ola.2014
12.04.14, 05:45
Jestem rozwiedziona i mam 19-letnią córkę ,mój partner również rozwiedziony, syn mieszka z matką.. Znamy sie ok 1 roku,ale niestety moja córka nie akceptuje go. Nie chce, żeby przychodził do nas. Spotykamy sie na mieście lub u niego,ale nigdy nie mógł przyjść jak ona jest w domu. Rozmawiałam z nią wiele razy. Mówi, że nie ma nic przeciwko niemu,mogę się z nim spotykać,ale nie mam prawa przyprowadzać go do domu,bo ona nikogo nie przyprowadza. Jestem załamana, ciągle zdołowana, przygnębiona. Bardzo go kocham ,podobnie jak córkę. Chciałam być uczciwa wobec niej, powiedziałam jak bardzo jest dla mnie ważna,ze kocham ją ponad życie,ale poznałam wspaniałego człowieka i po roku znajomości chciałam ,żebyśmy więcej czasu spędzali u mnie...np. wspólne gotowanie, oglądanie tv...bardzo nam tego brakuje :( Córka nie chce słyszeć o jego wizytach. Nie wiem co mam robić,bo sytuacja co najmniej dziwna. Partner jest zdenerwowany,że podczas nieobecności córki może tylko przyjść,a jak ona wraca dzwoni i partner ucieka...To chore. Jak wpłynąć na córkę, żeby zmieniła swoje podejście do jego wizyt w naszym domu??? Proszę o poradę :(