Dodaj do ulubionych

psychopaci

03.12.16, 09:49
"Regularne zanurzanie w zimnej wodzie nie tylko hartuje i przyśpiesza spalanie kalorii, ale też wzmacnia psychologicznie..."
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: psychopaci 03.12.16, 09:50
      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21046824,mowisz-hannibal-lecter-myslisz-psychopata-ale-wielu.html#BoxSpecLink
      • blue_meerkat Re: psychopaci 04.12.16, 09:48
        Jakbym czytala Craiga Malkina I pozytywne strony narcyzmu. Zainteresowania badawcze skads sie biora, nawet u psychologow.
        • fusun1804 Re: psychopaci 07.12.16, 08:55
          Artykuł z Polityki :


          Polityka 50.2016 Aplikacja www E-czytniki ▼ PDF ▼ MP3 ▼ Archiwum
          Polityka Cyfrowa Moje konto Moja półka Wyloguj
          Szukaj Forum Sklep
          W numerze Kraj Świat Rynek Kultura Nauka Blogi Galerie Paszporty Polityki Archiwum Wydania specjalne wszystkie
          Ja My Oni
          Eliza Koźmińska-Sikora 22 listopada 2016
          Psychopatia: czy to się leczy?
          Niszczycielski brak uczuć
          Co sprawia, że można człowieka uznać za psychopatę.
          Artykuł dostępny tylko dla abonentów Polityki Cyfrowej
          Psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła.
          Yuri Arcurs/Getty Images
          Psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła.
          Hannibal Lecter i Anders Breivik. Zbrodnie pierwszego istnieją tylko na kartach powieści Thomasa Harrisa i w filmach powstałych na tych motywach. Breivik w 2011 r. dokonał zamachów w Oslo i na wyspie Utoya, w których zginęło 77 osób. Niezależnie od tego, że jeden jest postacią fikcyjną, drugi realną, obaj wpłynęli na sposób widzenia psychopatów jako osób dokonujących makabrycznych zbrodni, po których nie odczuwają żadnej skruchy. To prawda, że drastyczne działania na szkodę społeczeństwa są jednym z kluczowych elementów klinicznego portretu człowieka z tym zaburzeniem. Jednak ten obraz jest dużo bardziej złożony.

          Terminu psychopatia używa się w różnych kontekstach: od nazywania w ten sposób sporadycznych zachowań, przez rysy w strukturze charakteru, po głębokie zaburzenia osobowości. Nie wszystkie osoby dotknięte psychopatią zasługują na ustawienie w jednym szeregu obok bezwzględnych morderców, ale zwykle krzywdzą, wykorzystują i źle traktują innych.

          Jakie zachowania można zaliczyć do psychopatycznych

          Skłonność do patologicznego kłamstwa. Ludzie zazwyczaj starają się być prawdomówni, a jeśli już zdarzy im się minąć z prawdą i zostaną przyłapani, czują się z tym niekomfortowo. Psychopacie kłamstwo przychodzi z łatwością i nie obawia się, czy ucierpi na tym jego wizerunek. W zasadzie trudno nawet powiedzieć, że konfabuluje – on nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem. Dla niego prawda obiektywna po prostu nie istnieje, bo za jedynie słuszną realność uznaje własne myśli. Zaprzecza nawet temu, co czuje i czego doświadcza za pomocą zmysłów.

          Całkowita obojętność na uczucia innych ludzi. Psychopata może ranić i krzywdzić, ale zawsze zaprzeczy swym wrogim intencjom. I znów: nie tylko jest nieświadomy konsekwencji swojego zachowania, lecz także nie dostrzega, że wyrządza komuś krzywdę, bo tego mechanizmu nie rozumie. Wynika to z tego, że nie postrzega innych ludzi jako istoty żywe i czujące. W jego umyśle są tylko obrazem, a obraz można przecież bez skrupułów wymazać, zniszczyć i nic nie czuć. W tym sensie psychopaci jawią się jako osoby pozbawione cech człowieczeństwa.

          Brak skrupułów i wyrzutów sumienia. Z tych samych powodów, dla których psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła. Co za tym idzie, nie zna poczucia winy. Ono wynika z dialogu wewnętrznego, będącego uczciwym rozrachunkiem z samym sobą. Niejako usłyszenia wewnętrznego głosu wątpiącego w słuszność zachowania człowieka. W umyśle psychopaty tego głosu brakuje, jego postępowanie jest więc niekwestionowane.

          Społeczne oszustwo. Psychopacie łatwo przychodzi zjednywanie sobie ludzi i manipulowanie nimi. Wydaje się otwarty i szczery. Potrafi porwać za sobą tłumy i sprawić, że większość osób obdarza go zaufaniem. Zwodzi nawet naocznych świadków zdarzeń – potrafi przekonać ich do własnej wersji, bo na tyle wierzy w to, co mówi, że jest przekonujący.

          Co odczuwa psychopata

          Cechą najważniejszą i tłumaczącą wszystkie poprzednie jest w przypadku psychopaty całkowite odcięcie się od uczuć, fundamentalna trudność z uświadamianiem sobie oraz wyrażaniem emocji. Jedna z teorii – analiza bioenergetyczna Aleksandra Lowena – szuka przyczyn tego stanu rzeczy w zakłóconych relacjach między głową a resztą ciała człowieka. Opisuje to wręcz fizjologicznie: jako obręcz napięcia u podstawy czaszki powodującą, że głowa jest percepcyjnie odcięta od reszty ciała. To zaburza przepływ energii oraz impulsów płynących z dolnych partii organizmu i sprawia, że umysł i myślenie zyskują rolę przewodnią wobec odczuwania i emocji. Innymi słowy, umysł zwraca się przeciwko ciału, a myślenie neguje czucie.

          To skutkuje często zaburzeniami w sferze seksualnej. Życie intymne psychopaty jest zazwyczaj nieudane lub nieuporządkowane. Nie rozumie on, czym jest seks połączony z uczuciami. Traktuje go bardziej jako funkcję fizjologiczną organizmu. Bywa rozwiązły seksualnie.

          Choć narząd wzroku działa bez zarzutu, zaburzona jest także funkcja widzenia. Osoba psychopatyczna rzeczywisty obraz innych zastępuje swoim wyobrażeniem. Jej spojrzenie jest zresztą albo przeszywające, nieufne i kontrolujące, albo puste.

          Pozostawanie poza sferą uczuć sprawia, że psychopata także siebie widzi nie jako żywą istotę, a jako obraz siebie powstały w umyśle. Utożsamia się z nim niezależnie od tego, czy jest bliski czy daleki od rzeczywistości. Skupia na nim swoją energię życiową. Jeśli zależy mu na młodości i urodzie, uważa się za młodzieńczego i urodziwego. Jeśli na atrakcyjności – epatuje seksem. Ciało psychopaty zdaje się z nim współpracować, choć jest traktowane wyłącznie jako narzędzie umysłu i ilustracja wizerunku. Jeśli warunki naturalne stanowczo przeczą wewnętrznemu obrazowi, psychopata nadrabia atrybutami zewnętrznymi: gdy np. jest niski, jeździ wielkimi autami. Jakikolwiek jednak byłby obraz wytworzony w umyśle psychopaty, ma jedno zadanie: utwierdzać go w jego wyjątkowości. Psychopata nie doświadcza smutku czy autentycznego gniewu. Emocje pojawiają się jedynie wtedy, gdy ten wyimaginowany obraz siebie ktoś podważy.

          Jak psychopata wykorzystuje ludzi

          Mimo że psychopata nie poszukuje miłości, której pojęcie jest mu w zasadzie obce, potrafi uczucia odgrywać tak doskonale, że – podobnie jak w przypadku jego słów – otoczenie odbiera je jako autentyczne. Rzecz w tym, że choć obiegowo sądzi się, że charakterystyczny dla osób psychopatycznych jest brak empatii, wielu psychopatów umie trafnie rozpoznawać stan emocjonalny innych osób i wykorzystać go do swoich celów. Na zasadzie dostrojenia odgrywają np. współczucie, choć tak naprawdę wcale go nie czują.

          Dlatego psychopatę zwykle otacza wianuszek wielbicieli. Wiernych, zapatrzonych w niego i traktujących go jak zbawcę. Osoba psychopatyczna zaś – by ich zdobyć – stosuje wszystkie chwyty: czasami zastrasza, ale najczęściej kusi i uwodzi, promieniując radością i pewnością siebie. Bo chce czuć, że imponuje albo wzbudza strach. Jego największym pragnieniem jest władza nad innymi. Niekiedy wystarczy mu jedna ofiara: kochanka, kochanek, prostytutka. Przywiązuje ją emocjonalnie do siebie, a później traktuje jak niewolnika: zastrasza, wpędza w poczucie niższości, manipuluje tą osobą tak długo, aż uwierzy ona, że w żaden sposób sobie bez niego nie poradzi.

          Jak to możliwe? Ludzie zagubieni, zrozpaczeni, po wielokroć wcześniej wykorzystywani, szukają kogoś, kto wskaże im życiową drogę. Przyzwyczajeni do związków, w których wiele im się obiecuje i nie dotrzymuje słowa, odtwarzają sytuacje z dzieciństwa, gdy musieli brać to, co im dawano, bo na więcej nie mogli liczyć.

          Takie pragnienia miewają całe narody, które uwierzyły w wyjątkowe cechy swoich przywódców. Szczególnie gdy pojawili się w trudnych dziejowo momentach.

          Jak człowiek staje się psychopatą

          Odpowiedzi na to pytanie klinicyści poszukują od dawna. Wiele badań wskazuje na czynniki genetyczne, wzmacniane niesprzyjającymi warunkami środowiskowymi. Znaczenie ma prawdopodobnie budowa i aktywność ciała migdałowatego, które odpowiada za przetwarzanie lęku, wstydu i poczucia winy – uczuć istotnych w procesie tworzenia się u dzieci potrzeby właściwego zachowania. U dorosłych psychopatów stwierdzano brak integracji pomiędzy ciałem migdałowatym i korą płata skroniowego, co zaburza ich zdolność do nauki strachu – niezbędnego przy formowaniu się ucz
          • fusun1804 Re: psychopaci 07.12.16, 08:59
            Eliza Koźmińska-Sikora 22 listopada 2016
            Psychopatia: czy to się leczy?
            Niszczycielski brak uczuć
            Co sprawia, że można człowieka uznać za psychopatę.
            Artykuł dostępny tylko dla abonentów Polityki Cyfrowej
            Psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła.
            Yuri Arcurs/Getty Images
            Psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła.
            Hannibal Lecter i Anders Breivik. Zbrodnie pierwszego istnieją tylko na kartach powieści Thomasa Harrisa i w filmach powstałych na tych motywach. Breivik w 2011 r. dokonał zamachów w Oslo i na wyspie Utoya, w których zginęło 77 osób. Niezależnie od tego, że jeden jest postacią fikcyjną, drugi realną, obaj wpłynęli na sposób widzenia psychopatów jako osób dokonujących makabrycznych zbrodni, po których nie odczuwają żadnej skruchy. To prawda, że drastyczne działania na szkodę społeczeństwa są jednym z kluczowych elementów klinicznego portretu człowieka z tym zaburzeniem. Jednak ten obraz jest dużo bardziej złożony.

            Terminu psychopatia używa się w różnych kontekstach: od nazywania w ten sposób sporadycznych zachowań, przez rysy w strukturze charakteru, po głębokie zaburzenia osobowości. Nie wszystkie osoby dotknięte psychopatią zasługują na ustawienie w jednym szeregu obok bezwzględnych morderców, ale zwykle krzywdzą, wykorzystują i źle traktują innych.

            Jakie zachowania można zaliczyć do psychopatycznych

            Skłonność do patologicznego kłamstwa. Ludzie zazwyczaj starają się być prawdomówni, a jeśli już zdarzy im się minąć z prawdą i zostaną przyłapani, czują się z tym niekomfortowo. Psychopacie kłamstwo przychodzi z łatwością i nie obawia się, czy ucierpi na tym jego wizerunek. W zasadzie trudno nawet powiedzieć, że konfabuluje – on nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem. Dla niego prawda obiektywna po prostu nie istnieje, bo za jedynie słuszną realność uznaje własne myśli. Zaprzecza nawet temu, co czuje i czego doświadcza za pomocą zmysłów.

            Całkowita obojętność na uczucia innych ludzi. Psychopata może ranić i krzywdzić, ale zawsze zaprzeczy swym wrogim intencjom. I znów: nie tylko jest nieświadomy konsekwencji swojego zachowania, lecz także nie dostrzega, że wyrządza komuś krzywdę, bo tego mechanizmu nie rozumie. Wynika to z tego, że nie postrzega innych ludzi jako istoty żywe i czujące. W jego umyśle są tylko obrazem, a obraz można przecież bez skrupułów wymazać, zniszczyć i nic nie czuć. W tym sensie psychopaci jawią się jako osoby pozbawione cech człowieczeństwa.

            Brak skrupułów i wyrzutów sumienia. Z tych samych powodów, dla których psychopata nie widzi różnicy między prawdą a kłamstwem, nie odróżnia też dobra od zła. Co za tym idzie, nie zna poczucia winy. Ono wynika z dialogu wewnętrznego, będącego uczciwym rozrachunkiem z samym sobą. Niejako usłyszenia wewnętrznego głosu wątpiącego w słuszność zachowania człowieka. W umyśle psychopaty tego głosu brakuje, jego postępowanie jest więc niekwestionowane.

            Społeczne oszustwo. Psychopacie łatwo przychodzi zjednywanie sobie ludzi i manipulowanie nimi. Wydaje się otwarty i szczery. Potrafi porwać za sobą tłumy i sprawić, że większość osób obdarza go zaufaniem. Zwodzi nawet naocznych świadków zdarzeń – potrafi przekonać ich do własnej wersji, bo na tyle wierzy w to, co mówi, że jest przekonujący.

            Co odczuwa psychopata

            Cechą najważniejszą i tłumaczącą wszystkie poprzednie jest w przypadku psychopaty całkowite odcięcie się od uczuć, fundamentalna trudność z uświadamianiem sobie oraz wyrażaniem emocji. Jedna z teorii – analiza bioenergetyczna Aleksandra Lowena – szuka przyczyn tego stanu rzeczy w zakłóconych relacjach między głową a resztą ciała człowieka. Opisuje to wręcz fizjologicznie: jako obręcz napięcia u podstawy czaszki powodującą, że głowa jest percepcyjnie odcięta od reszty ciała. To zaburza przepływ energii oraz impulsów płynących z dolnych partii organizmu i sprawia, że umysł i myślenie zyskują rolę przewodnią wobec odczuwania i emocji. Innymi słowy, umysł zwraca się przeciwko ciału, a myślenie neguje czucie.

            To skutkuje często zaburzeniami w sferze seksualnej. Życie intymne psychopaty jest zazwyczaj nieudane lub nieuporządkowane. Nie rozumie on, czym jest seks połączony z uczuciami. Traktuje go bardziej jako funkcję fizjologiczną organizmu. Bywa rozwiązły seksualnie.

            Choć narząd wzroku działa bez zarzutu, zaburzona jest także funkcja widzenia. Osoba psychopatyczna rzeczywisty obraz innych zastępuje swoim wyobrażeniem. Jej spojrzenie jest zresztą albo przeszywające, nieufne i kontrolujące, albo puste.

            Pozostawanie poza sferą uczuć sprawia, że psychopata także siebie widzi nie jako żywą istotę, a jako obraz siebie powstały w umyśle. Utożsamia się z nim niezależnie od tego, czy jest bliski czy daleki od rzeczywistości. Skupia na nim swoją energię życiową. Jeśli zależy mu na młodości i urodzie, uważa się za młodzieńczego i urodziwego. Jeśli na atrakcyjności – epatuje seksem. Ciało psychopaty zdaje się z nim współpracować, choć jest traktowane wyłącznie jako narzędzie umysłu i ilustracja wizerunku. Jeśli warunki naturalne stanowczo przeczą wewnętrznemu obrazowi, psychopata nadrabia atrybutami zewnętrznymi: gdy np. jest niski, jeździ wielkimi autami. Jakikolwiek jednak byłby obraz wytworzony w umyśle psychopaty, ma jedno zadanie: utwierdzać go w jego wyjątkowości. Psychopata nie doświadcza smutku czy autentycznego gniewu. Emocje pojawiają się jedynie wtedy, gdy ten wyimaginowany obraz siebie ktoś podważy.

            Jak psychopata wykorzystuje ludzi

            Mimo że psychopata nie poszukuje miłości, której pojęcie jest mu w zasadzie obce, potrafi uczucia odgrywać tak doskonale, że – podobnie jak w przypadku jego słów – otoczenie odbiera je jako autentyczne. Rzecz w tym, że choć obiegowo sądzi się, że charakterystyczny dla osób psychopatycznych jest brak empatii, wielu psychopatów umie trafnie rozpoznawać stan emocjonalny innych osób i wykorzystać go do swoich celów. Na zasadzie dostrojenia odgrywają np. współczucie, choć tak naprawdę wcale go nie czują.

            Dlatego psychopatę zwykle otacza wianuszek wielbicieli. Wiernych, zapatrzonych w niego i traktujących go jak zbawcę. Osoba psychopatyczna zaś – by ich zdobyć – stosuje wszystkie chwyty: czasami zastrasza, ale najczęściej kusi i uwodzi, promieniując radością i pewnością siebie. Bo chce czuć, że imponuje albo wzbudza strach. Jego największym pragnieniem jest władza nad innymi. Niekiedy wystarczy mu jedna ofiara: kochanka, kochanek, prostytutka. Przywiązuje ją emocjonalnie do siebie, a później traktuje jak niewolnika: zastrasza, wpędza w poczucie niższości, manipuluje tą osobą tak długo, aż uwierzy ona, że w żaden sposób sobie bez niego nie poradzi.

            Jak to możliwe? Ludzie zagubieni, zrozpaczeni, po wielokroć wcześniej wykorzystywani, szukają kogoś, kto wskaże im życiową drogę. Przyzwyczajeni do związków, w których wiele im się obiecuje i nie dotrzymuje słowa, odtwarzają sytuacje z dzieciństwa, gdy musieli brać to, co im dawano, bo na więcej nie mogli liczyć.

            Takie pragnienia miewają całe narody, które uwierzyły w wyjątkowe cechy swoich przywódców. Szczególnie gdy pojawili się w trudnych dziejowo momentach.

            Jak człowiek staje się psychopatą

            Odpowiedzi na to pytanie klinicyści poszukują od dawna. Wiele badań wskazuje na czynniki genetyczne, wzmacniane niesprzyjającymi warunkami środowiskowymi. Znaczenie ma prawdopodobnie budowa i aktywność ciała migdałowatego, które odpowiada za przetwarzanie lęku, wstydu i poczucia winy – uczuć istotnych w procesie tworzenia się u dzieci potrzeby właściwego zachowania. U dorosłych psychopatów stwierdzano brak integracji pomiędzy ciałem migdałowatym i korą płata skroniowego, co zaburza ich zdolność do nauki strachu – niezbędnego przy formowaniu się uczuć moralnych.

            Jeśli zaś chodzi o czynniki środowiskowe, aby dziecko stało się pozbawionym uczuć psychopatą, w jego dzieciństwie musiało wydarzać się coś traumatycznego. Za źródło problemu – by raz jeszcze odwołać się do analizy bioenergetycznej Aleksandra Lowena – uznaje się zab
      • tully.makker Re: psychopaci 07.12.16, 09:50
        Byłam zona psychopaty. Wysokofunkcjonujacego psychopaty. I powiem wam, ze sa gorsze rzeczy. Czesto mysli sie psychopate z sadystą, ale nie wszyscy psychopaci sa sadystami. Moj pierwszy mąż po prostu rrealizowal swoje cele po trupach. jest zreszta odnaszącym wielkie sukcesy zawodowe miedzynarodowym menadzerem. I to ejst tak - facet zgniecie cie jak robaka, jesli staniesz mu na drodze. Ale tez nie bedzie bezinteresownie zlosliwy - bo mu sie to nie opłaca. Nie nadlozy drogi, zeby co dowalić, bo po co?
        W tym siensie, z wlasnego doświadczenia wiem,z e sa gorsze rzeczy na tym swiecie, niź psychopaci.
        • fusun1804 Re: psychopaci 07.12.16, 12:05
          Tully, czy Twoj pierwszy mąż związał sie z kimś ponownie ?
          • tully.makker Re: psychopaci 07.12.16, 13:05
            O tak. Druga zona sie z nim rozwiodla po paru latach, ale teraz jest chyba we w miare udanym zwiazku.
            • fusun1804 Re: psychopaci 07.12.16, 13:26
              A jak sie zorientowałas ze to psychol ? Na początku związku musiał sie jakos normalnie zachowywać skoro wyszłaś za niego za mąż.
              Moj mąż nie wykazywał zadnych psychopatycznych cech na początku albo były nieczytelne dla mnie ( notabene tez menadzer ).
              • tully.makker Re: psychopaci 07.12.16, 17:18
                Wiesz co, ja nie chce po nim jechac, bo to wbrew pozorom nie jest zly czlowiek. Nie jest zlośliwy czy aktywnie szkodliwy dla innych. On po prostu nie rozumie, ze jest cos takiego jak dobro, czy zlo, moralnosc, etyka. Autentycznie nie rozumie.
                Ale jednoczesnie doskonale potrafi skjalkulowac, co mu sie opłaca, a co nie, i postepuje zgodnie z tym. Np, na poczatku nie chcial lozyc na dziecko w uzgodnionej wysokosci, ale po porazce w sadzie, bolesnej finasowo, wyciagnal wnioski i dogadywalismy sie bez porblemu. Podczas rozwodu chciał isc na wojne, dopoki mu adwokat nie wytlumaczyla, ze bardziej mu sie opłaca dogadac, i bez problemu zmienil front. Z drigiej strony, skryzwdzil mnostwo osob, bo mu stanely na drodze i nie ma ani cienie wyrzutow sumienia, ani nawet takiej racjonalizacji, ze zasłuzyli, albo ze to zla kobieta była. To, ze tak mu bylo wygodnie uzasadnia wszelkie swinstwa.
                • fusun1804 Re: psychopaci 07.12.16, 17:48
                  I to Twoim zdaniem nie jest zły człowiek ?
                  • tully.makker Re: psychopaci 07.12.16, 20:09
                    Po zwiazku z czlowiemkiem zimnym, wyrachowanym, kalkulujacym, zwiazalam sie z mezczynza spontanicznym, bezinteresownym, cieplym. Po jakims czasue spontanicznosc okazala sie impulsywnoscia, beinteresownosc glupota i niefrasobliwoscia, a cieplo okazalo sie parzyc, kiedy poczul mniej pozytywne emocje.
                    Oczywiscie, zaden z nich nie nadawal sie na partnera zyciowego, ale 100% wole mojego wyrachowane, przewidywalnego exa nr 1, ktory nie wkurza sie i nie robi na zlosc, bo mu sie to nieklakuluje, od exa nr 2, agresywnego zjeba, ktory chetnie zada sobie duzo trudu zeby "pokazac" kazdemu kto w jego urojeniach mu uchybil.

                    No, wiec ja widze gorsze rzeczy od tego konkretnego psychopaty. Co 2 weekend.
                    • kropidlo5 Re: psychopaci 08.12.16, 07:27
                      Ciekawe, wyfiltrowalas dobre cechy psychopaty i na tej podstawie diagnozujesz, ze zycie z psychopata jest znosne, no bo przewidywalny, nie robi ' zle' jak nie ma w tym interesu,choc jak mu sie kalkuluje sentymentwo nie ma.
                      No wiec tak, jest to znosne, owszem, poki przynosisz mu zysk, oplaca mu sie i tanczysz jak zagra.
                      Zachorujesz, zbiedniejesz- kopnie cie w dupe- nie z sadyzmu, owszem, po prostu po co mu kula u nogi, nie?
                      Zmarszczki ci pierwsze wyjda- kop w zad, chyba, ze na twoje szczescie okaze sie geronrofilem.
                      Jakbys tonela, albo twoje dziecko, albo palilo sie w domu, nie rzuci sie na ratunek. Chyba, ze ryzyko wyniesie zero, a nigdynie wyniesie.

                      Owszem, jest to jakas pezewidywalnosc.
                      • mozambique Re: psychopaci 08.12.16, 12:38
                        to sie nazywa - racjonalizowanie sobei porazek labo bardziej normalnie - współuzależnienie

                        tully radosni sobei obu panów wybrałą, doskonale znając ich cechy i przeszlosc, starsnnie wybierając i odrzucająć innych , radośnei sie z nimi rozmnożyła , i do dzis cieszy sie z kazdego kontaktu z byłymi i jest ze swoich wyborów szalenie dumna
                        • fusun1804 Re: psychopaci 08.12.16, 15:41
                          mozambique napisała:

                          > to sie nazywa - racjonalizowanie sobei porazek labo bardziej normalnie - współu
                          > zależnienie
                          >
                          > tully radosni sobei obu panów wybrałą, doskonale znając ich cechy i przeszlosc,
                          > starsnnie wybierając i odrzucająć innych , radośnei sie z nimi rozmnożyła , i
                          > do dzis cieszy sie z kazdego kontaktu z byłymi i jest ze swoich wyborów szalen
                          > ie dumna
                          >

                          Gdzie Ty wyczytałas ze Tully jest szalenie dumna ze swoich wyborów ? W którym miejscu pisze o dumie i radości ? Niczego takiego nie wyczytałam.
                          • tully.makker Re: psychopaci 08.12.16, 16:04
                            Spoko, to moja psychofanka :-D
                • basiastel Re: psychopaci 07.12.16, 19:38
                  To, ze tak mu bylo wygodnie uzasadnia wszelkie swinstwa.
                  -------
                  To rzeczywiście nie jest aktywnie szkodliwy dla innych.
                  • ola_dom Re: psychopaci 07.12.16, 20:02
                    basiastel napisała:

                    > To, ze tak mu bylo wygodnie uzasadnia wszelkie swinstwa.
                    > -------
                    > To rzeczywiście nie jest aktywnie szkodliwy dla innych.

                    Ja bym raczej powiedziała, że nie jest bezinteresownie zły czy złośliwy. Czyli czyjaś krzywda nie jest dla niego celem, intencją, tylko czasem niezbędnym środkiem.
                    A to trochę co innego,
                    choć także przerażające.
                    • tully.makker Re: psychopaci 07.12.16, 20:10
                      O, widze, ze dokadnie rozumiesz, o co chodzi.
                    • kropidlo5 Re: psychopaci 08.12.16, 07:39
                      Dobry czy zly, mniejsza o to, dla mnie psychopata jest jak zwierze. Albo inaczej- zycie z psychopata dla mnie to byloby jak zycie z osoba uposledzona intelektualnie- ciezka sprawa.

                      No bo z psychopata odpada kontakt z kultura, sztuka, czy muzyka, czy poezja. Odpada romantyzm wszelki. Ale odpadaja tez rozmowy filozoficzne. Nie wiem, czy taki ktosmoze nawet np ogladac mecz pilki noznej i cieszyc sie z gola. Jakos watpie.
                      • tully.makker Re: psychopaci 08.12.16, 09:39
                        Akurat moj znajomy psychopata jest filozofem z wykształcenia :-)
                        Ja bym była ostrożna z wyzywaniem ludzi od zwierzat. Raz, że to moze byc widziane jako komplement, a dwa, ze widac, ze niewielkie masz pojecie o zjawisku i kierujesz sie uprzedzeniami, a nie wiedzą.
                        • kropidlo5 Re: psychopaci 08.12.16, 11:44
                          Mogl byc filozofem, tak jak i moglby byc muzykiem. Ale bez duszy.
                          Porownanie do zwierzat to nie wyzwisko, bardziej proba opisu, bo tak psychiatria klasyfikujepsychopetie- organiczna niezdolnosc do uczuc wyzszych czy jakos.
                          Wszyscy mamy w sobie zwierze. Na tym jednak jest ' nadbudowka' ktorej u psychopatow podobno nie ma.
                          Dlatego psyvhopata to, wbrew stereotypom, nie ktos, kto w sobie zaglusza sumienie, kto rozumie co robi iczyni to perfidnie- tylko ktos bez kawalka mozgu, stadporownanie do uposledzenia; stad nawet debata, czy czyniav zlo jest poczytalny.
                          • alsk9 Re: psychopaci 08.12.16, 14:14
                            A "uczucia wyższe" to filozoficzne dysputy typu przelewanie z pustego w próżne? :D
                            Mam psy i owszem, nie gadają od rzeczy o sensie życia przy piwie, ale kochają jak szalone, są zdolne do poświęceń, dbania o "stado" i dają mnóstwo uczuć zwrotnych.
                            • kropidlo5 Re: psychopaci 08.12.16, 18:23
                              No widzisz. A psychopats nie :-)

                              Zartuje, no linia podzialu na ludzi i zwierzeta to oczywiscie uproszczenie, uczucia wyzsze to np sumienie, moralnosc, choc ta szczatkowo podobno istnieje wsrod malp.
                              Nie wiem, fascynacja, wstyd.

                              No chodzi o to ze psychopata nie jest zdolny do pewnych uczuc, choc moze je ' rozumiec'. Jest tez teoria, ze to obnizony poziom leku spolecznego.
                              Istota socjalizacji to nauka tych rzeczy, a psychopata chocby chcial- nie nauczy sie tego.
                              Niektorzy pewnie sa psychopatami wyuczontmi, jak np esesmani, choc pewnie czesc z nich miala ' predyspozycje'.
                              A czasem inne zaburzwnia moga przypominac psychoparie, np narcyzm.
                              Moze ex Truly byl kims takim?
                              To wymaga profesjnalnej duagnozy.
    • heniek.8 Re: psychopaci 07.12.16, 22:17
      mikser

      to jak tam u was jest? :)

      u mnie mniej więcej:
      1 3 1 4 2 4
      w skali 1-5

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka