blu_blue
21.01.16, 14:16
witam serdecznie
Mój problem polega na tym, że nie wiem jak zareagować i czy w ogól drążyć temat domu po zmarłych rodzicach. Mama zmarła 15 lat temu , tata jeszcze wsześniej. Było nas 4 rodzeństwa. Wszyscy mamy już swoje rodziny i każdy ma już ułożone sprawy mieszkaniowe. W domu rodzinnym pozostała siostra z rodziną. Fakt opłaca podatki od nieruchomości , ponosi koszty inwestycyjne wynikające z normalnej eksploatacji , wymieniła też okna. Jednak mój problem polega na tym, że zupełnie nie poczuwa się, by uregulować kwestie prawne własności domu. Nikt z rodzeństwa nie chce poruszać tematu, ja kiedyś tam coś wspomniałam, ale siostra się oburzyła i na tym się skończyło. Nie chodzi mi o jakąś nie wiadomo jaką spłatę , bo wiem, że dbała o ten dom, ale choćby symboliczną. Ja z mężem kupiliśmy działkę , wybudowaliśmy się i okupione to było dużym obciążeniem dla nas. Obecnie nie posiadamy kredytów, ale łatwo nie było. Ponadto boli mnie też to, ze nie posiadam żadnej pamiątki po rodzicach , bo wszystko zostało w domu rodzinnym, a nie mam takiego charakteru by pojechać, i przy okazji coś tam zabrać po mamie. Siostra nie zaproponowała nigdy , by podzielić się choćby fotografiami.. Mało tego jej sytuacja mieszkaniowa wcale nie jest taka zła, bowiem szwagier otrzymał w darowiżnie dom, który stoi pusty. Naprawdę nie chcę kłótni w rodzinie, ale wydaje mi się, że choćby symboliczną spłatę powinnam otrzrymać.