, aby umocnił się w pewności, ze jest dobry w jakiejś dziedzinie. Pomaga też na dłuższą metę uczestnictwo w zajęciach relaksacyjnych takich jak np. joga.
          • sebalda Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 15:23
            Chwalić, chwalić i jeszcze raz chwalić. Podkreślać jak najczęściej jego zalety. Nie przeginając, bo to może odnieść odwrotny skutek, ale robić to naprawdę często. Wspierać w zainteresowaniach. Jeśli ich jeszcze nie ma, podsuwać mu różne rzeczy, w końcu coś wybierze.
            Mojemu synowi niesamowicie dobrze zrobiło harcerstwo. Teraz ma 18 lat, jest drużynowym, odpowiada za dzieciaki, ma świetnie wyrobiony zmysł organizacyjny, udziela się, wszędzie wejdzie, wszystko załatwi. A jak był dużo młodszy wstydził się zadzwonić do kolegi:)
            • lea_223 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 15:55
              W dobrze znanym sobie środowisku nie ma większych problemów. Jest harcerzem od 3 lat, jeździ na obozy i zimowiska to zresztą jego żywioł. Chodzi w szkole na SKS, na piłkę ręczną. Ma 2 b.dobrych kolegów. Najgorzej jest w relacjach z dorosłymi, boi się że jak coś głupiego powie to krzykną, wyśmieją. Jak ma coś zapytać nauczycieli to z tydzień się z tym nosi: zapomniał, nie zdążył, nie było okazji itp. itd. - to raczej są wymówki niż prawda. A problem rośnie,jak śniegowa kula. Tłumaczę proszę, staram się nie naciskać, chwalę. Jednak pewne sprawy zalatwić musi w określonym terminie. Drażni mnie zwłaszcza jak w ostatniej chwili ja w coś muszę się włączyć bo on już przegapił. I nudzę wtedy: a tyle razy mowiłam. Wrrr...
              • aqua48 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 16:29
                lea_223 napisała:

                > Najgorzej jest w relacjach z doros
                > łymi, boi się że jak coś głupiego powie to krzykną, wyśmieją.

                A czy tak się dzieje? Czy ma w swoim otoczeniu dorosłych, którzy go wyśmiewają, krzyczą na niego? Jeśli tak, to raczej z nimi należy pracować..
                A syna uczyć rozważnej argumentacji, krótkiego, sensownego przedstawiania problemów.
                • blond_suflerka Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 17:07
                  No więc własnie-skąd to się wzięło?
              • blond_suflerka Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 16:59
                A Ty wierzysz w swoje dziecko? Co się stało, że on w siebie nie wierzy? Taki dostał komunikat od bliskich osób?
                Czy wchodzę w grę jakieś warsztaty dla młodzieży? Warsztaty gdzie pracuje się nad poczuciem własnej wartości, asertywnością, pewnością siebie?
                Dobrze byłoby wspomoc go fachowo skoro problem rośnie a Ty sama nie dajesz rady.
    • 71tosia Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 15:55
      zachecic by zapisal sie na jakis portal spolecznosciowy i gadal z innymi przez internet, zachecic do gier komputerowych wymagajacych kontaktow z innymi graczami, moze to pomze?
      • alpepe Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 20:29
        gadanie z innymi przez internet nijak ma się do kontaktów społecznych w świecie niewirtualnym.
        • noname2002 Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 09:23
          gadanie z innymi przez internet nijak ma się do kontaktów społecznych w świecie
          > niewirtualnym.

          Jak najbardziej ma związek, np. dużo łatwiej rozmawiać z kimś o kim już się coś wie z rozmów internetowych albo z kim ma się podobne zainteresowania(współgraczem, uczestnikiem tego samego forum tematycznego)
          • alpepe Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 11:02
            ale nie ma związku, jeśli chodzi o samo ćwiczenie gadki. Wiem po sobie.
      • 71tosia Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 20:50
        ma, osobom chorobliwie niesmialym czesto w kontaktach przeszkadza nie tylko sama niesmialosc ale tez caly szerg obajawow somatycznych (czerwienienie, jakanie, pocenie etc) latwiej wiec pierwsze proby kontaktow podejmowac nie majac majac przed soba drugiej osoby. Na szczescie niesmialosc u wiekszosc mija z czasem i nabieraniem pewnosci siebie.
    • alpepe Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 20:28
      no dobrze, to już stary koń, ale jak było, kiedy miał 7,8, 10 lat? Ja z moimi córkami ćwiczyłam teksty, jak mają np. kupić bilet, coś wyjaśnić, najpierw pod moim okiem coś kupowały. Pamiętam, że cierpiałam z powodu braku umiejętności właśnie rozmowy z osobami dorosłymi, nie potrafiłam czegoś powiedzieć, bo nie wiedziałam jak. I to mimo ogólnej inteligencji. W kontakcie się blokowałam. Dlatego od małego trzymałam młode na dłuższej lince, nawet jeśli miałam ochotę nieraz je przyciągnąć do siebie i załatwić coś za nie. Ostatnio starsza córka mi wygarnęła, że nigdy nie byłam na rozdaniu świadectw, a z drugiej strony jest bardzo samodzielna, potrafi sobie poradzić w różnych sytuacjach. Przecież jeśli chłopak przyniósł klasówkę, gdzie sądzisz, że go niesprawiedliwie oceniono, to możesz przećwiczyć z nim taką rozmowę, w ostateczności weź raz wolne w umówiony dzień, niech on idzie do nauczycielki z wątpliwościami, a ty czekaj za drzwiami, to już powinno mu pomóc.
      I na marginesie: twoja nerwowość, o czym zresztą mimochodem wspomniałaś, może wskazywać, że podświadomie chcesz, by syn był właśnie takim niedorajdą życiowym. Mogłabyś znów wywracać oczami i pokazywać, jak to ty musisz rozwiązywać jego problemy. Pytanie tylko czemu.
      • zuzi.1 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 21:15
        Niekoniecznie alpepe, Jej nerwowosc może wskazywac np. na to, że autorka jest zupełnie innym typem osobowosciowym niż jej syn, a syn może byc z natury nieśmiałym "niedorajdą" z lekką fobią społeczną, która objawia się właśnie w kontaktach z nieznajomymi. Może warto porozmawiac z psychologiem na ten temat i cwiczyc z synem jak najczęsciec sytuacje go stresujące, stawiac go w takich sytuacjach, gdy będzie musiał sam wykazac się swoją inicjatywą wobec osób trzecich. Szkoda, że tego wcześniej nie robiłaś autorko, gdy syn poszedł do szkoły podstawowej, bo takie sytuacje są zazwyczaj widoczne już wcześniej, niz na etapie gimnazjum. Ale i tak jest jeszcze czas, aby te jego problemy nadrobic. Pracuj sama z synem nad tym i wspomagaj się pomocą specjalisty, wtedy szybciej chłopak się z tymi problemami upora.
        • yoma Re: Nieśmiały nastolatek 02.06.16, 23:14
          >cwiczyc z synem jak najczęsciec sytuacje go stresujące, stawiac go w takich sytuacjach, 

          Super rada. Zakładamy się: ucieknie z domu po sześciu miesiącach czy po dziewięciu?
    • soffia75 Re: Nieśmiały nastolatek 26.01.14, 23:38
      Po pierwsze: czy istnieje jakaś dziedzina (przedmiot w szkole, hobby itp.), w której Twój nieśmiały nastolatek jest dobry, wyróżnia się, czuje się pewnie? Jeśli ma taki atut, mógłby zbudować na nim poczucie własnej wartości, a w sytuacjach związanych z tą dziedziną podejmować próby "zaistnienia", zwrócenia na siebie uwagi, wyrażenia swojego zdania.
      Po drugie: czy syn ma kolegów, przyjaciół? Jak zachowuje się w relacjach z nimi? Jak oni go postrzegają? Ważne, żeby chłopak miał kogoś, kto go akceptuje, wspiera i postrzega jako "fajnego gościa" pomimo tej nieśmiałości, z którą się boryka.
      Po trzecie: przełamywanie nieśmiałości to kwestia ładnych paru lat - ja sama byłam wystraszonym dziewczątkiem, które nabrało pewności siebie dopiero pod koniec liceum; najbardziej jednak pomógł mi wyjazd na studia do innego miasta i świadomość, że jestem zdana tylko na siebie. Jak nie zapytam o drogę, to się zgubię; jak nie załatwię formalności w dziekanacie, to nie dostanę stypendium, itp., itd. A do tego przez całe 5 lat studiów miałam tylko dwa egzaminy pisemne - na pozostałych trzeba było mówić, mówić, mówić... ;)
      • sebalda Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 10:12
        A ja sądzę, że młody jest w takim razie nieśmiały, bo to jego wrodzona cecha. Jeśli ma dobre kontakty z rówieśnikami, udziela się w harcerstwie, sporcie, ma bliskich kolegów, to ja bym się nie przejmowała. Idę o zakład, że wkrótce ta nieśmiałość zacznie się zmniejszać, z wiekiem mu przejdzie albo złagodnieje. Są ludzie, którzy nie lubią się wychylać, wolą przemyśleć wypowiedź, niż chlapnąć głupstwo. Ja bym się tym nie martwiła. Nie każdy musi być przebojowy, nie starajmy się dopasować dzieci do naszych wyobrażeń. Dajmy im czas, by się rozwijały swoim tempem.
        Wzmacniać, chwalić, podtrzymywać zapał w tym, w czym się dobrze czuje, ale nie naciskać. Za nic nie okazywać dezaprobaty, gdy mu coś nie wyjdzie, bo się jeszcze bardziej zrazi. Swoje niepokoje omawiać na forum, ale nie z nim. Im więcej nacisków, krytyki, że jest za bardzo nieśmiały, tym gorzej. Tak uważam.
        • penelopa40 Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 11:18
          z doświadczenia własnego z nastoletnim dzieckiem - jeśli syn widzi problem przejdź się do sprawdzonej poradni psychologicznej czy psychopedagogicznej, ale znajdź specjalistę od gimnazjalistów [ ja się ze zdziwieniem dowiedziałam, że specjalizacja jest tak daleka, że pani od licealistów nie zajmuje się gimnazjalistami i odwrotnie], porozmawiaj najpierw sama, potem umów syna, i specjalista ewentualnie zdecyduje o jakiejś formie pomocy, rozmowy, słowa terapii nie używają... naprawdę nie ma czego się obawiać, moje dziecko miało problem w relacjach, nieważne zresztą jaki... poszłam spotkałam się z psychologiem, potem dziecko, potem razem, pani zdecydowała o spotkaniach cotygodniowych, dziecko się zgodziło, pochodziło 2 miesiące, sytuacja się poprawiła, dziecko zadowolone, ale ważna bardzo jest akceptacja tej formy pomocy, osoby pomagającej, więc najlepiej ktoś z polecenia, no i najpierw samemu porozmawiać, ja nie powierzyłabym dziecka osobie z którą nie łapię dobrego kontaktu jako rodzic...
        • lea_223 Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 11:51
          Sebalda, chyba Twoja diagnoza najbardziej bliska naszej sytuacji:). Mam nadzieję, że się wreszcie ośmieli. Rada Verdany, żeby postawić sobie cel np. w tym tygodniu zgłoszę się raz na matematyce też bardzo dobra.
          I chyba tak jest w naszym przypadku, że ja mam inny temperament niż on. Działam szybko, czasem impulsywnie i staram się dotrzeć do konkretnego celu. Nie rozkminiam przeszłości. On działa z namysłem, powoli. Rozpamiętuje jak było fajnie tam czy tu.
          U psychologa w tym roku szkolnym był 2x. Co prawda powód był zgoła inny, zupełnie nie związany z nieśmiałością. Obie panie psycholożki (od gimnazjalistów) przeprowadziły szczegółowe dwuetapowe badania i stwierdziły, że jest bardzo inteligentny i bardzo wrażliwy. Ale terapii żadnej nie sugerowały.
          Muszę jeszcze znaleźć sposób na siebie jak powściągnąć emocje jak mówi mi, że po raz enty nie załatwił czegoś bo wstydził się zapytać, poprosić, wyjaśnić ;).
          • blond_suflerka Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 12:03
            Ale warsztaty to nie jest terapia. To pewne ćwiczenia w grupie z psychologiem, które pomagają na przykład zbudować pewność siebie, oswoić wchodzenie i działanie w nowej grupie, w nowej sytuacji, itd.
            Druga kwestia-dobrze by było wiedzieć skąd u niego takie obawy. Byc może jest coś o czym nawet nie wiesz-czyjąs uwaga dobrze zapamiętana, jakieś zdarzenie, coś co było na tyle trudne, że na tym zbudowały się te obawy i lęki. I może być tak, że dopóki tego sie ruszy to wszystko będzie tylko atrapą prawdziwej zmiany.
            • sorvina Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 12:13
              W tym przypadku właśnie raczej warsztaty/coaching niż terapia. Bo raczej chodzi o nabranie nowej umiejętności komunikacyjnej niż "naprawianie się". Nie każdy musi być przebojowym ekstrawertykiem, warto by syn doceniał, że to, że jest inny - nie znaczy, że gorszy. Ma to swoje zalety. Natomiast warto potrafić zabrać głos publicznie wtedy gdy to dla nas korzystne i tego można się nauczyć. Wiedza JAK + doświadczenie zwiększają pewność siebie w sytuacjach publicznych. W pewnych sytuacjach pomoże wiedza w temacie sztuki prezentacji, w innych bardziej asertywności - sposobów reagowania.
              • sorvina Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 12:23
                Oczywiście może pomóc rozwinąć te umiejętności terapeuta, chodzi o to by nie stawiać sprawy jako "z tobą jest coś nie tak".
            • lea_223 Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 12:22
              Kontakt mam z dzieckiem bardzo dobry. Tak mi się wydaje. Tak też twierdzi sam delikwent. Po wizytach w poradni psychologicznej mówiłam, że jeśli poczuje potrzebę wsparcia psychologa, w takiej czy innej formie (terapii czy warsztatów) to nie ma problemu; organizujemy. Powiedział, że się zastanowi i ewentualnie zgłosi. Na razie twierdzi, że spróbuje sobie sam poradzić. Zobaczymy.
              • sebalda Re: Nieśmiały nastolatek 27.01.14, 13:04
                Ja bym mu już niczego nie dokładała i nie zwracała mu uwagi. Sama pierwsza klasa gimnazjum jest ciężkim doświadczeniem, szczególnie dla chłopca, bo musi się odnaleźć w nowym środowisku, niech nie czuje, że coś z nim jest nie tak. Z tego, co piszesz, wszystko jest ok, a resztę umiejętności powinien rozwinąć z czasem. Mój też nie byl wtedy jeszcze wyrywny, a teraz mówi, że lubi załatwiać różne sprawy urzędowe (ostatnio musiał rozmawiać z zarządem metra). Uważam, że stał się w tym nawet lepszy ode mnie, bo ja sama nie przepadam za takimi działaniami.
                Jeśli jest zaangażowany w harcerstwo i będzie się piął po szczeblach kariery harcerskiej (zastępowy, drużynowy), to na pewno konieczność go nauczy. Harcerstwo ćwiczy między innymi takie umiejętności. Zmusza do przełamywania tego typu barier. Na obozie na przykład musisz wypełnić kilka punktów marszruty, które wymagają uzyskania pozwolenia na coś. Od obcych dorosłych!
    • mikolajx7 Re: Nieśmiały nastolatek 02.06.16, 19:29
      Proszę Pani,
      Z nieśmiałością w dzisiejszych czasach nie żyje się łatwo, jednak są pewne metody, dzięki którym tę cechę można " oswoić ". Pisze Pani, że " robi się coraz bardziej drażliwa i nerwowa" , radziłbym wyciszenie tych negatywnych emocji , one na pewno nie ułatwią rozwiązania sprawy. Nieśmiałe dziecko zwłaszcza nastolatek (z uwagi na "trudny wiek") potrzebuje wsparcia najbliższych i pozytywnej motywacji. Musi Pani dużo rozmawiać ze swoim dzieckiem, by czuło że Pani akceptuje je pod każdym względem. Zalecałbym metodę "małych kroczków", stopniowego pokonywania wyznaczonych, małych celów... Na rynku jest wiele poradników dotyczących tego tematu, myślę że warto poszukać, popatrzeć, poczytać... Być może w którymś z nich Pani syn znalazłby wskazówkę dla siebie (zalecałbym by Pani również zapoznała się z treściami zawartymi w takich poradnikach). Ze swojej strony polecam książkę psychologa P.Zimbardo, Nieśmiałość. Autor książki służy dobrymi poradami w tym temacie.
      • yoma Re: Nieśmiały nastolatek 02.06.16, 23:17
        Ten od eksperymentu więziennego? :)
        • mikolajx7 Re: Nieśmiały nastolatek 03.06.16, 16:44
          Tak, ten od eksperymentu.
    • amb25 Re: Nieśmiały nastolatek 03.06.16, 08:23
      No i znowu odgrzany watek sprzed dwoch lat. Moderatorzy i wspolpracownicy gazety - dajcie juz spokoj, to sie robi nudne. Czytanie froum trzeba zaczynac od sprawdzenia dat...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka