Dodaj do ulubionych

prosba o rade

24.09.07, 10:42
pol roku temu zareczylismy sie. data slubu zostala wstepnie
wyznaczona na sierpien 2009. postanowilismy ze nie bedziemy kupowac
mieszkania tylko dobudujemy pietro w domu jego rodzicow. czyli plan
byl. ale teraz wszystko po koleji zaczyna sie sypac. ostatnio
narzeczony zaczyna przybakiwac ze najpierw to chyba skonczy studia
(od pazdziernika zaczyna licecjat po kilku latach przerwy)a pozniej
slub. ok. zrozumialam, zgodzilam sie na zmiane planow. ale teraz
budowa pietra tez przestala mu sie podobac. stwierdzil ze i tak
jedno pietro jest wolne. cztery pokoje i toaleta. wystarczy wiec
przerobic jeden pokuj na kuchnie i powiekszyc toalete i ozemy sie
wprowadzic. no i zaczynaja sie spiecia. rozumiem ze martwia go
kwestie finasowe, chociaz jestem pewna ze poradzilibysmy sobie ze
splata kredytu. chcialabym zajac sie ta budowa wiosna 2008 zeby nie
ladowac niepotrzebnie pieniedzy w mieszkanie ktore teraz
wynajmujemy, on przeklada wszystko z miesiaca na miesiac. kolejna
kwestia ktora mnie niepokoi to mieszkanie z jego rodzicami.
praktycznie osobne mieszkanie na pietrze ale jednak wspolne wejscia
i w praktyce ich dom. bardzo mi zalezalo na calkowicie osobnej
dobudowce z osobnym wejsciem. ie wiem co myslec o jego zachowaniu.
czy wynika ona z niecheci do malzenstwa( twierdzi ze nie, ze mnie
kocha) czy z niedojzalosci.nie wim czy zgodzic sie a wspolne wejscie
i dopiero po slubie rozpoczac budowe czy dazyc do postawienia
dobudowki zmuszajac narzeczonego do tego. wybaczcie ze pisze tak
chaotycznie ale jestem tym wzburzona. co o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • aga-119 Re: prosba o rade 24.09.07, 10:58
      sądzę ze nie ma sensu szykowac wspolnego mieszkania jeszcze przed
      slubemtymbardziej u niego w domu.ja mieszkam u tesciow.najlepiej miec oddzielne
      wejscie kuchnie.zawsze jestes u siebie i nikt ci sie nie bedzie wtracal.nawet z
      najlepszymi tesciami zawsze znajdzie sie podbramkowa sytuacja.zachowanie twojego
      faceta troche dziwne ale czas wszystko pokarze.w twojej sytuacji pospiech nie
      bjest chyba wskazany.a tym samym plany szykowania wspolnego lokum.na to macie
      jeszcze czas.
    • pinka83 Re: prosba o rade 24.09.07, 21:21
      Witaj! Ja obecnie mieszkam u męża na gospodarce wraz z jego
      rodzicami i babcią- gospodarka jest przepisana na niego. Niestety
      nie mamy osobnej kuchni,ale 2 pokoje. Jego babcia ciągle mi
      wygaduje, że to nie jest moje nie wiem co by zrobiła jakbym przez
      przypadek zbiła jej choćby talerzyk. Mężowi też wygaduje (choć od
      dziecka pracował na gospodarce i pomagał dziadkom). Wychodzi na to
      że wszystko jest jej. Nie życzę ci źle dlatego lepiej jakbyście
      sobie dobudowali coś sami . Po co mają wam wypominać, że to jest ich
      i powinniście być im za to dozgonnie wdzięczni. Radzę mieć osobne
      wejście. Po co mają was ciągle montrolować kiedy wychodzicie, kto do
      was przychodzi, zero prywatności. Nawet jak się pokłócicie i któreś
      z was będzie chciało wyjść z domu aby ochłonąć to oni wszystko będą
      wiedzieć. Poza tym nie radzę budować czegoś przed ślubem, chyba, że
      spiszecie umowę- nawet z narzeczonym. Nigdy nic nie wiadomo. Życzę
      powodzenia i pozdrawiam
      • hanti4 Re: prosba o rade 25.09.07, 09:16
        dziekuje ze sie odezwalyscie. z jednej strony wiem ze to ryzyko
        ladowac przed slubem pieniadze w cos co nie jest moje, ale z drugiej
        strony na wynajm wydajemy ponad 1000 zl miesiecznie. szkoda mi tych
        pieniedzy. sama juz nie wiem.
        • ika997 Re: prosba o rade 25.09.07, 15:53
          Kochana, to co powiem to zabrzmi jak banał, ale nie pakuj sie w mieszkanie z
          teściami czy przy nich, choćby byli ze złota. Ja na swoich nie mogę słowa złego
          powiedzieć, teściowa jest kochana, teść też, ale pamiętaj, że zderzą się 2
          światopoglądy, ich światopogląd podzieli twój mąż, będą nerwowe sytuacje, ale
          tylko dla ciebie i nie piśniesz słowem by nie wydać się śmieszną. Nie mówię o
          kłótniach, a o różnicach w postrzeganiu świata, zwyczajach itp.

          Matka na podorędziu faceta to zawsze kłopot dla żony. Długo by pisać. Teraz sie
          budujemy w zupełnie innym miejscu, będziemy płacić 1200 raty kredytu, ale wiem
          ze to dobra decyzja, a złą było kilka lat temu zrezygnowanie z mieszkania
          osobno, przekonał mnie mąż, kierowaliśmy się oszczędnościami i wygodą. Mi nikt
          nie powiedział nie rób tego, ja ostrzegam każdą laskę, która chce sie pakować w
          taki układ.
          Pomimo świetnych stosunków, braku kłótni, wzajemnej pomocy, odradzam
          ze wzgl. na to że staniesz się taką "córką" teściów, dolepioną do wielkiej
          rodziny, a nie samodecydującą żoną, nie zawsze wpłyniesz na męża jak będziesz
          chciała.
          • iwucha Re: prosba o rade 25.09.07, 16:22
            Moi teściowie też doradzali nam dobudowanie piętra do ich domu. a
            ponieważ miałam okazję zrobic dokładne "rozpoznanie" w ich
            intencjach i zachowaniach (czytaj: uszczęśliwianie na siłę, nachalne
            poradnictwo itp.), to ów pomysł w ogóle nie wchodził w rachubę. Na
            szczęście mam męża, który w 100% podzielał moje zdanie w tej kwestii
            więc nie było żadnego konfliktu.

            W tej chwili, paradoksem wydaje się być stan taki, że brat męża i
            bratowa wrócili po 11 latach emigracji do Polski i niebawem
            zamieszkają w domu podarowanym im przez teściów w odległości 4 km od
            nich. No więc zaczynają się dobre intencje teściów i stan od
            wielkiej miłości do wielkiej wojny...

            A my z mężem? Na razie mieszkamy 30km od nich i planujemy mieszkać
            jeszcze dalej. I dobrze nam z tym bardzo! Polecam każedemu!
    • miacasa Re: prosba o rade 25.09.07, 19:18
      Nie pakuj się w żadne dobudówki do domu teściów, zamieszkajcie nawet w wynajętym
      ale samodzielnie i budujcie się oddzielnie, nawet gdyby to miało nastąpić nieco
      później. Dobrymi chęciami piekło brukowane, zna to chyba każda synowa, która
      choć trochę pomieszkała u teściów (Wasza dobudówka, będzie na ich działce, przy
      ich domu).
    • emilly006 Re: prosba o rade 28.09.07, 21:59
      Mieszkanie z rodzicami Twojego narzeczonego to moim zdaniem nienajlepszy pomysł.
      Nie znam pary, ktora mieszkając z rodzicami/teściami ma z nimi dobry kontakt.
    • miecka29 Re: prosba o rade 29.09.07, 21:14
      mieszkanie z tesciami/rodzicami - NIE!! nie znam przypadku zeby taki
      ukald skonczyl sie dobrze, ale nie skupilabym sie na tym, dziwi mnie
      obojetnosc Twojego przyszlego meza, moze najpierw jednak ustalcie
      czego chcecie oboje a pzniej podejmujcie dalekosiezne plany, wiem z
      doswiadczenia ze za duzo takiego planowania czesto prowadzi do
      rozczarowan, fakt placicie duzo za wynajem i napewno lepszym
      rozwiazaniem byloby placic nawet taka rate kredytu hipotecznego ale
      mieszkac na swoim. Z twgo co przeczytalam odnosze wrazenie ze
      naciskasz na narzeczonego glownie w kwestiach czysto praktycznach,
      sadze (z doswiadczenia) ze on sie troche w tym zagubil, mezczyzni
      nie lubia zmian, a Ty ciagle o tych zmianach mowisz, zebyscie nie
      zgubili tego co dla Was najwazniejsze, czyli Wy sami i wasze zycie,
      nie tylko finanse, mieszkanie, ale milosc, emocje........moze jestes
      dla narzeczonego zbyt pragmatyczna, dlatego tak sie ociaga z pewnymi
      decyzjami, nie ukrywam ze martwi mnie jego podejscie do daty slubu,
      co mu to przeszkadza w studiach? Przeprowdz z nim powazna rozmowe,
      moze to nie chodzi o mieszkanie, dobudowke, czy przerobienie pokoju
      na kuchnie, moze to cos innego, i pamietaj mezczyzna nigdy sie nie
      przyzna ze cos jest nie tak, czasem trzeba umiejetnie czytac
      pomiedzy wierszami, zapomnij na chwile o tym przyziemnym aspekie
      malzenstwa i spojrz na to wszystko z dystansu, sprobuj tez spojrzec
      na to wszystko oczami partnera.....Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka