Dodaj do ulubionych

Problemy z rodzicami

21.03.20, 21:15
Dużo czytam wpisów na forum ale nie znalazłam takiego wątku, ale w końcu O tym pisze.
Mimo ,że mam w porządku rodziców to czasem jest źle... Nie mogę mieć własnego zdania, nie usłyszałam jakiegoś dobrego słowa na temat np. dobrej oceny w szkole... może i to głupie bo na karku mam 17 lata ale czasem miło usłyszeć takie słowa. Są dni w których siedzie sama w pokoju, uczę się i tyle nie ma co liczyć na rozmowę z nimi. Zadno z nich nawet nie przyjdzie zobaczyć co i jak. Już trochę do tego przywyklam,ale mimo tego jest to dla mnie smutne. Nie wiem co zrobić heh
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Problemy z rodzicami 22.03.20, 13:24
      Jeśli rzeczywiście tak jest, to nie masz w porzadku rodziców. Rodzice nie są tylko od rozkazywania i krytyki, ale także powinno się móc z nimi pogadać. Na szczęście niedługo będziesz dorosła. Jeśli masz taką mozliwość, to stawiałabym na jak najszybsze usamodzielnienie się.
    • aqua48 Re: Problemy z rodzicami 22.03.20, 17:28
      A sama próbowałaś wyjść do rodziców i porozmawiać z nimi, czy tylko czekasz aż oni przyjdą? Czy wcześniej rozmawialiście? Robiliście coś wspólnie?
    • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 22.03.20, 21:51
      moze mysla ze nie powinni sie wtrącać bo juz jestes prawie dorosla? Porozmawiaj z nimi o tym czego od nich oczekujesz. Mozesz tez porzadnie narozrabiac, wtedy sie z pewnoscia zaczna interesowac toba ;-)
      • ortolann Re: Problemy z rodzicami 23.03.20, 15:01
        71tosia napisała:

        > Mozesz tez porzadnie narozrabiac, wtedy
        > sie z pewnoscia zaczna interesowac toba ;-)

        Nie słuchaj rad 71tosi. Ona może i ma dobre chęci, ale świat, w którym żyje to nie jest ten sam świat, w którym żyje większość z nas. I szczerze, nie spodziewałam się, że tak durną radę tutaj zaproponuje.
        • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 00:38
          no coz niektorzy nie maja kompletne dystansu do tego co czytaja
          • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 00:40
            Porozmawiaj z nimi o tym czego od nich oczekujesz- tez glupia rada?
          • ola_dom Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 09:29
            71tosia napisała:

            > no coz niektorzy nie maja kompletne dystansu do tego co czytaja

            Zagubiona siedemnastolatka i zdrowy dystans?
            Tak Tosiu - żyjemy w innym świecie niż Ty.
            • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 09:48
              zagubiona nastolatka ma 17 lat ile razy ty i inni przekownywali na tym forum ze w zycie takiego nastolatka nie nalezy se wtracac, chodzene na wywiadowki glupie, pytanie o szkole glupie, pytanie o znajomych glupie itd. Nawet gdyby dziewczyna narozrabiala (co moze niezauwazylas napisalam ze znaczkiem 'zart') to i wtedy niektore uznalyby ze nie ma potrzeby z nia rozmawiac - bo 'juz dorosla'.
              • ola_dom Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 09:54
                71tosia napisała:

                > zagubiona nastolatka ma 17 lat ile razy ty i inni przekownywali na tym forum ze
                > w zycie takiego nastolatka nie nalezy se wtracac,

                Zacytuj.
              • aqua48 Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 11:26
                71tosia napisała:

                > w zycie takiego nastolatka nie nalezy se wtracac, chodzene na wywiadowki glupi
                > e, pytanie o szkole glupie, pytanie o znajomych glupie

                Hmm... chyba czytamy inne forum, bo tu nikt nigdy tak nie twierdził.

                Głupie jest nadmierne kontrolowanie, wścibskie wypytywanie o sprawy intymne i bardzo osobiste i to nie tylko nastolatka, ale i osoby dorosłej, narzucanie swojego zdania jako jedynej opcji, a nie normalna rozmowa, wymiana myśli, poglądów, wsparcie, czy pomoc w podejmowaniu decyzji.
                • eliksir_czarodziejski Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 14:17
                  Tosia chyba do tego samego worka wrzuca czytanie pamiętników dziecka albo podsłuchiwanie...
                  • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 14.04.20, 21:45
                    Mozesz mi przypomniec kiedy 'wzucalam'?
              • eliksir_czarodziejski Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 14:16
                71tosia napisała:

                > zagubiona nastolatka ma 17 lat ile razy ty i inni przekownywali na tym forum ze
                > w zycie takiego nastolatka nie nalezy se wtracac, chodzene na wywiadowki glupi
                > e, pytanie o szkole glupie, pytanie o znajomych glupie itd. Nawet gdyby dziewcz
                > yna narozrabiala (co moze niezauwazylas napisalam ze znaczkiem 'zart') to i wte
                > dy niektore uznalyby ze nie ma potrzeby z nia rozmawiac - bo 'juz dorosla'.

                Możesz przytoczyć konkretne wypowiedzi potwierdzające twoje powyższe słowa?
                • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 15:02
                  jakis czas temu byla np dluga dyskusja np o chodzeniu na wywiadowki do szkoly doroslego lub prawie doroslego dziecka, bylam w mnijszosci piszac ze starszy nastolatek wymaga jeszcze uwagi i czesto pomocy rodzicow , wiele osob pisalo ze nie ma potrzeby sie tym interesowac, jak przeszukasz archiwum to z pewnocia ten watek znajdziesz. Nagle wam sie odmienilo?
                  Sorry al ogolnie ciezko mi wpis ameli potraktowac jako autentyczny, wiekszosc 17 latkow nie chce uwagi rodzicow, wrecz irytuje ich dopytywania rodzica o oceny w szkolne czy problemy ze znajomymi, albo autorka jest wyjatkiem albo wpis jest opisem 'wirtualngo' problemu.
                  • ola_dom Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 15:31
                    71tosia napisała:

                    > jakis czas temu byla np dluga dyskusja np o chodzeniu na wywiadowki do szkoly doroslego
                    > lub prawie doroslego dziecka,
                    > jak przeszukasz archiwum to z pewnocia ten watek znajdziesz.

                    Nie, to Tobie coś się uroiło, więc sama znajdź wątek, jeśli chcesz potwierdzić, że to nie tylko urojenia.

                    Ja się bardzo chętnie dowiem, jakie miałam zdanie na temat wywiadówek u późnych nastolatków.
                    • ken-ya Re: Problemy z rodzicami 27.03.20, 19:37
                      .Przy mataczeniu i schizofreni nigdy i w niczym nie dojdziecie prawdy I nie pujdziecie do przodu.Matacznikom nie zalezy na rodzicach i wlasnym pokoleniu.Wlasnemu pokoleniu obiecuja leprze miejsce w niebie.
                    • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 14.04.20, 21:53
                      to tylko pierwszy z brzegu przyklad, polecam wypowiedz np verdeny i pani agnieszka iwaszkiewicz (ta ostania opnia byla dosc spojna z moja)
                      forum.gazeta.pl/forum/w,898,150672873,150672873,nie_dorosle_zycie_doroslych_dzieci.html#p150679867
                      • ola_dom Re: Problemy z rodzicami 14.04.20, 22:00
                        71tosia napisała:

                        > to tylko pierwszy z brzegu przyklad, polecam wypowiedz np verdeny i pani agnieszka iwaszkiewicz

                        Mnie zacytuj - że się powtórzę:

                        71tosia Re: Problemy z rodzicami 24.03.20, 09:48

                        zagubiona nastolatka ma 17 lat ile razy ty i inni przekownywali na tym forum ze w zycie takiego nastolatka nie nalezy se wtracac,
                        • 71tosia Re: Problemy z rodzicami 14.04.20, 23:40
                          Zazucilas mi ze nie mam urojenia bo tu takich opini nie ma, pokazlam pierwsza z brzegu dyskusje w ktorej sie takie opinie pojawialy. Mam nadal urojenia czy moze ty?
                          • ola_dom Re: Problemy z rodzicami 15.04.20, 08:45
                            71tosia napisała:

                            > Zazucilas mi ze nie mam urojenia bo tu takich opini nie ma

                            Nie. Zarzuciłam, że wrzucasz mnie do jednego worka z innymi piszącymi to, co Ci się wydawało.
                            Gdyby w Twojej wypowiedzi zabrakło jednego króciutkiego słowa "ty" - pewnie nie zwróciłabym na nią nawet uwagi.
                          • marsylvik Re: Problemy z rodzicami 19.04.20, 20:27
                            71tosia napisała:

                            > Mam nadal urojenia czy
                            > moze ty?

                            No z powyższego wynika, że jednak Ty.
                        • verdana Re: Problemy z rodzicami 15.04.20, 09:13
                          Nie widzisz żadnej różnicy między kontrolowaniem dorosłego dziecka a zainteresowaniem dorosłym dzieckiem? Między chodzeniem na wywiadówki, a rozmową i dyskusją? Między pilnowaniem, czy nie opuściła 3 godzin w szkole, a radością, gdy dziecko chwali się dobrą oceną, znalezieniem dobrej pracy czy wydaniem ksiązki? Naprawdę uwazasz, że albo wychowywanie dorosłego, albo brak kontaktu?
    • grrrrw Re: Problemy z rodzicami 19.04.20, 12:48
      Rodzice nie są w stanie zakazać ci posiadania własnego zdania.

      Mogą, bo jesteś małoletnia, zakazać ci tego czy owego, bo ponoszą odpowiedzialność za ciebie i skutki twoich poczynań.

      Rodzice szanują twoją prywatność, a najważniejsze, nie przeszkadzają ci propozycjami rozmów, jak się uczysz.

      Niedługo będziesz mogła wyprowadzić się z domu, zamieszkasz sama i nikt nie będzie zaglądał, czy nie zasłabłaś w kąpieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka