Dodaj do ulubionych

Córka nie akceptuje partnera, co robić???

12.04.14, 05:45
Jestem rozwiedziona i mam 19-letnią córkę ,mój partner również rozwiedziony, syn mieszka z matką.. Znamy sie ok 1 roku,ale niestety moja córka nie akceptuje go. Nie chce, żeby przychodził do nas. Spotykamy sie na mieście lub u niego,ale nigdy nie mógł przyjść jak ona jest w domu. Rozmawiałam z nią wiele razy. Mówi, że nie ma nic przeciwko niemu,mogę się z nim spotykać,ale nie mam prawa przyprowadzać go do domu,bo ona nikogo nie przyprowadza. Jestem załamana, ciągle zdołowana, przygnębiona. Bardzo go kocham ,podobnie jak córkę. Chciałam być uczciwa wobec niej, powiedziałam jak bardzo jest dla mnie ważna,ze kocham ją ponad życie,ale poznałam wspaniałego człowieka i po roku znajomości chciałam ,żebyśmy więcej czasu spędzali u mnie...np. wspólne gotowanie, oglądanie tv...bardzo nam tego brakuje :( Córka nie chce słyszeć o jego wizytach. Nie wiem co mam robić,bo sytuacja co najmniej dziwna. Partner jest zdenerwowany,że podczas nieobecności córki może tylko przyjść,a jak ona wraca dzwoni i partner ucieka...To chore. Jak wpłynąć na córkę, żeby zmieniła swoje podejście do jego wizyt w naszym domu??? Proszę o poradę :(
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 08:03
      Tak jak córka może przyprowadzić chłopaka, tak Ty- nowego partnera i powiem Ci coś: Ty na to , na odwiedziny, nie potrzebujesz zgody córki. Bo z opisanej sytuacji wynika, że panna pal 19, rządzi domem i decyduje o gościach w domu.
    • kol.3 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 08:13
      Trudno wyrokować na podstawie jednego wpisu, ale jak dla mnie to nie jest mała emocjonalna dzidzia tylko dorosła prawie kobieta, która powinna zrozumieć że masz prawo ułożyć sobie życie. Wygląda mi to na egoizm, zazdrość i niechęć do podzielenia się Twoim zainteresowaniem z inną osobą.
      Zabranianie Ci przyprowadzania partnera do domu do niej nie należy. Ona nikogo nie przyprowadza, bo w jej wieku głównym zadaniem życiowym jest nauka i stopniowe usamodzielnianie się. Córka za parę lat odejdzie z domu, a trudno abyś zrezygnowała z życia osobistego.
      Rozmowy trzeba i podrążenia tematu.
    • triss_merigold6 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 08:21
      A jak przyprowadzisz to co zrobi, dzien dobry mu nie powie?
    • boski_adonis Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 09:16
      Nie wiem czy to jest w jakis sposób pocieszające ( watpię), ale problem jest powszechny i typowy.
      Wielu nastolatków tak sie zachowuje, co więcej takze dorosłe dzieci nie mieszkajace z matką czy ojcem zachowują sie identycznie.
      Ja bym się zachowywał troche inaczej gdyby chodziło o bunt młodszego nastolatka a nie bunt osoby bądz co bądz pełnoletniej czyli takiej , ktora sama moze związać sie z dowolnie wybranym partnerem, mieszkać gdzie chce i z kim chce . Pytanie - czy zrezygnowałaby z e swojego związku w sytuacji gdyby mama nie akceptowała jej partnera? Wątpię .Z młodym dorosłym trzeba moim zdaniem trzeba budowac relację jak z dorosłym, nawet jak młody dorosły czasem tego nie chce.Nie chodzi mi o przymus , kłótnie i inne dramaty, ale do pewnej dyskretnej korekty własnych zachowań, ktore pokazuja,dzieciom,ze powolutku relacje będa sie zmieniac tzn.np. mama wkrótce nie będzie pracowac na utrzymanie dziecka , mama nie bedzie wracac prosto z pracy do domu,zeby dziecku podac obiad, mama wypełni sobie czas czyms innym niz opieka nad dzieckiem , bo dziecko jest 3/4 dnia jest poza kontrola rodzica i takiej opieki JUZ nie potrzebuje. Słowo "juz" jest wazne - pokazuje postepujace zmiany w relacjach. Chce podkreslić ,ze ta zmiana powoli postepuje (np.w sensie prawnym dziecko jest juz podmiotem odrebnym) a w relacjach relacjach rodzinnych trudniej , jest tez zwiazana w pewnym sensie z "odcinaniem pepowiny".A to proces trudny dla rodziców i dla dzieci, wiem , bo wlasnie powoli odcinam:)
      Oczywiscie upraszczam , ale dzieciom strasznie trudno przychodzi zaakceptowanie ,ze rodzice mają inne zycie niz tylko rodzicielskie. Wiem, bo sam byłem nastolatkiem :) , ktoremu nie miesciło sie w głowie, ze rodzice mają swoje pragnienia i niezaspokojone potrzeby bądz towarzyskie, bądz uczuciowe, bądz intelektualne itd.No, niby wiedziałem,ze tak jest , ale wiedzieć to nie znaczy zaakceptowć naprawdę.
      Przestac byc jedynym waznym w zyciu rodzica - oj bolesne to i nie da sie z tym pogodzic bez buntu. Chyba w rodzinach , gdzie dzieci jest więcej jest im łatwiej "podzielić się " rodzicem i nie miec go tylko dla siebie.
      Zresztą jest drugi trudny problem- mówienie o swoich potrzebach dzieciom. Jak powiedziec dziecku,ze matka czuje sie samotna i potrzebuje partnera w swoim wieku do rozmów, wspolnych wyjsc, bliskosci wszelakiej a najukochańsze dziecko tej potrzeby nie zaspokoi?
      Z postu nie wynika jakich argumentów uzywa córka zeby uzasadnić swoja niechęc do Twojego partnera. Mam wrazenie,ze problem jest w tym,ze córka twierdzi,ze "nie mam prawa przypr
      owadzać go do domu,bo ona nikogo nie przyprowadza"
      A moze trzeba zapytać dlaczego ona nikogo nie przyprowadza? Czy jest samotna?
      Ja bym sie zdecydował na zapraszanie partnera do domu nawet jesli córka okazywała by niezadowolenie. Bycie niezadowolonym to niestety stan , ktory moze byc udziałem tak dzieci jaki i rodziców.
      Nie próbowałbym zaprzyjazniac partnera i córki na siłę , ale stopniowo przyzwyczajac dziecko,ze partner nie zniknie z Waszego zycia, bo jest potrzebny Tobie . Tłumaczył bym to prosto-ze chciałabys miec z kim porozmawiac , pojsc na spacer itd- słowem nie byc sama kiedy dziecko idzie do swoich spraw.
      No i jeszcze jedno pytanie - czy to jest w porzadku,zeby 19 letnia dziewczyna kierowała zyciem swojej matki?Czy matka powinna sie na to zgodzic unikając konfliktu? Czy unikanie konfliktu i spokój w domu dzisiaj nie gwarantuje Ci smutnej , samotnej starosci bez miłosci i przyjazni? Kim będziesz jak dziecko opusci dom? Sfrustrowana tesciowa, której biadolenia trzeba słuchac bez przerwy?
      Pewnie sa i lepsze warianty , ale ww jest niestety często spotykany.


      • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 10:15
        A czy do Waszego domu w ogóle przychodzą jacyś goście? Czy córka może zapraszać i zaprasza swoich kolegów i koleżanki? Na wspólne gotowanie, na oglądanie tv? Czy jesteście obie nastawione na przyjmowanie w domu, urządzanie przyjęć, ale i takie normalne odwiedziny, wpadanie na kawę, czy pouczyć się razem?
        Dwie dorosłe kobiety nie powinny nawzajem się ograniczać, mówić sobie co której wolno. Powinny raczej wspólnie ustalić zasady panujące we wspólnym domu i trzymać się ich. Kuriozalna jest dla mnie sytuacja kiedy zaproszony gość musi uciekać, bo córka wraca do domu. A jeśli nie wyjdzie przed jej powrotem, to co?
        • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 10:20
          Co robić? Powiedzieć córce, ze w tej sprawie nie ma absolutnie nic do powiedzenia. że Twój facet będzie przychodził, bo to jest Twoje mieszkanie, podobnie jak jej i ze masz prawo zapraszać do niego kogo chcesz, niezależnie czy córce to się podoba, czy nie. A jeśli absolutnie tego nie moze znieść - jest dorosła, może znaleźć sobie mieszkanie.
          Rzadko zdarza mi się powiedzieć, ze są momenty, gdy trzeba dziecku jednak uzmysłowić, że nie do końca jest u siebie. To jest właśnie taki wypadek. Jeżeli nie będziesz stanowcza skończy się tym, że Ty zostaniesz bez partnera, a córka kogoś sobie znajdzie oczywiście - i zostaniesz sama.
        • boski_adonis Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 11:35
          Troche sie zdziwiłem .Wspólne gotowanie, oglądanie tv? Jakos trudno mi uwierzyć,ze to sa zajęcia dla 19 latków, ale moze ja nic nie wiem o zyciu;)
          Wspolnie gotuja i ogladaja TV moi rodzice ( osoby 75+).
          • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 12:00
            Są. Bo jak rozumiem, takie rzeczy, jak wspólny spacer, wyprawa rowerowa, kino - to oni mogą robić i tak. Ale człowiek chciałby w domu także coś z partnerem wspólnie zrobić, choćby ustalić , co będzie na obiad, nakryć do stołu, zjeść razem przy telewizji. Nie widzę nic dziwnego w tym, ze nawet młodzi ludzie chcą wspólnie w domu obejrzeć film.
            • agata1979-fr Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 12:32
              Ale autorka pisze o JEJ i PARTNERA gotowaniu i oglądaniu tv a nie córki !! Rada jedna : stanowczo postawić sprawę ! Ona wkrótce znajdzie chłopaka , wyjedzie na studia albo się usamodzielni a Ty....zostaniesz sama .....Siły życzę ;)
              • marzeka1 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 12:54
                Bo dodam: mogłabym zrozumieć, że dziewczyna ma opory i nie chce, by ten facet zamieszkał z nimi, teraz, na tę chwilę, ale zabranianie matce przyprowadzania go do domu, odwiedziny tylko jak córki nie ma- cóż, mnie to kojarzy się z rozwydrzoną pannicą, a nie kochanym dzieckiem i tyle.
                • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 14:00
                  Dziekuje bardzo za odpowiedźi :) Cóż córka robi co chce, często wyzywa mnie,bo tak robił moj ex. Wyciąga pieniądze...Jestem po terapii u psychologa, stałam sie bardziej pewna siebie...Chciałąm byc uczciwa przedstawić jej mojego partnera...Znaja go moi rodzice, brat z bratową, znajomi-każdy b pozytywnie wypowiada się na jego temat. Oczywiście chciałam tylko, żeby mógł przyjść na kawę, posiedzieć jak pada deszcze...Córka twierdzi, że chce ją mieszać w swoje życie, a ona nie chce go poznawać. Zdecydowałam, że czekać nie mam już na co,ona nigdy nie zgodzi się,jeżeli przyjdzie,a jej będzie to przeszkadzałp niech wyjdzie.... Czasem myślę, że ona nie chce nikogo w domu, bo ma władzę nade mną, a wie, że partner nie pozwoliłby na takie traktowanie mnie. Dodam, że walczę z tym problem :(
                  • morticia50 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 14:35
                    a co córka robi tzn uczy się ? szykuje sie do studiów ? wyjazdu z domu?pracuje?
                  • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 14:35
                    Świetnym rozwiązaniem tego problemu będzie nie słuchać żądań córki. A idealną - zamieszkanie z partnerem. Córka może się wyprowadzić i chyba powinna. Co to znaczy "wyciąga pieniądze" - marudzi, a Ty dajesz, czy wyciąga z kieszeni?
                    • marzeka1 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 14:38
                      " Cóż córka robi co chce, często wyzywa mnie,bo tak robił moj ex. Wyciąga pieniądze...Jestem po terapii u psychologa, stałam sie bardziej pewna siebie..."

                      - cóż, dziewczyna z lekka upiorna, TYM BARDZIEJ więc nie kierowałabym się jej "zakazami"- nie widzisz, ze to nie jest normalne: ani to, ze dziecko lat 19 wyzywa Cię, ani to , że bierze kasę. Jak dziecięciu źle, zawsze jest ojciec, który corką zająć się może.
                      • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 15:20
                        Mąż nigdy nie miał kontaktu z córką więc tym bardziej po rozwodzieie nie zmienił się. Córka przygotowuje się do matury. Mówi, że nie chce ze mną mieszkać,może się wyprowadzić,ale to ja mam jej dać pieniądze :) Do męża nie chce też iśc, bo on pije więc jest zdana na mnie. Powiedziałam już partnerowi,że nie ma sensu czekać na jej decyzję, bo nigdy to nie nastapi. Jest zbuntowana i tak nie odzywa się więc przestało mi zależeć :(
                        • marzeka1 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 15:39
                          Ale czy rozumiesz, że dziecko lat 19 nie może Tobą rządzić? Pomiatać? Wyzywać? i że na bank nie musisz mieć zgody córki, aby nowy pan odwiedził Cię.
                          Póki nie postawisz jasno granicy, córka będzie robiła Ci jazdy.
                          • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 15:46
                            Tak, zrozumiałam to. Dałam sobą pomiatać mężowi i teraz córce. Wiele razy partner miał mi za złe, że nie potrafie się przeciwstawić, myślę, że Wasze opinie bardzo mi pomogły w podjęciu właściwej decyzji. Dziękuje :)
                          • damodia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 23:10
                            marzeka1 napisała:

                            > Ale czy rozumiesz, że dziecko lat 19 nie może Tobą rządzić? Pomiatać? Wyzywać?
                            > i że na bank nie musisz mieć zgody córki, aby nowy pan odwiedził Cię.
                            > Póki nie postawisz jasno granicy, córka będzie robiła Ci jazdy.


                            Przede wszystkim to autorka nie powinna tworzyć takich cudów, jak pytanie córki co matka może robić w swoim domu a co nie. Zrzucanie na nastolatki głowę takiej władzy i równocześnie odpowiedzialności za wybory matki - córka ma prawo się buntować i mieć poczucie, że matka "wisi" na jej emocjach. A wyraża to tak jak ją rodzice nauczyli.
                            Najłatwiej powiedzieć, że córka podobna do złego ojca - więc mamusia od razu staje się tą dobrą, no i rasową ofiarą.
                        • kol.3 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 15:48
                          Może tym bardziej partner powinien z Tobą zamieszkać, o ile macie taki zamiar. Stworzycie wspolny front, wtedy dziewczynie nie będzie tak łatwo wchodzić Ci na głowę.
                          • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:04
                            Na początek chciałąm tylko krótkie spotkania, dlatego byłam zaskoczona taką reakcją... Nie powiedziałam-od dzisiaj ten pan z nami mieszka... Ehhh trudne mam życie...mąż, teraz córka, któa niby nic nie ma przeciwko nowemu partnerowi,ale nie chce go widzieć...
                            • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:10
                              ola.2014 napisał(a):

                              > kcją... Nie powiedziałam-od dzisiaj ten pan z nami mieszka... Ehhh trudne mam ż
                              > ycie...mąż, teraz córka, któa niby nic nie ma przeciwko nowemu partnerowi,ale n
                              > ie chce go widzieć...

                              Córka przecież nie musi widywać się z Twoim nowym partnerem, ani przesiadywać z Wami, wymagaj tylko, żeby się z nim grzecznie przywitała. Każdemu gościowi należy się szacunek. Córka zapewne też chciałaby być traktowana grzecznie, zatem sama też musi się starać - porozmawiaj z nią na ten temat. I powiedz, że Twoje znajomości czy sympatie nie oznaczają, że przestaniesz ją kochać, czy wspierać.
                              • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:14
                                aqua48, ależ ja wielokrotnie z nia rozmawiałam nt temat. Mówiłam, że jest dla mnie najważniejsza, bardzo ją kocham... Jak grochem o ścianę, na moje pytanie dlaczego? dlaczego, nie chcesz go poznać??? odpowiadała, bo nie-nie mieszaj mnie w swoje życie, także kolejne rozmowy sa bez sensu...
                                • damodia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 22:49
                                  > nie najważniejsza, bardzo ją kocham... Jak grochem o ścianę, na moje pytanie dl
                                  > aczego? dlaczego, nie chcesz go poznać??? odpowiadała, bo nie-nie mieszaj mnie
                                  > w swoje życie,
                                  także kolejne rozmowy sa bez sensu...


                                  Uszanuj wreszcie córkę i faktycznie przestań jej zwalać na głowę swoje problemy i czekać by ona decydowała za ciebie. Najpierw lata z ojcem pijakiem, i trzymanie w tym córki bo tylko dziecko nie miało z tego wyjśćia..- zapewne już się napatrzyła córka dosyć , na matkę którą wiecznie trzeba wspierać emocjonalnie bo sama sobie nie radzi. A dziecko miało sobie radzić? być silniejsze? ratować Cię?
                                  A teraz zamiast wreszcie normalnie się zachowywać nie mając agresora nad sobą Ty nakręcasz kolejną schizę, z dziwnymi podchodami w domu, z ukrywaniem gości których córka nie lubi, ze zmuszaniem córki do polubienia nowego Twojego faceta i wspólnych obiadków... A po co to córce?? Ona chce mieć wreszcie święty spokój, przestań ciągle coś od niej chcieć na poziomie emocji. Zacznij sama podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność, to córka się przestanie bać, że znowu Twoje problemy zostaną na jej głowie.

                                  • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 05:50
                                    damodia...wow, kobieto ile w tobie nienawiści..."Ty nakręcasz kolejną schizę, z dziwnymi podchodami w domu, z ukrywaniem gości których córka nie lubi, ze zmuszaniem córki do polubienia nowego Twojego faceta i wspólnych obiadków... A po co to córce??
                                    Nie bądź śmieszna, ja nie przyprowadzam do domu nowego tatusia i nie zamierzam wspólnie z córką gotować i tworzyć nową rodzinkę z nowymi dziadkami... twoja nadinterpretacja jest żenująca. Atakuj kogo innego... Przenosisz tylko złe emocje na forum, zacznij żyć swoim cudownym życiem! :)
                        • attiya Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 21:52
                          no to niech składa o alimenty - sąd przyzna jej z 300-400 zł, drugie tyle od ojca i zobaczymy jak poszaleje sobie za tę kasę
                          nie pokazałaś w odpowiednim momencie kto jest samicą alfa i teraz masz tego efekty, niestety
                          powiedz jej prosto w twarz, że jak będziesz mieszkać u niej, to będziesz wtedy stosować się do jej zaleceń, na razie to tylko z waszej dwójki ona ma to robić
                          no i generalnie dużo siły życze
                  • boski_adonis Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 17:59
                    Nie za duzo kombinujesz?Choc z tego co piszesz wyłania sie obraz córki nie zazdrosnej o Twoje uczucia a le córki , ktora chce manipulowac Tobą. Córka poznawac partnera nie musi jak nie chce, daj jej spokój .Słusznie piszesz :"jeżeli przyjdzie,a jej będzie to przeszkadzałp niech wyjdzie..."
                    Cóz zamiast wydziwiac wpuśc pana do domu , zacznij zyc tak jak pragniesz i oczekuj katastrofy . Moim zdaniem katastrofy nie bedzie :) Nie próbowałbym robic z córki i Twojego partnera przyjaciół czy nawet serdecznych znajomych. Czas zrobi swoje.
                    A córka z pewnościa poczuje sie mniej pewnie ( i ona tego sie boi najbardziej ) .
                    A swoja drogą dziecko dorosłe , ktore wyzywa , obraża i wyciaga peiniądze to niestety patologia , ktorej nie wolno Ci tolerowac.
                    Tez zgadzam sie z Twoim poglądem,ze córka ma nad Toba władzę, ktorej nie chce utracić.
    • ann.38 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:12
      Olu, kiedy rozwiodłaś się z mężem? Chodzi mi o to, jak długo córka żyła w rodzinie, gdzie ojciec wyzywa, pomiata i pije. Szukasz dla siebie pomocy (terapia), a dla córki też szukałaś? Zawsze miałyście taką złą relacię?
    • ann.38 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:14
      Olu, kiedy rozwiodłaś się z mężem? Chodzi mi o to, jak długo córka żyła w rodzinie, gdzie ojciec wyzywa, pomiata i pije. Szukasz dla siebie pomocy (terapia), a dla córki też szukałaś? Zawsze miałyście taką złą relacię? Pisałaś, że ona nikogo nie zaprasza. Nie ma przyjaciół, koleżanek?
      • ann.38 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:15
        przepraszam, myślalam, że to pierwsze nie wysłało się...
        • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 16:40
          z mężem ponad 18 lat, dopiero od 8 m-cy jestem wolna :) Córka jest zbuntowana, rozmawiałam z nią nt terapii, nie chce słuchać. Dzisiaj powiedziała, po rozwodzie miałas mieć więcej piniędzy, a ciągle ich nie ma ... Ona postepuje tak jak mąż. Dostaje ode mnie kieszonkowe 300zl,a oprócz tego awanturuje się o 20-30 zł. Wiem, że pali papierosy, kupuje codziennie napoje, słodycze, chipsy, wczoraj zrobiła mi awanturę o pizze, żebym zamówiła-tragedia, zachowuje się jak wariatka
          • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 17:14
            ola.2014 napisał(a):

            > z mężem ponad 18 lat, dopiero od 8 m-cy jestem wolna :) Córka jest zbuntowana,
            > rozmawiałam z nią nt terapii, nie chce słuchać. Dzisiaj powiedziała, po rozwodz
            > ie miałas mieć więcej piniędzy, a ciągle ich nie ma

            Córka ma prawo być zbuntowana, zmiany w Waszym życiu są jeszcze świeże, a Ty już chcesz wprowadzać nowego mężczyznę do domu. I ma prawo nie chcieć poznawać Twojego przyjaciela, pozwól jej na to. Ale jeśli go zaprosisz to ona musi się grzecznie zachowywać, tyle możesz od niej wymagać.

            ... Ona postepuje tak jak mąż.

            Przenosisz na córkę emocje i uczucia (złe), które masz jeszcze do męża. Ona postępuje tak jak ją nauczono.

            Dostaje ode mnie kieszonkowe 300zl,a oprócz tego awanturuje się o 20-30 zł.
            > Wiem, że pali papierosy, kupuje codziennie napoje, słodycze, chipsy, wczoraj z
            > robiła mi awanturę o pizze, żebym zamówiła-tragedia, zachowuje się jak wariatka

            Nie, zachowuje się jak człowiek, któremu to co stałe runęło i nie wie co teraz jest stałe, a co jeszcze się zmieni (Twój przyjaciel?).
            Kieszonkowe jest ok, ale powinnaś wraz z córką ustalić co ona z tego ma sobie zapewnić, a co DODATKOWO kupujesz Ty. Po rozmowie z nią i ewentualnej zmianie kwoty) napisz to w punktach i wywieś na lodówce. I uświadom, że nie wyciągasz pieniędzy ze ściany i więcej niż zarabiasz, po prostu nie masz bez względu na to jak głośno będzie krzyczała. Za to 19 letnia osoba może na swoje zachcianki i papierosy spokojnie dorobić.
            Czy mąż płaci córce alimenty? Jeśli nie to powiedz jej, że ma moralny obowiązek wystąpić o nie do sądu. I uświadom, że nawet jeśli zrezygnowała z tego świadomie to kiedyś w przyszłości mąż może wystąpić z roszczeniem o alimenty do córki..I co ona wtedy zrobi?


            • boski_adonis Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 18:06
              Ona postępuje tak jak ją nauczono.
              Przypomina mi sie tytuł powiesci Musila - " Człowiek bez własciwosci"
              Sorry, ale osłabia mnie myslenie, ze człowiek to taki twór jak plastelina - choc zyje w srodowisku , ma jakies geny, kształtuje go szkoła, media, przyjaciele,ma jakąs osobowośc - to w sumie okazuje sie,ze jest to guzik warte i to człowiek nie istnieje,człowiek bo postepuje tak, jak go nauczono ( czytaj: tak jak go nauczyli rodzice).

              • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 19:54
                tak, przyznaje...robie w domu wszystko sama...wychodze z psem, robię zakupy, ona nigdy nie pomaga mi, nie kupi nawet wody. Jest rozpieszczona i tak nauczona przeze mnie. Wiem ile jest mojej i byłego męża winy w jej wychowaniu... Nigdy nie wymagałam od córki akceptacji, rozmowy czy przyjaźni z partnerem... Nie zamierzam więcej błagać, skomleć o jej zgodę-to bezsensowne. Dziękuję i Pozdrawiam wszystkich
            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 20:01
              > Kieszonkowe jest ok, ale powinnaś wraz z córką ustalić co ona z tego ma sobie z
              > apewnić, a co DODATKOWO kupujesz Ty. Po rozmowie z nią i ewentualnej zmianie kw
              > oty) napisz to w punktach i wywieś na lodówce. I uświadom, że nie wyciągasz pie
              > niędzy ze ściany i więcej niż zarabiasz, po prostu nie masz bez względu na to j
              > ak głośno będzie krzyczała. Za to 19 letnia osoba może na swoje zachcianki i pa
              > pierosy spokojnie dorobić.
              > Czy mąż płaci córce alimenty?

              Nie jestem w stanie podnieść córce alimentów, bo nie z jednej pensji muszę utrzymać dwie osoby...Mąż płaci mi alimenty 500zł. Oprócz kieszonkowego kupuje córce ubrania, które nie należą do tanich... Bardzo chętnie dawałąbym jej 1000zł,gdyby moja pensja wynosiłą 5tys. C orka nie chce dorobić, zasłania się nauką i rzeczywiście, gdyby nie zdała matury miałaby wymówkę, że matka kazała jej iść do pracy. Spokojnie poczekam do lipca...
              • yoma Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 21:08
                Córka jest pełnoletnia i to ona wnosi o ew. podwyżkę alimentów. Policzmy dla uproszczenia 50/50, 500 zł od męża, 500 od ciebie, razem 1000. Odlicz od tego koszty utrzymania - czynszu, mediów, jedzenia, proszków do prania - i dawaj jej, co zostanie.

                Po maturze, niech już sobie tę maturę spokojnie zda. Nie będzie się podobało, to do roboty albo do sądu po większe alimenty.

                Partnera oczywiście zapraszaj ile tylko chcesz.
          • batka.makatka00 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 17:36
            Tematem wątku jest raczej to, że córka nie akceptuje Ciebie. Sory, z Twoich wypowiedzi wynika, że młoda jest totalnie nastawiona anty do Ciebie.
            Może się mylę ale czytając odnoszę wrażenie, że jesteś spokojną i uległą osobą. Ułatwiało to exowi a teraz córce pastwienie się nad Tobą.
            Zastanawiam się czy poradzisz sobie ze zmianą relacji z młodą. Tu niezbędna jest stanowczość i nieugiętość. Przecież to Twój dom i Twoja córka. To Ty ustalasz zasady! Zasady to coś co powinno obowiązywać w każdym domu i każdego z domowników a mam wrażenie, że Twoje dziecko traktuje Cię jako dostawcę gotówki. Nie można miłością usprawiedliwiać tego, że zezwalasz pannicy na okazywanie Ci ostentacyjnego braku szacunku, a to co robi w kontekście Twojego partnera to szantaż. To jest karalne, poradzisz sobie z ukaraniem własnego dziecka skoro żadne Twoje argumenty nie skutkują?
            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 19:48
              Tak, masz racje. Córka traktuje mnie jak dostawcę gotówki :( Jeżeli daje jej pieniądze jest wszystko ok, opowiada o szkole, śmiejemy sie, ale gdy próbuje zbuntować się , bo najnormalniej w świecie nie mam pieniędzy zaczyna sie agresja, epitety, nienawiśc. Teraz juz ie ulegam, dlatego słyszę jak bardzo mnie nienawidzi.
              • paris-texas-warsaw Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 19:57
                Nie piszesz Ola na co Ty się terapeutyzowałaś, ale zaintrygowało mnie to, co gdzies u góry piszesz, że córkę też chciałaś wysłać na terapię. A dlaczego? Bo nie pozwala Ci przyprowadzać kogoś do domu i chce ciagle więcej pieniędzy? Sytuacja wysyłania kogoś na terapię to jednak szczególna sytuacja...
                • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 20:07
                  Bez przesady... Nie wysyłąm córki na terapie ,bo nie pozwala mi przyprowadzić znajomego do domu... Za chwile zostanę uznana za wyrodną matkę., której zależy na kochanku!
                  Nie jest tak, córka jest najważniejsza, chciałąm żeby poszłą do psychologa, bo nie radzi sobie z emocjami, czasami staje się b agresywna i nie potrafi wyluzować... Chciałąm poprawić relacje między nami. A ja-dlaczego chodziła???? Ponieważ zyłam kilkanaście lat z mężem, który pił i stosował przemoc psychiczną, miałąm niebieską kartę. Otóż dlatego chodziłam.... Może Ty zarabiasz krocie i dajesz swoi dzieciom ile chcą kasy, ja nie mogę sobie na to pozwolić,a nawet gdybym miała to nie jest dobre rozwiązanie...
                  • marzeka1 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 20:37
                    Dla mnie Olu, jak Cię czytam, to Ty nie jesteś wyrodna matka, a matka, która pozwoliła w domu przejąć rządy w domu dziecku, wyzywać się- w życiu nie dałabym tak zachowującej się pannicy 300 zł. kieszonkowego, a na dodatek gdy widzisz, ze od tej kasy zależy humor i dobre zachowanie córki.
                    W sumie w opisanej sytuacji- to byłaby pierwsza rzecz- kasacja tak wysokiego kieszonkowego. Nie nagradza się swojego kata. A córka od ojca przejęła złe traktowanie Ciebie. I DLATEGO - dla własnego i jej dobra- musisz postawić jasne granice.
                    Niech się awanturuje, wyzywa- nie ma kasy. I pan jest zaproszony, bo Ty jak właścicielka domu - masz ochotę zaprosić; podobnie jak zgodziłabyś się na odwiedziny kogoś u niej.
                    • morticia50 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 12.04.14, 22:26
                      wstrzymałabym się z działaniami do czasu gdy córka zda maturę i wtedy postawiłabym granice jasno i ostro.pan przychodzi do domu i córka ma się zachowywac przyzwoicie znaczy dzień dobry ma powiedzieć bez przesiadywania ze starszyzną plemienną,bo macie swoje towarzystwo i sprawy.no i wóczas jak panna chce mieć więcej kasy idzie do pracy.chce się wyprowadzić?ok.panna idzie do sądu sądzi Cię o alimenty i tyle,ale przed sądem musi pokazać,ze się uczy.a dostawac się na studia będzie do końca lipca prawda?
                      • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 10:53
                        Nie stawiałabym sprawy na ostrzu noża, tylko spokojnie zaczęła te granice ustalać. Przede wszystkim trzeba rozwiązać sprawy finansowe skoro o nie są najczęściej konflikty. 500 zł alimentów dostajesz jak rozumiem nie TY, tylko córka (bo jest pełnoletnia) od męża, wobec tego dobrze byłoby gdybyś ją nauczyła gospodarować pieniędzmi, zamiast dawać jej "kieszonkowe". Inaczej córka zawsze będzie mieć postawę roszczeniową.
                        Rozmawiaj z nią jak z osobą dorosłą, a nie jak z dzieckiem i nie wymyślaj jej od wariatek, ale nie zgadzaj się na awantury.
                        Wymagaj włączenia się w obowiązki domowe, na początku niech sama sobie wyznaczy za co może być odpowiedzialna. Nauka do matury nie przeszkadza w robieniu zakupów, wyprowadzeniu rano i wieczorem psa, albo choćby raz dziennie,czy dbaniu o czystość łazienki, albo o opróżnianiu kosza na śmieci. Poza tym PO maturze córka będzie miała trzy miesiące wolnego - dobrze byłoby gdyby choć dwa z nich przepracowała, po to żeby mieć własne pieniądze i zobaczyć jak to jest kiedy chodzi się do pracy codziennie. Zdecydowana większość maturzystów tak robi, niezależnie od kondycji finansowej rodziców.
                        A z przyprowadzaniem partnera do domu na prawach domownika poczekaj aż unormują się Twoje kontakty z córką. Teraz nie dolewaj oliwy do ognia. Chyba możecie jeszcze poczekać?
                        • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 11:30
                          TAK, możemy poczekać...czekamy od 6 m-cy na jej zgodę...
                          • noname2002 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 12:22
                            Hmm, 8 miesięcy temu był rozwód a od 6 miesięcy czekasz na to żeby przyprowadzić nowego partnera do domu- czy przypadkiem powodem rozwodu nie był ten partner? oczywiście nie krytykuję odejścia od męża agresywnego alkoholika, ale jeśli impulsem do odejścia był nowy związek, to nic dziwnego, że córka Twojego partnera nie chce widzieć.
                            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 20:39
                              Z decyzją rozwodu bujałam się kilka lat. Nikt nie mieszkał ze mną więc nie wie jak wyglądało moje życie... Impulsem o decyzji rozwodu, nie był nowy partner,ponieważ nie znałam go. Od momentu złożenia pozwu w polsce czeka się na sprawę ok 6 m-cy więc nie oceniaj mnie za pochopnie...
                          • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 14:52
                            ola.2014 napisał(a):

                            > TAK, możemy poczekać...czekamy od 6 m-cy na jej zgodę...

                            To właśnie błąd, nie masz czekać na ZGODĘ (co to w ogóle za sformułowanie) córki, tylko układać sobie z nią pomału nowe życie, na NOWYCH zasadach, biorąc pod uwagę i uświadamiając córce, że ona zapewne niedługo opuści dom.
                            Ty chcesz układać życie z nowym partnerem, nie próbując zrozumieć zachowania córki i mając do NIEJ pretensje o konsekwencje SWOICH zaniedbań z przeszłości.
                            Poza tym rzucanie się w nową znajomość damsko/męską dwa miesiące po rozwodzie uważam za bardzo pochopną decyzję i szczerze mówiąc w tej sytuacji jakoś zupełnie nie dziwię się oporowi córki..
                          • damodia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 21:05
                            ola.2014 napisał(a):

                            > TAK, możemy poczekać...czekamy od 6 m-cy na jej zgodę...


                            Czekać na zgodę córki może tylko ktoś , kto oddał córce władzę nad sobą.
                            Na miejscu córki też bym nie szanowała rodzica którym muszę dyrygować i rządzić bo on sam z siebie nic ogarnąć nie umie.
                            Płacisz za to, że nie stawiałaś i stawiasz córce granic.
                            Zapewne nowemu facetowi też dasz sobie wleź na głowę i za chwilę on też Cię będzie poniewierał.
                            Idź na terapię.
                            Długotrwałą.
                            Musisz się nauczyć szanować samą siebie a nie tylko okupować rolę sfrustrowanej niewolnicy.



                            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 21:12
                              damodia napisała:

                              > ola.2014 napisał(a):
                              >
                              > > TAK, możemy poczekać...czekamy od 6 m-cy na jej zgodę...
                              >
                              >
                              > Czekać na zgodę córki może tylko ktoś , kto oddał córce władzę nad sobą.
                              > Na miejscu córki też bym nie szanowała rodzica którym muszę dyrygować i rządzić
                              > bo on sam z siebie nic ogarnąć nie umie.
                              > Płacisz za to, że nie stawiałaś i stawiasz córce granic.
                              > Zapewne nowemu facetowi też dasz sobie wleź na głowę i za chwilę on też Cię będ
                              > zie poniewierał.
                              > Idź na terapię.
                              > Długotrwałą.
                              > Musisz się nauczyć szanować samą siebie a nie tylko okupować rolę sfrustrowanej
                              > niewolnicy.

                              to napisałam ironicznie... tak, dam sobie wejść na głowę nowemu facetowi ,bo okupuję rolę sfrustrowanej niewolnicy... oczywiście pójdę na długotrwałą terapię... a Ty nie jesteś sfrustrowana?????

                              • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 21:15
                                nie mam swojego zdania i będę postepowała zgodnie z twoimi wytycznymi... kobieto-zadałam pytanie odnośnie wizyt przyjaciela w domu... bardzo pomogły mi pierwsze opinie forumowiczów,ale nie zamierzam tłumaczyć się z całego swojego życia...dlaczego wzięłam rozwód,a nie tkwiłam w chorym związku kolejne 20 lat, dlaczego poznałam kilka m-cy po rozwodzie człowieka, z którym jest mi dobrze...
                                • damodia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 21:23
                                  Gadasz od rzeczy. Nie obchodzi mnie z kim się bzykasz i od kiedy. Tkwiłaś sobie w przemowcowym małżeństwie to też Twoja sprawa, widać tak wolałaś niż kopnąć męża w d.... po pierwszych wyskokach
                                  i Twoja wola czy się rozwiodłaś czy nie.
                                  Ale jak dorosła matka twierdzi ni mniej ni więcej, tylko że nie może zaprosić jakiegoś tam znajomego do domu bo córka która jeszcze 20lat nie ma - się nie zgadza na gości mamusi - no to sorry, ale relacje w Twoim domu postawiłaś do góry nogami.
                                  I to nie córka je postawiła. Ale Ty , nie stawiając dziecku żadnych granic.

                                  Nie umiesz tworzyć nie-przemocowych układów.
                                  I z tym masz problem. Nie z córką.
                                  • chalsia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 22:26
                                    > Nie umiesz tworzyć nie-przemocowych układów.

                                    nie, to jest IMHO złe sformułowanie - prawidłowe już tu padlo nie raz - nie umie stawiać i bronić granic

                                    > I z tym masz problem. Nie z córką.

                                    zgadzam się
                            • boski_adonis Re: Damodia 14.04.14, 08:54
                              Na miejscu córki też bym nie szanowała rodzica którym muszę dyrygować i rządzić bo on sam z siebie nic ogarnąć nie umie.
                              Cóż, smutne to co piszesz Damodia , dla mnie brzydkie .
                              Ja tez musze swoja mamą " dyrygować i rzadzić" Jest delikatna, wrazliwa, nieodporna na brzydotę swiata , wielu rzeczy ogarnąc nie umie, nie ma grubej skóry , czesto negocjuje w sprawach trudnych zamiast "sie stawiać".
                              Szanuję ją. .
                              Znam wiele osób , ktore tez szanują swoich rodziców nawet jak rodzice nie sa doskonali i bez wad.
                              • fituq Re: Damodia 14.04.14, 11:31
                                > Ja tez musze swoja mamą " dyrygować i rzadzić" Jest delikatna, wrazliwa, nieodp
                                > orna na brzydotę swiata , wielu rzeczy ogarnąc nie umie, nie ma grubej skóry ,
                                > czesto negocjuje w sprawach trudnych zamiast "sie stawiać".
                                > Szanuję ją. .

                                a czy ty masz teraz tak jak ta corka kilkanaście lat i wychowałas się w domu, gdzie rodzice nie szanowali ani ciebie ani siebie?
                                • boski_adonis Re: Damodia 15.04.14, 09:58
                                  Cóż, rzeczywiście bycie córką jest dla mnie stanem nie do osiagniecia. Przedstawiciele moje płci raczej nie bywaja córkami ;)
                                  Coz , moze to faktycznie jest mi trudno pojąc jak to jest byc córką.
                                  • fituq Re: Damodia 22.04.14, 19:29
                                    Nie rozumiesz pytania, czy specjalnie zmieniasz temat?
                        • mozambique Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 12:14
                          alimenty nie są tylko na przyjemnosci dziecka ale glwonie na jego utrzymanie
                          ( czynsz, opłaty, jedzenie , niezbędne ubranie)
                          spokojnie z tych alimentów część można uznac za wkład w codzienne życie ( w końcu mieszkanie, prąd i woda kosztują ) , a dopiero resztę - za wlasnie kieszonkowe córki
          • attiya Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 21:54
            ukróć jej kasę, nie dawaj na żadne zachcianki, skoro uważa, że jest taka dorosła, to wystarczy wikt i opierunek albo samodzielne życie
            chodzisz na terapię, mam nadzieję że pomoga tobie a i partner także okaże ci wsparcie
    • 71tosia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 13.04.14, 22:46
      A co wlasciwie by sie stalo gdybys zaprosila przyjaciela do domu na te kilka godzin, na to wspolne gotowanie i ogladanie filmu? Corka bylaby zla, pewnie bylby foch? Partner chyba dalby rade to przezyc? Trzeba jej tlumaczyc, ale tez wymagac- ja akceptuje ciebie ty mnie. Moze tez warto sprobowac malych krokow, zaprosic Mloda (tak zucajac propozycje ale nie namawiajac specjalnie) np na wspolne wyjscie do restauracji czy kina/teatru, na neutralnym gruncie Mlodej bedzie latwiej zaakceptowac to ze mama ma kogos. Z czasem Mloda przyzwyczai sie do nowej sytuacji ,i zaakceptuje ze taki ktos bywa 'u niej'w domu.
    • airis1983 Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 08:24
      Bo, mówiąc szczerze, wierzyć mi się nie chce :)

      Jesteś pewna, że napisałaś wszystko?
      • ola.2014 Re: Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 08:33
        Skrywam tajemnice i powiem Ci w sekrecie, że nie zamierzam ich zdradzać na forum :) Koniec z analizą. Zadałam pytanie dostałam satysfakcjonującą odpowiedź,a teraz możecie rozwijać mój wątek na kilkaset postów. Analizować, rozbierać na czynniki każde moje słowa :)
        • paris-texas-warsaw Re: Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 10:24
          Dzięki za piękne studium "żony alkoholika":) Naprawdę z przyjemnością przeczytałam wątek, trochę jak w teatrze się poczułam:) Od wygenerowanego na własne życzenie problemu, aż do pięknego "uzyskałam satysfakcjonującą odpowiedź", poprzez każdy wiele mówiący post o głębokości wglądu w sytuację, złości na odpowiadających, złości na córkę, nawiązania do trudnego życia i trudu. Ostatnio Tully pisałam, czemu "dobrej żonie alkoholika" może być ciężej dogadać się z ludźmi niż samemu przemocowemu alkoholikowi i to jest taki wg mnie fajny przykład. Naprawdę każde zdanie jest godne uwagi.
          Czas monodramu też znaczący - trzy tygodnie przed maturą:)))
          Za jakies 10-15 lat może spotkamy tu na forum córkę, może od razu polećmy "Toksycznych..." i "Powrót...";)
          • fituq Re: Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 11:37
            Miewam podobne refleksje gdy widzę zachowania niektórych osób z przeszłością DDA lub w/po związkach z alkoholem/przemocą. Taki zestaw specyficznych konfliktogennych zachowań, porażający i męczący w codziennym życiu. Niestety bardzo często niezmienialny.
          • airis1983 Re: Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 11:56
            Dokładnie :)

            Znając przyczynę nie rozumiem sensu rozpoczynania w ogóle tego w wątku. Pan "robi to, co robi", ale niech córka na siłę go polubi.

            Ciekawe, w którym poście została znaleziona ta "satysfakcjonująca" odpowiedź. :)
            • ola.2014 Re: Tak bez żadnego powodu? 14.04.14, 12:09
              Pan nic nie robi :) a córka nie musi go lubić, ani rozmawiać...w pierwszych postach... nie w Twoim złośliwym :)
    • tonik777 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 10:38
      Córka za bardzo rządzi się Twoim życiem. To Ty jesteś matką i Ty powinnaś decydować. Córka nie jest już dzieckiem tylko dorosłą kobietą i powinna też zrozumieć Twoje potrzeby. Jeśli jedynym problemem jest to, że córka sama nikogo nie sprowadza i dlatego Tobie też nie wolno to jest chore. Skoro córka nie chce słyszeć o jego wizytach to jej o tym nie mów. Postaw ją przed faktem dokonanym.
      • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 10:59
        Tak, też zamierzam zrobić, za bardzo ulegałam córce... Po maturze zmieni się troszeczkę jej życie i mam nadzieję, że na lepsze. A pozostałym paniom, dziękuję już za analizowanie mojego życia, proszę zając się swoim w realu i świętami :) :)
        • aqua48 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 14:14
          ola.2014 napisał(a):

          >za bardzo ulegałam córce...

          Myślę, że obie macie problem. Ale ani Ty nie ulegasz córce za bardzo, ani ona Tobą nie rządzi, tylko macie schemat zachowań, który wziął się z przebywania pod jednym dachem z alkoholikiem (współuzależnione?) i przemocowcem. Dobrze byłoby zdać sobie z tego sprawę i wspólnie przejść terapię. Sądzę, że to pomogłoby Wam lepiej i skuteczniej niż wszelkie inne rady typu: nie ulegaj, pokaż córce gdzie jest jej miejsce. Bo to jest nadal rozwiązanie siłowe do którego jesteś przyzwyczajona...


          • sebalda Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 15:37
            Brak szacunku do rodzica, postawa roszczeniowa, manipulacje i fochy nigdy nie biorą się z powietrza. Dziecko nie jest złe z natury, jedynie nasze błędy wychowawcze doprowadzają do takiej sytuacji. Na szacunek trzeba sobie zwyczajnie zapracować, sam się nie rodzi.
            Skandaliczne jest zrzucanie na dziecko winy, pisząc, że takie dostała wzorce od tatusia albo że jest podobna do tatusia. A mamusia gdzie była przez cały czas?
            Mogę się wypowiedzieć, bo sama byłam i jestem w przemocowym związku, ale mimo to potrafiłam tak wychować dzieci, że nigdy by nie zachowywały się jak opisana córka. Nigdy. Uzależniać dobre traktowanie i dobrą komitywę z matką od tego, ile matka wydała na dziecko pieniędzy??? Rozkazywanie matce???
            To nie jest problem związany z partnerem, to jest pokłosie całej masy błędów wychowawczych, nienauczenia podstawowych wartości, takich jak szacunek, miłość rodzinna, a nie uwarunkowana materialnie, wszelkie w ogóle wyższe wartości. Córka gra na potrzebach matki, wie, na czym matce zależy, więc w to ingeruje, by dokuczyć lub zmusić do pożądanych działań, może oczekuje, że matka ją przekupi, żeby tylko córka łaskawie wyraziła zgodę na wizyty nowego partnera? Wszystko postawione tutaj na głowie. I bardzo słabe.
            Postawa autorki zresztą idealnie jest widoczna w reakcjach na komentarze nie po jej myśli. Reakcje też agresywne. Jeśli taką mieszanką wychowywała córkę, to trudno się dziwić. Szkoda dziewczyny, podobnie jak Paris stawiam na to, że za parę lat będziemy jej doradzać Toksycznych rodziców. Wiem, piszę surowo, ale taki obraz wyłania się aż nadto jasno.
            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 15:53
              Ciesze się, że tak wspaniale wychowałaś dzieci i miałaś identyczna sytuację jak ja. Nie reaguję agresją na komentarze,a ironią :) O błędach jakie popełniłam w wychowaniu córki wiem i oby każdy był tego świadomy...
            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 15:57
              Nie obawiaj się nie będziesz niczego doradzała mojej córce, od tego są fachowcy,a nie świat wirtualny... Tutaj każdy jest specjalista w każdej dziedzinie... Niestety nie potrafi pomóc sobie. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak wiele jest osób na tym forum, które tak świetnie wydają opinie o pozostałych...
              • yoma Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 00:59
                Wiesz, to o zajmowaniu się swoim życiem i świętami nie było grzeczne, delikatnie mówiąc.
            • triss_merigold6 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 21:49
              Przede wszystkim, Ty się nie rozwiodłaś.
            • boski_adonis Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 10:37
              Sebaldo, Twoja ostra opinia mnie szokuje.
              Piszesz, żę :
              Mogę się wypowiedzieć, bo sama byłam i jestem w przemocowym związku, ale mimo t
              o potrafiłam tak wychować dzieci, że nigdy by nie zachowywały się jak opisana c
              órka. Nigdy.
              Dzieci sa rózne - niektóre jak potulne baranki zacisną zeby i wytrzymaja wszystko bez słowa,nawet smazone w gorącej smole nie powiedzą rodzicom co je boli.
              Inne buntem wyrazają gniew na przemoc, alkoholizm, niepełna rodzinę.
              Twoje dzieci byc moze zniosły wiele bez słowa skargi, moze bały się przemocyw rodzinie . Moze miały grubsza skórę ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i mogły wytrzymać duzo więcej, zeby matce było lzej.
              Zeby to ocenic musielibysmy usłyszec parę słów od Twoich dzieci . Moze mają usprawiedliwienie dla faktu,ze związałas sie z męzczyną stosujacym przemoc i takiego męzczyzne wybrałas na ojca,a moze uwazają,ze to Twoja wina , ale słowa nie pisną, bo to "dobrze wychowane dzieci" i umieją ukryc swoje uczucia. Moze maja jednak trudne wspomnienia , ktorymi sie z Toba nie dzielą. Sa miłe , wspaniale wychowane , sa chluba matki. I moze po cichu czytaja Toksycznych rodziców ;)?
              Rodzic wychowujący samotnie dziecko ( jak autorka postu) to rodzic skazany na problemy wychowawcze,ktore musi rozwiazac sam. Jest najczęsciej rodzicem "złym" - zakazuje, nakazuje, nie spełnia wszystkich marzeń, zaleca posprzatac pokój, odrobic lekcje, nie palic papierosów. Drugi rodzic, ktory zwykle w zyciu nastolatka juz sie nie pojawia lub pojawia sporadycznie ma najczęsciej ( choc nie zawsze )temat w nosie. Problemy wychowawcze nie sa jego problemami. Nie kazdy alkoholik, przemocowiec czy inny rodzic ochoczo pali sie do angazowania sie w problemy.
              Ciekawe, ze o ojcu tej dziewczyny prawie sie w tym watku nie rozmawia. Matka jest pod reka to mozna ja było oskarzyc o :
              zrzucanie winy na dziecko,
              masę błędów wychowawczych, nienauczenia podstawowych wartości, takich jak szacunek, miłość
              rekacje agresywną
              Tez bym sie bronił jakby ktos napisał o mnie tak jak Sebalda.
              Sebaldo, piszesz, ze "sama byłam i jestem w przemocowym związku" . Współczuje, ale nie rozumiem dlaczego w nim trwasz i jak to zniosły Twoje dzieci. Nie wyobrazam sobie zachowania dobrostanu psychicznego przez dzieci wychowane w atmosferze przemocy, choc moze moja wyobraznia jest uboga.Moze krzywdy doznane w małzenstwie wpływaja na Twoje opinie dzisiaj? Sorry, to tylko gdybanie ...
              Wiem, piszę surowo, ale taki obraz wychowania w rodzinie, gdzie jest przemoc wyłania mi się aż nadto jasno.
              • sebalda Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:11
                Boski, ja bardzo dużo piszę o mojej rodzinie, wiem, że stali bywalcy (a właściwie stałe bywalczynie w większości), znają na pamięć moje problemy, więc rzucam tylko hasła, nie rozwijając tematu. I świetnie rozumiem takie opinie jak Twoja, nie musisz mnie przepraszać za surowość, bo bez znajomości większej liczby detali faktycznie wygląda to słabo. U nas sytuacja jest skomplikowana i mimo wszystko nietypowa, choć rządzi się z drugiej strony pewnymi schematami.
                Najkrócej: mam wyjątkowo bliski i szczery kontakt z dziećmi i jestem głęboko przekonana, że one nie ukrywają przede mną swoich problemów emocjonalnych, bo zwyczajnie bardzo dużo gadamy na ten temat i mamy zawsze wszystko przerobione na bieżąco. Potrafimy się też kłócić, ale konstruktywnie i z zachowaniem granic oraz ze wzajemnym przepraszaniem się, gdy te granice choć o włos zdarzy się w złości przekroczyć.
                Nigdy nie twierdziłam, że moich dzieci nie dotknął problem, mam tego pełną świadomość, ale też wiem, jak wiele zrobiłam, by im to kompensować, by zapewnić im przynajmniej z jednej strony pełną akceptację, tolerancję, szacunek, bliskość. I ich tego nauczyć. Cała nasza trójka ma wszystko na wierzchu (wobec siebie) i wiem, że moje dzieci nie kryją żadnych uczuć przede mną, wręcz przeciwnie. I że mnie nie chronią, ukrywając coś, bo wszystko dzieje się w sumie na bieżąco.
                O tym, dlaczego to wszystko trwa, nie będę pisała, bo za dużo już o tym mówiłam, bo to zbyt skomplikowane, za dużo zajęłoby miejsca. Obecny nasz układ jest jednak zupełnie inny niż kiedyś, znośny, ale też zmierzający powoli w konkretnym kierunku, nadal jednak wymagający czasu na ostateczne posunięcia.
                I jeszcze uwaga. Piszesz, że autorka samotnie wychowywała córkę, ale może Ci umknęło, że ona raptem niecały rok temu się rozwiodła, nowego partnera zaś znalazła niezwykle szybko, zważywszy na okoliczności.
                • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:28
                  Sebaldo!!!
                  Ja sama ychowywalam corce, poniewaz maz od kilku lat codziennie pil i nigdy z nia nie mial kontaktu...nie obchodzila go nauka, czy problemy...to ja bylam jej powiernica. Nie kazde dziecko jest otwarte, wystepuje rowniez zbuntowana mlodziez. Corka ma czasem zle dni jak kazdy... Ja po tylu latach wspoluzaleznienia i terapii potrafilam odejsc od meza i zapewnic corce spokoj,a Ty nadal tkwisz...
                • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:34
                  sebaldo...to jest jakis odpowiedni czas na znalezienie nowego partnera??? 3-4 lata, byloby ok? Po rozwodzie nikt nie rzuca sie w objecia nowego partnera, bo obawiamy sie nowego zwiazku, moj stan obecny czyli partner jest od niedawna,a polaczyla nas przyjazn, wspolna pomoc i przede wszytskim poszanowanie-czego nie zaznalam od meza :(
                  Kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie,ale nie zapedzajcie sie w ocenie,bo to bardzo krzywdzi czlowieka...
                  • triss_merigold6 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 13:34
                    Nie masz się z czego tłumaczyć. Jesteś dorosła, wolna, na własnym utrzymaniu. Pytanie dziecka, czy możesz przyprowadzić faceta, uważam za zdumiewające i zbędne.
    • attiya Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 14.04.14, 21:47
      a dom jest córki? czy też mieszkanie jest córki?
      a ty 18 lat masz skończone?
      raczej chyba o jej zgodę nie musisz zabiegac i prosić
      • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 10:49
        Ja bym zaprzestała wszelkich rad, bowiem odpowiedzi Autorki są tak agresywne, ze postawa córki może mieć pewne racjonalne uzasadnienie. Jeśli wychowała sie w domu, gdzie matka w ten sposób zwraca sie do rodziny, gdzie w ten sposób przyjmuje każdą, nawet drobną krytykę , to ani nie miała gdzie nauczyć sie wzorca normalnej rozmowy, ani nie ma szans na przebicie sie z własnymi poglądami grzecznie coś mówiąc. Nie wiemy też nic o panu, którego córka nie chce widzieć w domu i przyjęłyśmy (tak, ja też), ze to sa fanaberie rozpuszczonej 19-latki. Problem w tym, że to mogą nie byc fanaberie, pan może byc kolejnym egzemplarzem drania, jak tatuś, albo i gorzej i ucząca sie do matury dziewczyna na przykład nie chce w domu podpitego faceta o drugiej nad ranem. Nie twierdzę,że tak musi być - ale może. W związku z tym, ze Autorka nie jest wiarygodna - nie stawajmy po jej stronie przeciw córce, o której nic nie wiemy i która może mieć jednak podstawy do swojego zachowania.
        • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:22
          Verdano! bardzo mylisz się, atakowaliście mnie,nie znając dokładnie sytuacji,a w kilku postach nie jestem w stanie i nie chce zawrzec calego swojego zycia. Corka nie widziala na oczy mojego przyjaciela wiec nie ma o nim wyrobionego zdania. Ten czlowiek jest całkowitym przeciwienstwem bylego meza...bez nalogow, opiekunczy, czuly,zawsze pyta sie o corke jak w szkole. Ona po prostu nie chce,zeby przychodzil do domu, bo (wczoraj zdradzila tajemnice) czulaby sie nieswojo... Na razie nie zamierzam burzyc jej spokoju. jezeli zda mature,wtedy partner przyjdzie na szybka kawe do podczas jej obecnosci w domu. Nigdy nie bylam przeciw corce i zawsze bede jej bronila.
          • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:33
            My nic nie wiemy o prawdziwym życiu ani Twoim ani córki. Jedyne, co wiemy na pewno to fakt, że agresywnie i bardzo niesympatycznie reagujesz na odpowiedzi, które Ci się nie podobają. Nie wiemy jak wyglądają relacje miedzy partnerem, a Tobą, jak wyglądało Twoje życie z mężem, jaka jest córka - wiemy jednak, ze jesteś wyjątkowo niemiła, gdy coś Ci sie nie podoba. A to wystarczy, aby poddać w wątpliwość czy córka jest tak naprawdę wszystkiemu winna.
            • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 11:38
              Nie pisalam,ze corka jest wszystkiemu winna. Jej zachowanie czasami jest identyczne jak ojca wiec nawet psycholog powiedziala, przebywajac tyle lat pod jednym dachem z ojcem przemocowcem mogla nauczyc sie,ze krzykiem wymusi na mnie wszystko... Balam sie go, jak byl pijany wyzywal mnie i krzyczal, wtedy b sie balam i robilam co zechce,zebysmy mialy chwilke spokoju,mogly sie przespac :( Pozniej nauczylam sie po dlugiej terapii wzywac Policje... Ucze sie kazdego dnia, wiem,ze popelniam bledy-jak kazdy z nas...Napisalam wczesniej, tutaj kazdy ma zlote rady,a czy sobie potraficie pomoc????
              • sebalda Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 12:07
                Olu, może Cię surowo oceniłam, ale nie tylko ja odebrałam negatywnie Twoje niektóre wypowiedzi w tym wątku, a to wiele mówi o rozmówcy.
                Widzisz, ja też miałam bardzo pod górkę, ale jakoś mi się udało wychować dzieci tak, że mają zupelnie inną postawę, dlatego uznałam (w połączeniu z Twoimi nieprzyjemnymi wypowiedziami), że winę za jej zachowania jednak w dużej mierze ponosisz Ty. Dla mnie szczególnie rażąca jest postawa roszczeniowa i materialistyczna oraz brak szacunku wobec matki. A szacunku nie dostaje się w prezencie, na niego trzeba ciężko zapracować i nawet w przemocowym związku jest to możliwe, jedno z rodziców może stworzyć taki wzorzec, mieć takie podejście, że się da.
                Nie oceniam Cię za to, że szybko się z kimś związałaś, miałaś do tego pełne prawo, choć z reguły jest lepiej dać sobie trochę czasu, by najpierw stanąć na nogi po takim koszmarze. Ale z drugiej strony na co czekać, drugiego dobrego i bliskiego człowieka można już nie znaleźć.
                Też mam maturzystę w domu, teraz naprawdę trzeba im dać spokój. Ale po maturze czeka Cię poważna rozmowa z córką, może uda Wam się jeszcze dogadać. Oby.
                • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 12:24
                  Corka nie sznuje ojca, mnie rowniez ... Od lipca musze postawic jej pewne warunki i mam andzieje bedzie lepiej. Warunkiem oczywiscie nie jest wizyta partnera w domu :)
                  • sebalda Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 14:09
                    ola.2014 napisał(a):

                    > Corka nie sznuje ojca, mnie rowniez ... Od lipca musze postawic jej pewne warun
                    > ki i mam andzieje bedzie lepiej. Warunkiem oczywiscie nie jest wizyta partnera
                    > w domu :)

                    Nie, Olu, to nie ma być stawianie warunków, to ma być rozmowa o tym, jak się czujesz, gdy ona Cię źle traktuje, rozmowa o radzeniu sobie z emocjami, rozmowa o wzajemnym szacunku. Teraz jest już za późno na restrykcje i warunki, ale może można jeszcze dotrzeć do jej uczuć, wrażliwości, może można się jeszcze spróbować z nią zaprzyjaźnić, zamiast walczyć i wymagać.
                    Zresztą nie wiem, ja tak tylko teoretyzuję już tutaj, bo nie miałam tego typu problemu, niemniej zawsze jestem przeciwniczką rozwiązań z pozycji siły i wymagań. Przemyśl to sobie, bo możesz jeszcze bardziej popsuć Wasze stosunki, a zakładam, że nie o to Ci chodzi.
                    • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 14:17
                      Ona nie chce rozmawiać...i tutaj jest problem :( Nie chce zrozumieć, że nie jestem w stanie dać jej przed świętami 300zł na adidasy, bo są inne wydatki...Na pytanie dlaczego nie chcesz usiąść i porozmawiać-zobaczysz wpływy i rozchody naszej rodziny-odpowiedź- bo nie...
                      Czasami myślę,że tak jej jest wygodniej, nie chce wiedzieć o problemach życia codziennego,jak 7 latka...
                      • verdana Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 14:47
                        A nie o pieniądzach z nia w ogóle rozmawiasz?
                        • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 15.04.14, 14:52
                          a wyobraź sobie, że tak... A TY ze swoimi dziećmi rozmawiasz tylko o pieniądzach? nie wiem skąd to pytanie....
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 20.04.14, 08:59
      Mimo, że wątek już przycichł, pozwolę sobie jeszcze coś do niego dołożyć. Część będzie na temat jego meritum , a część na temat samej dyskusji.
      Co do realnego problemy "oli".
      W tej sytuacji oczekiwanie na zmianę zachowania córki są płonne. A uzależnianie od tego swojej decyzji jest niczego nie zmieniającą i nie uczącą taktyką. Córka nie ma motywacji do zmiany swojego zachowania, bo jest to znakomite narzędzie kontroli nad Panią, nawet jak stosowane z nie zawsze świadomych powodów wewnętrznych.
      Dlatego Pani, jako dorosła i nie robiąca tym nic złego osoba, może zaprosić do domu znajomego wbrew woli córki. Jeśli dojdzie do konfliktu z córką na tym tle, to trzeba jej w tym miejscu postawić granice. Właśnie to jest praktyka asertywności stosowana in vivo. To może być dobra dla niej nauka, nawet jak efekty nie będą natychmiastowe. A Pani będzie się lepiej czuć. Problem jest taki, że wizyty Pani znajomego nie będą na początku przyjemne. Może dlatego Pani też ich unika. Bo wprowadzi go Pani w samo sedno kłopotów w relacji z córką. A może cały czas dlatego, że ma Pani wobec niej jakieś poczucie winy. Może z powodu "posiadania kochanka" czyli, że na córce i na byłym mężu nie jest skoncentrowana cała uwaga ? Lub, że jest ten "kochanek" w Pani życiu? to teza do rozważenia lub przyjrzenia się na terapii, jeśli ja Pani rozpocznie.
      Co do dyskusji w tym wątku, to powiem tylko swoje odczucie, że "ola" wcale nie wydała mi się niemiła, czy wyjątkowo niemiła czy niegrzeczna. Z chwili na chwilę dostawała coraz bardziej kąśliwe uwagi na swój temat. I takie, które ja nazwałabym wyższościowymi. Więc zaczęła odpowiadać podobnie. Nie twierdzę, że ta wymiana była przykładem szczytu asertywności i sztuki komunikacji. Ale zastanowiła mnie tutaj nagła wrażliwość i delikatność osób, które najpierw wprowadziły ten system wypowiedzi i z niego korzystały, a następnie poczuły się uprawnione do strofowania autorki, bo poczuły się urażone. Zwracam tu uwagę na nierównowagę. Nie próbuję analizować motywacji obu stron. Chodzi mi bardziej o sposób naszych rozmów w niektórych wątkach. Może warto czasem się zreflektować i coś zmieniać .Łatwiej się wtedy przyjmuje uwagi innych, a energia odpisujących i reagujących jest lepiej spożytkowana . Szczególnie dla autorki czy autora
      ( rzadkiego, niestet, y tutaj ) wątku. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • ola.2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 22.04.14, 09:54
        Bardzo dziękuje za wypowiedź. Pierwszy raz napisałam o swoim problemie na forum,chciałam usłyszeć opinie postronnych osób... Cóż meritum zostało jakby pominięte, Panie ekspertki skupiły się na moim mężu, czy przyjacielu, który pewnie jest taki jak mąż, dlatego córka nie dopuszcza do siebie myśli poznania go... Zostałam zaatakowana przez kobiety i tak zastanawiam się, co takiego jest w paniach ekspertkach nadzwyczajnego, że mają złotą receptę na czyjeś potknięcia. Czy przodowniczki forum są takie idealne w życiu realnym????? Nie wirtualnym świecie, gdzie możemy bezkarnie atakować innych-nie znając szczegółów z ich życia...
        • chalsia Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 22.04.14, 11:06
          Cóż meritum zostało jakby pominię
          > te, Panie ekspertki skupiły się na moim mężu, czy przyjacielu, który pewnie jes
          > t taki jak mąż, dlatego córka nie dopuszcza do siebie myśli poznania go..

          a ja odnoszę wrażenie, że wyczytujesz w postach tylko to, co jest dla Ciebie wygodne - bo mój odbiór całego wątku jest taki, że większość osób w tym wątku jako meritum widzi Twoją nieumiejętność stawiania granic (a nie córkę czy meżczyznę)
          • carmita80 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 22.04.14, 11:37
            Autorko watku, obie macie problem i obie potrzebujecie fachowej pomocy, bo zylyscie w patologicznej rodzienie zbyt dlugo. Twoja corka nie ma prawa stawiac ci zadnych warunkow ani na nic sie zgadzac lub nie, to pelnoletnia panna, ale niedojrzala emocjonalnie i dla jej dobra powinnas jak najszybciej przestac nianczyc i postawic granice i warunki. Panna jest pelnoletnia i calkowicie od ciebie zalezna wiec na zadanie o zakup addidasow powinnas jej poradzic poszukanie sobie zajecia ktore pozwoliloby jej na nie zarobic, chocby opieka nad dziecmi albo sprzatanie mieszkan a nie zachecac ja do zapoznawania sie z finasami rodzinnymi. Masz prawo zaprosic kogo chcesz a ona ma obowiazek zachowac sie kulturalnie i okazac minimum szacunku a jesli jej sie to nie podoba to niech wyjdzie. Milosc do dziecka tez musi byc zdrowa i umiejetnie okazywana. Twoja corka moze sie okazac bardzo toksyczna osobowiscia ktora w przyszlosci bedzie miala problem w relacjach a posdrednio twoje postepowanie wobec niej bedzie tego wynikiem.
        • fituq Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 22.04.14, 19:32
          Ola, masz bardzo zaburzony sposób komunikowania się. Z całego wątku, podkreślasz i uporczywie wałkujesz przede wszystkim to, co spowoduje kłócenie się z innymi.
          Jeśli w ten sam sposób komunikujesz się w domu to nigdy się z córką nie dogadasz. Więc przestań lepiej z nią "rozmawiać" (monolog?) a najzwyczajniej w świecie ustal granice i zasady współżycia w swoim (twoim?) domu.
        • sonia_siemionowna Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 01:31
          Większość obecnych tu pań lata z kopniakami po forach i uszczęśliwia głównie siebie dając dobre rady. ;) Nie radzę się przejmować, bo to świadczy wyłącznie o jakości ich życia ;)
      • pibelle Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 15:19
        Ale zastanowiła mnie tutaj nagła wrażliwość i delikatność osób, które najpierw wprowadziły ten system wypowiedzi i z niego korzystały, a następnie poczuły się uprawnione do strofowania autorki, bo poczuły się urażone. Zwracam tu uwagę na nierównowagę. Nie próbuję analizować motywacji obu stron. Chodzi mi bardziej o sposób naszych rozmów w niektórych wątkach.

        Na tym forum, gdzie pacjentów pełno, a lekarz tylko jeden, jednak trudno oddzielić sposób od motywacji. :)
        Akurat trafiła się i autorka i historia będące wyzwalaczem dla zdaje się większości użytkowników. "Ola" została ukarana za wszystkie nieudolne i niewydolne forumowe matki, które emocjonalnie okaleczyły swoje córki lub się walnie do takiego stanu przyczyniły, a następnie, gdy lata mijają nadal nie rozumieją sedna.
        W pewnym sensie to "Ola" zaczęła, niebezpośrednio, ale jednak. Prezentacją swojej percepcji sytuacji, co pobudziło natychmiast reakcje takie jakie każdy tam do obrony posiada :) A forum ma rację bytu dopóty, dopóki ma użytkowników w potrzebie. "Responsywnych" :) Tak to musi być.
        Może nawet dobrze, że tak jest, bo w warunkach internetowych, które są dużo bezpieczniejsze niż real, ma się większe możliwości chłodniejszej autorefleksji. Można sobie taką dyskusję prześledzić i poćwiczyć ten czy inny problem. O ile ktoś ćwiczy.
        Fajnie, że Pani taką lekcję nam daje, choć może warto byłoby częściej - właśnie przyjrzeć się zachowaniom grupy, bo to przynosi cenną wiedzę.
        • paris-texas-warsaw Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 15:47
          Pibelle, a ja i Ciebie uważałam za "lekarza" na tym forum;)

          Ale Ola jest taką ikoną stylu, że tak musiało się to potoczyć:) Mi tylko utkwiło jedno zdanie, że jej córka tez nikogo nie przyprowadza do domu, cała historia stanęła mi przed oczami i sobie myślę, a niech się Olka przed facetem powstydzi i niech córka za te lata nieprzyprowadzania chłopaków do domu da matce troche wycisku przy nowym absztyfikancie;))) Tak w granicach prawa oczywiście;)
          • muminka2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 15:57
            że jej córka tez nikogo nie przyprowadza do domu, cała historia
            > stanęła mi przed oczami i sobie myślę, a niech się Olka przed facetem powstydz
            > i i niech córka za te lata nieprzyprowadzania chłopaków do domu da matce troche
            > wycisku przy nowym absztyfikancie;))) Tak w granicach prawa oczywiście;)


            żenada lekarzu wirtualny!!! a corka nie przywowadzala,bo nie nie chciala, teraz ma chlopaka i pojawil sie...nowy absztyfikant ...ano nowy stary poszedl w odstawke!!!
          • muminka2014 Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 15:59
            nic tylko atak... zlosliwosci...wspolczuje...Komu robicie dobrze??? sobie,ze ulzycie? zenujace to jest...
            • paris-texas-warsaw Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 16:11
              Nie do końca zrozumiałam wypowiedź... Te nasz "złośliwości" to tylko jakieś odbicie naszego stanu, te "złośliwości" faktycznie nie mają mocy sprawczej w życiu Olki, więc nawet szkoda się nad nimi pochylać:) Nooo, ogólnie niech milość kwitnie, maj idzie, nie ma się co zlymi uczuciami karmić, to prawda:)
          • pibelle Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 23.04.14, 16:01
            Pibelle, a ja i Ciebie uważałam za "lekarza" na tym forum;)

            W tym sensie, to każdy każdemu lekarzem czasami ;) Natomiast pani Agnieszka jest tu jedna i tak jest dobrze.
            Ikona stylu - coś w tym jest :)
            Te emocje mnie również nie ominęły - poczułam je na początku pierwszego zdania postu założycielskiego - że córka ma 19 lat. Od razu było jasne, że będzie ciekawie.
      • 0ldjoanna Re: Córka nie akceptuje partnera, co robić??? 25.04.14, 17:47
        Z chwili na chwilę dostawała coraz bardziej kąśliwe uwagi na swój temat. I takie, które ja nazwałabym wyższościowymi.

        To tak jak na wspaniałym forum Pomocne Emamy :D. Tylko, że tutaj autorka przyszła jedynie po radę, a nie po używane ciuchy czy środki czystości :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka