Dodaj do ulubionych

Relacje z dorosłymi synami

07.03.24, 17:25
Cześć dziewczyny! Mój synek ma dopiero niecałe 2 lata, kocham go najmocniej, jednak od zawsze marzyła mi się córeczka. Marzę o świetnych rodzinnych relacjach w dorosłości, wspólnych świętach, wypadach itp a naczytałam się i nasłuchałam że mieć synów to jak być bezdzietna kiedy dorosną. Jak to jest z Wami? Czy macie dobre relacje z dorosłymi synami lub znacie jakieś przypadki wokół Was? I czy są tutaj jakieś samotne mamy dorosłych synów? Niestety tata mojego syna okazał się złym wyborem, utrzymuje kontakt z dzieckiem, widujemy się no ale niestety prawdziwa rodzina nie będziemy. Chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko ale na razie nawet nie mam partnera więc to wielką niewiadoma. Boje się że przez to syn też nie zazna czym są więzi rodzinne i nie będzie nigdy rodzinna osoba.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Relacje z dorosłymi synami 08.03.24, 14:48
      Dwóch dorosłych synów, jeden żonaty od lat, drugi od tygodnia. I córka, męzatka. Nie widzę żadnej różnicy w kontaktach w zalezności od płci. Tzn najczęściej gadam z najstarszym, ale to może z racji pokrewieństwa zawodów. Mój ojciec, syn samotnej matki (ojca nie znał, umarł, gdy miał zaledwie dwa lata), miał z matką dobry kontakt do końca jej życia, a i ojcem był doskonałym. Wydumany problem, moim zdaniem
    • amelia.majowa Re: Relacje z dorosłymi synami 07.01.25, 10:55
      płeć tu nie ma znaczenia a raczej zbudowanie więzi przez lata, pewnych rzeczy nie da sie zaplanować i ułożyć po swojemu, za dużo zmiennych w czasie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka