gelgel
10.07.18, 01:50
Witajcie,
Mam problem z mężem mojej mamy.
Mam 42 lata. Kiedy miałam lat 14, moja mama poznała "miłość" swojego życia.
10 lat później się pobrali.
Ogólnie... Osobiście ta "miłości" pozostawia wiele do życzenia...
Grunt jednak, że ona z nim jest szczęśliwa. Skąd więc problem.
Moja mama obecnie wpadła w wir chorób.
Szpital, podejrzenie raka, operacja, zmiana decyzji i czekanie na wyniki itp.
Mama do kontaktu ze szpitalem podała męża.
Ja, córka i jej siostra zostałyśmy odsunięte, bo za dużo zadajemy pytań. Jesteśmy zbyt dociekliwe i "męczymy" lekarzy. Moja mama jest na tyle bierna, że ma wodę na opłucnej, raz już ściąganą. Woda bardzo utrudnia oddychanie. Na innym oddziale podawali jej tlen dla ułatwienia oddechu. Obecnie nie dostanie gdyż cyt. pielęgniarkę "ta sala była kiedyś dyżurką i nie jest przystosowana do podania tlenu" 😵😵😵
Pierwszy szok.
Dzwonię więc do męża mojej mamy, aby poprosił lekarzy o tlen lub ponowne ściągnięcie wody, bo ona się męczy a sama nic nie powie.
Reakcja pozornie kochającego męża.
Wrzask na mnie w słuchawce, że on nie siedzi w szpitalu, że lekarze wiedzą co robią, że 7xdziennie odbiera telefony od mojej cioci, ode mnie. (Odebrał 1 od niej i 1 ode mnie) W końcu stwierdził, że go wku...am😲 poprosiłam, aby nie krzyczał na mnie i nie był wulgarny.
Jestem w szoku. Na zewnątrz to obraz uczynnego, dobrego kochającego zwierzęta człowieka. Niestety... Tacy są najgorsi. Wszyscy myślą jacy idealni...
Ja z moją ciocią już od dawna widzimy, że został wyidealizowany, ale wychodzę z założenia. Ona jest szczęśliwa to najważniejsze. Niestety w momencie choroby, szpitali i tak poważnych akcji, nie możemy pozwalać na tak chamskie zachowanie. Moja mama poprze jego. To jej ukochany mężulek. Została uzależniona psychoemocjonalnie.
Zresztą ogólnie w życiu. Głupio zabrzmi, ale też w wyborach politycznych.
"My" w opozycji i "oni" w opozycji do nas.
Moja mama światopogląd ma taki jak ja i jej siostra. Wiem, bo testując ją pytaniami, pokazywałam jej w którym jest miejscu, ale to pani serialowa. Nie interesuje się. Nie ma żadnej wiedzy a jej mąż wtłacza jej sieczkę. Piszę o tym tylko, aby pokazać jej zależność.
Co mamy zrobić? Ja córka i bardzo ją kochająca siostra? Odsuwa nas od niej i niestety ona mu pozwala.
Moja mama jest w szpitalu a ja nie mogę rozmawiać z lekarzami, przez jej męża, któremu w głowie się pokręciło i myśli, że ślub daje mu prawo do odsuwania jej najbliższych, bo on jest mężem.
Szlag mnie trafia😥 Moi dziadkowie w grobie się przewracają...
Pomóżcie...