sposob na tesciow

04.07.14, 13:42
Niby juz ten temat przepracowalam. Wiem, ze moi tesciowie mnie nie akceptuja i chocbym, nie wiem co zrobila nie wybacza mi, ze zabralam im synka. Wiem, ze irracjonalnie obwiniaja mnie o jego ciezka nerwice- chociaz ta zaczela sie jeszcze w dziecinstwie. Wiem, ze sa toksyczni i zaklamani i beda bronic swojej wizji idealnej rodzinki, za wszelka cene. Widze to i wiem, maz tez, a ciagle mnie to rusza. Staram sie trzymac dystans, nie wchodzic w dyskusje, nie opowiadac za duzo, ale oni tego nie respektuja. Nie cierpia mnie, ale ze sztucznym usmieszkiem pytaja czemu sie od nich izoluje. Wciaz probuja zmusic nas do grania w ich gre- oni to wspaniali, troskliwi rodzice usprawiedliwajacy, kazde swinstwo miloscia; moj maz to ich mniej udany syn, ktory powinien byc im posluszny i zaspokajac ich potrzeby; jego brat to chluba i duma, ktoremu wszystko sie udaje, choc fakty obiektywne temu przecza; no i ja, koziol ofiarny, ktora przyniosla do tej rodziny wszystko co, zle.
Niedlugo jedziemy do nich na wakacje i juz wszystko sie we mnie gotuje. Nie chce odwolac wyjazdu, bo mamy w kraju wiele spraw, chce pokazac Polske dzieciom, no i odwiedzic swoich. Ale wiem, co bedzie sie dzialo... Ostatni pobyt- po dwoch dniach tesciowa sie na mnie obrazila, ze zgrywam ksiezniczke i jej nie szanuje. Nie mogla zniesc, ze nie bylam ulegla i nie padlam jej do nozek. Nic zlego nie robilam, bylam mila i kulturalna, ale trzymalam dystans i to ubodlo ja do zywego - jak mozna nie przymilac sie do tak, wspanialej matki jak ona. Maz ja ochrzanil, a ona i tak nie odzywala sie przez wiekszosc pobytu. I tak jest zawsze- fochy i szantaze, bo nie jest tak, jak ONA oczekuje. To naprawde strasznie meczace! Wszystko zawsze skupia sie na mnie! Wnuczek nie lubi zupy pomidorowej- zle go wychowuje, dxiecko powinno jesc wszystko. Maz choruje- wiadomo, ze wpedzilam go w te chorobe. I tak ciagle...
Dla odmiany drugi syn to chodzacy cud swiata. Co by nie zrobil, jest super. Jego zony nie cierpia, ale nie odwaza sie nic powiedziec, wiec sypia same komplementy. I wkurzam sie, jak na to patrze, bo widze, ze jak chca to potrafia zachowac swoje uwagi dla siebie! I zeby nie bylo- maz zdaje sobie sprawe, z tego jacy sa jego rodzice i jakie prowadz gierki. Zawsze stoi za mna murem i ich temperuje, ale oni i tak dalej sie w to bawia i nieustaja w wysilkach.
I teraz kombinuje, jak najlepiej poradzic sobie z takimi ludzmi. Jak to sobie poukladac, zeby ich manipulacje tak nie bolaly i nie burzyly mi spokoju? Macie jakies pomysly?
    • marzeka1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 13:49
      Tak , takich teściów odwiedziłabym "na herbatę/kawę", na bank zrezygnowałabym z zamieszkania w czasie odwiedzin. Ich nie zmienisz.
      • madi138 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 13:59
        ze wzgledow lokalowych sie nie da. zreszta oni mieszkaja w ogromnym domu (na ktorego utrzymanie ich nie stac), ktorego cale pietro stoi puste i czeka, az moj maz zechce tam kiedys znow zamieszkac- to najlepiej oddaje klimat tej rodzinki...
        widuje ich rzadko, ale po czterech latach (!) musimy jechac do kraju, a na hotel nas nie stac.
        wie, ze to problem we mnie- musze nauczyc sie, jak nie przejmowac sie atmosfera wokol mnie w tej rodzinie, jak pogodzic sie z ich brakiem akceptacji i jak przestac sie wkurzac, gdy znow odkrywaja swoj pelen falszu teatrzyk o cudownwej rodzinie. gdy to osiagne, bede umiala radzic sobie z ich manipulacjami na zimno. poki co, emocjonalnie mnie to dreczy...
        • madi138 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 14:18
          Dodam jeszcze, ze najbardziej mnie drazni fakt, ze nie da sie z nimi ustalic zadnych granic. Ot, uznajemy, ze sie nie lubimy na wzajem, jestesmy zbyt rozni i trzymamy sie od siebie na dystans. Kontaktujemy sie, nie wchodzimy na teren drugiej strony, jestesmy grzeczni, a co sobie myslimy to nasze. Wtedy moznaby, jakos funkcjonowac. Ale z nimi sie nie da- wciaz probuja nas zmieniac, wciaz daja odczuc, ze mnie nie akceptuja w tej rodzinie i wciaz nie moga przezyc, ze ktos moze miec im cos do zarzucenia. Podam przyklad: maz poklocil sie z nimi, ja nie bralam w tym udzialu. Po wszystkim mama przysyla ma smsa, z tekstem, ze dopoki ja sie nie zjawilam, byl szczesliwy w ich rodzinie i nigdy im sie nie sprzeciwial, ale ona wie, ze oziebla(!) i zla zona, moze zabic w czlowieku to co dobre i zmienic go na gorsze...
          • ola_dom Re: sposob na tesciow 04.07.14, 14:31
            A może spróbuj ten czas (dwa tygodnie? czy ile?) potraktować nie jako urlop, tylko jako coś, co trzeba przetrwać - taki survival ;)
            Nie oczekując niczego dobrego, łatwego, ani przyjemnego. Godząc się z tym, że są, jacy są i z pewnością będą nieznośni.
            Starając się przetrwać każdy dzień wzorem 12 kroków AA - "TYLKO DZISIAJ ZNIOSĘ TEŚCIOWĄ. TYLKO DZISIAJ".
            Bo - jak napisał pewien mądry człowiek - "najtrudniejsze jest oczekiwanie na ZŁO/CIERPIENIE/ETC. - bieżąca chwila niemal zawsze jest do zniesienia".
            • madi138 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 14:39
              tak staram sie do tego podchodzic. swoja droga, bardzo madry cytat. jak juz tam bede, to dam sobie rade, ale teraz siedzie i przezywam, ze oni znow beda robic emocjonalne cyrki- bo tak bedzie na pewno. wychodzi na to, ze jestem masochistka :)
              jak pisalam, wiele juz w sobie przerobilam jesli o nich chodzi. a jednak oni wciaz rozdrapuja moje rany i nie chca zostawic mnie w spokoju i dlatego jest mi tak trudno.
              • ola_dom Re: sposob na tesciow 04.07.14, 14:43
                madi138 napisała:

                > tak staram sie do tego podchodzic. swoja droga, bardzo madry cytat. jak juz tam
                > bede, to dam sobie rade, ale teraz siedzie i przezywam, ze oni znow beda robic
                > emocjonalne cyrki- bo tak bedzie na pewno. wychodzi na to, ze jestem masochistka :)

                Nie jesteś. Albo wszyscy jesteśmy :)
                Można próbować bardzo świadomie odsuwać te myśli, które nachodzą Cię teraz - "nie myślę o tym, pomyślę o czym innym, skupię się na obecnej chwili". Ta myśl za moment wróci, wtedy trzeba ją znowu odsunąć. I znowu.
                Często pomaga. Na różne inne trudne myśli także.
                • madi138 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 14:49
                  Dzieki, tak milo mi sie zrobilo, gdy przeczytalam twoje slowa. Wlasnie usiwadomilam sobie jedno- za jedno dobre i SZCZERE slowo z ich strony, moglabym wybaczyc im to wszystko. Musze sie pogodzic z faktem, ze tego od nich nie dostane- na razie tylko niewiem jak...
                  • pogodoodporna Re: sposob na tesciow 04.07.14, 15:00
                    madi138 napisała:

                    > Dzieki, tak milo mi sie zrobilo, gdy przeczytalam twoje slowa. Wlasnie usiwadom
                    > ilam sobie jedno- za jedno dobre i SZCZERE slowo z ich strony, moglabym wybaczy
                    > c im to wszystko.

                    A kim takim szczegolnym oni sa dla Ciebie, ze tak bardzo pragniesz z ich strony akceptacji i uznania ? Przeciez to obcy ludzie, wlasciwie to nie powinno Cie ani grzac ani ziebic co o Tobie mysla. No i po co pakujesz sie do nich, zeby spedzac urlop ? Piszesz, ze jedziesz odwiedzic tez swoja rodzine, a koniecznie musisz mieszkac u tesciow ?

                    > Musze sie pogodzic z faktem, ze tego od nich nie dostane- na
                    > razie tylko niewiem jak...

                    A co chcialabys dostac ?

                    • madi138 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 15:05
                      pogodoodporna napisał(a):

                      > A co chcialabys dostac ?

                      Dobre pytanie... Chcialabym, zeby zaczeli traktowac mnie z szacunkiem, zeby liczyli sie z moim zdaniem przestali wciaz jatrzyc za moimi plecami. Tyle by wystarczylo :)

                      • pogodoodporna Re: sposob na tesciow 04.07.14, 15:25
                        madi138 napisała:

                        > Dobre pytanie... Chcialabym, zeby zaczeli traktowac mnie z szacunkiem, zeby lic
                        > zyli sie z moim zdaniem przestali wciaz jatrzyc za moimi plecami. Tyle by wysta
                        > rczylo :)

                        Ale widzisz, oni nie musza liczyc sie z Twoim zdaniem, nikt im tez nie zabroni jatrzyc za Twoimi plecami. I chociaz te dzialania sa perfidne i obliczone na sianie zametu w Waszym zwiazku, to nie masz zadnej mocy sprawczej, zeby ich zmienic. Dlatego jedyne co moge Ci poradzic, to nie nakrecac sie ta cala sytuacja i nie aranzowac wspolnych spotkan dluzszych niz kilka godzin. Strzelasz sobie samoboja jadac tam na urlop, mam nadzieje, ze masz tego swiadomosc ;-) Z niektorymi ludzmi po prostu nie da sie ulozyc serdecznych stosunkow, a nie ma tez potrzeby zeby walczyc o to za wszelka cene.
                        Mam nadzieje i zycze Ci tego z calego serca, aby tesciowie poszli w koncu po rozum do glowy.
                        I nie martw sie, najwazniejsza osoba czyli Twoj maz stoi za Toba murem, to powinno Ci oslodzic gorycz wynikajaca z niecheci tescia i tesciowej :-)
                        • panizalewska Re: sposob na tesciow 04.07.14, 16:02
                          Z niektorymi ludzmi po prostu nie da sie ulozyc serdecznych stosunkow, a nie ma tez potrzeby zeby walczyc o to za wszelka cene.

                          o to to. mam taką "fajną" ciocię w rodzinie - siostra mojej przesłodkiej i przekochanej babci. a ciotka zawsze niezadowolona i pełna gorycz. kiedyś z inicjatywy mojej mamy (córki tejże babci) nastąpiło zapraszanie ciotki na każde święta rodzinne, w imię ocieplenia stosunków, naprawienia obopólnych zaszłości, bo babcia stara i nie ma już co się kłócić itp itd.
                          spotkały nas tylko fochy i wyzwiska i się skończył "dzień dziecka" z serdecznością i kawką z ciasteczkiem. na KAŻDEJ imprezie był foch, wypominanie, itp itd. nie zmieniła się, to nie.
                      • panizalewska Re: sposob na tesciow 04.07.14, 15:56
                        e nieeee, noł czens bejbe :P
                        jestem tu pesymistką, bo wiele razy widziałam podobne opcje w swoich rodzinach i Ci powiem, że tych ludzi z pokolenia "wyżej" się już nie zmieni. no, może jedną, dwie rumby w prawo lub w lewo, ale nigdy o 180 stopni, nigdy nawet o 90 :P
                        będą może cieplejsze, "poprawne" dni, ale na więcej bym nie liczyła i miała cały czas na uwadze całokształt. ludzie się zmieniają w bardzo wąskim, WYGODNYM dla siebie zakresie, jeżeli sami będą mieli z tego korzyści. w ramach zmian ewolucyjnych. nigdy bardziej
                      • pade Re: sposob na tesciow 04.07.14, 21:59
                        Tyle że to marzenia małej dziewczynki...
          • asfo Re: sposob na tesciow 04.07.14, 16:44
            Idź do sklepu, kup namiot i jedź do Łeby. Tam jest tyle campingów, że zawsze jest miejsce. Zwykle da się też upolować jakiś domek letniskowy w odległości paru kilometrów od brzegu.
        • attiya Re: sposob na tesciow 04.07.14, 20:32
          a swoich rodziców nie masz? brata? siostry? i czy musisz w ogóle jechać?
    • enith Re: sposob na tesciow 04.07.14, 16:37
      Pomysł, by zatrzymać się u znienawidzonych teściów, jest idiotyczny, ale to już wiesz. Nie przemyśleliście organizacji wyjazdu, a można było go skrócić do minimum, zamieszkać w hotelu czy u twoich rodziców, ostatecznie mąż z dziećmi mógł lecieć do Polski bez ciebie. Teraz, skoro zdecydowałaś się świadomie zamieszkać z takimi toksykami na dwa tygodnie, pozostaje uzbroić się w anielską cierpliwość, ciętą ripostę i spory arsenał środków uspokajających. Teściowie bowiem, choćbyś nie wiem, jak chciała, są jacy są i nigdy się nie zmienią. Nie ma co sobie szargać nerwów oczekiwaniem na ocieplenie stosunków.
    • asfo Re: sposob na tesciow 04.07.14, 16:40
      Wiesz, jeśli chcesz dzieciom pokazywać Polsce, to są hotele, campingi i agroturystyka. Nie ma żadnego powodu psuć sobie wakacji towarzystwem teściów. Jak poszukasz dobrze w internecie to na pewno znajdziesz jakiś nocleg w przyjemnym miejscu, chociaż może trochę na uboczu, bo popularne miejscówki będą pozajmowane.
    • pade Re: sposob na tesciow 04.07.14, 18:23
      Bardzo zastanawiające jest to, że oczekujesz od teściów akceptacji i szacunku. Jakie masz relacje ze swoimi rodzicami? Jacy byli dla Ciebie, gdy byłaś dzieckiem?
      Ja na Twoim miejscu pogodziłabym się z tym, że nie jestem akceptowana. I piszę to z własnego doświadczenia. I odcięłabym się. To znaczy: nie jeździłabym do teściów w ogóle. Syn niech jeździ, dzieci to samo, ale Ty po co?
      Nie ma obowiązku utrzymywania kontaktów z teściami, żadnego. Jeśli chcesz go utrzymywać to jest to Twoja decyzja, którą świadomie podejmujesz. A za to ponosi się konsekwencje. Więc masz wybór, albo nie jedziesz, lub jedziesz gdzie indziej sama, a mąż z dziećmi do Ciebie dojeżdża i w ten sposób sama sobie okazujesz szacunek, albo jedziesz do teściów i na własne życzenie jesteś poniżana.
      • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 20:19
        Dokladnie, zgadzam sie w pelni z pade. Nie powinniscie u nich mieszkac. A jesli juz na wlasne zyczenie pakujesz sie w takie bagno, to naucz sie byc bezczelna i za kazdy tekst przekraczajacy Twoje granice odpowiadac pieknym za nadobne, tylko mocniej.Dlaczego sobie pozwalasz na traktowanie siebie jak synowa drugiej kategorii? Zdradze Ci cos- im bedziesz b.bezczelna i pewna siebie w stosunku do nich tym oni szybciej zaczna sie z Toba liczyc i uwazac na slowa. Tacy ludzie licza sie tylko z tymi, ktorzy sa silni i sobie nie pozwalaja jexdzic po glowie. Na kazdy chamski tekst tesciowej odpowiadaj rownie chamsko na jej pozionie, a wowczas tesciowa zacznie uwazac na slowa. Na razie pozwalasz im sie ponizac, wiec to robia.
        • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 20:36
          Na smsa tesciowej powinnas odpowiedziec wprost, ze jej zdanie mija sie bardzo ze zdaniem jej syna a Twojego meza, ktory swoje dziecinstwo wspomina jako koszmar i dzis ponosi skutki patologii w jakiej byl wychowywany w postaci nerwicy.A Ciebie nosi na rekach i dziekuje Ci codziennie za wyrwanie go z rodzinnej patologii :-) recze Ci, ze po takiej odpowiedzi bedziesz ja miala z glowy na dlugo. A jej foch i nieodzywanie sie traktuj jako zbawienie od losu, bo dzieki temu masz ta zaburzona psych. kobiete z glowy :-) Pomysl sobie, ze Twoi tesciowie to rodzinka wariatow i traktuj ich adekwatnie do ich zachowan, bez prob zrozumienia co im dolega, bo to moglby stwierdzic tylko dobry psychiatra. Oni maja wypaczone charaktery, ich syn a Twoj maz byl przez nich wychowywany dla ich wygody i opieki, aby bylo im latwiej dzieki jego pomocy zyc, a Ty weszlas do rodziny, przekrecilas go na swoja strone i popsulas zaburzonej rodzince szyki :-) Biedne narcyzy :-) pancia malzonka pokrzyzowala im plany i teraz jest zla kobieta :-))
          • enith Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:16
            Zuzi, z całym szacunkiem... jak ty to sobie wyobrażasz? Przyjeżdżają do teściów, zamieszkują w ICH domu, a więc pełną gębą korzystają z gościnności, a ty radzisz jej zachowywać się po chamsku? Odszczekiwać się? Zachowywać bezczelnie? Takie akcje to sobie można odwalać we własnym domu, a nie w domu, gdzie jest się gościem! Teściowie zawsze mogą kazać im wypieprzać z domu, a z postu autorki wynika, że nie stać ich hotel. Dokąd mają iść z dziećmi, wyrzuceni na bruk? Przebukowanie biletów to też nie takie hop siup i swoje kosztuje.
            Jeśli pobyt u teściów to dla autorki taki problem, należy wyjazd zorganizować inaczej, a nie szczuć ludzi pod ich własnym dachem!
            • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:32
              Nie pisze, zeby szczuc ludzi po ich wlasnym dachem, tylko odpowiadac adekwatnie do poziomu tekstow uzytych przez tesciow.Autorka nie prowokuje tesciowej w chamski sposib, tylko tesciowa to robi. Nie pisze, ze autorka ma pani tesciowej nawsadzac od najgorszych (choc mialaby do tego podstawy), pisze, ze powinna dostosowac swoj sposob komunikacji do tesciow, wtedy albo dojdzie do ostrej konfrontacji i beda szukac kwatery na cito, albo zmienia uklad sil w tym rodzinnym balaganie. Jezeli tesciom tak b. zalezy na synu, wowczas nie beda dazyli do calkowitego zerwania relacji. Pytanie tylko, czy autorke stac na riposty adekwatne do poziomu prezentowanego przez tesciowa i drugie wazniejsze pytanie, czy warto strzepic sobie nerwy na takich glupich i prostackich ludzi.
        • pade Re: sposob na tesciow 04.07.14, 21:58
          Zuzi, ale autorka odpowiadając chamsko znajdzie się na tym samym poziomie co teściowie, a chyba nie o to chodzi, by się do nich zniżać. Poza tym oznacza to wypowiedzenie wojny. A gdzie wojna, tam emocje i stracona bezpowrotnie energia. Warto sobie szarpać zdrowie ludźmi, którzy na to nie zasługują?
          • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:17
            Pade ale tu nie chodzi o znizanie sie. Chodzi o wyznaczenie tesciowej granic. Poniewaz kobieta jest przemocowa, wiec potrzebuje przemocowych komunikatow, aby do niej cos dotarlo. To nie jest osoba, ktora zrozumie normalne, nieprzemocowe zachowania. Dlatego proponuje autorce, zeby zaczela odpowiadac tesciowej jej jezykiem, ktory ona rozumie. Tu nie chodzi o znizanie sie. Pade dlatego osoba kulturalna nie porozumie sie z burakiem swoim kulturalnym jezykie, bo burak tego jezyka nie rozumie. Dopiero, gdy zaczniesz do buraka mowic jego jezykiem, wtedy uzyskasz efekt. Najlepiej by oczywiscie bylo, gdyby autorkanie musiala sie z nimi konfrontowac, ale skoro sie na to decyduje, to podpowiadam, ze metoda na dotarcie do przemocowej tesciowej jest porozumiewanie sie z nia jej jezykiem, stosowanie manipulacji i duza doza bezczelnosci w wypowiedziach.Wtedy dopiero kobieta zacznie cokolwiek rozumiec, a skoro maz jest za autorka, to nie ma sie czego obawiac.
            • pade Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:22
              Zuzi, ja sądzę, że osoba, która decyduje się na pobyt z teściami i to przez dwa tygodnie! ma problemy z asertywnością i w ogóle z wyrażaniem własnego zdania. Dlatego wyznaczanie granic w sposób, jaki opisałaś, może być dla niej nieodpowiedni, bo będzie wymagał bardzo dużej odwagi, determinacji, no i chamstwa.
              Poza tym sądzę, że jak się jest u kogoś "w gościach" to się trzeba zachowywać:)
              Dlatego pomysł z wizytą uważam za absurdalny.
              • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:47
                Pomysl z wizyta u takich tesciow jest mega absurdalny:-), to jest jak wkladanie reki do klatki z lwem:-)) a bardziej fachowym jezykiem- jak dzialanie autoagresywne, bardzo niewskazane. A odnosnie drugiej czesci Twojej wypowiedzi- pytanie jak bardzo tesciowie zaszli autorce juz za skore i gdzie i czy autorka ma swoje nieprzekraczalne granice ustawione. Bo jesli je ma, to wystarczy iskra ze strony tesciow, aby doszlo do konfrontacji. W takiej szczegolnej sytuacji zasady SV nie do konca obowiazuja, a autorka ma prawo sie bronic i nie pozwalac na ponizanie swojej osoby.
            • pogodoodporna Re: sposob na tesciow 04.07.14, 22:37
              zuzi.1 napisała:

              > dlatego osoba kul
              > turalna nie porozumie sie z burakiem swoim kulturalnym jezykie, bo burak tego j
              > ezyka nie rozumie.

              Widze tu pewna sprzesznosc. Osoba kulturalna wlasnie dlatego za taka uchodzi, ze nie uzywa buraczanego jezyka ;-)

              > .Wtedy dopiero kobie
              > ta zacznie cokolwiek rozumiec, a skoro maz jest za autorka, to nie ma sie czego
              > obawiac.

              No tu bym nie byla taka pewna. Jesli autorka watku zastosuje, nazwijmy to umownie, twardy jezyk negocjacji to najbardziej ucierpi na tym maz, bo znajdzie sie miedzy mlotem a kowadlem. Uwazam osobiscie, ze o ile to mozliwe, to najblizszej osobie ( w tym przypadku mezowi) takich sytucji sie nie funduje. To juz lepiej calkiem zrezygnowac z kontaktow z tesciami.
              • zuzi.1 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 23:02
                :-) zatem trzeba sobie zadac pytanie czy w obliczu zaistnialej sytuacji bardziej zalezy nam na byciu kulturalnym, czy na byciu skutecznym :-) A dorosly czlowiek nie umrze od bycia pomiedzy mlotem a kowadlem, poszerzy tylko swoje granice a czesto dostrzeze rowniez inne odcienie roznych spraw.
    • jagienka75 Re: sposob na tesciow 04.07.14, 20:44
      chyba masz coś z głową, skoro pchasz się gdzieś, gdzie jesteś niemile widziana i nieakceptowana.
    • annb Re: sposob na tesciow 04.07.14, 23:13
      nie rozumiem po co sobie psujesz urlop wizytą u toksyków
    • myelegans Re: sposob na tesciow 05.07.14, 11:09
      Sposobu na tesciow nie ma i nie bedzie. Oni sie nie zmienia, nie mozesz z tym ic zrobic, ani oczekiwac, nad tym nie masz kontroli, ale masz kontrole nad soba. Podzielilabym wizyte tak, zeby w domu tesciow nie przebywac wiecje niz pare godzin. Opcje: Maz z dziecmi u rodzicow jego, ty u swoich sama, Ty z dziecmi (z mezem jak sa warunki lokalowe) u swoich rodzicow, maz u swoich, razem na gruncie neutralnym czyli hotele, pole namiotowe, kempingi, kwatery, agroturystyka, zwlaszcza, ze dzieciom chcecie pokazac kraj.
      Nie spedzilabym w domu tesciow ani jedenj nocy...
    • loreen1 Re: sposob na tesciow 06.07.14, 10:48
      jedno sobie wbij do glowy i powtarzaj codziennie, az to zaakceptujesz - ci ludzie sie nigdy nie zmienia. chyba, ze na gorsze tylko. i zaden cud sie nie wydarzy niestety. ich dysfunkcje beda tylko eskalowac co raz bardziej w twoim kierunku, bo jestes dla nich wygodnym wentylem na upuszczenie "zlych emocji", wiec zawsze bedziasz ta zla, chocbys byla swieta;) z tego co opisujesz to nic nie masz przerobione, nadal cie mocno boli, wiec jechanie do nich to samogwalt na wlasnej psyche. mozesz probowac odciac sie emocjonalnie,ale to wymaga wlasnie akceptacji tego, ze oni tacy sa i nic sie nie zmieni. przeczytaj koniecznie te ksiazke
      lubimyczytac.pl/ksiazka/175527/nie-bierz-tego-do-siebie
      w ramach ekspresowej autoterapii zanim tam pojedziesz, skoro juz musisz. na przyszlosc jednak polecam dla wlasnego dobra calkowity brak kontaktu. bo kontakt z takimi ludzmi to jak posypywanie sola ran. daj znac jak bylo, ale daje glowe uciac, ze pokiereszujesz sie ta wizyta, bo oni juz czekaja na swoja ofiare, zeby sie wyzyc:( ten typ tak ma niestety.
    • koronka2012 Re: sposob na tesciow 06.07.14, 16:59
      Sposób jest jeden - nie utrzymywać kontaktów dla własnego zdrowia psychicznego.
      Nie pojmuję jak można własnoręcznie zakładać sobie pętlę na szyję pakując się na "wakacje" do domu znienawidzonym teściom.

      Nie macie na hotel? litości, jakim cudem pracując jak rozumiem za granicą nie stać was na kwatery prywatne? Polska to nie Luksemburg, tu noclegi są tanie, nikt mi nie wmówi, że to rujnujący wydatek. Szczególnie że pewnie te sprawy do załatwienia nie zajmą wam 2 tygodni, część pobytu można spędzić rekreacyjnie, niekoniecznie u rodziny. Bardziej zrozumiałe byłoby gdybyś napisała, że boisz się zatrzymać gdzie indziej bo wywoła to dodatkowy kwas, albo że macie inne wydatki.
    • 71tosia Re: sposob na tesciow 06.07.14, 22:23
      oczekujesz by cie akceptowali, ale sama ich, jak wynika z twojego listu, nie akceptujesz. Swoja droga nie dziwi mnie reakcja tesciowej, chyba tez by mi sie nie podobalo goscic osobe, ktora daje mi do zrozumienia ze mie nie lubi, krytykuje, ripostuje etc. Pakujesz im sie do domu i jenoczenie obmyslasz jak im pokazac ze bardzo ich nie lubisz.
      Trzeba bylo odzalowac troche pieniedzy i wynajac mieszkanie/pokoj w hotelu/pojechac do rodziny ktora lubisz- chyba jedyna sensowana rada.
    • misterni Re: sposob na tesciow 07.07.14, 13:28
      Żadne "względy lokalowe" o których piszesz w którymś poście, nie tłumaczą pchania się w paszczę lwa. W Polsce jest mnóstwo przystępnych cenowo hoteli, tanich hosteli i pensjonatów, naprawdę nie ma potrzeby fundowania sobie i najbliższym koszmaru.
      Także skoro pytasz o radę, to mam jedną - nie stacjonować u teściów.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: sposob na tesciow 09.07.14, 03:57
      Oni nie akceptują Pani, ale i Pani nie akceptuje ich. Nawet jeśli jest to odpowiedź na ich niechęć, to i tak istnieje. Pani też nie lubi ich życia, ich preferencji, ich reakcji. Ich manipulacje są na tyle bolesne , na ile Pani na to pozwala. Po co jechać do nich i mieszkać razem nawet krótko, skoro tak bardzo ich Pani nie lubi i nie ceni. A nadto przejrzała pani ich grę. I mimo to Pani pcha się w taką sytuację. Mieszkanie wspólne, nawet krótkie , pokazuje też Pani sposób funkcjonowania i zaostarza sprawę. Daje pole do kolejnych manipulacji. Lepiej trzymać się od tego z daleka. Nie zmieni Pani ich tym, ale ochroni Pani siebie. Inaczej to podsyca Pani ich zachowania, które się mogą nasilać. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • kremka2014 Re: sposob na tesciow 09.07.14, 18:40
        Kilka osób zapytalo Cię dlaczego tam jedziesz na tak długo. Odpisz jeśli mozesz? Bo ja też nie rozumiem no...... Oni Ciebie nie akceptuja bo są zaburzeni,a nie dlatego, ze Tobie czegoś brakuje. Zobacz jak Twój mąż radzi sobie z takimi rodzicami....o dziwo jest super mężem,ale wychodzi mu ten wysilek i stres w postaci nerwicy.. Zadbaj o siebie,swoje emocje i koniecznie poszukaj w sobie dlaczego oczekujesz że Cię zaakceptują?
        • kremka2014 Re: sposob na tesciow 09.07.14, 18:44
          I jeszcze jedno- wchodząc do ich domu i mieszkając z nimi prosisz sie o relacje zależności od nich. Im to na rękę...czyz nie? Ja kocham moich teściów,a oni mnie,ale nie wtrzymalabym u nich 2 tyg. Najwyzej tydzien😉
Pełna wersja